Dodaj do ulubionych

Niezła... jazda

22.05.11, 09:30
Może ktoś wie, jakie są kulisy zatrudnienia na etat organizatora rekonstrukcji bitwy?
Stanowisko - Pełnomocnik Burmistrza d/s Ochrony Informacji Niejawnych w Urzędzie Miejskim w Łomiankach? (www.lomianki.pl/bip/media/2011/06/3102_informacja_o_wyniku_naboru.pdf). Z pewnością przy pierwszym, testowym zadaniu nowy pełnomocnik się sprawdził. Informacje "niejawne" o organizowanej imprezie od stycznia nie wyciekły do radnych. Dowiedzieli się oni OFICJALNIE na 2 dni przed sesją.

Co do kosztów. Nie chcę się wypowiadać, czy 366 tysiące wystrzelone w powietrze w 3-4 godziny to dużo, czy mało... Niech ocenią mieszkańcy. Jedno jest pewne. Radni i opinia publiczna winni o organizowanej imprezie wiedzieć z większym niż 2-dniowym wyprzedzeniem. Może też przydałoby się zarezerwować na ten cel jakieś środki w budżecie, a nie "na łapu capu" robić przesunięcia.

Rada dla burmistrzów. Grajcie panowie z radnymi fair, a więcej wydarzeń w gminie toczyć się będzie po waszej myśli...
Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: Niezła... jazda 22.05.11, 09:41
      Po co nam jakieś ambiotne imprezy? Lepiej przechlać tą kasę i poogladać fajerwerki na smętnych dniach Łomianek.
      • sindaco2006 Re: Niezła... jazda 22.05.11, 09:52
        krzysiom1 napisał:

        > Po co nam jakieś ambiotne imprezy? Lepiej przechlać tą kasę i poogladać fajerwe
        > rki na smętnych dniach Łomianek.

        Czy te pieniądze nie zostały przypadkiem przesunięte na poprawę stanu infrastruktury edukacyjno-sportowej w Szkole Podstawowej w Sadowej?
        • swarozyc314 Re: Niezła... jazda 22.05.11, 11:58
          Poraża fakt wydawalnia kasy gminnej na inne cele niż się deklarowało podczas szumnej kampanii wyborczej. Również poraża, że odbywa się to w tajemnicy, a miało być jawnie i z konsultacjami społecznymi, oraz fakt że konsultacje te ogranicza się jedynie do sołtysów. Poraża też, że mimo ustaw odbywa się wybór organizatorów bez przetargu!
          Dobrze że istnieje korek w postaci rady, bo inaczej pieniądze gminne popłynęły by szeroka struga tam gdzie chce burmistrz a nie społeczność. A PISaki niech piszą sobie ku chwale kolejnych podziałów rodaków, na patriotów i dobrych patriotów PISakowych, którym aż się im raczki trzęsą by dorwać się, do kasy gminnej i wydawać pieniądze gminne na cele w ich pojęciu "patriotyczne", by nadal budować sławetną acz pusta mateologię narodu z pod znaku krzyża na krakowskim przedmieściu.
      • esscort Re: Niezła... jazda 22.05.11, 12:07
        krzysiom1 napisał:

        > Po co nam jakieś ambiotne imprezy? Lepiej przechlać tą kasę i poogladać fajerwe
        > rki na smętnych dniach Łomianek.

        Krzysiom, ale popatrz obiektywnie. Czy ty lub ktokolwiek (np. jakaś firma) dalby kasę, gdyby mu to w ten sposób przedstawiono. Przecież to zrobiono kompletnie po amatorsku, działanie na zasadzie "Szlachta na koń wsiędzie, ja z synowcem na czele i jakoś to będzie".
        Czy nie powinno się przedstawić czegoś w rodzaju biznes-planu - co chcemy osiągnąć, co ile ma kosztować, kto za co ma zapłacić itp. Tak jak to się normalnie robi. Tymczasem powiedziano, że nie wiadomo, gdzie to się odbędzie, ale zanosi się na 100 koni, jakiś czołg i samolot i że potrzebne są pieniądze, ale nie wiadomo, ile, dla kogo i za co. Pełno ogólników, żadnych konkretów. Wyobrażasz sobie, co by zrobił zarząd jakiejś firmy, gdyby ktoś z czymś takim przyszedł?
        • krzysiom1 Re: Niezła... jazda 22.05.11, 12:30
          Nie wiem. Nie wypowiadam się w kwestiach formalnych dotyczących sposobu organizacji imprezy, tylko popieram sam pomysł jej organizacji.
          Dziwne, że dopiero teraz podjęliśmy ten temat a nie kilka lat wcześniej.
          Z tego co wiem trudno już się "wcisnąć" w kalendarz rekonstrukcji.
          • roberto19633 Re: Niezła... jazda 22.05.11, 18:15
            krzysiom1 napisał:

            > Nie wiem. Nie wypowiadam się w kwestiach formalnych dotyczących sposobu organiz
            > acji imprezy, tylko popieram sam pomysł jej organizacji.
            > Dziwne, że dopiero teraz podjęliśmy ten temat a nie kilka lat wcześniej.
            > Z tego co wiem trudno już się "wcisnąć" w kalendarz rekonstrukcji.

            Bo kilka lat wcześniej jeszcze żyła spora ilość ludzi którzy pamiętali co się tu działo we wrześniu 1939. Hej ,hej Ułani....................... , pomysł do bani.
            • dorota.alex Re: Niezła... jazda 23.05.11, 09:30
              To podstawowa zasada rządząca takimi rekonstrukcjami na świecie - nie należy "bawić się" w bitwy, których uczestnicy lub ich dzieci jeszcze żyją. Nie ma wątpliwości co do bitew średniowiecznych, kampanii napoleońskiej, wojny secesyjnej. Ale I wojna światowa a zwłaszcza II wojna jest jeszcze zbyt "świeżym" wydarzeniem. Nawet jeżeli bezpośredni uczestnicy już nie żyją, to żyje mnóstwo osób, które straciły w tych bitwach ojców - nie należy robić z ich tragedii atrakcji turystycznej promującej miasto!
        • lomek2 Re: Niezła... jazda 23.05.11, 19:13
          Strzeliłby pomysłodawcy kopa w dupę aż by zagrzmiało.
          Wszechobecne problemy ekonomiczne powodują że każdy dobry gospodarz ogląda każda złotówkę 5 razy zanim wyda. Cztery stówy to dla takiej gminy jak Łomianki nie jest grosz mały.
          Co miałaby niby taka impreza dać ludziom poza 3 godzinami radochy? Jaki dalekowzroczny cel pomóc zrealizować? Przyciągnąć bogatych mieszkańców? Inwestorów? Turystów z kasą? Jak ten monument z plastiku w szczerym polu pod Świebodzinem, gdzie ani coś kupić, ani zjeść, ani się wysr...?
    • was2000 Re: Niezła... jazda 22.05.11, 19:31
      wydają tak bo nie są ich, jak były by ich ,to by ani grosza nie dali.
    • cnz66 Re: Niezła... jazda 23.05.11, 20:17
      Można manipulować wszystkim, nawet kosztami szarży. Natomiast podawanie, że koszty szarży wyniosą prawie 400 z budżetu jest nieprawdziwe. Z tego co wiem koszt ze strony gminy to 100 tyś, reszta ma pochodzić ze środków poza budżetowych. Te 100 tyś to dużo mniej niż w latach poprzednich, gdzie koszty wynosiły znacznie więcej na zwykłe dni Łomianek.

      Mogą nasze władze nic nie robić, wtedy też będzie jazgot na forum. Radni PO i ŁNŁ zwyczajnie się przestraszyli, wielkości imprezy.
      Nie ma się co dziwić radnym, od takiej imprezy lepiej jak na tej samej sesji sami sobie podnieśli diety do 1980 zł.
      • phalena Re: Niezła... jazda 23.05.11, 20:34
        Cnz nie masz racji. Nieważne ile kosztowały dni Łomianek w poprzednich latach. Uważam, że przy skąpych finansach pomysł jest nie na miejscu, do tego przy licznych zapowiedziach daleko idących oszczędności ze strony władz. Ciekawe, że uważasz, że 100 tys. zł to niewiele? A te "środki pozabudżetowe" kto wyłoży? Uważasz, że każda rozmowa na forum o naszej władzy, gdy nie idzie po twojej myśli, to "jazgot"?
        • hornet-lom Re: Niezła... jazda 23.05.11, 20:59
          Ja natomiast uważam że Burmistrza mamy na poziomie. Jest tylko jeden szkopół
          kto go tak ,,zakręcił,, niespełnioną wizją szarży?
          Ułan , czy jaki inny niespełniony odtwórca naszej zamierzchłej pełnej heroizmu i poświęcenia przeszłości. Chwała zwyciężonym , i poległym. Tym ostatnim należy się wieczna pamięć.
          Kto zagra Niemców i czy przebieranie się w te cholerne i znienawidzone mundury ma sens? Znowu w Łomiankach będą panoszyły się mundury w kolorze feldgrau. I nie daj bóg żółte - NSDAP. Jeżeli kogoś takiego zobaczy świadek tamtych dni nie będzie chyba się obrażał taki ,,niemiec,, jak dostanie z liścia w ,, dekiel,,.
          A żeź Woli podczas powstania 1944 pamiętacie z historii?. Kto nie pamięta to niech sobie idzie ,, wermacht,, pooglądać,
          • esscort Re: Niezła... jazda 23.05.11, 21:18
            hornet-lom napisała:

            > Kto zagra Niemców

            Nie ma problemu. Znam ludzi, którzy co roku walczą pod Grunwaldem. Nie maja problemu z przebieraniem się za krzyżaków a nawet lubia to. Przecież to nie jest naprawdę tylko zabawa
            • dorota.alex Re: Niezła... jazda 24.05.11, 10:22
              Różnica polega na tym, że żywego Krzyżaka nikt na oczy nie widział. A żywy wermacht widziało wiele osób. Moja babcia i moja teściowa często wspominają czasy wojny i spotkania z Niemcami - babcia jako młodziutka mężatka z maleńkimi dziećmi, a teściowa jako kilkuletnie dziecko. Im udało się przeżyć, miały szczęście. Ale myślę, że widok atakującego niemieckiego czołgu byłby dla nich szokiem...
      • hornet-lom Re: Niezła... jazda 23.05.11, 20:43
        Tak tylko wypłacając dietę wiesz komu płacisz i masz nadzieję na efakty.
        natomiast wywalając pieniądze na szarżę nie wiesz do końca czy to się zwróci. Oraz
        czy to jest warte tych pieniędzy. Szkoda Burmistrza , ...............
        Nawet 100 000 to zdecydowanie wygórowana cena, wziąwszy pod uwagę że takie stowarzyszenia rekonstrukcji to zazwyczaj organizacje zrzeszające amatorów i na dodatek działające w/g zasady non profit.
        To na co ta kasa Drogi panie z kancelarii tajnej. Na obrok dla ,, kunia,,?
        • phalena Re: Niezła... jazda 23.05.11, 20:54
          hornet-lom napisała:> natomiast wywalając pieniądze na szarżę nie wiesz do końca czy to się
          zwróci. Oraz
          > czy to jest warte tych pieniędzy.

          Ależ nie zwróci się, bo jak?! Nawet, gdyby szarża miała być "za biletami", ale szarża za biletami? Żeby się zwróciło, musiałby taki bilet na szarżę kosztować więcej niż na Euro2012. Czy jest warte tych pieniędzy? Moim zdaniem, nie. Może władze namyślą się jeszcze raz na poważnie? Żaden uszczerbku nie będzie, gdy wycofają się z nietrafnej decyzji, a kasa zyska.
      • esscort Re: Niezła... jazda 23.05.11, 21:16
        cnz66 napisał:

        >na tej samej sesji sami sobie podnieśli diety do 1980 zł

        To akurat faktycznie trudno wytłumaczyć. Nawet jeśli się weźmie pod uwagę, że diety 10 radnych to 1 pensja doradcy z samoobrony. Nie powinni tego robić a już na pewno nie w tym czasie i w takiej wysokości.
        • tuzimka Re: Niezła... jazda 23.05.11, 22:33
          esscort napisał: > To akurat faktycznie trudno wytłumaczyć.

          To fakt. W "uzasadnieniu", które jakoś tak bardzo, bardzo szybciutko przeczytał (jakby się wstydził) p. radny Staniak powiedziano, że wysokość diety radnych nie była zmieniana od siedmiu lat. Ale mamy przecież wielu radnych, którzy są radnymi po raz pierwszy - powiedziałabym, że przynajmniej wobec nich to brzmi jednak jakoś dziwacznie. "Dieta ma stanowić rekompensatę za pracę radnego i za czas poświęcony na kontakty z mieszkańcami" - w takim razie to raczej niektórzy radni powinni wypłacić rekompensatę mieszkańcom. Podwyżkę dostaną wszyscy, a zdaje się, że nie zawsze ten kontakt z mieszkańcami niektórym radnym dobrze wychodzi :( I co z tymi, którzy od początku jeszcze nie odezwali się ani jednym, jedynym słowem - "mowa jest srebrem, a milczenie złotem"?
          • esscort Re: Niezła... jazda 23.05.11, 22:50
            No właśnie.
            Moim zdaniem dieta radnego to coś w rodzaju zwrotu ponoszonych kosztów związanych z pełnieniem funkcji. Żeby uprościć sprawę i nie prowadzić jakichś skomplikowanych czynności dokumentujących ponoszone koszty wprowadzono coś w rodzaju ryczałtu. I bardzo słusznie. Natomiast radny to nie praca zawodowa. Radny pracuje społecznie. Traktowanie diety jako wynagrodzenia za pracę jest nieporozumieniem
            • tuzimka Re: Niezła... jazda 23.05.11, 23:03
              A Stefan Prawo tak prosił, żeby radni raczej sobie obniżyli. No i widać jak tu się liczy głos wyborcy.
              • 4jik Re: Niezła... jazda 23.05.11, 23:06
                Warto podliczyć i podać nazwiska radnych bezrobotnych, wtedy wszystko stanie się jasne.
                Skoro dieta ma być wyrównaniem za utracone korzyści z pracy, za co dietę dostają niepracujący? Ma ktoś listę radnych bez pracy?
                • marek_guz Re: Niezła... jazda 24.05.11, 11:16
                  4jik napisał:

                  > Warto podliczyć i podać nazwiska radnych bezrobotnych, wtedy wszystko stanie si
                  > ę jasne.
                  > Skoro dieta ma być wyrównaniem za utracone korzyści z pracy, za co dietę dostaj
                  > ą niepracujący? Ma ktoś listę radnych bez pracy?

                  Ba filmie www.lomianki.info/document.php?did=2195 wszystko widać. Widać też kto się najbardziej tłumaczy z tych podwyżek :) Bezrobotni?

        • przyjaciel_siara Re: Niezła... jazda 24.05.11, 11:19
          esscort napisał:

          Nie powinni tego robić a już na pewno nie w tym czasie i w takiej wysokości.

          Czy znasz jakiś dogodny czas na podwyżki? Jeśli podwyżki nie w takiej wysokości, to w jakiej?

          Na podwyżki nigdy nie ma dobrego czasu i nigdy nie będą one wysokości satysfakcjonującej, w szczególności osoby, które ich nie otrzymują.

          Wydaje mi się, że czegoś tu wszyscy nie dostrzegamy. Oczywiście jestem tego samego zdania, iż praca radnego jest pracą społeczną, a wynagrodzenie jedynie rekompensatą (w uproszczeniu) za czas oraz sprzęt wykorzystywany podczas pełnienia niniejszej funkcji: telefon, dojazdy itp.
          Przy czym zapominamy, że praca radnego nie powinna ograniczać się jedynie do uczestnictwa w Komisjach oraz Sesjach. To praca również w terenie. Spotkania z mieszkańcami, spotkania z urzędnikami, wieczne wertowanie dokumentów itp. Czasem trzeba pojechać do Nowego Dworu, czasem do Warszawy, czasem do Babic... Czasem wiele razy w jednej sprawie.

          I o ile radni będą wykonywali swoje obowiązki sumiennie tzn. mieszkańcy będą mieli z ich pracy wymierne korzyści, niech biorą dietę taką, jaką uchwalili. Jeśli nie będą się angażowali - wyborcy ich ocenią i za 4 lata nie zostaną wybrani ponownie radnymi. Samo życie. To jak z robieniem zakupów. Udane - korzystamy z danego dostawcy, bo mamy do niego zaufanie. Nieudane - szybko o nim zapomnimy. I możemy jedynie pluć sobie w brodę, że przepłaciliśmy...

          Pilnujmy w ten czas radnych, by angażowali się pełnym sercem w to, co robią. Dzwońmy i piszmy interpelacje. Wykorzystajmy radnych podczas tych 4 lat ich kadencji na maxa! I nie zaglądajmy im już do kieszeni, bo to... małostkowe.

          Twój przyjaciel Siara
          • esscort Re: Niezła... jazda 24.05.11, 11:34
            Moim zdaniem te podwyżki to żenada.
            • przyjaciel_siara Re: Niezła... jazda 24.05.11, 15:42
              esscort napisał:

              Moim zdaniem te podwyżki to żenada.

              Zabrakło "I już!" no i... tupnięcia nogą ;)

              Twój Przyjaciel Siara
              • tessoro79 Re: Niezła... jazda 24.05.11, 17:15
                40 miesięcy x 1600 zeta =64000 zł nieopodatkowanych x 21 myślicieli z rady: 1 334 000 zł. warto trochę poudawać w czasie wyborów nieprawdaż?
              • tuzimka Re: Niezła... jazda 24.05.11, 18:34
                Przyjacielu Siaro, Twoja argumentacja wydaje mi się powierzchowna, tak samo jak "uzasadnienie" przedstawione na sesji. Oczywiście, nie kwestionuję, że radni, a przynajmniej wielu spośród nich, może nawet przeważająca większość stara się wypełniać swoje obowiązki tak jak potrafi najlepiej i poświęca dużo prywatnego czasu. Tych radnych mieszkańcy doceniają przez wybór na kolejną kadencję. Oczywiście, nie kwestionuję, że radnym na pewno należy się rekompensata za "sprzęt", telefon czy dojazdy. W uzasadnieniu inicjatorzy uchwały podkreślali, że podwyżka należy się właśnie m.in. dlatego, że wzrosły ceny "artykułów biurowych".

                Podstawowe pytania są następujące: czy ktoś próbował to podliczyć?
                Jaka była podstawa do podwyżki właśnie w takiej, a nie innej wysokości? Czy materiały biurowe, papier i wkłady do długopisów podrożały aż tak dużo, żeby radni nie mogli ich kupić za dotychczasową dietę? Czy nagle radnym przybyło obowiązków na tyle, że zużywają ich więcej? Czy wzrosły aż tak znacznie "służbowe" przejazdy poszczególnych radnych?

                To są elementarne pytania, na które trzeba było odpowiedzieć wobec mieszkańców na sesji. Ale to nie było w ogóle poruszone :(

                Jak już porównujesz Radę do sklepiku, do którego idzie się po zakupy - to chociaż uważam,
                że to nie jest na miejscu porównanie - to pamiętaj, że towar w sklepiku ogląda się w relacji "jakość/cena" przed kupieniem go. Mogą i mają prawo mieszkańcy oceniać radnych w podobny sposób. Nie widziałabym niczego małostkowego w krytycznym podejściu do ich diet, bowiem ściśle biorąc to nie są tylko ich wyłącznie "ich (radnych) kieszenie", Przyjacielu, tylko także nasze. Z jednej strony, uznajesz, że praca radnego jest pracą społeczną, ale z drugiej - tak jakbyś żądał, aby cała była "rekompensowana" (czy wynagradzana). Więc jest społeczna, czy nie jest?
                • przyjaciel_siara Re: Niezła... jazda 24.05.11, 21:25
                  tuzimka napisała:

                  Przyjacielu Siaro, Twoja argumentacja wydaje mi się powierzchowna, tak samo jak "uzasadnienie" przedstawione na sesji. Oczywiście, nie kwestionuję, że radni, a przynajmniej wielu spośród nich, może nawet przeważająca większość stara się wypełniać swoje obowiązki tak jak potrafi najlepiej i poświęca dużo prywatnego czasu. Tych radnych mieszkańcy doceniają przez wybór na kolejną kadencję. Oczywiście, nie kwestionuję, że radnym na pewno należy się rekompensata za "sprzęt", telefon czy dojazdy. W uzasadnieniu inicjatorzy uchwały podkreślali, że podwyżka należy się właśnie m.in. dlatego, że wzrosły ceny "artykułów biurowych".

                  Podstawowe pytania są następujące: czy ktoś próbował to podliczyć?
                  Jaka była podstawa do podwyżki właśnie w takiej, a nie innej wysokości? Czy materiały biurowe, papier i wkłady do długopisów podrożały aż tak dużo, żeby radni nie mogli ich kupić za dotychczasową dietę? Czy nagle radnym przybyło obowiązków na tyle, że zużywają ich więcej? Czy wzrosły aż tak znacznie "służbowe" przejazdy poszczególnych radnych?

                  To są elementarne pytania, na które trzeba było odpowiedzieć wobec mieszkańców na sesji. Ale to nie było w ogóle poruszone :(

                  Jak już porównujesz Radę do sklepiku, do którego idzie się po zakupy - to chociaż uważam,
                  że to nie jest na miejscu porównanie - to pamiętaj, że towar w sklepiku ogląda się w relacji "jakość/cena" przed kupieniem go. Mogą i mają prawo mieszkańcy oceniać radnych w podobny sposób. Nie widziałabym niczego małostkowego w krytycznym podejściu do ich diet, bowiem ściśle biorąc to nie są tylko ich wyłącznie "ich (radnych) kieszenie", Przyjacielu, tylko także nasze. Z jednej strony, uznajesz, że praca radnego jest pracą społeczną, ale z drugiej - tak jakbyś żądał, aby cała była "rekompensowana" (czy wynagradzana). Więc jest społeczna, czy nie jest?


                  Droga Tuzimko,
                  Ja tylko, mam nadzieję, króciutko :) Nie chcę się tu odnosić do uzasadnienia radnych, które według mnie było, rzekłbym, dość infantylne i chyba nie do końca na poziomie. Nikt na pewno tego nie podliczał, jaka musi być wysokość podwyższenia uposażenia. Z prostej przyczyny. To jest niepoliczalne. Bowiem w masie 21 radnych ciężko jest określić jednoznacznie który pracuje rzetelnie, poświęcając np 8 godzin dziennie pracy na rzecz Gminy, a kto jedynie traktuje funkcję radnego, jako wypromowanie własnej osoby, ot tak na wszelki wypadek. Wiadomo, co życie przyniesie?
                  Na ocenę przyjdzie czas. Niestety, dopiero za niecałe 4 lata. Mieszkańcy zweryfikują swój wybór. To dotyczy również burmistrza, a może przede wszystkim burmistrza, bo to on jest na "świeczniku".

                  Piszesz: "towar w sklepiku ogląda się w relacji "jakość/cena" przed kupieniem go", jednak póki go nie wypróbujesz, nie wiesz tak naprawdę, co jest wart :/ Tak samo jest z burmistrzem, czy radnym, którego wybrałaś... Lecz jeśli myślisz, że rola Twoja się na tym kończy i wystarczy, iż będziesz obserwowała bieg wydarzeń to się mylisz. Nie chowaj głowy w piach i nie narzekaj. Płacisz? - Wymagaj. Ale nie tu na forum. Sprawdź skuteczność swojego radnego i mobilizuj go do działania. Zasypuj go zadaniami. Jest tyle spraw do zrobienia.... Niech zapracuje na to bogactwo, którego się na Tobie, między innymi, dorobi. Nie oceniaj radnych siedząc z boku i wpatrując się w wyniki głosowania. Praca radnych winna być pracą GŁÓWNIE między sesjami. Tak powinno, moim zdaniem, być.

                  Uważam, że praca radnego powinna być postrzegana, mimo wszystko, jako praca stricte społeczna a wynagrodzenie, jedynie jako rekompensata. Jeśli potrafisz określić, jak wysoka winna być to rekompensata - jesteś WIELKA.

                  Twój Przyjaciel Siara
                  • tuzimka Re: Niezła... jazda 24.05.11, 22:17
                    przyjaciel_siara napisał:

                    > Nie chcę się tu odnosić do uzasadnienia ra
                    > dnych, które według mnie było, rzekłbym, dość infantylne i chyba nie do końca na
                    poziomie.

                    A no właśnie.

                    > Nikt na pewno tego nie podliczał, jaka musi być wysokość podwyższen
                    > ia uposażenia. Z prostej przyczyny. To jest niepoliczalne. Bowiem w masie 21 ra
                    > dnych ciężko jest określić jednoznacznie który pracuje rzetelnie, poświęcając n
                    > p 8 godzin dziennie pracy na rzecz Gminy, a kto jedynie traktuje funkcję radneg
                    > o, jako wypromowanie własnej osoby, ot tak na wszelki wypadek.

                    Otóż nie, jako że to dwie różne sprawy, których nie należy sprowadzać do siebie.

                    1. Tak, jakość pracy danego radnego ocenimy podczas wyborów.
                    2. Ale ja pytałam o rzeczy bardzo konkretne i policzalne, cytuję: Czy materiały biurowe, papier i wkłady do długopisów podrożały aż tak dużo, żeby radni nie mogli ich kupić za dotychczasową dietę? Czy nagle radnym przybyło obowiązków na tyle, że zużywają ich więcej? Czy wzrosły aż tak znacznie "służbowe" przejazdy poszczególnych radnych? czyli te rzeczy, które odbijają się na kosztach pracy radnego i mogłyby uzasadniać podwyższenie diety. Można jeszcze zapytać, czy np. wzrosły ceny rozmów telefonicznych czy raczej spadły?

                    Powiedziałam, że nie odmawiam radnym rekompensaty. Z Twojej odpowiedzi nasuwa się jeden wniosek, podwyżka została wzięta "z kapelusza", jakieś mleko się rozlało. To nie ja jestem od określania wysokości rekompensat, nie muszę być WIELKA.

                    Śledzę pracę "swojej" radnej, nie narzekam i jestem dość zadowolona. Pewne uwagi miałabym. Panią radną wybrano powtórnie - na drugą kadencję.
                    • przyjaciel_siara Re: Niezła... jazda 24.05.11, 22:34
                      Tuzimko,

                      Nie przeliczaj obecnej diety radnych na długopisy, wkłady czy papier, bo to śmieszne. Pisałem już. Tak jak i Ty się nie zgadzam z taką argumentacją. I nie wiem, czy kwota została wzięta z "kapelusza", czy została przez wnioskodawców w jakiś sposób wyliczona... Nie mam bladego pojęcia, w jaki sposób wyliczano również poprzednią kwotę. Może Ty wiesz dlaczego poprzednio była kwota wynosiła akurat 1.100? Chyba 1.100, jeśli się pomylę popraw mnie.
                      Przy okazji, według Ciebie - 1.100 to było dużo, mało, czy w sam raz?

                      Miło, że chwalisz jedną z radnych, ale nie poprzestawaj na tym - ciśnij, tak jak ja cisnę swojego radnego (również weterana) :)

                      Twój Przyjaciel Siara
                      • esscort Re: Niezła... jazda 24.05.11, 23:46
                        Oczywiście, że wk,lad radnych jest różny, ale przeciez trudno by było to jakoś wymierzyć, bo kto miałby to robić.? Odrzucam ocenę polegającą na samym udziale w posiedzeniach rady lub komisji, bo przecież wcale nie jest tak, że dobry radny to ten, który chodzi na zebrania (co oczywiście nie znaczy, że radny nie powinien przychodzić na sesje).
                        Dla mnie trudny do przyjęcia jest termin zgłoszenia wniosku o wyższą dietę. Bo okazuje się, że jedną z pierwszych decyzji radnych w kadencji był wniosek o wyższą dietę. Jeszcze na dobre nie zaczęła się praca, a już zażądano podwyżki diety. Nie przemawia do mnie argument, że od 2002 czy od 2003 nie podnoszono diety. Przecież nikt nikomu nie każe ponownie kandydować.
                        Nie zawsze zgadzam się z radnym Tadeuszem Krysteckim, ale tym razem się zgadzam - jeśli oczekuje się oszczędności od administracji, to należałoby zacząć od pokazania, że samemu się jest oszczędnym. W przeciwnym razie te wezwania do racjonalizacji wydatków są nic nie warte.
                      • tuzimka Re: Niezła... jazda 25.05.11, 00:05
                        przyjaciel_siara napisał:>
                        Nie mam bladego pojęcia, w jaki sposób wyliczano równie
                        > ż poprzednią kwotę. Może Ty wiesz dlaczego poprzednio była kwota wynosiła akura
                        > t 1.100?

                        Pytanie, na które nie podam Ci odpowiedzi, bo skąd miałabym ją wziąć? Jeżeli poprzednio nawet były jakieś obliczenia, to są pewnie głęboko schowane w archiwach rady i nie myśl, że miałabym chęć tam grzebać i możliwość. Chyba się pokazuje, że oboje myślimy o tym samym, że dobrze byłoby chociaż raz dowiedzieć się, według czego radni ustalają swoje diety, czym się kierują poza uznaniem, że właśnie tyle chcą wziąć.
                        • przyjaciel_siara Re: Niezła... jazda 25.05.11, 07:36
                          Tuzimko. Tak, to rzeczywiście ciekawe, jak zostały zrobione wyliczenia i kto je robił, że wyszło akurat na tyle, na ile wyszło. Nie spodziewam się jednak, by zastosowano do wyliczeń tych elementów matematyki wyższej lub by były choć trochę wzięte pod uwagę czynniki mikro i makro ekonomiczne ;)

                          Esscorcie, piszesz: "Dla mnie trudny do przyjęcia jest termin zgłoszenia wniosku o wyższą dietę. Bo okazuje się, że jedną z pierwszych decyzji radnych w kadencji był wniosek o wyższą dietę."
                          Wiesz dobrze, że NIE ISTNIEJE "łatwy do przyjęcia" termin złożenia takiego wniosku. No. Chyba, że jesteś w stanie termin taki wskazać. Kiedy radni mają występować o podwyżki diet, jak nie na początku kadencji. Nie spodziewałeś się chyba, że będzie to jedna z ostatnich decyzji radnych pełnionej kadencji. Mylisz przyznawanie "diet" z przyznawaniem "odpraw" ;)

                          Wasz Przyjaciel Siara
                          • esscort Re: Niezła... jazda 25.05.11, 08:39
                            przyjaciel_siara napisał: Chyba, że jesteś w stanie termin taki wskazać. Kiedy radni mają występ
                            > ować o podwyżki diet, jak nie na początku kadencji.

                            Myślę, że początek kadencji jest najgorszym momentem na takie decyzje. Gdybym zatrudnił pracownika, ustalił z nim zasady, a on po miesiącu by przyszedł po podwyżkę...
                            OK, wiem, że radny to nie pracownik, a dieta to nie pensja, ale jednak należało najpierw popracować, pokazać, że się jest aktywnym, że coś się robi, a nie w pierwszej kolejności wystąpić o kasę. W dodatku kontekst był beznadziejny, bo najpierw walka o zmniejszenie kosztów administracyjnych, a zaraz potem podwyżka dla siebie. To z pewnością nie było wiarygodne. No ale stało się. Radni wiedzą, co robią, niech wyborcy ich oceniają.
                            • przyjaciel_siara Re: Niezła... jazda 25.05.11, 09:11
                              esscort napisał:

                              No ale stało się. Radni wiedzą, co robią, niech wyborcy ich oceniają.

                              Tak jest. Przyjdzie czas na ocenę.

                              Twój Przyjaciel Siara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka