Dodaj do ulubionych

Odbiór trawy

12.08.13, 11:48
Ciekaw jestem Waszych spostrzeżeń - u mnie góra worków z trawą jest wyższa niż płot. Dodatkowo, w wyniku ostatnich opadów wszystko ocieka wodą i jest właściwie nie do ruszenia. Trawa zaczęła się poważnie rozkładać w workach i śmierdzi kosmicznie. Jak sobie radzicie z tymi problemami? Ja nie mam pomysłu na to, co zrobię przez kolejne tygodnie oczekiwania na odbiór.
Obserwuj wątek
    • esscort Re: Odbiór trawy 12.08.13, 12:00
      U mnie jest tak, że w czerwcu odbiór trawy był na początku miesiąca, a w lipcu będzie pod koniec miesiąca. A zatem faktycznie część trawy przeleży w workach prawie 2 miesiące, zanim zostanie odebrana. Nie wiem, kto i dlaczego wymyślił tak odległy w czasie odbiór.
      Zawiózłbym to sam pod oczyszczalnię, ale nie mam przyczepy, poza tym ten punkt odbioru jeszcze nie działa.
      Co robię? W zasadzie nic, poza przeklinaniem, gdy przechodzę obok tych worków. Komuś uszy się czerwienią, ale to dla mnie żadna satysfakcja
      • brycezion Re: Odbiór trawy 12.08.13, 12:39
        W lipcu odbiór na moim osiedlu był 3-go, a w sierpniu 12-go. Zebrało się 4 worki zielonego. Ale w ostatnim czasie były takie upały. Na dzień otwierałem worki, bo też nie lubię jak śmierdzi. Trawa wyschła na pieprz.
        Nie muszę więc przeklinać na nikogo.
        • esscort Re: Odbiór trawy 12.08.13, 13:00
          No tak. Niektórzy mają zawsze z górki.
          W lipcu miałem odbiór 4 lub 5, a w sierpniu ma być 26. Czyli to prawie 2 miesiące.
          Mnie nie było przez dłuższy w domu. Nie mogłem otwierać worków na dzień, więc wszystko się ładnie zakisiło w ten upał :(
          Na szczęście, jak widzę harmonogram się nieco ustabilizował i do końca roku odbiór ma być mniej więcej w tym samym okresie miesiąca.
          I tak muszę dodatkowo zamówić Bysia, bo przecież nie będę przez te wory z trawą i segregowanym przez miesiąc łaził, więc spoko.
          Nie dostałem jeszcze pojemnika i raz dostałem 1 worek, ale mam jeszcze swój zapas. Słyszę jednak, że inni dostają.

          • mo-7 Re: Odbiór trawy 12.08.13, 13:46
            Ja też nie mam pojemnika. No i mam ciekawsze rzeczy do robienia niż otwieranie i zamykanie worków, z których śmierdzi. Gdyby to wszystko zalał dodatkowo deszcze środku byłyby nie do podniesienia z ziemi. Zresztą jestem przekonany, że na pewno się porwą przy próbie ich podniesienia.
            • offnick Re: Odbiór trawy 12.08.13, 16:29
              mo-7 napisał: Zresztą jestem przekonany, że na
              > pewno się porwą przy próbie ich podniesienia.

              To jak wyobrażasz sobie odbiór bez podnoszenia?
              • j.urek Re: Odbiór trawy 12.08.13, 16:34
                O to to już odbierający pewnie się będzie musiał martwić. Właściciel jakoś te worki podsunie na ulice.
        • j.urek Re: Odbiór trawy 12.08.13, 19:07
          Brycek, twoja opowieść mnie urzekła. Prawie widzę jak codziennie rano suszysz skoszoną trawę, otwierasz worek, przewietrzasz trawę w ciągu dnia, , a wieczorem worek zamykasz.
          Jestem pod wrażeniem. Powinieneś aplikować o stanowisko pełnomocnika burmistrza do spraw śmieci. Gdyby ci dobrze zapłacili, to na pewno po kilku miesiącach byś wykonał opracowanie pokazujące, jak każdy powinien gospodarować śmieciami żeby w ogóle nie absorbować urzędu.
          • mo-7 Re: Odbiór trawy 13.08.13, 07:39
            Albo bez absorbowania firmy zajmującej się wywozem śmieci :-)
            • i_bella Re: Odbiór trawy 13.08.13, 10:06
              A kto Wam wcześniej skoszoną trawę odbierał? U mnie zawsze był z tym problem, wywóz śmieci odbywał się co tydzień, ale pojemnik był zawsze dobrze zapełniony, także w sezonie "trawiastym" miałam sporo problemu. Dla mnie odbieranie odpadów zielonych to dodatkowa usługa, w porównaniu z tym, co miałam wcześniej.
              • j.urek Re: Odbiór trawy 13.08.13, 11:04
                Dla mnie też zawsze był problem. I oczywiście jest to dodatkowa usługa. Ale czy to znaczy, że ma być wykonywana źle? Przecież ktoś się tego podjął, stwierdził, że wykona, bierze za to pieniądze. Powiedzmy, że miałaś zawsze problem z wożeniem dzieci do szkoły. Spóźniały się albo sterczały pod szkołą, bo się nie wyrabiałaś. Więc wynajęłaś taksówkarza, żeby zawoził i odbierał dzieci. Taksówkarz się zgodził, ustaliliście opłaty. Czy uznasz, że może to robić byle jak, bo przecież ty też miałaś z tym problem?
                • i_bella Re: Odbiór trawy 13.08.13, 12:07
                  no nie, mówisz o innej sytuacji, kiedy SAMA sobie wszystko organizuję, najlepiej jak potrafię i wymagam. Tutaj jest inaczej, dlatego przyglądam się i zauważam również plusy. Ja po prostu nie rozumiałam, dlaczego wcześniej nie mieliście problemu z trawą, bo ja go miałam ZAWSZE.
                  Poza tym, ciągle dostaję jakieś worki na śmieci, a jeszcze nie pozbyłam się nawyku ich kupowania ;)
                  • esscort Re: Odbiór trawy 13.08.13, 13:49
                    i_bella napisała:
                    > Poza tym, ciągle dostaję jakieś worki na śmieci, a jeszcze nie pozbyłam się naw
                    > yku ich kupowania ;)

                    Pewnie wpadłaś w oko jakiemuś facetowi od worków, więc kreci się pod domem i zostawia worki, żeby zwrócić na siebie uwagę. Faceci tak maja, jak im kobieta wpadnie w oko.

                    Pamiętam, że we wczesnej młodości albo późnym dzieciństwie, w każdym razie w czasie, gdy w człowieku hormony się gotują i jest zdolny do wielkich czynów, wpadła mi w oko dziewczyna, nazywana Mrówka. Miała zwężane dżinsy firmy Lee. Spotkaliśmy się tylko raz przelotnie, ale i tak byłem pewny, że żyjemy dla siebie. Wiedziałem, że mieszka w bloku nad tzw. kanałkiem i że ma psa. Poszedłem wiec w niedzielę rano do mojego kumpla, mającego ksywę Faraon, pożyczyłem od niego psa (nie zdradzając szczegółów) ii wyruszyłem pod blok Mrówki. Wykombinowałem, że łatwo będzie zacząć rozmowę "na psa". Gdy ona wyjdzie na spacer, to będę udawał, że spotkaliśmy się przypadkowo, pieski zaczną się obwąchiwać, spytam jej, jak się jej pies nazywa, czy sama go kapie, no a potem już jakoś pójdzie i spełni się przeznaczenie.
                    Siedziałem na ławce pod blokiem kilka godzin, ale Mrówka nie wychodziła. W następną niedziele było to samo. I w kolejną też. W ogóle mnie to nie zrażało. A z pieskiem Faraona się polubiliśmy. Dopiero za czwartym razem patrze, a Mrówka wychodzi z klatki schodowej z małym pudelkiem na smyczy i wali prosto na mnie, z daleka się uśmiechając.
                    - Cześć - mówi - pamiętasz mnie? Poznaliśmy się kiedyś u Mandoliny. Widzę przez okno, że czasem siedzisz tu godzinami na ławce. Nie popilnowałbyś mojego Dropsa? Umówiłam się z Faraonem, a ten kundel ma rozwolnienie i musi być na dworze. W ciągu trzech godzin wrócę.

                    Wręczyła mi końcówkę smyczy Dropsa i radośnie poszła w tych obcisłych dżinsach Lee w kierunku domu mojego serdecznego kumpla Faraona.

                    Ja tylko raz dostałem z urzędu worek - mały, cienki :(
                    • i_bella Re: Odbiór trawy 13.08.13, 14:39
                      :D piękne, Ess.
                      Czasy tzw. wpadania w oko to ja juz mam raczej za sobą, poza tym żadnego z tych worków nie odebrałam osobiście, choć faktycznie przyjemnie by bylo wierzyć, ze jestem wybrana.....choćby do odbioru worków ;)
                      Przez wątek smieciowy zaczęłam jednak zachować się nieracjonalnie, i pomimo tego, ze mieszkam na dziwnej ulicy, gdzie wszystko idzie zgodnie z harmonogramem, zmusilam dziś mojego męża do pilnowania odbioru posegregowanych, które to przechowuję w prywatnym, plastikowym, 240 l pojemniku. Wystawiony skrupulatnie przed dom wczoraj wieczorem, ale przecież nie były to worki, tylko kubeł. Patrzył na mnie małżonek dziwnie, gdy przekonywalam go, ze może jednak nie wybiorą, bo smieci nie w workach, tylko w kuble i ze musi przypilnowac wszystkiego i w razie problemow smieciarzom wyjasnic, ze to posegregowane. Da świętego spokoju, myśle, nie podjął ze mną dyskusji w tym temacie, spokojnie dopilnowal odbioru i potwierdził mi, ze smieci zabrali bez żadnych problemów.
                      Dość niezręcznie mi otym pisać, bo naprawdę wszystko zabierają, worki mam, pojemnik tez, a nawet w gminie nie pracuję i w zasadzie nikogo ważnego nie znam. Zacznę chyba jednak wierzyć, ze to uroda i wdzięk wrodzony ;) inaczej tego wyjaśnić nie potrafię....;) a o smieciowych problemach w gminie czytać juz nie będę, dziwaczeję od tego i stwarzam problemy.
                • mo-7 Re: Odbiór trawy 13.08.13, 14:12
                  10/10

                  Dodam tylko, że kiedy nie było odbiorów skoszoną trawę rozrzucało się co tydzień i było jej przez to mniej. Teraz sterta rośnie po 5-6 tygodni (u mnie w sierpniu będzie 7) i gnije. A poza tym przecież za to płacimy więc dlaczego mamy się cieszyć ze źle wykonanej usługi? To nie te czasy! Płacę - wymagam. Proste. Nikt nikomu łaski nie robi przecież.
              • miu4 Re: Odbiór trawy 13.08.13, 11:08
                No właśnie miałam o to samo zapytać.
                Ja wcześniej dosypywałam trawę do kubła o ile było w nim miejsce, śmieci zabierane co 2 tygodnie, więc trawa też musiała poczekać. Gdy miejsca nie było to cudowałam, część na kompost, część podsypywałam pod krzaczki, część podkopywałam pod nowo sadzone roślinki, dosiewaną trawę, różnie, ale problem był. A jeszcze większy był z liśćmi.
                Teraz fakt czekam miesiąc (ostatni wywóz 1.08.) na kolejny wywóz 'zielonych', zbieram w worki, ale przynajmniej nie muszę kombinować.

                Pewnie wcześniej problemu nie było, bo trawa lądowała na niezabudowanej działce sąsiada, a teraz, no cóż, płaci więc wymaga :/
                • randolff Re: Odbiór trawy 13.08.13, 11:47
                  Ja ciągle wierzę, że gdy ruszy G-Szok na Brukowiej to będzie tam można wywieźć, poza gabarytami, wszystkie inne odpadki, których chcemy pozbyć się wcześniej niż przewiduje harmonogram odbioru.
                  Nie wyobrażam sobie trzymania w domu 3-4 worów z segregowanymi, nie mam tyle miejsca. Tak samo chciałbym mieć możliwość wywiezienia odpadków komunalnych, jeśli uznam, że za długo je trzymać pod domem do czasu wywozu, czy nadmiernej ilości odpadków zielonych. Taka jest chyba idea takiego punktu - nie chcesz czekać na wywóz, masz śmieci nie mieszczące się do pojemnika - nie wyrzucaj do lasy, przywieź do punktu odbioru śmieci.
                  Czekam więc cierpliwie na wielkie otwarcie i ogłoszenie zasad, godzin działania itp.
    • oj_tam_oj_tam Re: Odbiór trawy 16.08.13, 22:10
      Ja ładuję wszystko do jednego kontenera (mojego) i nie wnikam co oni z tym zrobią. Zadeklarowałem, że nie będę segregował i tak jeszcze będę przynajmniej do końca roku czekał. Jeżeli system zacznie nareszcie w miarę stabilnie funkcjonować. Będzie wiadomo co, kiedy i gdzie, to może wtedy się zdecyduję na segregację.
      ps. Czy Sita u was zabiera pojemniki stojące na posesjach w śmietnikach, czy trzeba im za każdym razem wystawiać je na ulicę ? Pytam, bo mieszkam w ścisłym centrum Łomianek i mój kontener zajmuje przynajmniej pół chodnika w oczekiwaniu na opróżnienie. Nigdy nie wiadomo ile godzin tam będzie stał. Zimą to już w ogóle sobie tego nie wyobrażam. Kiedy zalegający śnieg jest i tak dużym utrudnieniem dla pieszych to dodatkowo taki kontener może być niezłą zaporą ;)
      • ani51 Re: Odbiór trawy 17.08.13, 18:15
        Trawę jak na razie nieżle odbierają. Szkoda że tak rzadko, bo tygodniami kisi się w worku. Niestety nie potrafie czynić cudów jak niektórzy i trawa w worku z uwagi na parwa fizyki jakoś nie wysycha, lecz zaczyna kisić się. Nie znam cudownej recepty na suszenie trawy worku, ale u zwoleników bura wszystko mozliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka