lomianki_watchdog
20.10.14, 13:57
Kandydaci na burmistrza prezentują się coraz piękniej ale za każdą kandydaturą stoją jacyś ludzie. Ich opis więcej mówi niż 3 strony programu.
T.Dąbrowski - jest marionetką P.Rusueckiego. Wymyślone przez niego Łomianki Razem z całym swoim deweloperskim zapleczem zostały wykorzystane do naboru żołnierzy ale jako organizacja się nie sprawdziły. Stoi za nim grupa na prawo od Pis "Dobro Wspólne". W sumie "ciemny lud" wg nomenklatury Kurskiego.
W. Gawda - bardzo zróżnicowane grupki, zrekrutowane pod hasłami walki z zaściankowością i tego typu inteligenckimi rzeczami. Jacyś profesorowie i różni lokalni buntownicy. Działa trochę podobnie do ruchów miejskich w innych miastach.
W. Pszczółkowski - po dawnym zapleczu nic nie pozostało. Zbiór trzeciorzędnych postaci plus solidne finansowanie (albo własna inwestycja, albo koś w to zainwestował). Motorem działań jest żona M. Pszczółowska.
U,Gołąb - marionetka w rękach J.Grądzkiego, J.Niegrzybowskiej i B.Kłódkiewicza. Jak ktoś twierdzi, że Grądzki zrezygnował z wpływu na politykę, to równie dobrze może mnie przekonywać, że woda popłynie do góry.
M. Kolwas - za nim stoi logo PO. Poza tym odstrzelili największych krętaczy ale, jak to w PO, trochę jeszcze zostało postaci typu Wojciechowski.
H.Zadrożny - za nim nic prawie nie stoi, bo PiS w Łomiankach praktycznie nie istnieje. Macierewicz i partyjna kasa będą służyć do udowodnienia, że jest inaczej.
M.Pawlicki - facet bez szans, wydający pieniądze na kampanię. Co więcej bez żadnego zaplecza. To tak oryginalne, ze trudno się nie doszukiwać drugiego dna. Jeśliby inwestycja miała się zwrócić w postaci obiecanego stanowiska drugiego wiceburmistrza, to byłby to zrozumiałe, A człowiek nie wygląda na fantastę.