Dodaj do ulubionych

włamywacze

31.05.06, 23:56
Parę miesięcy temu ok. 3 w nocy włamano się do mojego domu. Zamrozili zamki i
weszli przez drzwi. Alarm zaczął wyć , przyjechała ochrona. Nic nie ukradli,
bo i też nic nie było do ukradzenia (Kossaków brak). Dochodzenie oczywiście
z powodu n/n sprawcy. Po tym zdarzeniu kupiłem bardzo poręczne widły. Teraz
znów ktoś usiłował wyłamać drzwi garażowe. Czy Łomianki to dziki zachód ? Czy
macie podobne doświadczenia ? Jak się bronić ?
Obserwuj wątek
    • iod Re: włamywacze 01.06.06, 00:03
      boże, praszinik, a gdzie Ty mieszkasz; dotychczas myślałam, że sąsiadka wystarczy...
    • edoma Re: włamywacze 01.06.06, 00:03
      Bronić się sposobami . Najlepiej dogadać się z sąsiadami, jak ja 14 lat temu,
      kiedy były dyżury sąsiedzkie.
      Bandyci zawsze najpierw obserwują domy. Należy zapisywać numery aut, niby to
      czekających na kogoś, ewidentne czujki. Bywa, że ktoś z takiego auta
      fotografuje domy, ulicę.
      Należy śmiało podejśc, zapytać, drań zawsze boi się pokazać buźkę.
      Mówię wam, konieczna jest współpraca z sąsiadami.
      • iod Re: włamywacze 01.06.06, 00:05
        to ja mam suuuuper sąsiadkę.... :)
        • ptasznik11 Re: włamywacze 01.06.06, 00:11
          Ja też mam świetnych sąsiadów. Założyliśmy wspólnie oświetlenie. W razie
          alarmu , jeżeli ewidentnie nie jest fałszywy, wzywamy takż swoje ochrony (różne
          agencje). Pierwszy atak nastąpił w środku nocy. W dzien często na mojej uliczce
          nikogo nie ma.
      • esscort Re: włamywacze 01.06.06, 08:11
        Tak jak pisze Edoma, to przygotowuja włamania zawodowcy, którzy wiedzą po co do
        konkretnego domu idą. Natomiast wiekszość włamań do przeciętnych domów to
        dzieło kolesi z łomem do wyważenia okna i zabrania czehgpkolwiek - laptopa,
        aparatu fot, jakiejs leżącej pod ręką biżuterii. Taki koleś niczegoi z żadnego
        samochodu nie obserwuje. Po prostu idzie, patrzy, że ciemno, dzwoni, nik nie
        odpowiada, więc włazi. Żadne notowanie nr rejstracyjnych na nich nie pomoże.
        • piotr1271 Re: włamywacze 01.06.06, 08:38
          Esscort skąd u Ciebie tyle pesymizmu? Nic nie robić i płakać? Oczywiście, na
          takie typki jak ich opisujesz zapisywanie numerów rej. nic nie da, bo po
          pierwsze tacy jak oni nie przyjeżdżają samochodami. Ale bywa też inaczej. W
          znanej mi sprawie z okolic Ł. właśnie dzięki przypadkowo zapisanemu numerowi
          pojazdu policjanci chwycili nić, która doprowadziła ich do kłębka. Z drugiej
          strony nie warto popadać w paranoję i zachowywać się niczym komuniści spiący z
          jednym okiem otwartym, bo wróg czuwa. Pozdrawiam.
          • esscort Re: włamywacze 01.06.06, 08:48
            Piotr, ja pasemista?! A skąd? Mówię tylko, że recepta zaproponowana przez Edome
            jest bardzo dobra, ale jedynie na zawodowców. A zawodowiec nie marnuje czasu
            na obserwowanie domu, z którego mozna ukraść jakieś drobiazgi. Wiekszość włamań
            to jednak ten wspomniany koleś wyważający okno. Ale nie ma co płakać.
      • hiuppo Re: włamywacze 01.06.06, 08:36
        edoma napisała:

        > Bandyci zawsze najpierw obserwują domy. Należy zapisywać numery aut, niby to
        > czekających na kogoś, ewidentne czujki. Bywa, że ktoś z takiego auta
        > fotografuje domy, ulicę.

        I dlatego przestalem fotografowac watpliwe uroki Lomianek.
        Ostatnio idac ulica czuje sie jak potencjalny bandyta.
        Dalej jazda...
      • trekkie Re: włamywacze 02.06.06, 08:01
        Jestem za współpracą z sąsiadami. Zapytać się "czy w czymś pomóc" nigdy nie
        zaszkodzi, a przy okazji odstraszy np. kogoś czekającego na wyrzucenie śmieci do
        rowu.

        Problem w tym że nie mam sąsiadów, mieszkam sam na odludziu i regularnie mnie
        ktoś odwiedzał by zrobić remanent tego co mam na tarasie. Na szczęście do tej
        pory ukradli tylko worek treningowy. W domu nic nie mam wartościowego... no może
        piekarnik, i widać to przez okno, może dlatego się nie włamują. Profilaktycznie
        nie zamykam bramy żeby każdy kto chce sobie pooglądać nie musiał się męczyć i
        skakać przez płot.

        Ochrona głównie do mnie przyjeżdża jak zrobię jakąś głupotę z alarmem....
        ostatnio we śnie zacząłem macać wszytko w około, przestawiłem budzik i
        nacisnąłem "anty napad". Ale się potem głupio czułem, bo głęboko we śnie nawet
        hasła zapomniałem i panowie mnie musieli z dowodu spisać. Nie robili problemów
        bo chyba byłem wiarygodnie zaspany ;o)

        Jeszcze nie mam ubezpieczenia, polecacie jakieś?
    • mwsylwia Re: włamywacze 01.06.06, 09:09
      Ja przeżyłam już ogołocenie domku ogrodniczego (3 rowery i kosiarka)i włamanie
      do domu (cały sprzęt elektroniczny, pierścionek zaręczynowy i inne drobiazgi
      ozdobne i takie tam inne). Oczywiście niczego nie odnaleziono - sprawców tez
      nie :((


      • krzysiom1 Re: włamywacze 01.06.06, 09:19
        Przestańcie juz..
        Nie wywołujmy wilka z lasu.
        Moim zdaniem pomagają tylko wścibcy sąsiedzi.
        • ilexx Re: włamywacze 01.06.06, 11:52
          oświetlenie, straż miejska, policja i nieuchronność kary ...
          • papirus22 Re: włamywacze 01.06.06, 12:16
            w Łomiankach mamy 2 z 4 czynników, straż i policje:)
          • lolaxyz Re: włamywacze 01.06.06, 13:12
            ilexx napisała:

            > oświetlenie, straż miejska, policja i nieuchronność kary ...


            ... drut kolczasty pod prądem, 5 bulterierów, w ogrodzie zamaskowane zapadnie,
            w domu teściowa
      • ktosiek13 Re: włamywacze 01.06.06, 12:33
        mwsylwia napisała:

        > Ja przeżyłam już ogołocenie domku ogrodniczego (3 rowery i kosiarka)i
        włamanie
        > do domu (cały sprzęt elektroniczny, pierścionek zaręczynowy i inne drobiazgi
        > ozdobne i takie tam inne). Oczywiście niczego nie odnaleziono - sprawców tez
        > nie :((
        >
        Mam nadzieję że byłaś ubezpieczona
        >
        • mwsylwia Re: włamywacze kontra ubezpieczyciele 01.06.06, 19:07
          Za pierwszym razem nie, bo to zaraz po wprowadzeniu było :( Ale mądry Polak po
          szkodzie i potem mąż znalazł bardzo dobrego ubezpieczyciela i kiedy następnym
          razem sie przytrafiło to już troche odzysaliśmy.

          Najważniejsze to być ubezpieczonym :)
    • ktosiek13 Re: włamywacze 01.06.06, 12:32
      Tak naprawdę włamaniom się nie zapobiegnie ( niestety ). Nawet agencja ochrony
      nie pomoże. Lepiej mieć pożądne ubezpieczenie. Wtedy spokojnie można wychodzić
      z domu.
      • ilexx Re: włamywacze 01.06.06, 12:43
        w tej sytuacji proszę o zwrot tej częśći podatku, który płacę na policję,
        straż, oświetlenie i wymiar sprawiedliwości. Przeznaczę to na ubezpieczenie, i
        jeśli mnie podczas włamania nie zabija to wyjdę na swoje
      • mortimerr Re: włamywacze 01.06.06, 14:40
        na nich nie ma sposobu. ja mam segment (srodkowy - zeby bylo trudniej), alarm,
        spalismy w domu a i tak weszli. dzieki bogu cudo techniki zawylo. a
        ubezpieczenie niestety nie podziala na mnie uspokajajaco.
        • mortimerr Re: włamywacze 01.06.06, 15:06
          na sasiadow nie liczylabym za bardzo. trzecia nad ranem, alarm wyl w
          nieboglosy, solid latal dookola. szum, zamieszanie a nikt nie wytknal nawet
          nosa przez okno. a nastepnego dnia wszyscy robili wielkie oczy. ot, co...
          • kmsanczia Re: włamywacze 01.06.06, 15:21
            Może macie takie szczelne ściany? Albo sąsiedzi mają mocny sen. ;)
            • ptasznik11 Re: włamywacze 01.06.06, 15:36
              Po pierwszym włamaniu umówiliśmy się z sąsiadami, że w przypadku wycia alarmu u
              sąsiada przynajmniej: stajemy w oknie, zapalamy światło, krzyczymy do siebie z
              okna, dzwonimy do sąsiada upewnić się czy to fałszywka. Wreszcie wzywamy swoje
              agencje ochrony. Kupiłem potężny reflektor na akumulatory i czasem w nocy
              profilaktycznie oświetlam otoczenie. Tylko niestety ta chołota atakuje ok. 3.00
              w nocy kiedy człowiek mocno śpi. Przy tym jednak o dziwo nie czuję się jak w
              oblężonej twierdzy. Gdyby tak na głownych ulicach zamontować kamery można by
              ułatwić kwestie dowodowe. O 3.00 nie ma wielkiego ruchu. A kamery umożliwiające
              internetowy przekaz chyba nie są aż tak drogie.
          • randolff Re: włamywacze 01.06.06, 15:32
            Skoro sąsiedzi w segmencie nie reagują to tym bardziej w wolnostojących domkach
            bym na nich nie liczył. Zresztą wiele osób nawet jakby coś widziało to i tak by
            nie zareagowały.
            • osa551 Re: włamywacze 01.06.06, 21:51
              Ja sie boję, że mi coś wyniosą bo nie ma co (chyba że ich książki
              interesują :)). Najbardziej boję się o to, że zrobią krzywdę psom. A jak Wasze
              psy?
              • randolff Re: włamywacze 01.06.06, 21:54
                Chyba jak masz psy to nie powinnaś się bać, że obcy wejdzie ci do domu...
                • ptasznik11 Re: włamywacze 01.06.06, 21:59
                  Mam psa rasy "zabójca". A jednak to mnie odwiedzają a nie sąsiadów którzy
                  chodują koty. Widocznie włamywacze nie czytają rozporządzeń rządowych w sprawie
                  ras psów niebezpiecznych.
                  • papirus22 Re: włamywacze 01.06.06, 22:01
                    może mają alergię na kota-to poważnie zawęża krąg podejrzanych.
                  • ptasznik11 Re: włamywacze 01.06.06, 22:01
                    sorry h a nie ch. Ale ja już tak mam.
                    • papirus22 Re: włamywacze 01.06.06, 22:11
                      nie martw sie jest to już kolejny argument do reformy pisowni w języku polskim,
                      o którym pisze na forum jako o konieczności uproszczeń:)
                • osa551 Re: włamywacze 01.06.06, 22:01
                  Jak jestem w domu to się nie boję. Jak mieszkałam w bloku moim ulubionym
                  numerem było otwieranie szeroko drzwi jak ktoś natrętnie dzwonił dzwonkiem.
                  Chwilę potem miał ślicznego "sznaucerka olbrzymka" wąchającego go w tyłek.

                  Teraz niestety boję się, że ktoś zrobi psom krzywdę jak nas nie będzie w domu,
                  otruje je albo potraktuje gazem. Różne są sposoby, żeby psa unieszkodliwić bez
                  wystawiania się na zęby. Naszym znajomym wpuścili gaz do domu jak ich nie było.
                  Na szczęscie to nie zapiło psów, ale u nas byłoby już po kocie.
                  • osa551 Re: włamywacze 01.06.06, 22:07
                    Ptaszniku, a "zabójca" to jak to rasa. I co on robił jak się włamywali?
                    Ostatnio w nocy ktoś jechał rozwerem z butelkami w reklamówce. Mąż musiał wyjść
                    na taraz, żeby zobaczyć co to za szczęk, ponieważ chrapanie jednego z naszych
                    psów zagłuszało odgłosy. Chociąz faktycznie jak trzeba to się potrafią
                    postawić.
                    • osa551 Re: włamywacze 01.06.06, 22:08
                      przepaszam za literówki, nie potrafię korzystać z klawiatury laptopae
                      • papirus22 Re: włamywacze 01.06.06, 22:13
                        tak, tak zbieram grupe chętnych do upraszczania pisowani jeż. polskiego, jak
                        poloniści nie będa chcieli to kiedyś w ramach prób przeprowadzimy to na naszym
                        forum. np, wszystkie ch zastapimy h itd, do ustalenia:)
                        • kmsanczia Re: włamywacze 01.06.06, 22:21
                          Papi opanuj się z tymi reformami, tylu mamy oszołomów w rządzie, że jeszcze ktoś
                          podchwyci. A ja nie ma zamiaru na stare lata od nowa uczyć się gramatyki i
                          ortografii. ;)
                          • krzysiom1 Re: włamywacze 01.06.06, 22:47
                            Mam znajomego w Radości do którego włamywano się ostatnio.
                            Włam typowy czyli "na żywca"-rąbę to co będzie pod ręką.
                            Na podwórku rotwailer na którego spojrzeć strach a oni jakoś go się nie bali.
                            Ciekawe co oni mu zrobili?
                            Dzieciaki były same na piętrze,usłyszały coś podejrzanego i zadzwoniły do ojca.
                            Pies ma się dobrze ale dzieciaki nie chcą same w domu zostawać...
                            • edoma Re: włamywacze 01.06.06, 23:02
                              Essc, cieszę się, że uważasz iż daję dobre recepty. Staram się , staram.
                              Nie ma - ponownie mówię - innej lepszej metody ochrony przed
                              złodziejami "zwykłymi" niż zgrani i solidarni sąsiedzi. Na bandytów nie ma
                              takich prostych rezept, trzeba być ostrożnym i tyle.
                              Zapisywanie nr aut jest najlepszym ze znanych mi sposobów. Ogólnie należy
                              interesować się tym co się dzieje i wymieniać uwagi z sąsiadami.
                              • ptasznik11 Re: włamywacze 01.06.06, 23:13
                                Poszlo nie tam gdzie trzeba. W sprawie psa, to mój pies w nocy śpi, a w dzień
                                się chyba boi. Dramat polega na tym, że jak w nocy dzwoni alarm, to trzeba
                                zejść na dół i zobaczyć o co chodzi. Czuję się wtedy jak samotny szeryf. Pies
                                śpi i nawet wycie go nie rusza. Z domowników to mogę liczyć tylko na widły-
                                bardzo polecam, tylko trzeba przyciąć stylisko, bo jak jest za długie to się
                                ciężko manewruje na zakrętach.
                                • papirus22 Re: włamywacze 01.06.06, 23:15
                                  :)
                                • krzysiom1 Re: włamywacze 01.06.06, 23:21
                                  Moje bydlątko dla odmiany jest nie przekupne i nie reformowalne.
                                  Żyjemy nadzieją że radość wyrażana bardzo wylewnie przez niego na widok
                                  jakiejkolwiek osoby, odstraszy każdego który go nie zna.
                                • mmc_lomianki Re: włamywacze 01.06.06, 23:56
                                  A te widły to dobrze w dłoni leżą?
                                  Mi ojciec swego czasu kupił siekierę. Mówił - w razie czego rzuć dziecko
                                  siekierą, jak łeb spadnie to podnieś i obejrzyj kogo trafiłeś... Ale od czasu
                                  jak mieszkam na Tęczy siekiera się nudzi. Nie narzekam - niech tak zostanie.
                                  • verte4 Re: włamywacze 02.06.06, 08:45
                                    Czyli rozwiązaniem są getta typu Tęcza. Brrr..
                                    • esscort Re: włamywacze 02.06.06, 08:51
                                      Jakim rozwiązaniem? To, że jest płot, a przy bramie drzemie koleś z ochrony,
                                      chyba nie jest wielka przeszkodą.
                                    • papirus22 Re: włamywacze 02.06.06, 08:53
                                      ja też się boję, ne tak wyobrażam sobie Łomianki.
                                    • mmc_lomianki Re: włamywacze 02.06.06, 10:11
                                      E tam getta - bez przesady.
                                      No - chyba, ze ktoś lubi spać z widłami i pozbywać się szyb raz na jakiś czas -
                                      jego wybór. Ja już sobie pomieszkałem w segmencie - i mi wystarczy...
                                      Drzemiąca ochrona? Nie - obchodny co 40 min... Efekt - ZERO włamań.
                                      • papirus22 Re: włamywacze 02.06.06, 10:15
                                        to zalezy kto co lubi, w gettcie tez byli strażnicy i spacerowali:(((
                                        • krzysiom1 Re: włamywacze 02.06.06, 10:36
                                          Gdzieś widziałem statystyki że ilość włamań na zamkniętych osiedlach
                                          strzeżonych czy nie strzezonych jest taka sama.
                                        • mmc_lomianki Re: włamywacze 02.06.06, 10:46
                                          Wyjątkowo niesmaczne papirus...

                                          papirus22 napisał:

                                          > to zalezy kto co lubi, w gettcie tez byli strażnicy i spacerowali:(((
                                          • papirus22 Re: włamywacze 02.06.06, 11:03
                                            no niestety nie smaczne, ale osiedla zamknięte maja swoje minusy i plusy. Nie
                                            jestem zwolennikiem zamykania sie w zamknietych osiedlach, a to co napisałem to
                                            tylko wyjasnienie, dlaczego zamkniete osiedle jest nazywane "gettem".
                                            Nie chciałbym, aby tylko takie osiedla budowano, raczej pownnismy iśc w
                                            kierunku zabudowy indywidualnej. Zwróć uwagę na jedną podstawowy problem takich
                                            osiedli, zamykają się w swojej enklawie i integrują w swoim zakresie, chyba
                                            nawet maja swoje forum, czy to dobrze, że społecznośc której postawiono
                                            sztuczny mur integruje się w ramach tego muru. Nie tak chciałbym aby tylko
                                            wygląły Łomianki. Niemniej jednak takie zamknięte osiedle jak Tęcza już
                                            istnieje i nic nie jesteśmy w stanie zrobić:)
                                            Możemy natomiast na kształtowac przyszłośc i wyznaczac kierunki rozwoju miasta,
                                            dobrymi planami.
                                            • randolff Re: włamywacze 02.06.06, 11:11
                                              Papi, teoria o integracji wewnątrz własnej enklawy to bzdura. Wg. tej teorii
                                              ludzie mieszkający na zamkniętych osiedlach nie interesują się Łomiankami ani
                                              nie chcą poznawać nikgo zza płotu. Mogę cię zapewnić, że to nieprawda.
                                            • mmc_lomianki Re: włamywacze 02.06.06, 11:13
                                              Tak - mają swoje plusy i minusy - podobnie jak domy...
                                              Mi osobiście nie odpowiada dom - zbyt wiele z nim zachodu. Każdy wybiera to co
                                              lubi, czego oczekuje...
                                              Co do Tęczy. Sądzę, że osiedle ładnie komponuje się z tym miejscem - z całą
                                              pewnością jest jednym z ładniejszych w skali aglomeracji warszawskiej. Jest to
                                              rzecz jasna nie tylko moja opinia, ale i ludzi obcych... Nie sądzę, że w
                                              jakikolwiek sposób narusza urok miejsca.
                                              Co do zamknięcia - cóż - takie czasy. Dopóki będzie tu tak niebezpiecznie jak
                                              jest - trzeba się przed tym chronić. Sądzę, że chałupa oblepiona naklejkami
                                              "Solid Security", z syrenami i właścicielem z różnymi rodzajami broni w ręku +
                                              ciągły lęk "czy przyjdą dziś w nocy" jest większym nieporozumieniem niż
                                              ogrodzone osiedle i 2ch agentów ochrony.
                                              A co do getta - cóż - uważam porównania z bardzo niestosowne. MY możemy wyjść
                                              kiedy chcemy, ba - możemy nawet zwolnić ochronę jak nam się zachce. Nie widzę
                                              więc większego problemu. Do mieszkania na zamkniętym osiedlu nikogo nie zachęcam
                                              - to indywidualna decyzja. Podobnie jak indywidualna jest zazdrość, że ktoś może
                                              czuć się bezpiecznie ;-)
                                            • kmsanczia Re: włamywacze 02.06.06, 11:17
                                              Akurat Tęcza jest moim zdaniem jak najbardziej na miejscu, utworzyła jakby
                                              drugie centrum Łomianek, bardziej miejskie, ładniej zagospodarowane itp.
                                              Oczywiście szkoda, że jest zamknięte, ale cóż takie realia. Natomiast trochę nie
                                              wyobrażam sobie takich osiedli na terenach nadwiślańskich w Ł.
                                              • papirus22 Re: włamywacze 02.06.06, 11:29
                                                No jak uważacie, ale ja nie chciałbym takich całych Łomianek. A juz w
                                                szczególności nie na terenach nadwislańskich.
                                          • randolff Re: włamywacze 02.06.06, 11:03
                                            Nie stresuj się. Łomianki to w 90% domy wolnostojące i forumowicze-obszarnicy,
                                            których jest większość wyrażają się z lekką pogardą i głównie w tonie
                                            współczucia wobec wszystkich mieszkańców domów wielorodzinnych i segmentów. Na
                                            szczęście nie za często i można się przyzwyczaić... :)
                                            • ptasznik11 Re: włamywacze 02.06.06, 11:31
                                              Groźba włamań nie zakłóca mi snu, choć przyznaje że potakim włamaniu poglądy na
                                              temat polityki karnej ulegają radykalizacji. Nie lubie Ziobry and comp. ale
                                              jedno muszę mu przyznać bardzo celnie ujął dotycczasową praktykę traktowania
                                              ofiary przestępstwa i jej prawa do obrony. Kto napada na innego czlowieka musi
                                              liczyć się z tym, że zostanie nawet zabity.Za cenę pewnych zagrożeń mieszkam w
                                              fascynującym miejscu. Wśród zieleni. Za plotem mam łąki, gęstwinę drzew i
                                              Wisłę.
                                              Jeżeli chodzi o zagrożenia to na takich dość ekstensywnie zamieszkałych
                                              terenach w sumie niewielkim kosztem można wiele zrobić. To jest kwestia
                                              wzmocnienia policji, współdziałania obywateli. To jest też kwestia byśmy na ten
                                              temat rozmawiali, wywierali nacisk na decydentów.Np. stan etatów polcyjnych w
                                              Lom. jest proporcjonalny do liczby zameldowanych mieszkańców. Ale mieszkańcow
                                              jest w istocie znacznie więcej. itp.
                                            • mmc_lomianki Re: włamywacze 02.06.06, 11:44
                                              :-)
                                              Nie stresuje się. Walczę jedynie z przesądami.
                                              Ta cała dyskusja przypomina mi scenkę z Benny Hill-a. Policja goni jakiś drani.
                                              W pewnym momencie auto policyjne staje przed drzwiami, a policjanci zaczynają
                                              krzyczeć przez megafon: "Jesteście otoczeni!". Następuje wtedy odjazd kamery i
                                              okazuje się, że policjalnci wjechali w jakiś zaułek i to jednak ONI są otoczeni
                                              przez drani ;-)
                                              Ktoś krytykujący zamknięte osiedle i jego hipotetyczną izolację w rzeczywistości
                                              najchętniej otoczyłby całe Łomianki płotem i żył w przeświadczeniu przebywania w
                                              otwartym otoczeniu ;) Ot tyle.
                                              A co do izolacji: nie zgadzam się. Nie uważam się za "wyjętego" z lokalnej
                                              rzeczywistości (podobnie wielu moich sąsiadów). Jak trzeba będzie przewieźć
                                              pewnego osobnika takami to przyjdę pierwszy ;)
                                              EOT.
                                              • papirus22 Re: włamywacze 02.06.06, 11:56
                                                mmc to ja mam się stresować:) nie martw się tak sobie tylko rozmawiamy, mam co
                                                najmniej jednego znajomego na tęczowym, byłem tam wiele razy w trakcie budowy.
                                                Ciesze się, że się nie izolujesz/cie, bo tego obawiam się najbardziej. Brama
                                                zamkniętego osiedla jest pewną barierą, a strażnik z grożną miną na pewno
                                                odstrasza nie tylko złodziei, jednak fajnie by było, aby kazdy tak myślał jak
                                                TY:)
                                            • lolaxyz Re: włamywacze 02.06.06, 11:48
                                              randolff napisał:

                                              > Nie stresuj się. Łomianki to w 90% domy wolnostojące i forumowicze-
                                              obszarnicy, których jest większość wyrażają się z lekką pogardą i głównie w
                                              tonie współczucia wobec wszystkich mieszkańców domów wielorodzinnych i
                                              segmentów. Na szczęście nie za często i można się przyzwyczaić... :)

                                              Niepotrzebnie sie tak szybko przyzwyczaiłes :)) Chyba nie zrozumiałeś intencji
                                              tych którzy dziwili sie pare tygodni/miesięcy temu kupującym segmenty.
                                              Chocdziło o relacje ceny do tego co można za nią nabyć. Praktyka pokazuje, że
                                              wolnostąjący dom można wybudować znacznie taniej niż kupić segment.
                                              Za te same pieniądządze co segment (np. 550 tys) można kupć działkę w
                                              przyzwoitym miejscu 1000 m. (ok. 250 tys) i wybudować dom ok 200 m. o jakości
                                              wykonania na pewno wyższej niż ta ktorą w 90% oferują deweloperzy.
                                              Nie ma w tym mysleniu pogardy tylko zdziwienie rozrzutnością, my biedacy z
                                              domów wolnostojących nie moglibyśmy sobie na to pozwolić :-(((
                                              • esscort Re: włamywacze 02.06.06, 11:59
                                                Sądzę, że sprawy zamykania się lub nie na sprawy lokalne nie zależą jednak od
                                                miejsca zamieszkania lecz od człowieka. Nie jest tak, że ten co mieszka w
                                                zamknietym osiedlu z załozenia się nie interesuje tym, co za płotem. Podobnie
                                                jak nie ma zadnej gwarancji, że mieszkaniec domu wolnostojacego (często -
                                                przyznajmy - schowanego za wysokim murem) jest z racji zamieszkania działaczem
                                                loklanej społecznosci.
                                              • randolff Re: włamywacze 02.06.06, 12:13
                                                Kolejny temat wałkowany od dawna: Jak to nierozsądnie jest kupować od
                                                dewelopera skoro można samemu zbudować. Lola, dlaczego jeździsz do serwisu
                                                samochodowego żeby wymienić sprzęgło? Ja znam wiele osób które robią to sami.
                                                Jak chcesz powiem ci jak to zrobić. Będzie taniej.
                                                Proponuję więcej zrozumienia dla ludzi. Każdy ma swoje priorytety i nie ma na
                                                świecie jednej słusznej drogi do własnego mieszkania.
                                                • lolaxyz Re: włamywacze 02.06.06, 12:26
                                                  randolff napisał:

                                                  Lola, dlaczego jeździsz do serwisu
                                                  > samochodowego żeby wymienić sprzęgło? Ja znam wiele osób które robią to sami.
                                                  > Jak chcesz powiem ci jak to zrobić. Będzie taniej.

                                                  Ile taniej? :))
                                                • kmsanczia Re: włamywacze 02.06.06, 12:30
                                                  Rand co się tak oburzasz, ty trafiłeś super okazję, domek w ładnej okolicy,
                                                  świetnie zaprojektowany, solidnie wybudowany za nieduże pieniądze (porównywalne
                                                  z budową domu, mimo że na mniejszej działce) i jeszcze masz spoko sąsiadów. :)
                                                  Ale nie zawsze jest tak pięknie, a już na pewno obecnie duuużo drożej.
                                                  Osobiście gdybym miała klasyfikować, to na 1 miejscu stawiam budowę własnego
                                                  domu na sporej działce, na 2 segment, na 3 kupno od kogoś gotowego domu
                                                  (koszmarnie dużo chcą i trudno coś dobrać dla siebie) a dalej dopiero blok,
                                                  nawet tak ładny jak Tęcza.
                                                  • esscort Re: włamywacze 02.06.06, 13:10
                                                    A ja nie wiem, skąd takie emocje. Jedni wolą brunetki, inni blondynki. Dla
                                                    jednych w grę wchodzi tylko dom wolnostojacy, dla innych szeregowy, jeszcze
                                                    innym podobaja się mieszkania, a komuś pewnie wszystko jedno, bo liczy się coś
                                                    zupełnie innego. Jeden chcę budować sam, drugi woli kupić coś gotowego. Każdy
                                                    ma swoje argumenty, ale to przecież nie oznacza, że wszyscy maja robić tak samo
                                                    albo, że należy uważać, że ktoś o odmiennym zdaniu jest głupi.
                                                  • kmsanczia Re: włamywacze 02.06.06, 13:58
                                                    Ess tu chodzi tylko i wyłacznie o kasę. Czyli co można mieć za ile, a nie jakie
                                                    kto ma preferencje mieszkaniowe. :)
                                                  • ilexx Re: włamywacze 02.06.06, 15:18
                                                    Tęcza jest niezła bo to raptem 2 kondygnacje (są i 4 ale w mniejszości).
                                                    Wyobraźmy sobie ją jako 4 kondygnacje i wtedy protestuję. Należy kultywować
                                                    różnice pomiędzy krajobrazem miejskim (Warszawa) a podmiejskim (Łomianki).
                                                    Warszawy nie dogonimy, a możemy po drodze wiele stracić.
                                                  • esscort Re: włamywacze 02.06.06, 16:30
                                                    kmsanczia napisała:

                                                    > Ess tu chodzi tylko i wyłacznie o kasę. Czyli co można mieć za ile, a nie
                                                    jakie
                                                    > kto ma preferencje mieszkaniowe. :)

                                                    Znowu chodzi o kasę? No nie, to juz jest nudne jak polski film... wychodzę
                          • ptasznik11 Re: włamywacze 01.06.06, 23:07
                            Ja jednak bardzo proszę o reformę. Po co te ch, ó, rz. I bez tego mamy kupę
                            problemów.
                            • papirus22 Re: włamywacze 01.06.06, 23:09
                              to juz co najmniej 3 osoby z tych 30 to na razie 10%:)
                              • randolff Re: włamywacze 01.06.06, 23:28
                                O reformie moim zdaniem trzeba zapomnieć. Z jednego choćby powodu. Nie da się
                                wyłonić dominującej litery zastępującej obecnie używane dwie formy. Zawsze
                                znajdą się zwolennicy "ż" i obrońcy "rz", tacy co uważają że lepsze jest "ó" i
                                fani "u"... Wojna domowa murowana.
                                • papirus22 Re: włamywacze 01.06.06, 23:31
                                  naprawde można dojśc do porozumienia:) A jak to sie uda możemy potestować na
                                  forum będzie przynajmniej wesoło, no jak mamy gonić tą Warszawę to trzeba
                                  urozmaicac forum:)
                                  • bilex74 Re: włamywacze 02.06.06, 13:01
                                    Była kiedś taka piosenka "Da Double Glock" - może to jest wyjście? Na pewno
                                    szybsze niż siekierka:)
                                    A przy dobrym celu 36 osób można położyć...Całą bandę znaczy...:)))
    • aneczka_mi Re: włamywacze 02.06.06, 20:11
      A ja dorzucę jeszcze trzy grosze do sprawy tzw "ochrony". Ostatnio pan z
      ochrony bez mrugnięcia okiem opowiedział mi jak to pod nasze "strzeżone
      osiedle" podjeżdza w nocy auto :" wie pani, sam widziałem, nie raz, trzecia,
      czwarta w nocy", staje pod bramą osiedla, gasi światła i stoi. " I wie pani,
      tak stoją i obserwują...". A ja się go pytam :" i co pan zrobił?", odpowiedz:"
      ja? , no nic"...

      A w Stanach byłoby tak: ochroniarz zadzwoniłby od razu po miejscową policję,
      wyszedł , poświecił po oczach, spisał numery rejestracyjne a za 3 minuty
      przyjechałby patrol i zwijaliby się aż miło...
      • cn2000 Re: włamywacze 06.06.06, 14:14
        Tecza jest specyficzna, uwierzcie na slowo, nie kazdy by sie chcial zamieniac.
        Ale ewentualne szczegoly o teczowym zyciu z teczowa konstytucja przy piwku poza
        Tecza:)

        mielismy tez pewne przezycia ale jakos bez super strat, ale to tez nie
        opowiesci na siec, szczegolnie ogolnie dostepne forum

        zlodziej jesli naprawde chce okrasc to zrobi to niestety zawsze, trzeba sie
        starac mu utrudnic - wydluzyc czas dostepu, to chyba jedyne co pozostaje w
        obecnych czasach i liczyc na reakcje policji, ochrony, sasiada, Opatrznosci
        • mortimerr Re: włamywacze 06.06.06, 14:32
          ile to juz tych opowiesci przy piwku sie zebralo. jeden piknik, druki piknik,
          piwko jest a opowiesci jak nie bylo tak nie ma ;)))
          • cn2000 Re: włamywacze 06.06.06, 14:43
            mnie chwilowo pikniki niestety ominely
            • krzysiom1 Re: włamywacze 06.06.06, 16:56
              Co za problem ognisko na Młocinach lub nad Fabrycznym zrobić?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka