31.07.06, 23:24
zaczeło się od polemiki w sąsiednim wątku ... a temat może być interesujący.

Co sądzicie o Straży Miejskiej w Łomiankach?
Czy wypełnia swe zadania w sposób wystarczający?
Czy posiada zaufanie mieszkańców?
Co może być przyczyną ewentualnych porażek/uchybień w działalności Straży?
Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: O Straży 31.07.06, 23:31
      Rozwożenie GŁ ją dyskredytuje..
      Teraz powaznie. Nie mam dobrego zdania o naszej SM.
      Niby wszystko OK ale nie radzą sobie z najbardziej prostymi problemami.
      Np wywożenie śmieci nad Wisłę. Jeżeli ja widzę wielokrotnie samochody wywożące
      śmieci w okolice wału to dlaczego nie widzą tego nasi straznicy?
      Są niekonsekwentni. Jednych za takie same wykroczenia karzą innych nie.
      Działają tu chYba lokalno/rodzinne układy.
      Można by jeszzce pisać i pisać...
    • ilexx Re: O Straży 01.08.06, 00:00
      Żeby oceniać, trzeba znac zakres obowiązków. Czy ktos zna formalny zakres
      obowiazków naszej SM?
      • robert_58 Re: O Straży 01.08.06, 00:12
        w poniższym jest odwołanie do ustawy o "Strażach gminnych":
        bip.lomianki.pl/portal/BIP/run.GetNewserMultiMedia?rowId=1881
        Jest w powyższym natomiast troszku o wymaganiach. I w poniższym o kryteriach, a
        raczej o dookreśleniu:
        bip.lomianki.pl/portal/BIP/run.GetNewserMultiMedia?rowId=1905
        I generalnie:
        czy aby wyrazić swoją opinię nt działalności Straży należy koniecznie podpierać
        się statusem, ustawą czy innymi dokumentami formalnymi?
        • ilexx Re: O Straży 01.08.06, 01:50
          Nie znalazłam w tych linkach nic co by mi pomogło poznać zakres obowiazków
          NASZEJ SM.
          Lista spraw,gdzie SM może pomóc swoja interwencją byłaby bardzo pomocna. Ja
          działań Strazu Miejskiej nie odczuwam. Raz miałam do czynienia z interwencją.
          Życzliwy sasiad zawiadomił, że na mojej działce wycinane sa drzewa. W istocie
          usuwane były suche konary. Drzew na działce mam duzo. Przyjechali i tak trochę
          bezradnie zapytali czy wycinam drzewa bez pozwolenia. Zaprosiłam ich na działkę
          i pokazałam co sie dzieje. Stali bezradnie i nie wiedzieli co robić. Całkowicie
          były im obce przepisy, które dotyczą usuwania drzew. Nie wiedzieli co to są
          cięcia pielęgnacyjne. Postali, pogapili się i pojechali. Nawet było mi ich żal.
          U mojego sasiada, zanim jeszcze wprowadziłam sie do swojego domu, zniknęlo 3/4
          drzew.
          • jorybka1 Re: O Straży 01.08.06, 10:30
            Moje doświadczenia ze Strażą mają dwojaki charakter. Ten dobry , kiedy to
            kilkakrotnie na wiosnę wydzwaniałam do nich wtedy kiedy płonęły łąki za moim
            domem ( do Straży Pożarnej nie mogę się dodzwonić) i zawsze szybko po ich
            interwencji przyjeżdzała Straż Pożarna .
            A złe doświadczenie ...to jak mi wlepili mandat za złe parkowanie na Fabrycznej
            ( na przeciwko Bazarku). Zaparkowałam cześciowo na chodniku, ale było tyle
            miejsca,ze kobieta z wózkiem bez problemu mogła przejść.Ten chodnik jest jednak
            tak wąski ,ze według przepisów nie wolno nawet fragmentem koła na nim stanąć.
            Panowie mi powiedzieli ,ze moge parkować wzdłuż chodnika na jezdni. Wtedy
            dopiero niezły bałagan by był.I tak w sobotę, kiedy jest targ, nie mogą się tam
            wyminąć dwa samochody. A tak na marginesie to gdzie można wtedy parkować ,zeby
            nie narazić się na mandat?
            Więcej doświadczeń z naszą SM nie mam.
            • papirus22 Re: O Straży 01.08.06, 10:45
              ja mam zdanie niezmienne o SM od lat, należałoby ją przekształcić w policję
              metropolitarną lub zamienić na etaty policyjne. W końcu policjant może więcej a
              kosztuje tyle samo, policjant ma większe uprawnienia. Na razie pewnie nie ma
              takiej mozliwości, ale może kiedyś po przejściu dodatkowych szkoleń strażnicy
              mogliby stawac się policjanatmi zwykłymi lub miejskimi.
            • krzysiom1 Re: O Straży 01.08.06, 10:46
              Za parkowanie wokół bazarku to praktycznie na każdej ulicy mogą manadat wlepić.
              Zostaje kilka miejsc od Wislanej przy bazarku, na Fabrycznej przy pawilonie,
              Marcpol i PKO.
              Trochę dziwne że nikt nie usiłuje zmusić zarządcy bazarku do "ucywilizowania"
              parkowania.
              • jorybka1 Re: O Straży 01.08.06, 10:56
                Na bramie przed wjazdem na parking PKO jest napisane ,ze to parking tylko dla
                klientów. Czasami korzystam z bankomaatu i dopiero wtedy idę robić zakupy na
                bazarek i czuję się rozgrzeszona,że nie złamałam zakazu . Czyż nie jestem wtedy
                klientem banku?:))
                • brycezion Re: O Straży 01.08.06, 11:30
                  Straż,jak każdy urzędnik opłacany za nasze pieniądze,musi działać na nasze dobro.
                  Straż nie może być tylko "pogotowiem ratunkowym" na telefon.Powinna więc
                  wykonywać zarówno stałe obowiązki jak i prace zlecone przez UMiG.I przez UMiG
                  winna być rozliczana z wyników.
                  Np. dlaczego tak zaśmiecane są niektóre rejony miasta (pisaliście o tym) ?Niech
                  w końcu złapią winnych!
                  Fotoradar za grube pieniądze : jaki z niego pożytek,stoi.Łapanie przekroczenia o
                  10 km/godz na Wiślanej czy Warszawskiej jest bez sensu.Radar powinien chronić
                  nasze zdrowie i życie,powinien stać ZAWSZE na Kolejowej.Tam są ciężkie wypadki.
                  Bieżących zadań znalazłoby się sporo,jeśli mają to być "oczy" UMiG.
    • zachodni007 Re: O Straży 02.08.06, 17:50
      Wydaje mi sie że problem odpowiedniej SM to problem dobrania kadr.
      Przykład:
      Gość pali plastiki na podwórku, przejeżdza akurat patrol SM. Wlepiają mu mandat
      karny.
      Rozmawiam z tym strażnikiem po kilku dniach "mnie tam nie zależy" - i okazuje
      się że nie mieszka w Łomiankach, z nikim z Łomianek nie chodził do szkoły, nie
      jest sąsiadem, nie spotykają się w kościele, żony się nie znają.

      Jeśli w SM będą pracować mieszkańcy Ł. nie będzie obiektywnego spojrzenia na
      śmieci na podwórku, zaśnieżone chodniki, przekroczenia prędkości (na Zachodniej
      jest 30km/h), wyjące motocykle, wałęsajace się po nocy dzieci czy młodzież.
      Jest przyzwolenie społeczne na pijaństwo, łamanie przepisów ale nie ma na
      stanowcze respektowanie prawa zwłaszcza przez sąsiada, znajomego -
      funkcjonariusza SM czy policji.
      • krzysiom1 Re: O Straży 02.08.06, 20:09
        Nie prawda!
        Mój sąsiad strażnik SM ma dokładnie odwrotnie problemy!
        Jak ma wlepić mandat starszej Pani wrzucającej śmoecie do jeziorka kiedy to
        jego ciotka?
        Potrzeba nam po prostu PROFESJONALISTÓW którzy lubią swoją pracę i się z nią
        identyfikują
        • j46 Re: O Straży 02.08.06, 20:41
          Starażnik z zewnatrz, równie szybko może znaleść sie w podobnych układach jak
          miejscowy.
          Ocenieć straż mogę potrząc jedynie na zewnetrzne efekty dzialania. Zrobili rano
          porzadek na przjściu dla pieszych przy szkole podstawowej na Warszawskej.
          Podobnie na przejściu w Burakowie. Są natomiast zupełnie bezsilni jeżeli chodzi
          o porządek przy bazarze, ale tam powinien właczyć się urząd we wspóldziałaniu z
          mieszkańcami by wyznaczyć parkingi. Żadna z dróg wjazdowych na wał nie jest
          zgrodzona, w związku z czym tony śmieci wędrują do międzywala, a w drugą stronę
          stale jeżdżą ciężarowki z piachem. Dlaczego nie rozumiem? Brak patroli
          wieczorami, smaczny sen o 4-5 rano gdy wywożą śmieci, itp itd. Wszystko
          wsakazuje na to że im się nie chce nic robić poza rutynowymi patrolami i
          interwencjami. A to w moje ocenie zbyt mało. Dlatego ich ranga społeczna jest
          niewielka, minimalna.
      • brycezion Re: O Straży 02.08.06, 20:51
        Zachodni007: Zgadzam się z Tobą,że nie ma przyzwolenia społecznego na stanowcze
        respektowanie prawa.Nie chcę rozwodzić się nad genezą tego zjawiska.Wiele jest
        przyczyn.Twoje spostrzeżenie o strażniku nie zamieszanym w miejscowe układy jest
        trafne.Do tego musi on "chcieć" dobrze pracować.
        Ale generalnie jestem za zatrudnianiem lokalnych mieszkańców.Chyba,że nie ma
        wśród nich akurat określonego specjalisty.Ale wątpię w taki przypadek,Łomianki
        to zbyt duże skupisko ludzi,żeby nie znalazł się chętny do każdej pracy.
        Oprócz profesjonalizmu o którym pisze Krzysiom1, potrzebny jest szef.
        Posiadający kwalifikacje i konsekwentny w dążeniu do zamierzonego celu.Umiejący
        określać zadania i umieć je egzekwować.Musi być nadzór zarówno nad zadaniami
        ogólnymi jak i wykonaniem szczegółowych poleceń.
        Np. SM. : Zanieczyszczanie śmieciami jeziorek.Najpierw Z-d Komunalny na oczyścić
        teren.Potem strażnik Kowalski dostaje nadzór nad tym rejonem i ma złapać winnego
        zaśmiecania.Komendant co jakiś czas sprawdza osobiście stan.Jeśli są śmiecie -
        Kowalski wylatuje z roboty.Zaręczam Cię,że Kowalski wiedząc,że kontrola będzie
        w każdym momencie,jeśli nie upilnuje,sam będzie zbierał śmiecie.A jeśli teren
        znów zostanie zaśmiecony - wylatuje komendant.
        Naturalnie,potrzebna jest "praca od podstaw" i cały program wychowania
        społeczności w utrzymaniu czystości i porządku.Ale to zupełnie inny temat.
        Piszę to,bo podobnie jak Ty kierowałem zarówno małymi zespołami jak i dużymi
        organizacjami.Pracownicy są naogół średni,bardzo dobrych i bardzo złych jest
        najmniej.Wszystko zależy od organizacji pracy,a ta od szefa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka