Dodaj do ulubionych

Czy Pan Pszczółkowski ....

19.11.06, 18:13
... powinien uczestniczyć w referendum?

Czy istnieje coś co Pana Burmistrza może usprawiedliwić z powodu że:

- nie uczestniczył w referendum ("Sokół" - tfuj)

- uczestniczył w referendum ("Sokół" - cacy)

Ciężki kawałek chleba mają Ci Panowie Burmistrzowie w Polsce!

Panu Bogu świeczkę a diabłu ....?

Co Wy na to Forumowicze i Forumowiczki?
Obserwuj wątek
    • krzysiom1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:23
      Myslę, że fakt uczestnictwa/nieuczestnictwa w referendum jest prywatną sprawą
      każdego z nas....
      • robert_58 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:27
        osób prywatnych i owszem Krzysiom...
        • krzysiom1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:31
          A taką cały czas jest Pan Pszczółkowski.
          Nie słyszzłem żeby objął urząd burmistrza.
          • gnomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:39
            krzysiom1 napisał:

            > A taką cały czas jest Pan Pszczółkowski.
            > Nie słyszzłem żeby objął urząd burmistrza.

            Mimo iż na tylu słupach wisiała Jego podobizna? Krzysiom1, prywatna osobo, czemu to Twojej nie widziałem na słupach?

            Wiedz jeszcze Szanowny Interlokutorze iż istnieje instytucja, którą zwiemy elekt.

            Pan Pszczółkowski jest burmistrzem elektem i czy chcesz tego czy nie, już osobą prywatną nie jest!

            Koniec kropka! Od dnia ogłoszenia wyników On ci już Nasz, ze wszystkimi tego implikacjami!

            c.b.d.o.
            • krzysiom1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:43
              Pytałeś o burmistrza Pszczółkowskiego a takiego jak dotąd nie ma.
              Twoje pytanie jest tak samo głupie jak pytania w referendum, może masz coś
              wspólnego z ich treścią?
              • gomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:45
                krzysiom1 napisał:

                > Pytałeś o burmistrza Pszczółkowskiego a takiego jak dotąd nie ma.
                > Twoje pytanie jest tak samo głupie jak pytania w referendum, może masz coś
                > wspólnego z ich treścią?

                I właśnie krzysiom1, to też miałem (i wiele innych zastrzeżeń), że Pan Burmistrz będzie mocno skonfundowany z wielu powodów. Twoja uwaga jest bardzo zasadna. Też tak jak Ty uważam.

                Tylko czemu nie odpowiesz bezposrednio co uważasz a odpisujesz prawie prywatnie (te adresacie w podtekście) DEFAKTO PRZYKLASKUJĄC moim pytaniom?

                Czy w Polsce zawsze trzeba odnosić się osobiście do dyskutanta?

                O Boże! Pokoleń trzeba aby unormować nasze wzajemne relacje!

                Nie upadam na duchu. Wierzę, i że zdaję sobie sprawę z wielkiego (nieuzasadnionego) zacietrzewienia dyskutantów jako stoik cierpliwie odpowiadam i przepraszam gdy wyczuwam że Kogoś poruszyłem. Ciebie krzysiom też mogę przeprosić!

                Tylko czemu niewinny watek ma wzbudzać takie animozje?

                Nie czynię żadnych aluzji. Proszę tylko o zrozumienie tekstu, nic wiecej a odpowiedzi same nasuną się. Twój przykład krzysiom1 jest na to dowodem, tylko po co było pisać przedtem tyrady że ... i... oraz.

                Wystarczyło napisać: "ja też uważam że dla Pana Pszczółkowskiego to może stanowić problem, ponieważ uważam że pytania są głupie".

                Tylko tyle krzysiom1, tylko tyle, a mielibysmy jeden jasny głos w dyskusji bez poprzedzajacej "otoczki".

                ;-)gomek88
                • krzysiom1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 21:03
                  gomku wszystko Ci się już pomieszało.
                  Piszę tylko i wyłącznie w swoim imieniu a nie imieniu Pana Pszczółkowskiego,
                  nie wiem co na temat pytań myśli Pan Pszczólkowski więc nie mogę pisać niczego
                  w jego imieniu.
                  Osobiście te pytania uważam za idiotyczne i jako jedyna osoba usiłowałem
                  przekonać radnych zaleznych+ burmistrzów do innej ich treści.
                  Niestety, tradycyjnie byli odporni na wszelkie uwagi.
                  Tak samo nie wiem czy Pan Pszczółkowski był na referendum, czy nie był bo mnie
                  to zupełnie nie interesuje.
                  • robert_58 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 21:10
                    krzysiom1 napisał:

                    > gomku wszystko Ci się już pomieszało.
                    > Piszę tylko i wyłącznie w swoim imieniu a nie imieniu Pana Pszczółkowskiego,
                    > nie wiem co na temat pytań myśli Pan Pszczólkowski więc nie mogę pisać niczego
                    > w jego imieniu.
                    > Osobiście te pytania uważam za idiotyczne i jako jedyna osoba usiłowałem
                    > przekonać radnych zaleznych+ burmistrzów do innej ich treści.
                    > Niestety, tradycyjnie byli odporni na wszelkie uwagi.
                    > Tak samo nie wiem czy Pan Pszczółkowski był na referendum, czy nie był bo mnie
                    > to zupełnie nie interesuje.


                    ok Krzysiom,

                    czyli radnych niezależnych (czyli obecnych niezaprzysiężonych i burmistrza
                    elekta) nie musiałeś przekonywać.
                    Mieli własne zdanie i z nim się zgadzałaś (skoro nie piszesz, że ich również nie
                    przekonywałeś).

                    Może zdradzisz jak głosował ówczesny radny - a dziś burmistrz elekt oraz radni
                    niezależni?
                    • krzysiom1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 21:19
                      Nie wiem jak głosowali.
                      Byłem na komisji gdzie miedzy innymi przygotowywano projekt uchwały w sprawie
                      referendum.
                      Obecni byli chyba wszyscy zależni+ obaj burmistrze+ja+miła Pani z SOPPiZK.
                      Pogadałem sobie do radnych i burmistrzów z takim samym efektem jakbym mówił do
                      ściany.
                      W zamian od Pana Sokołowskiego usłyszałem że GDDKiA mi płaci..
                      Wszyscy radni "zależni" głosowali za tą idiotyczną treścią pytań.
                      Podobnie jak później na sesji.
                      • robert_58 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 21:23
                        no właśnie ... ja też nie wiem ;)
                        ponoć tylko jeden radny głosował przeciw referendum (którego to głosowanie
                        zawierało również treść pytań)

                        ps. a kto komu płaci to wszyscy "wiedzą":)
                      • frags Starzy górale... 19.11.06, 21:26
                        Sytuacja zaczyna wyglądać, jak pewne zdarzenie z Zakopanego:

                        Mgła. Listopad, spleen i ogólny syf. Mokro i w zasadzie nic nikomu sie nie chce.
                        Przed pewną knajpą, której nazwy nie wymienię, bo nie o to chodzi, stoi w
                        kółeczku grupka górali. W środku kręgu dwóch obnażonych do pasa tłucze się
                        leniwie. Leniwie, czyli wymienia precyzyjnie odmierzane ciosy, pełne i mocne,
                        niczym uderzenia pneumatycznych młotów. Z nosów powoli sączy się krew -
                        powiedziałbym, leniwie ale nie chcę nadużywać tego słowa. Trzaskają się po
                        twarzach i korpusach praktycznie bez zasłon, bez jakiejś nienawiści - ot bo nie
                        ma nic innego do roboty. Nagle z wnętrza knajpy dolatuje głos barmanki "Chłopy,
                        zamykomy!". Kółko się rwie, ludzie rozchodzą do domów. Obaj wojownicy zakładają
                        koszule i waciaki rzucają sobie kilka zdawkowych uwag spuchniętymi wargami i też
                        ruszają do domów.

                        Czy to nie podobne do tego sporu, czy Pszczoła głosowała jako Pszczoła, czy jako
                        Pszczoła Urzędowa?
                        • robert_58 Re: Starzy górale... 19.11.06, 21:28
                          :)
                        • kmsanczia Re: Starzy górale... 19.11.06, 21:30
                          DZbyt daleko idące porównanie, nie kumam. ;)
        • amerek1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:41
          robert_58 napisał:

          > osób prywatnych i owszem Krzysiom...

          A innych to nie? Czy zastanowiles sie, co mowisz? A może jesteś
          zainteresowany , kto chodzi na mszę? Jaką czyta gazetę?
    • amerek1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:38
      A co to w ogóle za problem? I co komu do tego, czy i jak bierze ktoś udział w
      referendum? Nie macie innych zainteresown niż jskieś referendum?! Kto chce, ten
      pójdzie. Kto zechce zagłosować za jednym głupim pytaniem, ten zagłosuje. Kto
      zechce zagłosować za drugim głupim pytaniem, ten zagłosuje. I tyle. Tak jak
      jeden oglada film na polsacie a drugi na TVN. Jeden lubi kapusniak, a drugi
      pomidorową
      Jestem troche przerażony niektórymi postawami. Co musi się dziać w głowie
      dorosłego faceta, żeby wyskoczyć z domu i rzucić sie na dziewczyny, które
      roznoszą ulotki. Z jakiego powodu? Bo nie zgadzał się z treścią ulotek. Ludzie!
      Przecież to jest jakiś absurd! Dlatego, Gomek, wyhamuj, bo skończysz, jak ten
      facet, który nie wytrzymuje prostych sytuacji.
      • frags Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:44
        Moim zdaniem amerku, a czytam forum wreszcie na spokojnie - w tygodniu miałem
        mało czasu - wielu forumowiczów skończy podobnie, jak pan Porowski. Wybory,
        mimo, że to co dla Łomianek najważniejsze już sie rozstrzygnęło trwają i
        antagonizują bodaj bardziej, niż przed pierwszą turą. Bodaj 13 listopada ktoś tu
        pisał o zawarciu pokoju i przystopowaniu. Pisałem wtedy, że podziały są zbyt
        głebokie. Wychodzi na moje. To dziwne, pełne nienawiści miasteczko.
      • gomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 18:53
        amerek1 napisał:

        > A co to w ogóle za problem?

        Szanowny amerek1, przecież wyraźnie napisałem że bardzo ciężki orzech do zgryzienia ma Pan Pszczółkowski. Czytać nie potrafisz? Krzyczysz nie ustosunkowując się do meritum.

        >I co komu do tego, czy i jak bierze ktoś udział w
        > referendum? Nie macie innych zainteresown niż jskieś referendum?! Kto chce, >ten pójdzie.

        Mnie do tego DUŻO. Burmistrz musie święcić przykładem i posteppować zgodnie z wymogami. Panu Burmistrzowi nie wypada nie póść!

        >Kto zechce zagłosować za jednym głupim pytaniem, ten zagłosuje. Kto
        > zechce zagłosować za drugim głupim pytaniem, ten zagłosuje. I tyle. Tak jak
        > jeden oglada film na polsacie a drugi na TVN. Jeden lubi kapusniak, a drugi
        > pomidorową
        > Jestem troche przerażony niektórymi postawami. Co musi się dziać w głowie
        > dorosłego faceta, żeby wyskoczyć z domu i rzucić sie na dziewczyny, które
        > roznoszą ulotki. Z jakiego powodu? Bo nie zgadzał się z treścią ulotek. Ludzie!
        >

        Amerek1, ząb go bolał a boi się stomatologa jak diabeł świeconej wody. Zadzwonił dzwonek, pruchno w zębie zadrżało, ukłuło jak holera i nerwy póściły! Masz odpowiedź co MOGŁO dziać się w głowie biednego faceta. Powodów mogło być 1000 i 1
        > Przecież to jest jakiś absurd! Dlatego, Gomek, wyhamuj, bo skończysz, jak ten
        > facet, który nie wytrzymuje prostych sytuacji.

        Amerek1, ja spokojniutko pytam, bo nasz Pan Burmistrz jest niejako miedzy młotem a kowadłem!

        Czy Ty pojmujesz pojęcie "tfuj" i pojęcie "cacy"? Nic Ci te pytania nie mówią? Przeczytaj, zastanów się i odpowiedz lub nie, ale proszę Cię, nie muszę hamować. Nigdzie nie pędzę. Ot klikam w klawiaturkę i przepraszam że zdenerwowałem. ;-)))
        • amerek1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 19:02
          Sorry, ale to chyba ty masz ciężki orzech do zgryzienia, widziśz jakieś młoty
          lub kowadla. Ja nie! Guzik mnie obchodzi, czy Pszczólkowski poszedł na
          referendum. Zupełnie nie rozumiem, na czym miałby polegać jego problem. Co to
          ma za znaczenie?
          • gomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:25
            amerek1 napisał:

            > Sorry, ale to chyba ty masz ciężki orzech do zgryzienia, widziśz jakieś młoty
            > lub kowadla. Ja nie! Guzik mnie obchodzi, czy Pszczólkowski poszedł na
            > referendum. Zupełnie nie rozumiem, na czym miałby polegać jego problem. Co to
            > ma za znaczenie?

            Hmm, amerek1, no cóż więcej wyjaśniał nie będę. Nie rozumiem tylko, jeżeli guzik Cię obchodzi cokolwiek z tego wątku, to dlaczego odpowiadasz?

            Ja żeby nie zaśmiecać dyskusji nigdy nie zabieram głosu jeżeli nie interesuje mnie ona. Ty zaś, widzę masz inne zdanie co do tej materii. W każdy wątek "wdepniesz" i wszystkim opowiesz że Cię guzik obchodzi co przedmówca miał na myśli.

            Ciekawa postawa. Tylko czy to ma sens amerek1? Czy to ma sens?
            • amerek1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:29
              Rozumiem, że twoim zdaniem rozmowa polega na tym, ze wszyscy maja jedno zdanie.
              Informowalem, ze guzik mnie obchodzi, czy ktoś poszedl na referendum czy nie.
              Co w tym złego?
              Poza tym to nie bylem ostatni szczegolnie aktywny
        • amerek1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 19:07
          gomek88 napisała:

          ząb go bolał a boi się stomatologa jak diabeł świeconej wody. Zadzwoni
          > ł dzwonek, pruchno w zębie zadrżało, ukłuło jak holera i nerwy póściły! Masz
          od powiedź co MOGŁO dziać się w głowie biednego faceta. Powodów mogło być 1000
          i 1

          O, dzieki za wyjaśnienie. Mam nadzieję, ze Twoja corka/żona nie trafi kiedys na
          faceta, który sie boi stomatologa, wiec dla rozluźnienia napastuje
          przechodniów, ktorzy nić mu nie zrobili.
          • robert_58 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 19:18
            no tak,

            osoba burmistrza elekta jest już osobą publiczną.

            osobie burmistrza elekta (oraz przyszłych radnych) jako władzy wybranej w
            demokratycznych, wolnych wyborach nie przystaje olewać tak znaczących elementów
            demokracji jak oddanie głosu podczas referendów czy też wyborów.

            Ja widzę jeden ... jak to ująć ... "zgrzyt"
            Podczas kampanii wyborczej można nie zajmować jednoznacznego stanowiska wobec
            alternatywy lokalizacji tras. OK. To jasne - dla potrzeb kampanii wyborczej byc
            może niezręcznie się opowiadać za którąś z opcji.
            "Zgrzyt" występuje natomiast w świetle głosowania ówczesnego radnego a dziś
            burmistrza elekta dla uchwały o referendum wraz z treścią pytań. Jeżeli głosował
            "za" a dziś unika jednoznacznego stanowiska w tej kwestii to właśnie ów "zgrzyt"

            Innym "zgrzytem" może być brak stanowiska wobec konieczności udziału mieszkańców
            w jednym z najważniejszych elementów demokracji - oddania głosu przez wyborcę
            podczas wyborów czy referendów.
            • j46 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 19:57
              Robert 58 pisze <konieczności udziału mieszkańców w jednym z najważniejszych
              elementów demokracji - oddania głosu przez wyborcę podczas wyborów czy
              referendów> . Przeczytałem ustawę o referendum i inne przepisy dotyczące
              wyborów, nic tam nie ma o konieczności głosowania. Zastanów się, nieobecność na
              głosowaniu oznacza ni mniej ni więcej nic innego jak wstrzymanie się od głosu z
              jakieś przyczyny. A przyczyn może być wiele. Poza tymi, które już wymieniono,
              może to być choroba, brak znajomości sprawy, brak wiadomości o tym, że takie
              głosowanie się odbędzie, trudności w dotarciu do lokalu itp. itd.
              Idąc za Twoim rozumowaniem ustawmy na placyku przecudnej urody, pręgierz, a może
              tylko listę, z osobami, które nie spełniły konieczności, o której piszesz. A
              może wyślijmy samochody z milicja po nieobecnych i wrócimy do PRL gdzie padały
              rekordy światowe frekwencji. A jak będzie tego mało do dosypmy do urn głosy.
              Szanowny kolego piszesz głupstwa!
              • robert_58 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:09
                Szanowny kolego J46,

                rzeczywiście - nie ma konieczności udziału w wyborach również i referendalnych.
                Niefortunnie to ująłem - o czym wiesz śledząc forum od paru dni.
                Twoim prawem czepiać się słówek.

                Powinno byc zatem -
                Innym "zgrzytem" może być brak stanowiska wobec szeroko rozumianej dla
                społeczeństwa obywatelskiego, konieczności udziału mieszkańców
                w jednym z najważniejszych elementów demokracji - oddania głosu przez wyborcę
                podczas wyborów czy referendów.

                Lepiej?

                ps. nigdy nie twierdziłem, że uczestnictwo w wyborach jest konieczne czy
                obowiązkowe. Jest ono w pewnym sensie miarą oceny postaw obywatelskich w
                społeczeństwie.
                Twoje wizje, J46, o skwerku i wywieszkach mnie nie interesują.
                Dosypywanie "głosów" (jak piszesz) jako kolejna Twa wizja również mnie
                interesuje - tym bardziej, że wspominałeś o możliwości wystąpenia takowego
                zdarzenia dla reperowania wyników głosowania w zeszły weekend.
                Miej umiar - kampania się zakończyła. Wiele słów użytych może zostać użytych
                przeciwko ich głosicielom
                • robert_58 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:19
                  Powinno być:

                  ...Dosypywanie "głosów" (jak piszesz) jako kolejna Twa wizja również mnie
                  > interesuje - tym bardziej, że NIE wspominałeś o możliwości ...
                  • amerek1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:22
                    Jakieś dymy w lokalu wyborvczym w Dąbrowie tydzień temu były. Przecież
                    interweniowała nawet PKW
                    • kmsanczia Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:26
                      Coś ostatnio słabo z inwencją na forum, niby nowe nicki ale jakoś mało
                      zróżnicowane: lomek88, gomek88, gnomek88... słabiuśko. ;)
                      • robert_58 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:30
                        :)))))))
                        ale fajne te nicki :)))
                      • gnomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:56
                        kmsanczia napisała:

                        > Coś ostatnio słabo z inwencją na forum, niby nowe nicki ale jakoś mało
                        > zróżnicowane: lomek88, gomek88, gnomek88... słabiuśko. ;)

                        lomek88 to znany forumowy ORYGINAŁ czyżbyś nie wiedziała. gomek88 pojawił się dzisiaj i rzucił tym pytaniem o Pana Pszczółkowskiego a gnomek88 to ja - ani lomek88 ani gomek88.

                        Więc o co chodzi Kochaniutka? Jakieś podejrzenia o to ze jeden Gościu ze sobą koresponduje? Pyszne! Następna podejrzliwa.

                        Chcąc póść tym tokiem myślenia są jeszcze do wzięcia: aomek88, bomek88, comek88, domek88, eomek88, fomek88, homek88, iomek88, jomek88, komek88, momek88, nomek88, oomek88, pomek88, romek88, somek88, tomek88, uomek88, vomek88, womek88, zomek88, xomek88, yomek88

                        Wybieraj i pisz, byle na temat moich Kochanych Łomianek!
                        • kmsanczia Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:59
                          Przeceniasz chyba liczebność tego forum, az taka zbieżność nicków nie może być
                          przypadkowa. Może po prostu zazdrościcie "forumowemu ORYGINAŁOWI"? ;)
                      • lom88-jak-nowy to ja lomek88 19.11.06, 21:59
                        "Coś ostatnio słabo z inwencją na forum, niby nowe nicki ale jakoś mało
                        zróżnicowane: lomek88, gomek88, gnomek88... słabiuśko. ;)"

                        nie bylo mnie bo "cisze przedwyborcza" traktuje doslownie
                        sobie odpoczywalam...

                        zmienilam nick na lom88-jak-nowy bo umawialam sie z lomkiem2 ze po referendum
                        to zrobie
                        reszta nickow - to nie ja

                        a faktycznie - lomkow, gomkow itd jak mrowkow!
              • frags Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:12
                j46 znowu z nami! A już się bałem, że observvator veźmie górę. Niczym dwie
                osobowości Golluma. Coś was łączy - tak sobie teraz pomyślałem. No no no! Nic z
                tych rzeczy, żadne powiedzmy to cechy zewnętrzne, miałem jedynie na mysli, j46
                Twoje zamiłowanie do podwójnej natury...
          • gomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:33
            amerek1 napisał:

            > gomek88 napisała:

            >>>
            > O, dzieki za wyjaśnienie. Mam nadzieję, ze Twoja corka/żona nie trafi kiedys na
            >
            > faceta, który sie boi stomatologa, wiec dla rozluźnienia napastuje
            > przechodniów, ktorzy nić mu nie zrobili.

            Amerek1, ja mam nadzieję że nie trafi. Nawet gdybyś był brzydki jak wszyscy Paganini tego świata, nigdy Tobie a szczególnie Twojej bliskiej Rodzinie niczego złego nie życzę.

            Ja takżę, mam nadzieję że Twoje Szanowne Żona i Córka lub Córki będą zawsze szczęśliwe i każde nieszczęście je ominie, czego Tobie i Im szczerze życzę, amerek1.

            Myślę jednak nad tym zadziwiajacym faktem, po co "wplotłeś" do wątku o Panu Burmistrzu Pszczółkowskim moją rodzinę i zmusiłeś mnie do "odwiedzenia" z wielką atencją wprawdzie Twojej. Było mi miło, ale w tym miejscu Forumowiczów przepraszam że mocno nie mna temat! :-))))))
            • amerek1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 20:42
              gomek88 napisała:

              Nawet gdybyś był brzydki jak wszyscy Paganini tego świata, nigdy Tobie a
              szczególnie Twojej bliskiej Rodzinie niczego złego nie życzę.

              Co to są wszyscy Paganini tego świata? Czy Paganini są brzydcy? Dlaczego "nawet
              gdybym był brzydki", to mi źle nie życzysz? To znaczy, że brzydkim powinno się
              źle życzyć? Co ma do tego uroda lub jej brak?
              Ale w ogóle to dzięki.
              • gomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 21:22
                > gomek88 napisała:

                >>>
                > Co to są wszyscy Paganini tego świata? Czy Paganini są brzydcy?

                Amerek1, licencja poetycka (łac.: licentia poetica): w literaturze i sztuce uzasadniane zamysłem artystycznym odstępstwo od norm lub obyczajów.

                Wznieś się na wyżyny i przyjmmij że:

                - Paganini uchodził za geniusza ale był porównywany do diabła. Jego uroda bardzo niepochlebnie opisywana w połączeniu z niewyobrażalnym kunsztem artystycznym kojarzyła się jemu współczesnym z obcowaniem z diabłem. Teraz już wiesz.

                - Pisząc o wszystkich Paganinich tego świata miałem na myśli tych brzydali (do których zapewne i ja należę) a których wszyscy (w wiekszości) "normalni" ludzie odbierają jako gorszych. W tym przypadku zakwalifikowanie do Paganinich było też ową licencja poetycką.

                > Dlaczego "nawet gdybym był brzydki", to mi źle nie życzysz? To znaczy, że brzydkim powinno się
                > źle życzyć? Co ma do tego uroda lub jej brak?

                Ja wiem amerek1 że Ty, gdy spotkasz zabiedzonego, brudnego i brzydko pachnącego Człowieka to: dasz Mu strawę, ubranie, nakarmisz Go, zaopatrzysz w gotówkę i zaprosisz go do odwiedzania Twoich skromnych progów tyle razy ile tylko zapragnie!!!!!

                Ale TAK NAPRAWDĘ ameryk1 w każdym z nas istnieje człowiek pierwotny. Przejawia on się tym co nazywamy ATAWIZMEM. Atawizm amerek1, to taki niesterowalny odruch który odrzuca nas od tego czego estetycznie i nie tylko, nie tolerujemy. Pisząc o wszystkich brzydkich Paganinich tego świata miałem na myśli ów atawizm.

                A teraz deklaracja: ja Ludzi KOCHAM i tyle.

                > Ale w ogóle to dzięki.

                I to jest to co powinno na tym forum obowiązywać. Niezgadzam się z Tobą ale NIE UWAŻAM ŻE JESTEŚ GŁUPI, GŁUPIO PISZESZ i inne inwektywy.

                Prześledź amerek1 łomiankowskie watki! Zgroza.

                miło mi było gomek88
                • amerek1 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 21:34
                  Dzięki za wyjaśnienie. Skoro tak sobie gaworzywmy, to chciałbym ci
                  podpowiedzieć, że gomek88 jest wg rejestracji na forum kobietą, ale często
                  piszesz o sobie w rodzaju męskim. Gdybyś zwrócił/zwróciła uwagę na tę
                  nieścisłości, to byłoby jaśniej
                  • gomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 21:52
                    amerek1 napisał:

                    > ... że gomek88 jest wg rejestracji na forum kobietą, ale często
                    > piszesz o sobie w rodzaju męskim. Gdybyś zwrócił/zwróciła uwagę na tę
                    > nieścisłości, to byłoby jaśniej

                    Już jest jaśniej.

                    I am a man! Realy! I have made correction and from now, all should be all right, for you and for all. Sorry for inconvenience.
                    gomek88 male
                    • kmsanczia Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 21:53
                      OK, poprawiłeś płeć, ale po diabła zmieniłeś język na inglisz? ;)
                      • gomek88 Re: Czy Pan Pszczółkowski .... 19.11.06, 22:00
                        kmsanczia napisała:

                        > OK, poprawiłeś płeć, ale po diabła zmieniłeś język na inglisz? ;)

                        Because I am still listening BBC radio and reading all yours posts! Jak Mały Cesarz. A gdzie mi do niego!!!

                        Ooo i na dodatek syn pyta mnie czy mogę mu pomóc. Ok son I can with pleasure of course. Wait please. Tylko skończę i już ruszam. See you!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka