kw40 22.02.07, 10:38 wiadomosci.wp.pl/kat,,statp,UHJ6ZWdssWQgcHJhc3k%3D,wid,8742685,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 10:41 Fajna ta dyrekcja. Wiedziała, że uczniowie chodzili palić za szkołę, nic z tym nie robiła, a teraz po założeniu monitoringu cieszy się, że sprawa sama zniknęła. Ja obawiam się, że uczniowie chodza palić tam, gdzie nie ma kamery. Prawdopodobnie dyrekcja o tym sie niebawem dowie, więc zamontuje jeszcze jedną kamerę :) Odpowiedz Link Zgłoś
ptasznik11 Re: Monitoring? 22.02.07, 11:23 Wygeneruje to dodatkowe koszty bowiem uczniowie znowu zmienią miejsce palenia papierosów. Należy zatem od razu okamerować całe Zakopane. Orwell wiele lat temu już opracował koncepcję totalnego okamerowania życia społecznego "Wielki Brat patrzy". Wystarczy odkupić pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 12:26 Intryguje mnie znak pytania w temacie wątku. Kw - o co pytasz?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 12:55 :) W dawnej dobrej polskiej szkole uczono mnie, ze zdanie musi zawierać co najmniej podmiot i orzeczenie (o pozostałych 4 jego częsciach nie wspominając). Obecnie to już nie funkcjonuje? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 13:04 Myślę, ze KW40 jako - jak mniemam (w razie czego proszę sprostować)- zwolennik ministra edukacji chciał pokazać, że pomysł monitoringu jest super i w 100% rozwiazuje problemy szkolne. Ja się obawiam, że śledzenie młodzieży kamerami niewiele ma wspólnego z wychowaniem. Raczej przypomina "chronienie się" przed uczniami lub ich "pilnowanie" - jak w więzieniu. Lansowanie skuteczności wychowawczej kamer ma jeszcze takie minusy, że nauczyciele przestają się czuć odpowiedzialni za wychowanie uczniów, a uczniowie czuję się jak małpy w klatce obserwowane przez nauczycieli, więc trudno wymagać szacunku do szkoły. Ponadto uczeń powinien się odpowiednio zachowywać nie dlatego, że sledzi go kamera, ale dlatego, że tak uważa. A tak na marginesie - to moze ktoś wie, kto w szkołach zajmuje się obserwowaniem uczniów przez kamery. Są na to jakieś dodatkowe etaty? A może nikt w te monitory nie patrzy? Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 13:32 Czy na Mazowszu dzieci sa inne niz w okolicach Krakowa? Oni sa zadowoleni. Oczywiscie sam monitoring nie rozwiazuje tematu, ale jesli masz inny konkretny pomysl, to napisz.Jesli cos krytykujesz, to przedstaw alternatywe. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 13:39 Kw, jacy "oni" sa zadowoleni? Dyrektor, nauczyciele? Z czego? Spadła ilość kradzieży, uczniowie nie palą na boisku? Mnie w tej informacji brak wielu danych: od kiedy te kamery działają (czyli jak to się przekłada na te zjawiska w dłuższej perspektywie), co robiono w celu wyeliminowania kradzieży i palenia papierosów przed założeniem monitoringu... Dla mnie tak podana informacja może sugierować, że jest próbą uzasadnienia wydatku na kwotę 90 tys. zł, co moze nie jest dużą kwotą, ale ile mamy szkół w Polsce? Pomnóż to i zobacz, ile tego wyjdzie. Alternatywa? Przygotowani pedagogicznie nauczyciele, i powtót polskiej szkoły do pełnienia funkcji wychowaczej, zarzuconej mniej więcej jakieś 15 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 13:44 Doczytałam - rok monitoring działa. A kradzieże dalej są, i bójki też... Za moich szkolnych czasów nauczyciele mieli dyżury w czasie przerwy - na korytarzach i na boisku. Nie było mowy, by przy nauczycielu możliwa była bójka. Ten zwyczaj już zaginął też? Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 13:55 "Przygotowani pedagogicznie nauczyciele, i powtót polskiej szkoły do pełnienia funkcji wychowaczej, zarzuconej mniej więcej jakieś 15 lat temu " - byloby super. Jednak ,jak sadzisz , ile to wszystko moze potrwac jesli mieszkamy w kraju gdzie podjecie najprostszych decyzji zajmuje tak duzo czasu? Czs plynie - przemoc w szkolach kwitnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 16:26 No właśnie o to mi chodzi, że nie uzyskuje mojej akceptacji fakt, że nie podejmuje się - choćby trudnych i długotrwałych - działań, mających na celu "pracę od podstaw" w polskim szkolnictwie, by polską szkołę (a tym samym zachowanie uczniów) zmienić. Podejmuje się decyzje, które łatwo wprowadzić w życie - mundurki, monitoring, ochronę zewnętrznych firm - które jednakże niczemu nie służą. Co załatwiają bowiem mundurki? Czy od ich noszenia dzieciaki stają się grzeczniejsze? Co załatwia monitoring? W każdej klasie i w każdym boksie w szatni kamery nie założą, a nawet, gdyby założyli - co to da? Czy poprzez zainstalowanie kamer wzrośnie szacunek uczniów do nauczycieli? Czy wzrośnie autorytet nauczyciela? Ochrona zewnętrzna - panowie nie znają uczniów i nie są dostatecznie umocowani (nie są pracownikami szkoły), nie mogą więc być żadnym "postrachem" dla uczniów. Ich rola sprowadza się do tego, że są. I to poprawia samopoczucie dyrektora szkoły. Oprócz złego zachowania i przemocy w szkołach jest jeden, podstawowy dla mnie problem - spadek poziomu nauczania (poziom wiedzy uczniów) - co wykazały wyniki tegorocznej matury. I co zrobił pan RG? Amnestię wprowadził. Nie wyciągnął, moim zdaniem z tej lekcji wniosku - że coś w polskim systemie szkolnictwa szwankuje. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 18:43 Przyzwoicie zarabiam, ale nie mogę powiedzieć, że 90 tysięcy to nie jest duża kwota. Szczególnie kiedy pomyślę, ilu przeciętnych podatników musiało się zrzucać przez rok, żeby taka kwota wpłynęła do budżetu. Kwota czy duża czy mała, zelezy ile warte jest to co zakupiono. Jeśli wydano 2x więcej niż na sprzęt najwyższej światowej klasy z zamontowaniem, to jest to kwota BARDZO DUŻA. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 13:55 A skąd niby wiadomo, ze dzieci są zadowolone? Zadowolony jest na pewno wicedyrektor. Nie uważam, że monitoring w ogóle jest do niczego. Natomiast nie można "zwalać" na monitoring (i mundurki) tego, co nazywa się wychowaniem, bo to z wychowaniem nie ma nic wspólnego. Przepraszam, ale uważam, że ministrowanie Romana G. jest wielkim nieszczęściem polskiej szkoły. Ten facet o edukacji i wychowaniu młodzieży niewiele wie. Chyba zbyt często myli mu się to z tresurą :( Jakie wychowacze walory ma tępa dycyplina i mundurek widać np. po żołnierzach jadących z przepustek do domu lub wychodzących do cywila. Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 14:14 Esscort, nie wszystkie decyzje RG byly dobre ale przynajmniej facet cos robi. Poprzednicy wprowadzili durna reforme oswiaty, ale jakos nie masz do nich pretensji. Jak widac nie jest to w modzie - wygodnie plynac sobie na fali poprawnosci pogladow i oddac sie jedynie slusznej krytyce. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 14:27 Trudno, żebym teraz - po tylu latach - wyrażał tu pretensję do Buzka o reformę oświaty, ktora - przynajmniej w sprawie utworzenia gimnazjów - faktycznie okazała sie durna. Ale też nie bylem zwolennikiem tych zmian. Natomiast uważam, że filozofia "przynajmniej coś robi" bywa OK, ale nie w takiej dziedzinie jak szkoła. Zreszta RG z reguły robi propagandowy cyrk. A już przy publicznym podpisywaniu rozporzadzenia w soprawie mundurków przeszedł samego siebie Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 14:57 Zle mnie zrozumiales. Z posuniec RG wynika konkretny program dla szkoly. Niestety nie wszystkie pomysly byly wystarczajaco skonsultowane( np. sprawa matury).Jako ojciec dzieci w wieku szkolnym jestem "za" mundurkami i bardzo wnikliwie rozwazylbym temat monitoringu. Jest jeszcze do rozwazenia duzo wiecej problemow bo z takim szkolnictwem nie mamy szans stac sie prawdziwie innowacyjnym spoleczenstwem. Byc moze nie czekajac moglibysmy cos zmienic na gminnym podworku i nie koniecznie w temacie monitoringu. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:15 Przepraszam, Kw, ale nie rozumiem, gdy piszesz: "Z posuniec RG wynika konkretny program dla szkoly". Jaki program - Zero tolerancji? To, co robi RG to są działania pozorne, śmiem twierdzić, że "pod publiczkę". To nie załatwia problemów współczesnej szkoły. Żadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:30 > Byc moze nie czekajac moglibysmy cos zmienic na > gminnym podworku i nie koniecznie w temacie monitoringu. A to jest ciekawe. Co masz na myśli - co można zmienić na gminnym podwórku (co nie jest monitoringiem), w dodatku bez "udziału" pana ministra? Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 18:59 Potyrzebne są zmiany sytemowe wprowadzane wiele lat. Szkolnictwo psuto lat kilkanascie i Giertych, nawet gdyby był zawodowcem na nie kolejnym wielkim psujem (amnestia maturalna) nie dałby rady podczas swojej kadencji, która wkrótce dobiegnie końca. Należałoby zacząć od powrotu do poprzedniej, SPRAWDZONEJ struktury wiekowej w edukacji i likwidacji gimnazjów oraz ujednolicenia podstawowej bazy podręcznikowej. O ile drugie jest łatwe i można to zrobić w 2-3 lata, to pierwsze wiąże się z wielkimi kosztami i zmianami ogranizacyjnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 19:37 To "pierwsze" dałby może radę wprowadzić minister twardy i konsekwentny. Taki, który nie ugiąłby się przed naciskiem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Bo powrót do poprzedniego systemu szkolnictwa (podstawówka i ponadpodstawowa, bez gimnazjów) oznaczałoby ileś tam (mnóstwo) mniej miejsc pracy dla nauczycieli (no i dla dyrektorów, wożnych, administracji)... A gimnazja to naprawdę błąd, który najbardziej zaszkodził wychowaniu naszej młodzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 23:47 Też nie jestem sympatykiem gimnazjów, ale trzeba pamietać, że reformę systemu edukacji zrobiono nie dlatego, że komuś się podobał system przedwojenny i postanowił do niego wrócic. Dzis się może o tym zapomina, ale reforma wynikala z bardzo konkretnych przeslanek. Otoż w II polowie lat 90 XX wieku przeprowadzono wiele wnikliwych wiarygodnych badań, również porównawczych, z kóorych niezbicie wynikało, że poziom edukacji na poziomie podstawowym na wsi i w małych miastach (oddalonych od centrów) jest na katastrofalnym poziomie, który nie gwarantuje odrobienia zaległosci cywilizacyjnych, a wręcz przeciwnie: bedzie pogrążal mlode pokolenie Polaków w coraz wiekszym zacofaniu. Nauka w wiekszości szkół podstawowych byla fikcją, poziom nauczania szkoly był oceniany w zasadzie tylko przez zainteresowaną szkoęę, 3/4 uczniow miało swiadectwa z tzw. paskiem, a tyle samo nie umiało czytać ani pisać. To są udokumentowane fakty. W zwiazku z tym wymyślono, że jedyna szansą jest doprowadzenie do sytuacji, że każdy uczeń po 6 latach w podstawowce (pal sześć jakiej) zetknie sie z gimnazjum na dobrym poziomie, gdzie odrobi zaleglości i będzie miał szanse na konkurowanie z dziecmi z wiekszych miast. Stąd inwestycje w gimnazja, te oceniane na zewnątrz sprawdziany itp. Dziś juz wiadomio, że zalożenia się nie sprawdziły. Zabrakło przede wszystkim kasy i konsekwencji. Nie można jednak zapominać o powodach wprowadzeni reformy i po prostu wrocic do stanu wyjsciowego. Odpowiedz Link Zgłoś
bolo998 Re: Monitoring? 23.02.07, 00:18 esscort napisał: > > bedzie pogrążal mlode pokolenie Polaków w coraz wiekszym zacofaniu. > I właśnie o to w tych wszystkich reformach edukacji chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 23.02.07, 00:47 Pochodzę z małego miasteczka oddalonego od centrów i poziom nauczania był porównywalny z elitarnymi liceami warszawskimi, co potwierdzał bardzo wysoki współczynnik zdawalności na wyższe uczelnie warszawskie oraz wyniki juz w trakcie studiów. Oczywiście zrobiono, oczywiście wyciągnięto błędne wnioski a za błędnymi wnioskami może już iść tylko nieudana reforma zakończona klęską. Nie mówię tu o wszystkich aspektach reformy, ale gimnazja to porażka i skrócenie iceum do 3 lat to druga porażka. Fatalne w skutkach jest rzucenia na głęboką wodę nauczycieli szkół podstawowych, z których, co tu dużo gadać, wielu jest tak beznadziejnych dydatkycznie i naukowo że powinni pracować w pralni a nie w szkole. Pozwolono a nawet kazano im decydować o procesie nauczania przez wybór podręczników, lektur itp. Do tego otwarto puszkę pandory pozwalając na łatwe zdobycie "żółtych papierów" przez uczniów. Mam na myśli dysfunkcje intelektualne oraz ADHD i inne formy nadpobudliwości. Pozwolono tym uczniom funkcjonować w normalnych szkołach i dosłownie "rozwalać" tok nauczania, bo taki dzieciak w klasie często uniemożliwia prowadzenie zajęć. Oczywiście reszta na tym traci. Skutki są natychmiastowe i fatalne dla dzieci które w normalnych warunkach mogłyby zdobyć normę wiedzy. Moja siostra jest polonistką i b. cenionym pedagogiem w jednym z wiodących warszawskich liceów. Wspominam o tym dlatego żeby pokazać, że nie mam najmniejszego powodu wątpić w to co mówi. Twierdzi ona, że z roku na rok średnia 'jakość materiału uczniowskiego' jest na coraz niższym poziomie, obecnie fatalnie niskim. A to jest liceum - szkoła do której idzie już odsiane ziarno, nie przeciętne matoły z rodzin, gdzie rodzice sylabizują napisy na etykietach taniego wina. To oczywioście wszystko w myśl szlachetnej idei równości. Tylko że równo oznacza jednocześnie bardzo źle. Gwałtownie kurczy się zaplecze elit intelektualnych. Kto będzie rządził krajem za 20 lat, jeśli najwyższy poziom stanowić będą prawie wyłącznie chłopki roztropki typu Lepper i Beger? Sprowadzimy sie dobrowolnie do poziomu, do którego przez ostatnie 200 lat usiłowała nas sprowadzić Rosja do spółki z Niemcami - do poziomu durnych ciemnych roboli, narodu robotników dla UE. Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 Re: Monitoring? 27.02.07, 20:04 lomek2 napisał: "Sprowadzimy sie dobrowolnie do poziomu, do którego przez ostatnie 200 lat usiłowała nas sprowadzić Rosja do spółki z Niemcami - do poziomu durnych ciemnych roboli, narodu robotników dla UE." Nie jest z nami tak zle. Mam okazje sie o tym przekonac w czasie moich zbyt czestych wyjazdow sluzbowych do Francji czy Niemiec. lomek2 napisał: > Do tego otwarto puszkę pandory pozwalając na łatwe zdobycie "żółtych papierów" > przez uczniów. Mam na myśli dysfunkcje intelektualne oraz ADHD i inne formy > nadpobudliwości Trudno sie z tym zgodzic. Dysfunkcje sa faktem. Dawne czasy, kiedy za bledy ortograficzne dawano po lapach dyslektykom nie byly zbyt dobre. Natomiast dysfunkcje nie powinny byc usprawiedliwieniem dla braku starania sie w szkole i pracy nad soba. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 01.03.07, 16:04 > lomek2 napisał: > "Sprowadzimy sie dobrowolnie do poziomu, do którego przez ostatnie 200 lat > usiłowała nas sprowadzić Rosja do spółki z Niemcami - do poziomu durnych > ciemnych roboli, narodu robotników dla UE." > > Nie jest z nami tak zle. Mam okazje sie o tym przekonac w czasie moich zbyt > czestych wyjazdow sluzbowych do Francji czy Niemiec. Ale poziom wykształcenia kogo porównujesz? Ludzi z roczników sprzed 1975, czy po 1995? Nawet jeśli ogólny realny poziom wykształcenia w Europie spadł/spada, to u nas poleciał na łeb. > lomek2 napisał: > > Do tego otwarto puszkę pandory pozwalając na łatwe zdobycie "żółtych papi > erów" > > przez uczniów. Mam na myśli dysfunkcje intelektualne oraz ADHD i inne for > my > > nadpobudliwości > > Trudno sie z tym zgodzic. Dysfunkcje sa faktem. Dawne czasy, kiedy za bledy > ortograficzne dawano po lapach dyslektykom nie byly zbyt dobre. Natomiast > dysfunkcje nie powinny byc usprawiedliwieniem dla braku starania sie w szkole i pracy nad soba. Dysfunkcje sa faktem! Ale jeszcze częstszym faktem sa dysfunkcje istniejące tylko na papierze, których źródłem jest zaniedbanie ucznia i rodziców. I kto mówi o karach cielesnych? Odpowiedz Link Zgłoś
raash Re: Monitoring? 01.03.07, 15:54 "są kłamstw, wielkie kłamsta i statystyki .." Jakoś tak to leciało .. Jak uważasz, że 6 lat kiepskiego nauczania można nadrobić 2-3 latami to chyba mamy drastycznie inne zdanie .. Sam pochodzę z małego miasteczka. Świadectw z paskiem to pamiętam w moim roczniku i dwóch poprzednich chyba z 4 może 5 (w każdym roczniku kończyło szkołe 3 klasy ok 60-80 osób). Jakoś tym którzy byli dobrzy nie sprawiła problemów nauka w szkołach średnich ani ukończenie dobrych studiów i znalezienie w miarę sensownej pracy. I w zupełności obyłem się bez gimnazjum .. podobnie jak moi znajomi. Fakt, że z paczki kilku osób nikt nie wrócił o rodzinnej miejscowości .. z drugiej strony zreszta w Polsce też mało kto został .. :-( A żeby sprawdzić wiedzę wystarczy jasny system weryfikacji np: testy MEN (nie mówię żeby to był stres na miarę matury) jasne możesz zaraz powiedziec, że nauczyciele będą pomagać a uczniowe ściagąc, ale wierz mi można taki test skonstruować tak, żeby ściaganie nie pomagało, a wersji testu będzie tyle ile uczniów .. Wystarczy troszkę dobrych chęci .. Myślisz, że jak zbierzesz tych kiepskich uczniów z 10 słabych szkół do jednego gimnazjum to się nagle zrobią lepsi ?? No bardzo wątpię .. raczej ciekawe jestem ile osób kończy po reformie edukację po podstwówce .. czyli kilka lat wcześniej niż przed .. O tym że program nauczania np: przedmiotów ścisłych to obecnie żałość szkoda wspominać. Pogadałem sobie w poprzednim roku ze znajomym który po studiach został na uczelini, jego ocena 90% obecnego naboru na politechnikę była lekko zastraszająca .. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 18:52 -Kowalski, co wy tu pół dnia robicie pod płotem, dlaczego nie pracujecie z brygadą? -bo sram panie majster -pół dnia sracie? -bo mam zatwardzenie -to stajcie w domu, chłopaki tam zasuwają w rowie a wy tu siedzicie pół dnia! 'Kowalski wstaje, podciąga spodnie i poprawiając czapkie z daszkem rzuca dumnie' -ale przynajmniej coś zrobiłem do końca! Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:07 Momo że nie jestem sympatykiem LPR ( :))) ) to w tej kwestii zupełnie sie z Tobą nie zgadzam. Tamery w instytucjach publicznych być powinny. I nie chodzi o to, że ktos siedzi i gapio się w monitor. Ale taki obraz nagrany poklatkowo na taśmie może być i często jest dowodem przestępstwa, niedopełnienia obowiązków, lub może rostrzygać w drobnych kwestiach spornych. Kamera kosztuje już od 100zł do tego podzielnik obrazu i największy wydatek - magnetowid poklatkowy. Może być też komputer z oprogramowaniem, ale koszt jest zbliżony. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 15:15 lomek2 napisał: Kamera kosztuje już od 100zł do tego podzielnik obrazu i największy wydatek - > magnetowid poklatkowy. Może być też komputer z oprogramowaniem, ale koszt jest > zbliżony. :)) to ciekawe na co w Zakopanem wydano "ponad 90 tys". Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:22 esscort napisał: > lomek2 napisał: > > Kamera kosztuje już od 100zł do tego podzielnik obrazu i największy wydatek - > > magnetowid poklatkowy. Może być też komputer z oprogramowaniem, ale koszt > jest > > zbliżony. > > :)) to ciekawe na co w Zakopanem wydano "ponad 90 tys". No wiesz, kabla na ścianie nie może położyć byle kto. Musi być to jakiś zawodowiec o najwyższych kwalifikacjach, najlepiej znajomy wysokiego urzędnika gminy. A taki "za darmo" robić nie będzie :) Zresztą, kto by się przejmował niczyimi pieniędzmi... 19 czy 90, różnica tylko o 1 ;) W każdym razie koszt sprzętu to kilka do kilkunastu (w dużym budynku szkolnym) tysięcy złotych. Reszta to wynagrodzenie za pracę :) Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:24 Może "reszta" to koszt rocznej konserwacji sprzętu? Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 16:35 Tam się nic nie konserwuje. Wystarczy odkurzyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 14:59 Rozumiem że to kryptoreklama firm ochroniarskich, mocno powiązanych na terene Gm. Łomianki ze środowiskiem LPR? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Monitoring? 23.02.07, 09:50 Dopiero teraz przeczytałem, pomysł wydaje mi się dziwaczny i nieprzemyślany. Kamery i monitoring mogą się sprawdzić przy wielkim anonimowym tłumie - jak w supermarkecie, by wyłapywać drobnych złodziejaszków i amatorów batoników. Tu szkoła własnych uczniów potraktowała jak taki tłum. Świadczy to o tym, że nic o uczniach nie wie. Nie wie, czego może się po nich spodziewać (wie żałośnie mało - że będą palić papierosy), nie wie, jak przełamać ich anonimowość i nie ma ochoty się dowiedzieć. Kosztem 90 tys. złapali ucznia mażącego ściany. Myślę, że za taką kwotę całą tę szkołę można by pomalować od fundamentów do komina. Albo zorganizować jakieś zajęcia, żeby gimnazjaliści inaczej niż w bójkach rozładowywali nadmiar sił. To jest właśnie podążąnie za ministrem: kiedy brakuje pomysłów wychowawczych, zastępuje się je dyscypliną. Dobry nauczyciel na dyżurze, taki, któremu zależy - to o wiele zdrowsze rozwiązanie. Minister - a w szczególności taki jak R.G., bo żaden program z jego działań nie wynika, który tylko doraźnie reaguje - ma bardzo ograniczone możliwości, ażeby uczynić szkolnictwo innowacyjnym. To zależy przede wszystkim od nauczycieli (bo są najbliżej ucznia) i ich przygotowania. Ale w tym gimnazjum i pod tym ministrem niczego takiego jak "innowacyjność" bym się nie spodziewał. Odpowiedz Link Zgłoś
j46 Re: Monitoring? 23.02.07, 11:30 Monitoring to tam i owam dobra rzecz. Tylko, z jakiej inwestycji gminnej zabrać pieniądze by go wykonać. Ile będzie kosztowało korzystanie z niego i konserwacja. Jakie skutki stałego nadzoru odcisną się w psychice uczniów, a jakie środki oni podejmą by tego uniknąć? Przepiękna zabawa w policjantów i złodziei, kto kogo przechytrzy. Szansa 1:30 – on 1 nauczyciel i 30 uczniów A sprytna jest to gromadka, a pomysły maja przednie, począwszy od oślepiania i blokowania kamer, przez wynajdywanie martwych pól, i coraz to nowych nie zawsze bezpiecznych schowków i skrytek. A jak pięknie potrafią robić zwarcia i inne eksperymenty. W mojej szkole podstawowej w ramach, eksperymentow przepaliliśmy instalację tz. „Kołchoźników” w klasie, bo chcieliśmy zobaczyć jak będzie działała pod napięciem 220V. Ot niewinny eksperyment uczniów ciekawych fizyki. Kiedyś czytałem fantazję gdzie świat był wszechstronnie monitorowany. Całkowicie i totalnie. Z ruchu warg komputer czytał, co się mówi. Więc jak ktoś chciał swobodnie porozmawiać szedł przodem do tyłu – urządzenie głupiało i nie umiało odczytać. Na koniec pragnę powiedzieć, że nie był bym zdziwiony gdyby takie pomysły powstawały w PRL, ale RP są chyba nie na miejscu. Wszechobecny podgląd nauczycieli i wszystkiego, co się dzieje w szkole, każdego ruchu, gestu, a wszystko może zostać wykorzystane w dobre i złej wierze. Ochrona danych osobowych zapewniona, ochrona prywatności nie. Sądzę, że pomysł nie do końca przemyślany. Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 I to wszystko? 23.02.07, 11:17 Jak rozumiem z czytania dotychczasowych wypowiedzi, poza narzekaniem na obecnego ministra lokalne spolecznosci nie moga w szkolach nic zrobic. Jesli tak, to dyskusja ta nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: I to wszystko? 23.02.07, 11:29 Kw, tak mi się zdaje, że Ty jednak nie dyskutujesz. Zadałam Ci pytanie w tym wątku: Co masz na myśli - co można zmienić na gminnym podwórku (co nie jest monitoringiem), w dodatku bez "udziału" pana ministra? (nie odpowiedziałeś) Może zatem powiedz, co masz na myśli? Jaki wpływ lokalne społeczności mają na przygotowanie pedagogiczne nauczycieli, albo na zapisy Karty Nauczyciela? Co możemy zrobić? Przeznaczyć więcej środków na dodatkowe zajęcia w szkole? Podpowiedz, co masz na myśli - podyskutujemy:) Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 Re: I to wszystko? 23.02.07, 11:52 Kowalik. Mam nadzieje, ze nie czekasz na monolog z mojej strony, do ktorego bedziesz mogla sie odniesc. Rozpoczelem watek w nadzei na wymiane pogladow. Ze swojej strony oczywiscie cos napisze, tylko niekoniecznie w tej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: I to wszystko? 23.02.07, 11:58 Kw - rozpocząłeś watek w temacie monitoringu. W tej sprawie wiele osób się wypowiedziało. Jeśli zakładając te wątek miałeś nadzieję na szerszą dyskusję w temacie polskiej szkoły czy wręcz łomiankowskich szkół, to powiem szczerze dość "nieczytelnie" było to z Twojej strony zaakcentowane. Chyba jedynie ja zauważyłam jedno zdanie w tym temacie z Twojej strony. Pozdrawiam jednakże serdecznie:) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: I to wszystko? 23.02.07, 12:39 KW40 zbiera materiał propagandowy do następnych wyborów? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: I to wszystko? 23.02.07, 17:44 To napisz o co Ci właściwie chodzi, abym mógł przyznać Ci rację. Odpowiedz Link Zgłoś
kw40 Re: I to wszystko? 23.02.07, 13:25 OK. A czy Ty widzisz szanse na na takie oddolne zmiany w lomiankowskich szkolach poza odgornym systemem edukacji. Czy bezpieczenstwo i wychowawcza rola szkoly zaleza tylko od regul ustalonych przez ministrow edukacji? Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: I to wszystko? 23.02.07, 17:43 Wypowiadasz się na temat szkół a jak widzę z Twoich wypowiedzi nie wiesz co może i co musi nauczyciel w szkole. Na co musi zużywać swój czas pracy pedagoga a na co mu juz czasu nie starcza. Zrób wywiad, wyciągnij wnioski, to pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: I to wszystko? 24.02.07, 23:31 Oj, Lomek. Dlaczego tak ostro? Każdy z nas ma jakąś wiedzę na temat szkoły - polskiego szkolnictwa. I na podstawie tej swojej wiedzy (obserwacji własnych i uczestnictwa dzieci w procesie nauczania) posiada pewną opinię na ten temat. Ty masz jakąś, ja mam jakąś, i inni też mają - choćby z powodu kontaktów ze szkołą wynikających z posiadania dzieci w wieku szkolnym. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: I to wszystko? 23.02.07, 12:18 kw40 napisał: poza narzekaniem na > obecnego ministra lokalne spolecznosci nie moga w szkolach nic zrobic. KW - przeoczyłeś fakt, że to właśnie minister przesądza (przez swoje akty prawne), o tym, co społeczności lokalne "mogą zrobić w szkołach", to minister ma w ręku organizację publicznego szkolnictwa. On powinien umieć nadać kształt ew. inicjatywom społecznym. Szczerze wątpię w obecnego ministra pod tym względem. Odpowiedz Link Zgłoś
j46 Re: I to wszystko? 23.02.07, 18:41 Nie znam się na pedagogice, ot tyle, co pamiętam ze szkół. I wiem na pewno kiepska szkoła, kiepscy nauczyciele, wielki bałagan. A dzieciaki i młodzież to niesforna i zmyślna gromada, która jak szkoły nie będzie lubiła, to zrobi wszystko by ona dostosowała się do nich. Trzeba tak uczyć by szkoła stała się ich ulubionym miejscem a nie wrogiem. I zawsze bym był skłonny dotować szkolę by realizowała wycieczki, kółka zainteresowań, itd. niż monitoring, który tylko czyni wrażenie, że zabezpiecza przed czymś a faktycznie nie daje nic. Mój brat prowadzi takie kółko od zawsze. I niemal każdy, kto połknął bakcyla zainteresowań, staje się fajnym człowiekiem. Spytaj się Czachora i Dąbrowskiego, a i z Łomianek też by się ktoś znalazł, co im dał Klub Lekkich motocykli w Pałacu – PKiN. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_58 Re: I to wszystko? 23.02.07, 23:52 he,he J46, każdy jest fajnym człowiekiem -pytanie kto ocenia. Bakcyl pomaga w ocenie, to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
fragz Re: I to wszystko? 26.02.07, 09:05 Frags i zachodni, Ci to dopiero fachowcy od tych spraw! Podgladanie, plotkowanie, przeinaczanie, toć to ich żywioł. A jakie maja muzgi, gładkie bez żadnej zmarszczki, a geny jak ładnie oczyszczone ze wszstkich zasad /i tych moralnych i tych chemicznych/. Odpowiedz Link Zgłoś