Dodaj do ulubionych

Monitoring?

22.02.07, 10:38
wiadomosci.wp.pl/kat,,statp,UHJ6ZWdssWQgcHJhc3k%3D,wid,8742685,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 10:41
      Fajna ta dyrekcja. Wiedziała, że uczniowie chodzili palić za szkołę, nic z tym
      nie robiła, a teraz po założeniu monitoringu cieszy się, że sprawa sama
      zniknęła. Ja obawiam się, że uczniowie chodza palić tam, gdzie nie ma kamery.
      Prawdopodobnie dyrekcja o tym sie niebawem dowie, więc zamontuje jeszcze jedną
      kamerę :)
      • ptasznik11 Re: Monitoring? 22.02.07, 11:23
        Wygeneruje to dodatkowe koszty bowiem uczniowie znowu zmienią miejsce palenia
        papierosów. Należy zatem od razu okamerować całe Zakopane. Orwell wiele lat
        temu już opracował koncepcję totalnego okamerowania życia społecznego "Wielki
        Brat patrzy". Wystarczy odkupić pomysł.
    • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 12:26
      Intryguje mnie znak pytania w temacie wątku.
      Kw - o co pytasz?:)
      • kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 12:47
        ........
        • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 12:55
          :)
          W dawnej dobrej polskiej szkole uczono mnie, ze zdanie musi zawierać co
          najmniej podmiot i orzeczenie (o pozostałych 4 jego częsciach nie wspominając).
          Obecnie to już nie funkcjonuje? ;)


        • esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 13:04
          Myślę, ze KW40 jako - jak mniemam (w razie czego proszę sprostować)- zwolennik
          ministra edukacji chciał pokazać, że pomysł monitoringu jest super i w 100%
          rozwiazuje problemy szkolne.
          Ja się obawiam, że śledzenie młodzieży kamerami niewiele ma wspólnego z
          wychowaniem. Raczej przypomina "chronienie się" przed uczniami lub
          ich "pilnowanie" - jak w więzieniu. Lansowanie skuteczności wychowawczej kamer
          ma jeszcze takie minusy, że nauczyciele przestają się czuć odpowiedzialni za
          wychowanie uczniów, a uczniowie czuję się jak małpy w klatce obserwowane przez
          nauczycieli, więc trudno wymagać szacunku do szkoły. Ponadto uczeń powinien się
          odpowiednio zachowywać nie dlatego, że sledzi go kamera, ale dlatego, że tak
          uważa.
          A tak na marginesie - to moze ktoś wie, kto w szkołach zajmuje się
          obserwowaniem uczniów przez kamery. Są na to jakieś dodatkowe etaty? A może
          nikt w te monitory nie patrzy?
          • kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 13:32
            Czy na Mazowszu dzieci sa inne niz w okolicach Krakowa? Oni sa zadowoleni.
            Oczywiscie sam monitoring nie rozwiazuje tematu, ale jesli masz inny konkretny
            pomysl, to napisz.Jesli cos krytykujesz, to przedstaw alternatywe.
            • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 13:39
              Kw, jacy "oni" sa zadowoleni? Dyrektor, nauczyciele?
              Z czego? Spadła ilość kradzieży, uczniowie nie palą na boisku?
              Mnie w tej informacji brak wielu danych: od kiedy te kamery działają (czyli jak
              to się przekłada na te zjawiska w dłuższej perspektywie), co robiono w celu
              wyeliminowania kradzieży i palenia papierosów przed założeniem monitoringu...
              Dla mnie tak podana informacja może sugierować, że jest próbą uzasadnienia
              wydatku na kwotę 90 tys. zł, co moze nie jest dużą kwotą, ale ile mamy szkół w
              Polsce? Pomnóż to i zobacz, ile tego wyjdzie.
              Alternatywa? Przygotowani pedagogicznie nauczyciele, i powtót polskiej szkoły
              do pełnienia funkcji wychowaczej, zarzuconej mniej więcej jakieś 15 lat temu.
              • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 13:44
                Doczytałam - rok monitoring działa. A kradzieże dalej są, i bójki też...
                Za moich szkolnych czasów nauczyciele mieli dyżury w czasie przerwy - na
                korytarzach i na boisku. Nie było mowy, by przy nauczycielu możliwa była bójka.
                Ten zwyczaj już zaginął też?
              • kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 13:55
                "Przygotowani pedagogicznie nauczyciele, i powtót polskiej szkoły do pełnienia
                funkcji wychowaczej, zarzuconej mniej więcej jakieś 15 lat temu " - byloby
                super. Jednak ,jak sadzisz , ile to wszystko moze potrwac jesli mieszkamy w
                kraju gdzie podjecie najprostszych decyzji zajmuje tak duzo czasu? Czs plynie -
                przemoc w szkolach kwitnie.
                • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 16:26
                  No właśnie o to mi chodzi, że nie uzyskuje mojej akceptacji fakt, że nie
                  podejmuje się - choćby trudnych i długotrwałych - działań, mających na
                  celu "pracę od podstaw" w polskim szkolnictwie, by polską szkołę (a tym samym
                  zachowanie uczniów) zmienić.
                  Podejmuje się decyzje, które łatwo wprowadzić w życie - mundurki, monitoring,
                  ochronę zewnętrznych firm - które jednakże niczemu nie służą.
                  Co załatwiają bowiem mundurki? Czy od ich noszenia dzieciaki stają się
                  grzeczniejsze?
                  Co załatwia monitoring? W każdej klasie i w każdym boksie w szatni kamery nie
                  założą, a nawet, gdyby założyli - co to da? Czy poprzez zainstalowanie kamer
                  wzrośnie szacunek uczniów do nauczycieli? Czy wzrośnie autorytet nauczyciela?
                  Ochrona zewnętrzna - panowie nie znają uczniów i nie są dostatecznie umocowani
                  (nie są pracownikami szkoły), nie mogą więc być żadnym "postrachem" dla
                  uczniów. Ich rola sprowadza się do tego, że są. I to poprawia samopoczucie
                  dyrektora szkoły.
                  Oprócz złego zachowania i przemocy w szkołach jest jeden, podstawowy dla mnie
                  problem - spadek poziomu nauczania (poziom wiedzy uczniów) - co wykazały wyniki
                  tegorocznej matury. I co zrobił pan RG?
                  Amnestię wprowadził. Nie wyciągnął, moim zdaniem z tej lekcji wniosku - że coś
                  w polskim systemie szkolnictwa szwankuje.
              • lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 18:43
                Przyzwoicie zarabiam, ale nie mogę powiedzieć, że 90 tysięcy to nie jest duża
                kwota. Szczególnie kiedy pomyślę, ilu przeciętnych podatników musiało się
                zrzucać przez rok, żeby taka kwota wpłynęła do budżetu.
                Kwota czy duża czy mała, zelezy ile warte jest to co zakupiono. Jeśli wydano 2x
                więcej niż na sprzęt najwyższej światowej klasy z zamontowaniem, to jest to
                kwota BARDZO DUŻA.
            • esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 13:55
              A skąd niby wiadomo, ze dzieci są zadowolone? Zadowolony jest na pewno
              wicedyrektor. Nie uważam, że monitoring w ogóle jest do niczego. Natomiast nie
              można "zwalać" na monitoring (i mundurki) tego, co nazywa się wychowaniem, bo
              to z wychowaniem nie ma nic wspólnego. Przepraszam, ale uważam, że
              ministrowanie Romana G. jest wielkim nieszczęściem polskiej szkoły. Ten facet
              o edukacji i wychowaniu młodzieży niewiele wie. Chyba zbyt często myli mu się
              to z tresurą :(
              Jakie wychowacze walory ma tępa dycyplina i mundurek widać np. po żołnierzach
              jadących z przepustek do domu lub wychodzących do cywila.
              • kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 14:14
                Esscort, nie wszystkie decyzje RG byly dobre ale przynajmniej facet cos robi.
                Poprzednicy wprowadzili durna reforme oswiaty, ale jakos nie masz do nich
                pretensji. Jak widac nie jest to w modzie - wygodnie plynac sobie na fali
                poprawnosci pogladow i oddac sie jedynie slusznej krytyce.
                • esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 14:27
                  Trudno, żebym teraz - po tylu latach - wyrażał tu pretensję do Buzka o reformę
                  oświaty, ktora - przynajmniej w sprawie utworzenia gimnazjów - faktycznie
                  okazała sie durna. Ale też nie bylem zwolennikiem tych zmian.
                  Natomiast uważam, że filozofia "przynajmniej coś robi" bywa OK, ale nie w
                  takiej dziedzinie jak szkoła. Zreszta RG z reguły robi propagandowy cyrk. A już
                  przy publicznym podpisywaniu rozporzadzenia w soprawie mundurków przeszedł
                  samego siebie
                  • kw40 Re: Monitoring? 22.02.07, 14:57
                    Zle mnie zrozumiales. Z posuniec RG wynika konkretny program dla szkoly.
                    Niestety nie wszystkie pomysly byly wystarczajaco skonsultowane( np. sprawa
                    matury).Jako ojciec dzieci w wieku szkolnym jestem "za" mundurkami i bardzo
                    wnikliwie rozwazylbym temat monitoringu. Jest jeszcze do rozwazenia duzo wiecej
                    problemow bo z takim szkolnictwem nie mamy szans stac sie prawdziwie
                    innowacyjnym spoleczenstwem. Byc moze nie czekajac moglibysmy cos zmienic na
                    gminnym podworku i nie koniecznie w temacie monitoringu.
                    • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:15
                      Przepraszam, Kw, ale nie rozumiem, gdy piszesz: "Z posuniec RG wynika konkretny
                      program dla szkoly".
                      Jaki program - Zero tolerancji?

                      To, co robi RG to są działania pozorne, śmiem twierdzić, że "pod publiczkę".
                      To nie załatwia problemów współczesnej szkoły.
                      Żadnych.
                    • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:30
                      > Byc moze nie czekajac moglibysmy cos zmienic na
                      > gminnym podworku i nie koniecznie w temacie monitoringu.

                      A to jest ciekawe. Co masz na myśli - co można zmienić na gminnym podwórku (co
                      nie jest monitoringiem), w dodatku bez "udziału" pana ministra?
                    • lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 18:59
                      Potyrzebne są zmiany sytemowe wprowadzane wiele lat. Szkolnictwo psuto lat
                      kilkanascie i Giertych, nawet gdyby był zawodowcem na nie kolejnym wielkim
                      psujem (amnestia maturalna) nie dałby rady podczas swojej kadencji, która
                      wkrótce dobiegnie końca.
                      Należałoby zacząć od powrotu do poprzedniej, SPRAWDZONEJ struktury wiekowej w
                      edukacji i likwidacji gimnazjów oraz ujednolicenia podstawowej bazy
                      podręcznikowej. O ile drugie jest łatwe i można to zrobić w 2-3 lata, to
                      pierwsze wiąże się z wielkimi kosztami i zmianami ogranizacyjnymi.
                      • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 19:37
                        To "pierwsze" dałby może radę wprowadzić minister twardy i konsekwentny. Taki,
                        który nie ugiąłby się przed naciskiem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Bo
                        powrót do poprzedniego systemu szkolnictwa (podstawówka i ponadpodstawowa, bez
                        gimnazjów) oznaczałoby ileś tam (mnóstwo) mniej miejsc pracy dla nauczycieli
                        (no i dla dyrektorów, wożnych, administracji)...

                        A gimnazja to naprawdę błąd, który najbardziej zaszkodził wychowaniu naszej
                        młodzieży.
                        • esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 23:47
                          Też nie jestem sympatykiem gimnazjów, ale trzeba pamietać, że reformę systemu
                          edukacji zrobiono nie dlatego, że komuś się podobał system przedwojenny i
                          postanowił do niego wrócic. Dzis się może o tym zapomina, ale reforma wynikala
                          z bardzo konkretnych przeslanek. Otoż w II polowie lat 90 XX wieku
                          przeprowadzono wiele wnikliwych wiarygodnych badań, również porównawczych, z
                          kóorych niezbicie wynikało, że poziom edukacji na poziomie podstawowym na wsi i
                          w małych miastach (oddalonych od centrów) jest na katastrofalnym poziomie,
                          który nie gwarantuje odrobienia zaległosci cywilizacyjnych, a wręcz przeciwnie:
                          bedzie pogrążal mlode pokolenie Polaków w coraz wiekszym zacofaniu. Nauka w
                          wiekszości szkół podstawowych byla fikcją, poziom nauczania szkoly był oceniany
                          w zasadzie tylko przez zainteresowaną szkoęę, 3/4 uczniow miało swiadectwa z
                          tzw. paskiem, a tyle samo nie umiało czytać ani pisać. To są udokumentowane
                          fakty. W zwiazku z tym wymyślono, że jedyna szansą jest doprowadzenie do
                          sytuacji, że każdy uczeń po 6 latach w podstawowce (pal sześć jakiej) zetknie
                          sie z gimnazjum na dobrym poziomie, gdzie odrobi zaleglości i będzie miał
                          szanse na konkurowanie z dziecmi z wiekszych miast. Stąd inwestycje w gimnazja,
                          te oceniane na zewnątrz sprawdziany itp. Dziś juz wiadomio, że zalożenia się
                          nie sprawdziły. Zabrakło przede wszystkim kasy i konsekwencji. Nie można jednak
                          zapominać o powodach wprowadzeni reformy i po prostu wrocic do stanu
                          wyjsciowego.
                          • bolo998 Re: Monitoring? 23.02.07, 00:18
                            esscort napisał:
                            >
                            > bedzie pogrążal mlode pokolenie Polaków w coraz wiekszym zacofaniu.
                            >


                            I właśnie o to w tych wszystkich reformach edukacji chodziło.
                          • lomek2 Re: Monitoring? 23.02.07, 00:47
                            Pochodzę z małego miasteczka oddalonego od centrów i poziom nauczania był
                            porównywalny z elitarnymi liceami warszawskimi, co potwierdzał bardzo wysoki
                            współczynnik zdawalności na wyższe uczelnie warszawskie oraz wyniki juz w
                            trakcie studiów.
                            Oczywiście zrobiono, oczywiście wyciągnięto błędne wnioski a za błędnymi
                            wnioskami może już iść tylko nieudana reforma zakończona klęską.
                            Nie mówię tu o wszystkich aspektach reformy, ale gimnazja to porażka i skrócenie
                            iceum do 3 lat to druga porażka. Fatalne w skutkach jest rzucenia na głęboką
                            wodę nauczycieli szkół podstawowych, z których, co tu dużo gadać, wielu jest tak
                            beznadziejnych dydatkycznie i naukowo że powinni pracować w pralni a nie w
                            szkole. Pozwolono a nawet kazano im decydować o procesie nauczania przez wybór
                            podręczników, lektur itp.
                            Do tego otwarto puszkę pandory pozwalając na łatwe zdobycie "żółtych papierów"
                            przez uczniów. Mam na myśli dysfunkcje intelektualne oraz ADHD i inne formy
                            nadpobudliwości. Pozwolono tym uczniom funkcjonować w normalnych szkołach i
                            dosłownie "rozwalać" tok nauczania, bo taki dzieciak w klasie często
                            uniemożliwia prowadzenie zajęć. Oczywiście reszta na tym traci. Skutki są
                            natychmiastowe i fatalne dla dzieci które w normalnych warunkach mogłyby zdobyć
                            normę wiedzy.
                            Moja siostra jest polonistką i b. cenionym pedagogiem w jednym z wiodących
                            warszawskich liceów. Wspominam o tym dlatego żeby pokazać, że nie mam
                            najmniejszego powodu wątpić w to co mówi. Twierdzi ona, że z roku na rok średnia
                            'jakość materiału uczniowskiego' jest na coraz niższym poziomie, obecnie
                            fatalnie niskim. A to jest liceum - szkoła do której idzie już odsiane ziarno,
                            nie przeciętne matoły z rodzin, gdzie rodzice sylabizują napisy na etykietach
                            taniego wina.
                            To oczywioście wszystko w myśl szlachetnej idei równości. Tylko że równo oznacza
                            jednocześnie bardzo źle. Gwałtownie kurczy się zaplecze elit intelektualnych.
                            Kto będzie rządził krajem za 20 lat, jeśli najwyższy poziom stanowić będą prawie
                            wyłącznie chłopki roztropki typu Lepper i Beger? Sprowadzimy sie dobrowolnie do
                            poziomu, do którego przez ostatnie 200 lat usiłowała nas sprowadzić Rosja do
                            spółki z Niemcami - do poziomu durnych ciemnych roboli, narodu robotników dla UE.
                            • kw40 Re: Monitoring? 27.02.07, 20:04
                              lomek2 napisał:
                              "Sprowadzimy sie dobrowolnie do poziomu, do którego przez ostatnie 200 lat
                              usiłowała nas sprowadzić Rosja do spółki z Niemcami - do poziomu durnych
                              ciemnych roboli, narodu robotników dla UE."

                              Nie jest z nami tak zle. Mam okazje sie o tym przekonac w czasie moich zbyt
                              czestych wyjazdow sluzbowych do Francji czy Niemiec.




                              lomek2 napisał:
                              > Do tego otwarto puszkę pandory pozwalając na łatwe zdobycie "żółtych papierów"
                              > przez uczniów. Mam na myśli dysfunkcje intelektualne oraz ADHD i inne formy
                              > nadpobudliwości

                              Trudno sie z tym zgodzic. Dysfunkcje sa faktem. Dawne czasy, kiedy za bledy
                              ortograficzne dawano po lapach dyslektykom nie byly zbyt dobre. Natomiast
                              dysfunkcje nie powinny byc usprawiedliwieniem dla braku starania sie w szkole i
                              pracy nad soba.
                              • lomek2 Re: Monitoring? 01.03.07, 16:04
                                > lomek2 napisał:
                                > "Sprowadzimy sie dobrowolnie do poziomu, do którego przez ostatnie 200 lat
                                > usiłowała nas sprowadzić Rosja do spółki z Niemcami - do poziomu durnych
                                > ciemnych roboli, narodu robotników dla UE."
                                >
                                > Nie jest z nami tak zle. Mam okazje sie o tym przekonac w czasie moich zbyt
                                > czestych wyjazdow sluzbowych do Francji czy Niemiec.

                                Ale poziom wykształcenia kogo porównujesz? Ludzi z roczników sprzed 1975, czy po
                                1995?
                                Nawet jeśli ogólny realny poziom wykształcenia w Europie spadł/spada, to u nas
                                poleciał na łeb.

                                > lomek2 napisał:
                                > > Do tego otwarto puszkę pandory pozwalając na łatwe zdobycie "żółtych papi
                                > erów"
                                > > przez uczniów. Mam na myśli dysfunkcje intelektualne oraz ADHD i inne for
                                > my
                                > > nadpobudliwości
                                >
                                > Trudno sie z tym zgodzic. Dysfunkcje sa faktem. Dawne czasy, kiedy za bledy
                                > ortograficzne dawano po lapach dyslektykom nie byly zbyt dobre. Natomiast
                                > dysfunkcje nie powinny byc usprawiedliwieniem dla braku starania sie w szkole
                                i pracy nad soba.

                                Dysfunkcje sa faktem! Ale jeszcze częstszym faktem sa dysfunkcje istniejące
                                tylko na papierze, których źródłem jest zaniedbanie ucznia i rodziców.
                                I kto mówi o karach cielesnych?
                          • raash Re: Monitoring? 01.03.07, 15:54
                            "są kłamstw, wielkie kłamsta i statystyki .."
                            Jakoś tak to leciało ..
                            Jak uważasz, że 6 lat kiepskiego nauczania można nadrobić 2-3 latami to chyba
                            mamy drastycznie inne zdanie ..
                            Sam pochodzę z małego miasteczka. Świadectw z paskiem to pamiętam w moim
                            roczniku i dwóch poprzednich chyba z 4 może 5 (w każdym roczniku kończyło szkołe
                            3 klasy ok 60-80 osób). Jakoś tym którzy byli dobrzy nie sprawiła problemów
                            nauka w szkołach średnich ani ukończenie dobrych studiów i znalezienie w miarę
                            sensownej pracy.
                            I w zupełności obyłem się bez gimnazjum .. podobnie jak moi znajomi. Fakt, że z
                            paczki kilku osób nikt nie wrócił o rodzinnej miejscowości .. z drugiej strony
                            zreszta w Polsce też mało kto został .. :-(

                            A żeby sprawdzić wiedzę wystarczy jasny system weryfikacji np: testy MEN (nie
                            mówię żeby to był stres na miarę matury) jasne możesz zaraz powiedziec, że
                            nauczyciele będą pomagać a uczniowe ściagąc, ale wierz mi można taki test
                            skonstruować tak, żeby ściaganie nie pomagało, a wersji testu będzie tyle ile
                            uczniów .. Wystarczy troszkę dobrych chęci ..
                            Myślisz, że jak zbierzesz tych kiepskich uczniów z 10 słabych szkół do jednego
                            gimnazjum to się nagle zrobią lepsi ?? No bardzo wątpię .. raczej ciekawe jestem
                            ile osób kończy po reformie edukację po podstwówce .. czyli kilka lat wcześniej
                            niż przed ..
                            O tym że program nauczania np: przedmiotów ścisłych to obecnie żałość szkoda
                            wspominać. Pogadałem sobie w poprzednim roku ze znajomym który po studiach
                            został na uczelini, jego ocena 90% obecnego naboru na politechnikę była lekko
                            zastraszająca ..
                • lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 18:52
                  -Kowalski, co wy tu pół dnia robicie pod płotem, dlaczego nie pracujecie z brygadą?
                  -bo sram panie majster
                  -pół dnia sracie?
                  -bo mam zatwardzenie
                  -to stajcie w domu, chłopaki tam zasuwają w rowie a wy tu siedzicie pół dnia!
                  'Kowalski wstaje, podciąga spodnie i poprawiając czapkie z daszkem rzuca dumnie'
                  -ale przynajmniej coś zrobiłem do końca!
          • lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:07
            Momo że nie jestem sympatykiem LPR ( :))) ) to w tej kwestii zupełnie sie z Tobą
            nie zgadzam. Tamery w instytucjach publicznych być powinny. I nie chodzi o to,
            że ktos siedzi i gapio się w monitor. Ale taki obraz nagrany poklatkowo na
            taśmie może być i często jest dowodem przestępstwa, niedopełnienia obowiązków,
            lub może rostrzygać w drobnych kwestiach spornych.
            Kamera kosztuje już od 100zł do tego podzielnik obrazu i największy wydatek -
            magnetowid poklatkowy. Może być też komputer z oprogramowaniem, ale koszt jest
            zbliżony.
            • esscort Re: Monitoring? 22.02.07, 15:15
              lomek2 napisał:

              Kamera kosztuje już od 100zł do tego podzielnik obrazu i największy wydatek -
              > magnetowid poklatkowy. Może być też komputer z oprogramowaniem, ale koszt jest
              > zbliżony.

              :)) to ciekawe na co w Zakopanem wydano "ponad 90 tys".

              • lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:22
                esscort napisał:

                > lomek2 napisał:
                >
                > Kamera kosztuje już od 100zł do tego podzielnik obrazu i największy wydatek -
                > > magnetowid poklatkowy. Może być też komputer z oprogramowaniem, ale koszt
                > jest
                > > zbliżony.
                >
                > :)) to ciekawe na co w Zakopanem wydano "ponad 90 tys".

                No wiesz, kabla na ścianie nie może położyć byle kto. Musi być to jakiś
                zawodowiec o najwyższych kwalifikacjach, najlepiej znajomy wysokiego urzędnika
                gminy. A taki "za darmo" robić nie będzie :)
                Zresztą, kto by się przejmował niczyimi pieniędzmi... 19 czy 90, różnica tylko o
                1 ;)

                W każdym razie koszt sprzętu to kilka do kilkunastu (w dużym budynku szkolnym)
                tysięcy złotych. Reszta to wynagrodzenie za pracę :)
                • kowalik22 Re: Monitoring? 22.02.07, 15:24
                  Może "reszta" to koszt rocznej konserwacji sprzętu?
                  • lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 16:35
                    Tam się nic nie konserwuje. Wystarczy odkurzyć :)
    • lomek2 Re: Monitoring? 22.02.07, 14:59
      Rozumiem że to kryptoreklama firm ochroniarskich, mocno powiązanych na terene
      Gm. Łomianki ze środowiskiem LPR?
      :))))
    • drabbu Re: Monitoring? 23.02.07, 09:50
      Dopiero teraz przeczytałem, pomysł wydaje mi się dziwaczny i nieprzemyślany.
      Kamery i monitoring mogą się sprawdzić przy wielkim anonimowym tłumie - jak w
      supermarkecie, by wyłapywać drobnych złodziejaszków i amatorów batoników.
      Tu szkoła własnych uczniów potraktowała jak taki tłum.
      Świadczy to o tym, że nic o uczniach nie wie. Nie wie, czego może się po nich
      spodziewać (wie żałośnie mało - że będą palić papierosy), nie wie, jak
      przełamać ich anonimowość i nie ma ochoty się dowiedzieć.
      Kosztem 90 tys. złapali ucznia mażącego ściany. Myślę, że za taką kwotę całą tę
      szkołę można by pomalować od fundamentów do komina. Albo zorganizować jakieś
      zajęcia, żeby gimnazjaliści inaczej niż w bójkach rozładowywali nadmiar sił. To
      jest właśnie podążąnie za ministrem: kiedy brakuje pomysłów wychowawczych,
      zastępuje się je dyscypliną.
      Dobry nauczyciel na dyżurze, taki, któremu zależy - to o wiele zdrowsze
      rozwiązanie.
      Minister - a w szczególności taki jak R.G., bo żaden program z jego działań nie
      wynika, który tylko doraźnie reaguje - ma bardzo ograniczone możliwości, ażeby
      uczynić szkolnictwo innowacyjnym. To zależy przede wszystkim od nauczycieli
      (bo są najbliżej ucznia) i ich przygotowania. Ale w tym gimnazjum i pod tym
      ministrem niczego takiego jak "innowacyjność" bym się nie spodziewał.
      • j46 Re: Monitoring? 23.02.07, 11:30
        Monitoring to tam i owam dobra rzecz. Tylko, z jakiej inwestycji gminnej zabrać
        pieniądze by go wykonać. Ile będzie kosztowało korzystanie z niego i
        konserwacja. Jakie skutki stałego nadzoru odcisną się w psychice uczniów, a
        jakie środki oni podejmą by tego uniknąć? Przepiękna zabawa w policjantów i
        złodziei, kto kogo przechytrzy. Szansa 1:30 – on 1 nauczyciel i 30 uczniów A
        sprytna jest to gromadka, a pomysły maja przednie, począwszy od oślepiania i
        blokowania kamer, przez wynajdywanie martwych pól, i coraz to nowych nie zawsze
        bezpiecznych schowków i skrytek. A jak pięknie potrafią robić zwarcia i inne
        eksperymenty. W mojej szkole podstawowej w ramach, eksperymentow przepaliliśmy
        instalację tz. „Kołchoźników” w klasie, bo chcieliśmy zobaczyć jak będzie
        działała pod napięciem 220V. Ot niewinny eksperyment uczniów ciekawych fizyki.
        Kiedyś czytałem fantazję gdzie świat był wszechstronnie monitorowany. Całkowicie
        i totalnie. Z ruchu warg komputer czytał, co się mówi. Więc jak ktoś chciał
        swobodnie porozmawiać szedł przodem do tyłu – urządzenie głupiało i nie umiało
        odczytać.
        Na koniec pragnę powiedzieć, że nie był bym zdziwiony gdyby takie pomysły
        powstawały w PRL, ale RP są chyba nie na miejscu. Wszechobecny podgląd
        nauczycieli i wszystkiego, co się dzieje w szkole, każdego ruchu, gestu, a
        wszystko może zostać wykorzystane w dobre i złej wierze. Ochrona danych
        osobowych zapewniona, ochrona prywatności nie.
        Sądzę, że pomysł nie do końca przemyślany.

    • kw40 I to wszystko? 23.02.07, 11:17
      Jak rozumiem z czytania dotychczasowych wypowiedzi, poza narzekaniem na
      obecnego ministra lokalne spolecznosci nie moga w szkolach nic zrobic. Jesli
      tak, to dyskusja ta nie ma sensu.
      • kowalik22 Re: I to wszystko? 23.02.07, 11:29

        Kw, tak mi się zdaje, że Ty jednak nie dyskutujesz. Zadałam Ci pytanie w tym
        wątku:
        Co masz na myśli - co można zmienić na gminnym podwórku (co
        nie jest monitoringiem), w dodatku bez "udziału" pana ministra?
        (nie odpowiedziałeś)

        Może zatem powiedz, co masz na myśli? Jaki wpływ lokalne społeczności mają na
        przygotowanie pedagogiczne nauczycieli, albo na zapisy Karty Nauczyciela?
        Co możemy zrobić?
        Przeznaczyć więcej środków na dodatkowe zajęcia w szkole?
        Podpowiedz, co masz na myśli - podyskutujemy:)
        • kw40 Re: I to wszystko? 23.02.07, 11:52
          Kowalik. Mam nadzieje, ze nie czekasz na monolog z mojej strony, do ktorego
          bedziesz mogla sie odniesc. Rozpoczelem watek w nadzei na wymiane pogladow. Ze
          swojej strony oczywiscie cos napisze, tylko niekoniecznie w tej chwili
          • kowalik22 Re: I to wszystko? 23.02.07, 11:58
            Kw - rozpocząłeś watek w temacie monitoringu.
            W tej sprawie wiele osób się wypowiedziało.
            Jeśli zakładając te wątek miałeś nadzieję na szerszą dyskusję w temacie
            polskiej szkoły czy wręcz łomiankowskich szkół, to powiem szczerze
            dość "nieczytelnie" było to z Twojej strony zaakcentowane.
            Chyba jedynie ja zauważyłam jedno zdanie w tym temacie z Twojej strony.
            Pozdrawiam jednakże serdecznie:)

            • lomek2 Re: I to wszystko? 23.02.07, 12:39
              KW40 zbiera materiał propagandowy do następnych wyborów?
              ;)
              • kw40 Re: I to wszystko? 23.02.07, 13:12
                Cos Ci sie pomylilo.
                • lomek2 Re: I to wszystko? 23.02.07, 17:44
                  To napisz o co Ci właściwie chodzi, abym mógł przyznać Ci rację.
            • kw40 Re: I to wszystko? 23.02.07, 13:25
              OK. A czy Ty widzisz szanse na na takie oddolne zmiany w lomiankowskich
              szkolach poza odgornym systemem edukacji. Czy bezpieczenstwo i wychowawcza rola
              szkoly zaleza tylko od regul ustalonych przez ministrow edukacji?
              • lomek2 Re: I to wszystko? 23.02.07, 17:43
                Wypowiadasz się na temat szkół a jak widzę z Twoich wypowiedzi nie wiesz co może
                i co musi nauczyciel w szkole. Na co musi zużywać swój czas pracy pedagoga a na
                co mu juz czasu nie starcza. Zrób wywiad, wyciągnij wnioski, to pogadamy.
                • kowalik22 Re: I to wszystko? 24.02.07, 23:31
                  Oj, Lomek. Dlaczego tak ostro?
                  Każdy z nas ma jakąś wiedzę na temat szkoły - polskiego szkolnictwa. I na
                  podstawie tej swojej wiedzy (obserwacji własnych i uczestnictwa dzieci w
                  procesie nauczania) posiada pewną opinię na ten temat.
                  Ty masz jakąś, ja mam jakąś, i inni też mają - choćby z powodu kontaktów ze
                  szkołą wynikających z posiadania dzieci w wieku szkolnym.


      • drabbu Re: I to wszystko? 23.02.07, 12:18
        kw40 napisał: poza narzekaniem na
        > obecnego ministra lokalne spolecznosci nie moga w szkolach nic zrobic.

        KW - przeoczyłeś fakt, że to właśnie minister przesądza (przez swoje
        akty prawne), o tym, co społeczności lokalne "mogą zrobić w szkołach", to
        minister ma w ręku organizację publicznego szkolnictwa. On powinien umieć
        nadać kształt ew. inicjatywom społecznym. Szczerze wątpię w obecnego ministra
        pod tym względem.
        • j46 Re: I to wszystko? 23.02.07, 18:41
          Nie znam się na pedagogice, ot tyle, co pamiętam ze szkół. I wiem na pewno
          kiepska szkoła, kiepscy nauczyciele, wielki bałagan. A dzieciaki i młodzież to
          niesforna i zmyślna gromada, która jak szkoły nie będzie lubiła, to zrobi
          wszystko by ona dostosowała się do nich. Trzeba tak uczyć by szkoła stała się
          ich ulubionym miejscem a nie wrogiem. I zawsze bym był skłonny dotować szkolę by
          realizowała wycieczki, kółka zainteresowań, itd. niż monitoring, który tylko
          czyni wrażenie, że zabezpiecza przed czymś a faktycznie nie daje nic.
          Mój brat prowadzi takie kółko od zawsze. I niemal każdy, kto połknął bakcyla
          zainteresowań, staje się fajnym człowiekiem. Spytaj się Czachora i Dąbrowskiego,
          a i z Łomianek też by się ktoś znalazł, co im dał Klub Lekkich motocykli w
          Pałacu – PKiN.
          • robert_58 Re: I to wszystko? 23.02.07, 23:52
            he,he J46,

            każdy jest fajnym człowiekiem -pytanie kto ocenia. Bakcyl pomaga w ocenie, to
            prawda.
            • fragz Re: I to wszystko? 26.02.07, 09:05
              Frags i zachodni, Ci to dopiero fachowcy od tych spraw! Podgladanie,
              plotkowanie, przeinaczanie, toć to ich żywioł. A jakie maja muzgi, gładkie bez
              żadnej zmarszczki, a geny jak ładnie oczyszczone ze wszstkich zasad /i tych
              moralnych i tych chemicznych/.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka