kowalik22
24.02.09, 13:04
Przeczytałam i otrząsnąć się nie mogę ze zdumienia. Nie, żeby mnie
burmistrz zdumiał. Zdumiała mnie "logika" naszego prawa:?
Kawałek z Gazłomu:
"Łomianki mają wysoki wskaźnik dochodów podatkowych
w przeliczeniu na jednego mieszkańca
gminy. Czyli - w stosunku do innych gmin,
u nas żyje się o wiele lepiej. To świadczy o
tym, że nasi mieszkańcy doskonale radzą
sobie w życiu, ich rodziny żyją powyżej
średniej krajowej. To również znaczy, ze
stabilne dochody podatkowe, dochody
z opłat pozwalają nam optymistycznie
patrzeć na przyszłość gminy Łomianki.
Im więcej jest podatników oraz im więcej
zarabiają, tym większe są dochody gminy.
Z drugiej jednak strony wysoki wskaźnik
dochodów na jednego mieszkańca niejednokrotnie
zamyka gminie szansę na
przydział środków na jakiś cel. Dlaczego
tak się dzieje? Gminy, w których wskaźnik
podstawowych dochodów podatkowych
na 1 mieszkańca (tzw.wskaźnik G) jest
większy niż 150 % takiego wskaźnika w
kraju (tzw. wskaźnik Gg), dokonują wpłat
do budżetu państwa, potocznie zwanych
przez samorządowców „janosikowym”. W
roku 2008 dochód na jednego mieszkańca
w naszej gminie wyniósł 2450,58 zł a średnia
krajowa to 1119,20 zł czyli ponad dwukrotnie
mniej. Tak, więc w niektórych programach
UE np. w uruchomionym ostatnio
Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich
na lata 2007-2013, dochód podatkowy na
jednego mieszkańca gminy powyżej średniej
krajowej i stopa bezrobocia niższa niż
średnia w województwie mazowieckim
- praktycznie dyskwalifikuje te gminy w
ubieganiu się o dotacje unijne. Podobnie,
w ubiegłym roku gminy o wysokim wskaźniku
G były pozbawione możliwości ubiegania
się o wsparcie pochodzące z budżetu
województwa mazowieckiego na budowę
i modernizację dróg."