W połowie 2011 roku policja postawiła Johnowi Lipinskiemu z St. Paul w prowincji Alberta zarzut nielegalnego sprowadzania pracowników i ich finansowego wykorzystania. Szacowano, że jego firma niezgodnie z prawem zarobiła ok. 1 mln dolarów w ciągu niecałych dwóch lat. Lipinski sprowadził z Polski ok. 60 spawaczy i operatorów maszyn, jednak zamiast płacić im zakontraktowaną stawkę 24 dolarów kanadyjskich za godzinę, płacił tylko 10-12 dolarów, czyli w granicach płacy minimalnej:
wyborcza.pl/1,75248,12642080,Prawoslawny_duchowny_przyznal_sie_do_oszukiwania_Polakow.html
Swoją drogą to ciekawe jaki "myk" chcą wykorzystać te osoby aby tu zostać: "Oszukał nas pop i obiecał pobyt stały przy cerkwi za dychu."
pozdr.