ubezpieczenie samochodu

25.01.05, 08:26
Na początek chciałem się przywitać jako nowy smile

pozwolę sobie wrzucić mój post z innego forum
może dowiem się jeszcze czegoś interesującego od innych osób

pozdrawiam

************************

Witam,

Ponieważ często słyszę, że ceny ubezpieczeń samochodu w Kanadzie są zbyt
wysokie, to mam pytanie, taka mała symulację.
Chciałbym się dowiedzieć ile może kosztować ubezpieczenie następującego
modelu w Ontario lub konkretnie Mississauga?
Czy ktoś mógłby policzyć ile trzeba by zapłacić za taki samochód?
Wybrałem przypadkowy, tani, jaki znalazłem na szybko w Internecie.


Pozdrawiam

Kia Rio
$12,995.00
4-Door, Sedan
Front wheel drive
ENGINE
1594 cc, I-4 double overhead cam,
5-speed, manual
    • voytek74 Re: ubezpieczenie samochodu 25.01.05, 23:19
      Zeby odpowiedziec na Twoje pytanie, potrzeba jeszcze wiedziec:
      1) Jaki kierowca? Wiek, plec, stan cywilny i ile lat
      doswiadczenia w jezdzie w Kanadzie
      2) Ile bedziesz w przybilzeniu tym samochodem jezdzil rocznie i w jakim celu
      (dojazd do pracy czy nie).
      3) Jakie ubezpieczenie? W dwie strony, jakie deductible itp

      W zaleznosci od powyzszych odpowiedzi, od okolo 800 do kilku ladnych tysiecy
      rocznie


      smileurs napisał:

      > Na początek chciałem się przywitać jako nowy smile
      >
      > pozwolę sobie wrzucić mój post z innego forum
      > może dowiem się jeszcze czegoś interesującego od innych osób
      >
      > pozdrawiam
      >
      > ************************
      >
      > Witam,
      >
      > Ponieważ często słyszę, że ceny ubezpieczeń samochodu w Kanadzie są zbyt
      > wysokie, to mam pytanie, taka mała symulację.
      > Chciałbym się dowiedzieć ile może kosztować ubezpieczenie następującego
      > modelu w Ontario lub konkretnie Mississauga?
      > Czy ktoś mógłby policzyć ile trzeba by zapłacić za taki samochód?
      > Wybrałem przypadkowy, tani, jaki znalazłem na szybko w Internecie.
      >
      >
      > Pozdrawiam
      >
      > Kia Rio
      > $12,995.00
      > 4-Door, Sedan
      > Front wheel drive
      > ENGINE
      > 1594 cc, I-4 double overhead cam,
      > 5-speed, manual
    • dradam1 Re: ubezpieczenie samochodu 26.01.05, 02:40
      smileurs napisał:

      > Na początek chciałem się przywitać jako nowy smile

      Witaj jako nowy...

      >
      > pozwolę sobie wrzucić mój post z innego forum
      > może dowiem się jeszcze czegoś interesującego od innych osób

      Taki maly "crossposting", he ?

      >
      > Czy ktoś mógłby policzyć ile trzeba by zapłacić za taki samochód?
      > Wybrałem przypadkowy, tani, jaki znalazłem na szybko w Internecie.
      >
      >
      > Pozdrawiam
      >
      > Kia Rio
      > $12,995.00


      To co jest wazne to sa dwie rzeczy : mianowicie cena i jak czesto kradna.

      Bo widzisz, w Kanadzie ubezpieczenie sklada sie z szeregu skladnikow.
      Ubezpieczenia samochodu "per se". Czyli tego co napisalem powyzej. To jest
      pochodna ceny i tego jak czesto samochod jest kradziony (najgorzej maja chyba
      Jeepy Cherokee Laredo).

      I calej masy innych skladnikow, za ktore placisz w formie "premiums".
      Glownie placisz za to kto i jak jezdzi. Jest to mniej wiecej 2/3 ceny
      ubezpieczenia. Czyli nie to co ubezpieczasz, ale kto ubezpiecza jest wazne.

      Bo o ile masz 15 lat jezdzenia po Ameryce Polnocnej i nie miales wypadku, za
      ktory jestes odpowiedzialny, to jestes "najnizsza grupa ryzyka".
      I wtedy masz najnizszy skladnik ubezpieczenia. Podstawowego. Czyli "za
      kierowce".

      Jak do tego jestes "professional" to Twoja skladka ubezpieczeniowa spada. Bo
      wiadomo, ze z jakichs tam przyczyn lekarze sa odporni na "whiplash injury".
      Podobnie chiropractors.

      Gorzej jest jak zaczynasz dopiero jezdzic po Ameryce Polnocnej (albo masz
      nowiutkie prawo jazdy, albo wjechales z Europy bez "drivers abstract"). Bo
      wtedy ,zwlaszcza jak jestes samcem, to Twoje ubezpieczenia siega zenitu.
      Dziewczeta maja nieco lzej.

      Oczywiscie brane sa pod uwage rowniez i takie skladniki, jak :

      -to co ubezpieczesz. Jak sobie zyczysz ubezpieczyc szyby to trzeba zaplacic
      osobno.
      -jak sobie zyczysz mala fanszyce (wklad wlasny) , czyli deductible w jezyku
      angielskim to placisz wiecej... Bo ubezpieczenie jak masz wlasny wklad $1000
      jest inne od tego jak masz wklad wlasny $100.
      -gdzie i po co jezdzisz. Jak mieszkasz na wsi i dojezdzasz do pracy kosztuje
      Ciebie mniej,niz gdybys mieszkal w miescie, jak Missisauga i dojedzdzasz nie
      tylko do pracy, ale takze jezdzisz do "klientow".
      -jak zyczysz sobie ubezpieczenie from "underinsured" drivers. Bo w Ameryce
      Polnocnej jak walnie w ciebie kierowca bez wlasnego ubezpieczenia (na przyklad
      bez waznego prawa jazdy, albo po pijanemu), to nie dostaniesz nic od wlasnego
      ubezpieczenia. Bo powinno Ci zaplacic ubezpieczenie tego kierowcy. A skoro go
      nie ma, to nici z pieniedzy.... Wiec kazdy placi dodatkowe ubezpieczenie od
      takiej ewentualnosci, ale to kosztuje parenascie $$.
      - z kim jezdzisz ( uzytkujesz samochod). Bo jak pozwalasz wlasnej latorosli
      jezdzic, to Twoje premums moga podniesc sie trzy cztery razy... Wiec trzeba
      wiedziec jak dopisac do policy nie tylko malzonke (ktora zwykle jest maly
      risk),ale takze i przychowek...
      -jakie masz prawo jazdy i wlasna historie z policja.Od osiemnastu lat mam
      zawodowe prawo jazdy ( mogac prowadzic kasretke pogotowia, samochod policyjny
      i taksowke, miedzy innymi). Nie dlatego, ze bede uzywal takie opcje, ale
      dlatego, ze daje mi to inna stawke ubezpieczenia.

      W sumie wiec warto poszukac miedzy roznymi towarzystwami ubezpieczeniowymi.
      Jest ich w zakresie ubezpieczen samochodowych blisko 200. Tak sie sklada ,ze
      nieco zawodowo zajmuje sie tymi sprawami, wiec dobrze Ci radze. Szukaj...
      -zywkle dostaje sie znizke ubezpieczenia jak drugi (i trzeci samochod) sa
      ubezpieczone w tej samej firmie. A takze jak i dom rowniez. W sumie mozna
      dostac do 15 % znizki w ten sposob.

      Inaczej wyglada sytuacja w Saskatchewanie. Gdzie ubezpiecza sie kierowce, a nie
      samochod.No ale ubezpieczenie w SGI to inna sprawa.

      Jak to wyglada w Albercie to radze zobaczyc pod :

      www.autoinsurance.gov.ab.ca i radze poszukac za "premiums".

      Jezeli przyjezdzasz do Kanady z Europy to radze postarac sie o "abstract" , bo
      to jest to co jest wazne. I na dokladke dokument od razu w jezyku angielskim
      (zeby nie tlumaczyc).

      mam nadzieje, ze nieco odpowiedzialem na postawione pytanie.
      Inne rozwiazanie to wpisanie na ca.altavista.com/ takich slow jak
      +"insurance" , +"car" oraz +"Ontario" i +"premiums".


      I wtedy wyszukiwarka ci automatycznie dostarczy ubezpeczycieli z Ontario,
      ubezpieczajacych samochody oraz wyliczajacych swoje stawki ubezpieczenia.

      Pozdrawiam


      dradam1



      • smileurs Re: ubezpieczenie samochodu 26.01.05, 08:50
        Ok smile
        Mnóstwo wątków widzę.
        Nie będę się na razie wyrywał z pytaniami, bo temat jest mi obcy więc nie będę
        udawał, że coś wiem.
        Chciałem mieć ogólne rozpoznanie na czym ta "zabawa" polega.
        Wychodzi na to, że jest dużo do zbadania.

        Jak na razie do Kanady mam parę tysięcy kilometrów a do kupna samochodu na
        pewno parę lat smile

        Dzięki serdecznie za info.

        Pozdrawiam



      • ma.pi Re: ubezpieczenie samochodu 27.01.05, 17:02
        dradam1 napisał:

        >
        > Bo o ile masz 15 lat jezdzenia po Ameryce Polnocnej i nie miales wypadku, za
        > ktory jestes odpowiedzialny, to jestes "najnizsza grupa ryzyka".
        > I wtedy masz najnizszy skladnik ubezpieczenia. Podstawowego. Czyli "za
        > kierowce".
        >

        Oj to nie do konca jest tak, przynajmniej w Ontario. To, ze Ty nie jestes
        sprawca wypadku to nic nie znaczy. I tak Cie ukaraja wyzsza stawka, za to ze
        osmieliles sie zwrocic do ubezpieczenia o pokrycie kosztow.
        Mialam kiedys wypadek, calkowicie nie z mojej winy, jakis czas pozniej ukradli
        mi samochod ze strzezonego parkingu (tak, tak). Po miesiacu od tego drugiego
        incydentu dostalam list od ubezpieczyciela, ze rozwiazuja ze mna umowe, bo
        jestem "high risk" klient, bo za czesto sie do nich zwracam o pokrycie kosztow.
        A ,ze nie z mojej winy, to nie ich problem.
        Jak szukalam nastepnego ubezpieczenia to po uslyszeniu, ze mialam dwa
        odszkodowania zazwyczaj slyszalam, ze oni mi nie ubezpiecza samochodu, bo
        jestem nieoplacalny kilent, albo dawali takie stawki, ze sama rezygnowalam.

        Czlowieku plac, ale czasem nie oslmielaj sie czegos zadac.

        Pozdr.
    • sylwek07 Re: ubezpieczenie samochodu 26.01.05, 13:30
      ja tez sie dowiedzialem duzo o tych ubezpieczeniach,dziekuje za te informacje..
      • santacruz2000 Re: ubezpieczenie samochodu 27.01.05, 11:09
        Witam,
        wnioskuje, ze pobranie od ubezpieczyciela z Polski zaswiadczenioa o znizkach i bezszkodowej jezdzie zaprocentuje w Kanadzie???
        Tak sie wlasnie zastanawiam, czy znizki u Polskich ubezpieczycieli sa honorowane przez kanadyjskie towarzystwa ubezpieczeniowe?
        POzdrawiam
        • syswia Re: ubezpieczenie samochodu 27.01.05, 17:12
          Podobno nie, bo ponoc nie ma w Kanadzie polskich ubezpieczalni, sa tylko agenci
          polskiego pochodzenia. Nie wiem dokladnie, mam ubezpieczenie wykupione w tej
          samej firmie co moj maz, a on ma z kolei znizki, bo ta firma obsluguje jego
          pracodawce...
        • dradam1 Re: ubezpieczenie samochodu 27.01.05, 23:55
          znizki nie sa przenoszone. Bo system w Kanadzie jest inny niz w Polsce ( chocby
          ze wzgledu na swoja "dokladnosc").

          Czy wiesz jaki headache powstaje jak ktos przyjedza z Europy i chce pojezdzic
          po Kanadzie moim samochodem ? Jak ten ktos ma prawo jazdy z Niemiec to nie ma
          problemu (zwlaszcza jest jest mniej wiecej w tej samej "grupie ryzyka" jak ja).
          Ale juz odwiedzajacy z Polski sa problemem. Najlepiej to by bylo jakby
          mieli "driver's abstract", ale tego w Polsce sie nie wystawia ( a scislej
          mowiac wladze polskie nie wiedza jak to sie robi).

          Pozdrawiam


          dradam1
          • syswia Re: ubezpieczenie samochodu 28.01.05, 16:24
            a dlaczego masz bol glowy? ponoc kazde prawo jazdy jest wazne przez 3 mies. od
            wyladowania... Chodzi Ci za ewenualna odpowiedzialnosc w razie wypadku?
            • dradam2 Re: ubezpieczenie samochodu 26.01.06, 12:05

              Odpowiadasz na :

              syswia napisała:

              > a dlaczego masz bol glowy? ponoc kazde prawo jazdy jest wazne przez 3 mies. od
              > wyladowania... Chodzi Ci za ewenualna odpowiedzialnosc w razie wypadku?


              Formalnie i dla pewnosci nalezy takie "uzyczenie" samochodu zglosic firmie
              ubezpieczeniowej.

              Jak kierowca i prawo jazdy sa ekwiwalentne w sensie ryzyka ( lep przynajmniej
              tak sadzi towaryszto ubezpieczeniowe) to od reki pisza " nie ma sprawy".

              Ale nie daj Boze, zeby postanowili inaczej. Bo wtedy powstaje trudna technicznie
              sytuacja "doplacania" do polisy. Tak jest na przyklad jak przyjedza 20 latek z
              Polski ( ktory stanowi "ryzyko ubezpieczeniowe" kilka razy wieksze niz 30 latka
              z Kanady).


              Pozdrawiam


              dradam1
    • kapitankloss1 Re: ubezpieczenie samochodu 26.01.06, 17:35
      Duzo bylo napisane o tym jak sie oblicza ubezpieczenie, itd., to w takim razie
      dam ci mniej wiecej jakies liczby...

      Ten samochod pewnie ubezpieczysz za minimum $2000+ na rok, a ze nigdy nie byles
      ubezpieczony w Kanadzie (?) to bedzie napewno wiecej. Z reszto co bylo
      napisane mozesz sie bawic zeby cos spuscili ale duzo ci nie wyjdzie.
      • ilona1201 Re: ubezpieczenie samochodu 17.03.06, 21:26
        Witam,
        Od miesiaca jestem w Kandzie. Maz ma auto ubzep. na siebie. Z tego co sie
        dowiadywal to ja nie moge prowadzic tego auta. Wymagaja dokument z Polski, ze
        nie mialam wypadku albo prawo jazdy kanadyjskie.
        Ja mam polskie prawo jazdy raptem od pol roku, ale mam pewne doswiadczenie.
        Wyrobilam sobie miedzynarodowe prawo jazdy w Polsce, a tu okazuje sie, ze nie
        moge jezdzic naszym autem. W Polsce nie mialam wlasnego auta.
        Czy jest jakas mozliwosc, zbym mogla jezdzic tym autem na polskim
        (miedzynarodowym) prawo jazdy?
        Pozdrawiam,
        Ilona
        • sylwek07 Re: ubezpieczenie samochodu 17.03.06, 21:35
          ilona1201 a jestes juz na stale w Kanadzie bo jesli tak to nie mozesz uzywac
          Miedzynarodowego Prawa Jazdy(masz tam napisane malym druczkiem)a gdzie
          mieszkasz?
          • ilona1201 Re: ubezpieczenie samochodu 17.03.06, 22:12
            Jestem na stale, juz dostalam PR Card. Szkoda, ale nadal moge korzystac z
            polskiego prawka, chyba 3 miesiace jest wazne, tak? Co z tego, skoro ubezp. nie
            pozwala. Mieszkam w Calgary.
            • dradam2 Re: ubezpieczenie samochodu 17.03.06, 22:30
              ilona1201 napisała:

              > Jestem na stale, juz dostalam PR Card. Szkoda, ale nadal moge korzystac z
              > polskiego prawka, chyba 3 miesiace jest wazne, tak? Co z tego, skoro ubezp. nie
              > pozwala. Mieszkam w Calgary.

              Musze Cie zmartwic, tak bylo ponad 20 lat temu.
              W Twoim prawie jazdy z POlski pisze, ze jestes mieszkancem Polski, co jest juz
              nieprawda.

              governmentservices.gov.ab.ca/index.cfm?fuseaction=section:drivers:newlicence

              ""Anyone coming from outside Canada, United States, Germany, Austria, Japan,
              Korea and Switzerland are required to meet the identification requirements,
              residency requirements and immigration qualifications. They must undergo
              complete testing for all classes of licence requested and must provide
              applicable medical and vision screening as required. ""

              Nie martw sie, otrzymanie licencji w Albercie nie jest trudne o ile umiesz
              dobrze prowadzic samochod. Nikt tutaj sie nie wyzlosliwia na kandydacie...

              Pozdrawiam


              dradam1
              • ilona1201 Re: ubezpieczenie samochodu 17.03.06, 22:46
                Dzieki za inforamcje. Mialam nadzieje, ze troche pojezdze na moim prawie jazdy
                z Polski. Niestety musze zabrac sie za ksiazke do prawa jazdy, zdac Class 7, a
                nastepnie probowac zdac Class 5.
                Szkoda, ze ta ksiazka nie jest w jez. polskim sad Ale przeciez to nie Polska
                tylko Kanada. Jakos dam rade.

                Pozdrawiam serdecznie,
                Ilona
                • dradam2 Re: ubezpieczenie samochodu 17.03.06, 22:58
                  ilona1201 napisała:

                  > Dzieki za inforamcje. Mialam nadzieje, ze troche pojezdze na moim prawie jazdy
                  > z Polski. Niestety musze zabrac sie za ksiazke do prawa jazdy, zdac Class 7, a
                  > nastepnie probowac zdac Class 5.
                  > Szkoda, ze ta ksiazka nie jest w jez. polskim sad Ale przeciez to nie Polska
                  > tylko Kanada. Jakos dam rade.

                  A po co Ci siodemka ?
                  To jest dla tych co chca jezdzic motocyklem. Czy Ty nalezysz do tych zupelnie
                  wsciekle "sexy" (pietnastoletnich) girls, ktore jezdza na bikes ?

                  Klase piata mozna uzyskac od 16 roku zycia.

                  Przepisy sa we wszystkich prowincjach mniej wiecej te same. Wiem ze Ontario ma
                  podrecznik w jezyku polskim.


                  Pozdrawiam


                  dradam1

                  • ilona1201 Re: ubezpieczenie samochodu 18.03.06, 04:25
                    Niestety na poczatku musze zdac Class 7, zeby nastepnie zdac Class 5. Takie
                    jest prawo w Albercie.

                    "8. Can I take a road test if I have moved to Alberta from another country and
                    hold an international license?
                    No. You must hold a valid Alberta Class 7 learners license before taking a
                    road test. Any Alberta Registry can explain the procedures you must follow to
                    obtain an Alberta license if you have previously held a license in another
                    country before moving to Alberta."

                    members.shaw.ca/ladriverexaminers/FAQ.htm#Intl
                    Pozdrawiam,
                    Ilona
                    • dradam2 Re: ubezpieczenie samochodu 18.03.06, 10:04
                      To samo zrodlo podaje rowniez, ze :


                      >>New drivers getting a Class 7 Learners license after May 20, 2003 must wait
                      one year before they can take a road test. This applies to people of all ages.
                      In Addition, you will not be permitted to reclassify your license to a Class 5
                      if you have more than 8 demerit points on your current Class 7 license. <<

                      To po prostu nie ma sensu. To co oni pisza, to jest nonsens. A pisza sobie,bo to
                      im pomaga w businessie.

                      Mysle wiec, ze trzeba sie posluzyc orginalnym, urzedowym tekstem , umieszczonym
                      tutaj :

                      www.saferoads.com/pdf/ART_qanda.pdf
                      Z tego wynika, ze jak mialas prawo jazdy w Polsce przez dwa lata to mozesz
                      zdawac egzamin na piatke albertanska od reki.

                      Swoja droga to chcialbym wiedziec co przeszkadza wladzom polskim w podpisaniu
                      umowy z Alberta, tak jak zrobily to wladze Austrii, Belgii czy Niemiec.


                      Pozdrawiam

                      dradam1
                      • ilona1201 Re: ubezpieczenie samochodu 19.03.06, 03:47
                        www.saferoads.com/drivers/drivers_newdrivers.html
                        Z Tego wynika, ze trzeba zdac Class 7 (Learner's Licence), zeby zdawac Class 5.
                        Ja niestety mam prawo jazdy od 6 miesiecy, wiec bede jako Probationary Driver
                        przez 2 lata.
                        Dziwne prawo maja, ale nic na to nie mozemy poradzic.

                        Pozdrawiam,
                        Ilona
                        • dradam2 Re: ubezpieczenie samochodu 19.03.06, 12:52
                          ilona1201 napisała:

                          (...)
                          > Ja niestety mam prawo jazdy od 6 miesiecy, wiec bede jako Probationary Driver
                          > przez 2 lata.
                          > Dziwne prawo maja, ale nic na to nie mozemy poradzic.
                          >


                          Wiesz w tym szalenstwie jest metoda.
                          A co by bylo gdyby Ci przyszlo zdawac jazde , na przyklad wczoraj, w Edmonton ?

                          Przy tych 20 centymetrach nieodgarnietego jeszcze, calkowicie, sniegu. A pod
                          sniegiem , od czasu do czasu - lod.

                          Bylo mase wypadkow. Autobus wiozacy zone z Saskatoon sie zakopal.
                          Ale kierowca wyjechal z tego "zakopania", mieli tylko 40 minut opoznienia.

                          Po preriach trzeba umiec jezdzic...

                          A przeciez prerie wcale nie maja monopolu na snieg.
                          W grudniu 2005 Montreal dostal swoje 41 cm w ciagu 24 godzin :
                          www.cbc.ca/story/canada/national/2005/12/16/winter-storm-20051216.html
                          Zdjecia z jednej takich katastrof snieznych , z 1998, w Montrealu znajduja sie
                          na naszym forum "fotograficznym" :

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=710
                          Po Kanadzie trzeba umiec jezdzic samochodem. Wiedza z Europy (Polski) nie zawsze
                          jest przydatna.

                          POza tym zwroc uwage, ze wiele nakazow/zakazow w Kanadzie nie jest wyrazona
                          tablica drogowa, ale na przyklad napisem na tablicy. I do tego trzeba sie
                          przyzwyczaic.


                          Pozdrawiam


                          dradam1
                  • borsuk68 Re: ubezpieczenie samochodu 19.03.06, 14:57
                    Tak na prawde, to Ontario nie ma oficjalnego podrecznika w jezyku polskim, tylko
                    mnostwo wersji tlumaczonych (czasem wrecz idiotycznie z paskudnymi bledami)
                    przez roznych ludzi. Za to egzamin (ten pisemny) mozna zdawac w jezyku polskim.
                    Jesli chodzi o uzyskanie prawa jazdy dla bylych obywateli Polski w Ontario, to
                    musza oni zdac wspomniany egzamin pisemny, po ktorym uzyskuja prawo jazdy
                    kategorii G1 (kompletnie nieprzydatne, bo nie mozna prowadzic samochodu samemu,
                    tylko w towarzystwie kierowcy, ktory ma co najmniej 4 lata doswiadczenia), a
                    potem mozna od razu podejsc do testu drogowego na pelne G z pominieciem
                    posredniego etapu, czyli kategorii G2 (praktycznie w tej chwili rozni sie od G
                    tym, ze mozna miec 0 promili alkoholu we krwi, a nie 0.8 jak przy G). Jesli sie
                    go nie zda, wtedy trzeba niestety zdawac na G2, a dopiero potem na G. Od 16
                    stycznia tego roku potrzebny jest specjalny list "wspomagajacy" z Konsulatu RP
                    (dla zainteresowanych - 2603 Lakeshore Blvd. W. -czeka sie 2 tygodnie, oplata
                    $47). Wtedy uznawane jest doswiadczenie z Polski. Sam egzamin na prawo jazdy
                    (pisemny) jesli ma sie ten wspomniany list kosztuje $80. Jest to rownoczesnie
                    oplata za prawo jazdy na 5 lat. Potem trzeba jeszcze oplacic test drogowy -
                    niestety nie pamietam w tej chwili ile to kosztuje.
                    Gdyby ktos nie chcial udawac sie do Konsulatu po list, to wtedy musi zaplacic
                    $120 za egzamin i zostaje potraktowany jak 16-latek zdajacy po raz pierwszy na
                    prawo jazdy i nie majacy zadnego doswiadczenia. Trzeba wtedy rowniez
                    "odczekiwac" obligatoryjne okresy pomiedzy poszczegolnymi kategoriami (po
                    uzyskaniu G1 trzeba czekac 8 miesiecy do 1 roku na mozliwosc zdawania na G2, a
                    potem w okresie 5 lat trzeba zdac na G).

                    To tyle jesli chodzi o prawo jazdy w Ontario dla obywateli Polski.

                    Pozdrawiam

                    borsuk
                    • borsuk68 Re: ubezpieczenie samochodu 19.03.06, 15:03
                      Dodam jeszcze tylko, ze egzamin pisemny to 40 prostych pytan podzielonych na 2
                      czesci - 20 ze znakow drogowych i 20 z przepisow. W kazdej czesci mozna popelnic
                      po 4 bledy. W porownaniu z egzaminami na prawo jazdy w Polsce - ten tutaj to
                      "bulka z maslem" smile

                      pozdrawiam

                      borsuk
        • dradam2 Re: ubezpieczenie samochodu 17.03.06, 21:37
          ilona1201 napisała:

          > Witam,
          > Od miesiaca jestem w Kandzie.

          (...) :=)))

          > Czy jest jakas mozliwosc, zbym mogla jezdzic tym autem na polskim
          > (miedzynarodowym) prawo jazdy?

          Jaki jest Twoj legalny status w Kanadzie ?
          W ktorej prowincji mieszkasz ?

          Pozdrawiam

          dradam1
          • dradam2 a tak w ogole to juz 18.03.06, 22:17
            bylo :

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=22924565&v=2&s=0
            Pozdrawiam


            dradam1
    • dradam2 SGI 17.03.06, 19:30
      Jak dziala SGI ?

      A no jak polaczenie insurance z biurem praw jazdy. Mieszkalem w Sk prawie 10 lat
      wiec mam nieco doswiadczen. Choc nieco "starych" ( moze sie cos zmienilo).

      Stawki ubezpieczenia w SK sa mniej wiecej o polowe nizsze od tychze w Albercie.

      Jak wiec sobie daja rade finansowo ? No coz, prawda jest, ze SGI nie osiaga
      duzych dochodow.

      Ale jest i inny kruczek : otoz jak tkos ma wypadek to nie podnosi sie stawka
      ubezpieczenia na jego samochod, ale podnosi sie oplata za prawo jazdy.

      Jezeli wiec "high risk " nastolatek prowadzi samochod swego sasiada, to jego
      ryzyko jest pokryte przez wysoka oplate za swoje prawo jazdy. Ktora rosnie
      systematycznie przy kazdym zawinionym wypadku, czy popelnionym wykroczeniu.

      Osobiscie mi sie system podoba.

      Poniewaz Klein nie lubi prostych i sensownych "panstwowych" rozwiazan, wiec nic
      dziwnego, ze sie zlosci. A moze tylko udaje , ze sie zlosci ?

      Z nim nigdy nie wiadomo, bo gracz to on jest doskonaly.

      www.cbc.ca/edmonton/story/ed-SGI20060316.html
      Pozdrawiam


      dradam1

      PS. Ostatnia reforma ubezpieczen samochodowych w Albercie nie za bardzo
      wychodzi, jakby sie ktos pytal.

Pełna wersja