soup.nazi
26.03.06, 22:02
Poniewaz trwaja tu rozne dyskusje co dla kogo jest przyzwoitym standardem
zycia proponuje przyjecie jakiejs wspolnej umownej miary w dyskusjach np. takie:
- 70, 000 dochodu rocznego brutto na pare (lub 35 na singla). Zdaje sie, ze
przecietna dochodu brutto na household wynosila nie tak dawno jakies 52,000,
pewnie wzrosla, wyciagnijmy troche w gore, niech bedzie 70,000.
- bez koniecznosci CIEZKIEJ fizycznej pracy (kierowca trucka na dalekich sie
nie liczy - za dobry dochod placi sie nieobecnoscia w domu)
- bez koniecznosci "back to school" na dluzej lub ciezkich egzaminow zawodowych.
Jezeli ktos tak ma lub mial w przeciagu powiedzmy, 2 lata od przyjazdu do
Kanady - uwazam, ze osiagnal przyzwoity poziom i powinien byc zadowolony.
Jezeli lepiej to tym bardziej, ale mowimy o dolnej granicy.
I bardzo prosze o nie pisanie, ze ktos osiagnal 120,000 w rok - good for you.
Nie chodzi mi rozpoczecie licytacji.