Dodaj do ulubionych

kupujac dom...

21.02.07, 09:44
Ogladajac domki na mls.ca zadaje sobie pytanie: jak wyglada procedura, na co
zwracac uwage, jakie firmy czy mortgage advisors maja zla opinie, czy moze
lepiej isc prosto do banku, jakie podatki sie placi itp

znam procedure w UK bo ostatnio ja zglebialam ale w tej chwili juz bardziej
mnie interesuje Kanada

oczywiscie niektorzy moze sie rozesmieja ze w ogole trace czas na myslenie na
temat kupowania domu ale czemu nie? ponoc wszytko zalezy od downpayment i czy
ma sie prace bla bla bla bynajmniej tak nam pani przedstawiciel z Manitoby
mowila w zeszlym roku na Emigrate Show

Podzielcie sie prosze uwagami. Jak nie dac sie przerobic w Kanadzie? jak
szukac najlepszego deala? Z gory dziekuje!
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: kupujac dom... 21.02.07, 13:49
      mnie to wcale nie smieszy ze o takie sprawy sie pytasz
      z checia poczytam cos na ten temat smile
    • dradam2 Re: kupujac dom... 21.02.07, 15:45
      zagladnij sobie na wstepie pod :

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=15253821&v=2&s=0

      Pozxdrawiam


      dradam 1/2
      • zmijka2002 Re: kupujac dom... 21.02.07, 21:20
        dzieki za podpowiedz a w niej ciekawe infosmile

        zaskakujace jest dla mnie to 6 lat na splate kredyty bo tu w UK niedosc ze
        jakos jest ZALOSNA to ceny kosmiczne i splata kredytu rozklada sie na 25 lat

        no ale co sie dowiedzialam,to ze nie poleca sie brac kredytu typu repayment no
        chyba ze wiadomo na 100% ze to jest dom docelowy, bierze sie zas kredyt typu
        interest only - miesieczne raty duzo mniejsze, po kilku latach sie sprzedaje i
        czesc

        pozdr.
        • dradam2 Re: kupujac dom... 21.02.07, 22:55
          looknij sobie rowniez i tutaj (sprawdz cale watki !):

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=48850924&v=2&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=21885884&v=2&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23005&w=27646381&v=2&s=0

          Pozdrawiam


          dradam 1/2

          • zmijka2002 Re: kupujac dom... 22.02.07, 13:37
            linki rzeczywiscie odpowiadaja na moje pytania

            szczegolnie podobala mi sie wypowiedz jednej osoby na temat condo, ktore mialo
            problemy w trakcie budowy a potem sie okazalo ze mialo cienkie sciany i slychac
            bylo kazdy oddech sasiada heheh
            Tak wyglada mniej wiecej kazdy dom w UK, szczegolnie te nowo budowane. Byc moze
            te za milion maja grubsze sciany ale nowe szeregowce lub blizniaki kosztujace
            kosmiczne pieniadze bo np 300tys funtow 100 mil od Londynu sa kal pudelka z
            zapalek. Wszystko sie trzesie i zarowki wypadaja na dole jak ktos chodzi na
            gorzesmile
            • sunee Re: kupujac dom... 23.02.07, 00:15
              zmijka2002 napisała:

              > linki rzeczywiscie odpowiadaja na moje pytania
              >
              > szczegolnie podobala mi sie wypowiedz jednej osoby na temat condo, ktore
              mialo
              > problemy w trakcie budowy a potem sie okazalo ze mialo cienkie sciany i
              slychac
              >
              > bylo kazdy oddech sasiada heheh
              > Tak wyglada mniej wiecej kazdy dom w UK, szczegolnie te nowo budowane. Byc
              moze
              >
              > te za milion maja grubsze sciany ale nowe szeregowce lub blizniaki kosztujace
              > kosmiczne pieniadze bo np 300tys funtow 100 mil od Londynu sa kal pudelka z
              > zapalek. Wszystko sie trzesie i zarowki wypadaja na dole jak ktos chodzi na
              > gorzesmile
              Tutaj mozesz sie spodziewac bardzo podobnej jakosci jesli chodzi o nowe
              domy smile, a w Angli, no coz..., moja siostra kupila dom w Stratford /trzecia
              strefa/ za 90 tys. Fakt, ze mial sto lat i musieli pare rzeczy przy nim zrobic,
              fakt, ze to bylo 12 lat temu...smile
        • kapitankloss1 Re: kupujac dom... 21.02.07, 23:32
          Zmijka, to nie jest tak jak myslisz z ta pozyczka. Jest to samo jak w UK.

          Pozyczka jest przecietnie rozlozona na 25 lat ale sam procent jest zamkniety na
          3-6 lat. Po terminie trzeba znowu z bankiem porozmawiac o nowych procentach i
          odnowic. Sa oczywiscie i pozyczki na "floating rate" gdzie placisz inny
          procent co miesiac (dobre jak procenty ida w dol a zamyka sie jak ida w gore)
    • karul zmijka, a oto 22.02.07, 04:17
      kilka slow od starego imigranta ktory po nocach nie mogl spac gdy 22 lata temu
      kupil w toronto polowke (tzw. semi) starego (70 lat) domku za 69 tysiecy
      naszych dolarow. teraz ten domek idzie za 420 - 450 tysiecy.

      gdybysmy tam zostali, nie mielibysmy juz dawno pozyczki hipotecznej ale
      zechcialo sie nam podnosic stope zyciowa i zwiekszac przestrzen. teraz
      jestesmy w naszym trzecim domu ale jeszcze rok i nie bedziemy mieli zadnego
      obciazenia.

      jakkolwiek na to patrzec, inwestycja w nieruchomosc jest najlepszym
      rozwiazaniem z dlugim okresie czasowym. oczywiscie, ze gdy pozyczysz te 300
      tysiecy, za dwadziescia lat splacisz 500 albo wiecej, w zaleznosci od stop
      procentowych ktorych dzis nikt nie jest w stanie przewidziec. dzisiaj mozna
      pozyczyc pieniadze za 6%, 22 lata temu byly one po 14% i jakos przetrwalismy.

      jesli nie mamy pieniedzy, to trzeba placic innym za ich uzycie, alternatywa
      jest mieszkanie za ktore co miesiac placisz niemal tyle (w toronto $1200 - 1400)
      ile wynosi rata pozyczki hipotecznej.

      dla imigranta taka nieruchomosc, nawet najgorsza, ma jeszcze jeden aspekt o
      ktorym sie zapomina - przywiaze cie do nowego kraju i pozwoli zostawic dzieciom
      cos konkretnego. dziedziczenie pieniedzy to jest cos, czego my z polski zwykle
      nie doswiadczylismy. gdy umierali rodzice z prl zostawiali najwyzej pare
      gratow. gdy my umrzemy, bedzie cos wiecej, wiec za dwa pokolenia nasi
      potomkowie nie beda mieli tak chudo jak my.

      tyle nauk na ten wieczor.
      • andrew-11 Re: zmijka, a oto 22.02.07, 09:32
        karul napisał:

        > gdy pozyczysz te 300 tysiecy

        ______________________________________________________________________

        W obecnej chwili zeby bank pozyczyl powyzsza sume na 25 lat trzeba miec dochod
        roczny powyzej 90 tysiecy ( gdy niema sie innych obciazen np. pozyczki na
        auto )
        • sunee Re: zmijka, a oto 23.02.07, 00:13
          Sorry Andrew- nie mam tyle dochodu, a dostalem wiekszy mortage niz 300.
          Wszystko zalezy z kim i gdzie rozmawiasz. Pewnie, ze jesli wejdziesz do
          pierwszego z brzegu banku i zapytasz ile dostaniesz to powiedza zarobki x trzy.
          Trzeba zwyczajnie poszukac wiecej i niekoniecznie korzystac z uslug polskich
          naciagaczy.
          • andrew-11 Re: zmijka, a oto 23.02.07, 08:05
            sunee napisał:

            > nie mam tyle dochodu, a dostalem wiekszy mortage niz 300.
            > Wszystko zalezy z kim i gdzie rozmawiasz...

            _________________________________________________________________

            Nie interesuje mnie wysokosc twojego dochodu , pozyczki , zaliczki , splaty ,
            doplaty . W moim komentarzu podalem luzny przyklad dla zorientowania sie przez
            osoby z innych krajow jakiej wysokosci pozyczke mozna dostac przy okreslonym
            dochodzie , na jej zwiekszenie ( zmniejszenie ) wplywa wiele czynnikow ktore sa
            inne dla kazdego klienta .Na forum najtezszy doradca nie majacy zadnych danych
            nie odpowie wiec nie rob z siebie tego co... wie lepiej .
            • sunee Re: zmijka, a oto 24.02.07, 00:00
              Nie mialem najmniejszego zamiaru robic [sic]...; moge powiedziec, ze takze
              podalem luzny przyklad - siebie samegosmile, ale nie jest mi przykro, ze w tak to
              odebralessmile
        • dr_pitcher Re: zmijka, a oto 05.05.07, 23:43
          bzdura:

          wysokosc pozyczki zalezy od splat - 1/3 dochodu rocznego brutto
          300 tys to na 25 lat 1800 dolarow + property tax - wychodzi ok 2100
          $2100 x 12 = 25,200 czyli trzeba miec ok $76,000 rocznie dochodu brutto
    • zmijka2002 kolejny zestaw pytan:-) 22.02.07, 14:32
      W UK w obecnej chwili najlepiej byc first-time buyer:
      deweloperzy placa depozyt,legal fees +stamp duty

      Czy bywa podobnie u Was?wink

      Czy jest cos takiego jak shared-ownership scheme czyli miasto ma iles tam
      procent np 50 a ty kupujesz reszte i placisz im niewielki czynsz i mozesz kiedy
      chcesz wykupic reszte?
      Ostatnio takie domy/apartamentowce rosna jak grzybki po deszczu i osoby ktore
      sa first-time buyers (nauczyciele, lekarze itp.)sie kwalifikuja.
      Oczywiscie oplacalnosc takiej inwestycji jest pod znakiem zapytaniasmile
      • za_morzem Re: kolejny zestaw pytan:-) 22.02.07, 15:06
        Czy jest cos takiego jak shared-ownership scheme czyli miasto ma iles tam
        procent np 50 a ty kupujesz reszte i placisz im niewielki czynsz i mozesz kiedy
        chcesz wykupic reszte?
        Ostatnio takie domy/apartamentowce rosna jak grzybki po deszczu i osoby ktore
        sa first-time buyers (nauczyciele, lekarze itp.)sie kwalifikuja.
        Oczywiscie oplacalnosc takiej inwestycji jest pod znakiem zapytaniasmile



        czemu pod znakiem zapytania?
        czyli wynajmowac i nie miec zadnych praw jest lepiej?
        swoja droga to dobrze ze rzad stara sie pomoc.
        tylko ze lekarze to grupa uposledzona?
        rozumiem ze nauczyciele nie maja nigdzie za rozowo, chyba cos ci sie pomylilo.
        w kanadzie albo kupujesz albo nie. nie ma zadnych spolek z panstwem.
        panstwo pomaga nedzarzom- biednym juz niebardzo.

        dla ciebie dobrze ze ze wzgledu na mala atrakcyjnosc manitoby nieruchomosci sa
        tam prawie za darmo.

        • zmijka2002 Re: kolejny zestaw pytan:-) 22.02.07, 19:34
          hehe nic mi sie nie pomylilosmile

          owszem fajnie ze panstwo pogada i wiele osob, ktore do tej pory nie mialo
          szans, wlasnie ja otrzymalo na wejscie na property ladder.
          Sa miejsca gdzie kazdy moze kupic ale glownie oferta shared-ownership scheme
          dotyczy tzw key workers czyli nauczycieli, pracownikow sluzby zdrowia, itp.

          • sunee Re: kolejny zestaw pytan:-) 23.02.07, 00:20
            Tego typu mieszkania w Anglii byly od "wiekow", gdzie doslownie mozna bylo
            wykupic sobie pol pokoju. I nie mieszkali tam raczej lekarze, nauczciele,
            ale "African-English"smile z dobrymi zasilkami dla bezrobotnychsmile. Te domki, bloki
            wygladaly calkiem niezle na poczatku, pozniej jak sie mozna domyslec bylo gorzej
            • zmijka2002 Re: kolejny zestaw pytan:-) 23.02.07, 22:09
              nie mowilam o mieszkaniach councilowych gdzie rzeczywiscie mieszkaja rodziny na
              zasilkach; mowilam o mieszkaniach budowanych specjalnie dla shared-ownership
              scheme - zeby sie kwalifikowac trzeba sie wykazac okreslonymi zarobkami w
              zaleznosci od standartu mieszkan i okolicy
              pozdrsmile
    • dradam2 Re: kupujac dom... 05.05.07, 12:59
      kupujac cokolwiek na raty warto dokladnie dutki policzyc , zeby sie nie dac
      wpuscic w sytuacje bez wyjscia ( podobna do tej, jaka obecnie widzimy w USA ,
      ale z innych powodow i na inna skale :

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4107907.html
      O tym, ze taka sytuacja wyskoczy mowilo sie juz od wielu miesiecy i wlasciwie
      bylo tylko kwestia czasu, kiedy sie to stanie.


      Ciekawym jakie reperkusje bedziemy obserwowac w Kanadzie. Najbardziej ucierpi
      gospodarka BC, bo nie bedzie komu sprzedac drewna do budowy nowych domow.

      Pozdrawiam


      dradam 1/2
      • wiola.wpg Re: kupujac dom... 07.05.07, 02:49

        Nie straszcie ludzi symptomem chicken little sky is falling.
        Popatrz sobie pod ten link:

        www.cbc.ca/cp/Home+Family/070418/U041806AU.html
    • estevez Re: kupujac dom... 08.05.07, 05:48
      W sprawie kredytu hipotecznego wydaje sie, ze najlepiej rozmawiac z brokerem.
      (Dobry) broker wie, jakie banki w danej chwili oferuja jakie oprocentowanie i
      jakie maja wymagania.
      Generalnie jest tak, ze jak idziesz do banku zapytac jakie daja oprocentowanie
      kredytu hipotecznego to bedzie on troche wyzszy od tego, co broker znajdzie.
      Poza tym banki bardzo chetnie daja tzw. pre-approval, czyli na podstawie
      podanego przez nas dochodu, downpaymentu i ceny nieruchomosci daja wstepna
      zgode. Czesto gesto okazuje sie potem, ze taki "szczesliwy" posiadacz
      pre-approval jak juz znajdzie to, co spelnia jego oczekiwania (a jest to
      trudne), to jak bank zaczyna przegladac jego files juz konkretnie, to okazuje
      sie, ze dochod jest troche nizszy niz byl podany, czy mamy jaka splate kredytu o
      ktorej zapomnielismy itd. i okazuje sie, ze po zlozeniu oferty na jakas
      nieruchomosc musi ona upasc ze wzgledu na brak finansowania. Nasza realtorka
      mowila nam, ze ostatnio bardzo duzo takich sytuacji ma miejsce. Ale dzieki temu,
      ze padla jedna oferta udalo nam sie kupic calkiem fajne lokum.
      Gdy uderzamy na dzien dobry do brokera, to on tez uuzyska "pre-approval"
      natomiast zrobi to od razu na podstawie konkretnych dokumentow, ktorych od nas
      zazada (i ktore pozniej bedzie chcial ogladac bank).
      My dostalismy kredyt w kwietniu w BC z oprocentowaniem 5.05% zamkniety na 5 lat.
      Z ciekawosci porownalismy z ofertami polskich bankow (w Polsce) i w Polsce mozna
      dostac troche tanszy.
      Pozdrawiam
    • corrina Re: kupujac dom... 19.05.07, 15:15
      kupowalam dom sama,odwiedzilam bankow kilka i kazdy dawal mi inne stopy
      procentowe,na koniec wzielam na rok i przedluzam co roku albo 6
      miesiecy,wychodzi to o wiele taniej niz na 3 albo 5 lat,zaczynalam od 3% ,w tym
      roku mam 4.90% stopy% zawsze ida na gore przed latem,tak ze lepiej wziasc przed
      nowym rokiem,nie jestem ekonomistka ale zostalo mi sporo pieniedzy w kieszeni
      nie podpisujac na dlugi termin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka