Dodaj do ulubionych

mowi sie, ze sa dwie

20.07.08, 05:19
Mowi sie w Kanadzie ze sa dwie rzeczy pewne. Mianowicie to, ze kiedys umrzemy
i (po drugie), ze przed smiercia bedziemy placic podatki.

Niestety wyglada mi to na prawde.
Patrzac wstecz, w perspektywie, kazdy rok spedzony w Kanadzie to byl dla nas
rok placenia podatkow.

I to najrozmaitszych. Od dochodu osobistego (income tax), od nieruchomosci, od
wartosci zakupu (niesmiertelny VAT). Od wynajetego pokoju hotelowego , od
kupionego pol litra .

Podatki sa na rozmaitych szczeblach. Federalnym,prowincjonalnym i lokalnym.

Sa podatki ktore nazywaja sie podatki, sa podatki ktore nazywaja sie inaczej.
Ale ciagle od nas zbieraja te podatki.

Przez blisko (juz ) cwierc wieku nauczylem sie jak podatki placic, a takze,
jak placic najmniej podatku. Pozwole sobie moja wiedze przedstawic. Jest to
temat rzeka i z pewnoscia sie nie zmiesci w jednym postingu. Wiec rozbije na
pare kawalkow i mam prosbe aby wszyscy ktorzy chca cos dodac,
uzupelnic,zmienic czy sprostowac zechcieli zaczekac do konca mej opowiesci.
Jak skoncze - to napisze i wiem, ze bedzie mase postingow, bo jest to temat
wszystkich w Kanadzie obchodzacy i nie ma madrego, ktory by sie nauczyl
wszystkiego. Nawet CGA tez maja czasem problemy , a czasem i Taxation Canada
(Canada Revenue Agency ) ma tez problemy.

Prosze wiec o cierpliwosc, a ja bede staral sie spieszyc, aby skonczyc w
jakims sensowym czasie.

Pozdrawiam


dradam
Obserwuj wątek
    • wiedzma30 Re: mowi sie, ze sa dwie 20.07.08, 23:27
      > Patrzac wstecz, w perspektywie, kazdy rok spedzony w Kanadzie to
      >byl dla nas rok placenia podatkow.
      >
      > I to najrozmaitszych. Od dochodu osobistego (income tax), od >nieruchomosci,
      od wartosci zakupu (niesmiertelny VAT). Od wynajetego >pokoju hotelowego, od
      kupionego pol litra .


      Nie wiem w kotrym roku wyjechales z PL, ale tam rowniez placi sie podatki wink I
      to wyzsze niz w Kanadzie... np. vat od towarow i uslug wynosi 22%, jedynie w
      niektorych przypadkach jest on zanizony do 7%.
      Tyle tylko, ze np. przy zakupach sie tego nie widzi, bo ceny sa podane od razu z
      podatkiem - nie tak jak w Kanadzie.

      www.podatki.egospodarka.pl/podatek-vat
      A jeszcze inne podatki(glownych jest w PL 12)? dochodowy (19%, 30% i 40%), od
      nieruchomosci, od posiadania psow, akcyzowy (alkohole, wyroby tytoniowe) itd.
      Podatki nie tylko w Kandzie wink))


      A tutaj z ciekawosci mozesz zobaczyc ile i na co zabieraja z pensji...
      www.money.pl/podatki/kalkulatory/plac/
      • dela12 Re: mowi sie, ze sa dwie 22.07.08, 17:01
        nie porownywalabym podatku od nieruchomosci w Polsce z tym w
        Kanadzie. Moi rodzice w Polsce za pol hektarowa dzialke na ktorej
        stoi spory dom placa w przeliczeniu okolo 200 CAD rocznie. Pewnie w
        Kanadzie musieliby zaplacic z 5000 CAD. Kanadyjski podatek od
        nieruchomosci to powazna sprawa. Sprobuj nie zaplacic.
    • karul dradam, przeciez 21.07.08, 04:51
      nie ma w kanadzie podatku o nazwie VAT (value added tax), pewnie
      chodzilo ci o GST (goods and services tax)?
      • dradam121 GST 22.07.08, 05:02
        karul napisał:

        > nie ma w kanadzie podatku o nazwie VAT (value added tax), pewnie
        > chodzilo ci o GST (goods and services tax)?

        Widzisz, GST jest jedna z form (kanadyjska) podatku posredniego o nazwie VAT.

        W momencie kiedy ten podatek byl wprowadzany aktualna byla sprawa
        australijskiego podatku VAT, wyjatkowo mocno krytykowanego. Wiec wladze
        zdecydowaly sie uzyc innej nazwy, co dla niektorych kanadyjczykow bylo
        wystarczajace, aby sie zorientowac w czym rzecz.

        GST jest podatkiem ktory placimy wszyscy (no prawie ) za towary kupowane od
        sprzedawcy ,ktory ma tzw. GST numer. Posiadanie tego numeru nie jest obowiazkowe
        dla "malych" businessow, ale jest wygodne. Dlaczego ? O tym za chwile.

        Podatek ten placa prawie wszyscy. Nie praca "registered" Natives, a wiec
        rejestrowani Indianie i Eskimosi. Czy "bialy" moze nie placic GST ? Jak jest
        dyplomata, albo gdy kupuje na terytorium indianskiego rezerwatu i placi gotowka.

        Czy placi sie za wszystko ? Nie, bo na przyklad nie ma GST na alkoholach.

        Na czym polega ta cala "zabawa" w GST. W jaki sposob pieniadze trafiaja do
        Canada Revenue ?

        O tym w kolejnym postingu. Pozdrawiam


        dradam
        • dradam121 Re: GST (2) 23.07.08, 22:56
          Jak dziala GST ?

          A no tak, ze kazdy kto ma GST numer (nie wszyscy "sprzedajacy" go musza miec !)
          pobiera 5 % od ceny sprzedazy , i wylicza te 5 % jako podatek.Pobiera i czasowo
          chowa do swojej kasy.

          Co sie dzieje dalej ? A no ma prawo odciagnac od tej kwoty to co sam zaplacil
          jako GST swojemu "dostawcy" .

          Jak to dziala w praktyce . Wyobrazmy sobie, ze kupujemy od ranchera pol cielaka.
          Oczywiscie juz zabitego i pokrojonego na stosowne kawalki. Wiele osob tak robi,
          jak ma wieksze zamrazarki.

          Za cielaka placimy , powiedzmy, $1000. I dajemy $200 , dla rzeznika, za zabicie
          i pokrojenie befsztykow . Zauwazmy przy tym, ze czesto gesto rzeznik wezmie od
          nas mniej , jezeli zaplacimy jemu za robote, niz gdyby tego cielaka kupil, zabil
          i pokroil, i sprzedal nam w swoim sklepie. On po prostu nie placi podatku od tej
          swojej dzialalnosci. Wiec moze nam policzyc mniej.

          Ale rancher nie za bardzo ma ta mozliwosc. Bo on musial kupic to i owo, aby tego
          cielaka podchowac. Powiedzmy (liczby sa niewazne, wazne sa proporcje) ze
          zaplacil za wyzywienie (karme) itp. $500. I zaplacil on z kolei $25 podatku
          komus innemu. Wiec chce to odzyskac i dlatego nam nalicza te $50. Czterysta
          piecdziesiat warta jest praca ranchera i jego wlasna zywnosc. Piecdziesiat to
          jego zysk. Czyli lacznie $1000,ktore placimy jako cene.

          OD tej ceny placimy $50 jako GST i te pieniadze trafiaja do Revenue Canada. Z
          czego tak naprawde $25 jest od "nas" a $25 od ranchera,ktory kupowal jakies
          towary od kogos innego.

          Jak widac z tej historii jeden kanadyjczyk ( firma) pilnuje innego/inna i
          pobieranie jest prawie "automatyczne".

          Najgorzej na tym wychodza Ci na koncu tego lancucha. Bo oni nie maja juz od kogo
          sciagac takiego zwrotu podatku. Najlepiej - ci co swiadcza uslugi. Bo oni, choc
          moze komus tam zaplaca za jakies towary, ale sciagniety GST z pewnoscia zaplaci
          za zaplacony uprzednio podatek. Przykladem takiej sytuacji jest fryzjer, malarz
          pokojowy i tak dalej.

          Nie mozna od zebranej kwoty podatkow (GST) odliczyc wiecej, niz sie samemu
          zaplacilo.

          Takie sa ogolne reguly.

          W niektorych prowincjach placi sie "razem" GST i podatek prowincjonalny.
          Powoduje to oczywiscie dalsze skomplikowanie tego systemu. Ale jak pisalem -
          podatki w Kanadzie to caly skomplikowany system.I cala wyzsza szkola jazdy.

          Pozdrawiam

          dradam

          PS.Osoby odwiedzajace Kanade , do przeszlego roku, mogly odebrac swoj GST ,
          zaplacony w Kanadzie , w trakcie wycieczki. Ale wladze federalne postanowily ta
          mozliwosc zlikwidowac.
    • dradam121 income tax 25.07.08, 23:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20479&w=82443746&a=82579453
      Oczywiscie chcialem o czyms napisac. O czym : a mianowicie o podatku dochodowym
      (income tax).

      Jest to podatek bezposredni, najpowszechniej przez kanadyjczykow placony. Choc
      nie placa go wszyscy kanadyjczycy. Nie placa Natives od swojego dochodu
      uzyskanego na terenie rezerwatow, w ktorych zamieszkuja.

      Co sie wlicza do dochodu, opodatkowanego ?

      Wszystko to co znajduje sie na firmie T4,ktora raz do roku dostajemy (zwykle w
      styczniu ) od pracodawcy.

      To co zarobimy (odsetki) od wkladow bankowych (T4A) . To co zarobimy jako
      posiadacze inwestycji (shares, mutual funds). To co zarobimy za granica Kanady
      jako dochod z inwestycji.

      W tych ostatnich przypadkach jak stracimy na iwestycjach to mozna odjac swoje
      straty od zyskow uzyskanych (inwestowanie jak wiadomo to nie tylko zyski, ale
      takze i straty ).

      Skoro mowa o dochodzie. Od czego oblicza sie podatek ?

      Od dochodu pomniejszonego o tzw. exemptions (czyli dochodu wolnego od
      opodatkowania).

      Co sie wiec odlicza :

      -okreslona kwota na placacego podatek ( basic personal exemption)

      -okreslona kwota ( zmienna kazdego roku - jak zmieniaja sie exeptions, co roku)
      na malzonka/malzonke. Tutaj uwaga - odliczenie to mozna zastosowac jak
      malzonek/malzonka nie pracuje. Jezeli jednak on/ona pracuje to kwote tego
      odliczenia mozna zastosowac do jednego dziecka (equivalent to exemption)

      -exemption na kazde dziecko, bedace na naszym calkowitym utrzymaniu

      -kwoty placone na alimenty (nawet na osoby mieszkajace w Polsce, o ile alimenty
      zostaly zasadzone przez sad)

      -okreslone wydatki na dzieci (na przyklad na udzial w zorganizowanej
      dzialalnosci sportowej)

      -kwoty wplacone na RRSP (nasz i wspolmalzonka), mieszczace sie w granicach
      posiadanego limitu.Wplaty na RRSP mozna dokonac do konca lutego kolejnego roku.

      W okreslonym procencie odliczaja sie tez :

      -wydatki na ochrone zdrowia ( lekarstwa, health plans itd)

      -darowizny dla organizacji dobroczynnych i na "koscielna tace" ( w przydaku
      dotowania na RC)

      - dotacje na rzecz kanadyjskich partii politycznych i ich kampanii wyborczych

      - dotacje na rzecz Uniwersytetu Jagiellonskiego oraz KUL ( w POlsce ), a takze
      na organizacje miedzynarodowe zajmujace sie dobroczynnoscia ( UNICEF a takze
      Kawalerowie Maltanscy , na przyklad)

      No i jak wpiszemy sobie te wszystkie dane w odpowiednim formularzu ( co roku
      innym) to wyliczenie podatku federalnego juz jest pestka. Stosujac podana na
      formularzu kalkulacje.

      Ale przy tej okazji musimy zaplacic prowincjonalny podatek dochodowy. Ktory z
      reguly jest obliczany jako % od podatku federalnego.

      Od wyliczonej kwoty "prowincjonalnego" okreslone prowincje pozwalaja poczynic
      dalsze odliczenia. Ale to juz inna broszka i nie chcialbym wdawac sie w szczegoly.

      Po zsumowaniu wspomnianych liczba (federalnego iprowincjonalnego) musimy
      doliczyc sobie, na przyklad, nasze skladki na Canada Pension Plan (CPP) lub jego
      QC equiwalent.

      W sumie po podliczeniu tych wszystkich pozycji wychodzi wcale powazna kwota, na
      widok ktorej zwykle wydaje okrzyk "o cholera !".

      Na szczescie jednak na wspomnianym druku T4 znajduje sie suma, ktora juz, w
      ciagu roku , wplacilismy w formie zaliczek, odprowadzanych przez pracodawce. I
      ta kwote mozemy sobie od tej sumy odliczyc. Niektore osoby sa w stanie nawet
      uzyskac balans ujemny i wtedy moga liczyc na otrzymanie czeku od wladz Kanady ze
      zwrotem nadplaconego podatku.

      Deklaracje podatkowa nalezy wyslac ( albo dokonac wprowadzenia danych poprzez
      Internet) do konca kwietnia za rok poprzedni. A potem albo dosylamy czek, albo
      czek do nas przychodzi.W kazdym razie przyjdzie do nas "tax return" czyli
      oficjalne potwierdzenie naszego kanadyjskiego dochodu , a takze zaplaconego
      podatku. Tego "tax return" nalezy poilnowac jak zrenicy swego oka, bo jak na
      przyklad staramy sie o pozyczke z banku/car dealera to musimy przedstawic swoje
      tax returns, aby udowodnic swoja zdolnosc zarobkowa.

      Powiedzmy, ze mamy do zaplacenia 10tys. dolarow. Regula jest taka : mamy szesc
      miesiecy do wplacenia. Ale musimy wplacac co miesiac pewna czesc tej kwoty. W
      przeciwnym przypadku Taxation Canada od nas sciagnie kazdego centa z odsetkami.

      Pewna czesc deklaracji podatkowych jest co roku sprawdzana w formie "audytu".
      Nalezy wiec trzymac pokwitowania na kwoty,ktore wykazalismy/odliczalismy. I to
      trzeba trzymac te pokwitowania przez ladnych pare lat (chyba z 5, o ile mnie
      pamiec nie myli).


      Pozdrawiam


      dradam

      PS. Wygrane na loteriach nie sa opodatkowane ! Nie wchodza bowiem do
      wspomnianego "taxable income".
    • dradam121 property taxes 18.08.08, 04:01
      KOlejnym podatkiem , placonym przez wszystkich,ktorzy sa wlascicielami
      nieruchomosci jest "property tax" (czyli chyba po polsku "podatek od
      nieruchomosci").

      Ile sie go placi ? A no tyle ila wladza lokalna potrzebuje do zamkniecia swojego
      budzetu. Najwiecej placa ci, co maja nieruchomosci uzywane do celow okreslanych
      jako "business". Ale zalozmy, ze wiekszosc forumowiczow do tej kategorii nie
      nalezy. Zyczac wszystkim posiadania wlasnego domku chcialbym pokazac , ilez to
      bedzie sie placilo za ta przyjemnosc.

      Kazda nieruchomosc posiada tzw. "market value", czyli za tyle, zdaniem wladz ,
      powinna sie sprzedac bez problemow. Jak sie ja okresla : a no przy tzw. "tax
      assesment" wladze patrza za ile, w ostatnim okresie (powiedzmy ostatnich
      dwoch-trzech lat) , sprzedaly sie /kupily podobne nieruchomosci . Czyli wylicza
      sie ta wartosc jako srednia z transakcji kupna/sprzedazy, z tejze okolicy (
      location, location !) , podobnych nieruchomosci.

      Co roku wartosc ta komunikowana jest wlascicielowi nieruchomosci (ziemi plus
      domu na niej) do wiadomosci i ma on od tej decyzji prawo sie odwolac. Odwolanie
      sie winno byc zaopatrzone w czek na 50 czy 100 dolarow i jak odwolanie zostanie
      przyjete to ten czek do odwolujacego sie wraca. W przeciwnym przypadku czek
      przepada.

      A co dalej ? A no wspomniana wartosc zostaje przemnozona przez tzw. milrate,
      czyli wspolczynnik,ktory okresla ile sie placi dolarow podatku od kazdego
      tysiaca dolarow wartosci. Ten wspolczynnik jest jednakowy dla wszystkich
      prywatnych nieruchomosci (ziemia plus domek). A wiec tak praktycznie biorac
      wladze lokalne wcale nie musza co roku dokonywac oceny nieruchomosci i
      wyliczenia podatku. Przeglosowywuje sie tylko ten tzw. milrate i po klopocie.

      czy to jest wszystko to co wladze lokalne zabieraja wlascicielowi nieruchomosci.
      Niestety nie. Bo dochodzi jeszcze podatek szkolny. Ktory wynosi zwykle drugie
      tyle, ile wyliczony jest podatek od nieruchomosci.W praktyce okresla sie go,
      jako procent od podatku od nieruchomosci.

      Podatek szkolny jest jednak bardziej "tricky" . Bo mozna sobie zazyczyc , aby
      nasze pieniadze odprowadzano na tzw. public school system, albo na separate
      school system. Separate school system to z reguly system szkol katolickich .
      Choc moze byc odwrotnie. Public school moze byc katolicki, a separate to moga
      byc szkoly publiczne (ateistyczne). Zalezy to po prostu od okolicy.

      Zwykle jak dzieciska ida do szkoly katolickiej, to rodzice wybieraja wplaty na
      "separate school" i odwrotnie. Choc przymusu nie ma.

      Ale tak naprawde mowiac, jest to wszystko teoria. Bo wiele prowincji ma tak
      ustawione szkol finansowanie, ze w sumie, na ucznia/studenta i tak wypada tyle
      samo, bo prowincja dofinansowuje ten system szkolny, ktory bylby biedniejszy.
      Tak przynajmniej jest w Albercie i SK.

      Podatek szkolny placa wszyscy, niezaleznie od tego czy maja bachorki w wieku
      szkolnym czy tez nie. Ale wychodzi sie z zalozenia, ze kazdy w koncu albo ma
      albo bedzie mial dzieci - wiec i tak trzeba ten system utrzymywac.

      Czy jednak wszyscy jednakowo wyciagaja pozytki z podatku szkolnego ? A no,
      niezaleznie od tego co napisalem powyzej, niektorzy maja, na wsi wiecej , a
      niektorzy mniej.

      Bo wspomniany podatek sluzy rowniez na oplacenie odsniezania drog (co pewno wyda
      sie dziwne). Dzieci jada do szkoly autobusem szkolnym (takim zoltym), wiec
      school board placi za odsniezenie calej masy polnych drog. Bo inaczej by drogi
      nie byly odsniezone i dzieci by sie do szkoly nie stawily. Odsnieza sie jednak
      wylacznie te trasy,ktorymi jezdza autobusy szkolne.

      Kazdy kto przy takiej trasie ( szerokosci dwoch autobusow) ma wiec, w zimie,
      droge odsniezona , za darmo, dwa razy dziennie . Tak jak my mamy... I to nawet w
      dwojnasob, bo przejezdzaja przy naszej nieruchomosci dwa autobusy szkolne.

      Jezeli jednak autobus nie jedzie (bo na przyklad dzieci sie nie ma ) to trzeba
      samemu sie przebijac przez snieg.

      Co jako ciekawostke zapodaje.


      Pozdrawiam


      dradam

      • dela12 Re: property taxes 18.08.08, 18:05
        krotka info a propos podatku szkolnego. Tu gdzie mieszkam, wynosi
        okolo 1/5 podatku od nieruchomosci, a nie jak u Dradama ("drugie
        tyle"). Moze to zalezy od prowincji? Albo miasta/ wsi?
    • herbat Re: mowi sie, ze sa dwie 24.08.08, 14:50
      Ciekawi mnie jak wyglada sprawa jeżeli sprzedajesz nieruchomość w Polsce, robisz
      transfer znacznej kwoty na konto kanadyjskie. Czy powienienes od tej kwoty
      zaplacic podatek czy tez w ogole taka transakcja nie podlega opodatkowaniu ani
      rejestracji.
      • dradam121 Re: mowi sie, ze sa dwie 25.08.08, 19:03
        herbat napisał:

        > Ciekawi mnie jak wyglada sprawa jeżeli sprzedajesz
        > nieruchomość w Polsce, robisz
        > transfer znacznej kwoty na konto kanadyjskie.
        > Czy powienienes od tej kwoty
        > zaplacic podatek czy tez w ogole taka transakcja
        > nie podlega opodatkowaniu ani
        > rejestracji.

        Jezeli masz obowiazek podatkowy w Kanadzie to ta transakcja ( a scislej mowiac
        dochod z niej) jest opodatkowana. Masz obowiazek uzyskany w ten sposob dochod
        zglosic wladzom podatkowym. Jest na to specjalna rubryka na deklaracji
        podatkowej ( co rocznej). Wypelnia sie tez specjalna dodatkowa forme.

        Istnieja metody na to aby zmniejszyc podatek do zaplacenia ,ale jest to temat
        sam w sobie.


        Pozdrawiam


        dradam
    • dradam121 jak to w sumie wyglada 12.11.08, 18:16
      Jak to sumie wyglada ?

      Dla businessow nie najlepiej. Kanada zostala zakwalifikowana w 3 dziesiatce
      krajow (28 miejsce, Estonia 34-te na przyklad).

      www.pwc.com/Extweb/home.nsf/docid/AC1461DB5FD10619852574F700143523?WT.ac=PayingTaxes09_GHP
      Nie bede pokazywal pozycji Polski, bo to po prostu okropnosc.Wszyscy o tym
      wiedza i nie moga sie domyslec dlaczego liczba "wracajacych" do Polski Polakow
      jest taka malutka.


      Pozdrawiam

      • ciacho_78 ciekawe bardzo i pouczajace jest to co piszesz, 20.11.08, 12:03
        czy wiesz moze jak wyglada system "pomocowy" dla rodzin z dziecmi? W
        Polsce dostaje sie "becikowe" w wysokosci 1.000 zl, po narodzinach
        dzieciecia i mozna sobie odliczyc 100 miesiecznie od dochodu na
        kazde dziecko (chyba?????), w niemieckim systemie niezaleznie od
        dochodow, rodzice dostaja "kindergeld" 150 euro na kazde dziecko do
        ukonczenia przez nie 18 roku zycia i na kolejne ok 300
        euro "elterngeld" do czasu az ukonczy chyba z 3 lata. Sluzba zdrowia
        jest wlasciwie bezplatna (oczywiscie dentysta itp nie wchodza w to),
        a lekarstwa dla dzieci do 18 roku zycia przepisane przez lekarza
        otrzymuje sie bezplatnie. Wiem to, bo mielismy z cudnej Polski
        czmychnac do Dusseldorfu, ale koleje losu zrzadzily, ze teraz
        powaznie rozwazamy Toronto. Bardzo prosze o iformacje na temat tego
        czy moge liczyc na jakas dotacje, jesli ktos wie oczywiscie jak to
        wyglada. Mamy dwoje dzieci 2 latke i roczniaka, pracowalby tylko maz
        i on by nas wszystkich utrzymywal. Bede wdzieczna za kazda
        informacje.
        Pozdrawiam i dziekuje
        aga
    • dradam121 jak to wiec wyglada w sumie 06.06.09, 20:57
      w tym roku :

      www.cbc.ca/canada/story/2009/06/06/tax-freedom-day.html
      Przy okazji zwrocmy uwage na to, ze ci zarabiajacy wiecej placa podatkow mniej
      (niestety), bo moga oni przekazac czesc majatku swoim dzieciom /wnukom , jako
      wolne od podatku. Po prostu maja dosc pieniedzy, aby taka kombinacje zrobic.

      Radze sobie porownac podatki w roznych prowincjach...

      To tak na marginesie, dla tych co marza o osiedleniu sie w Ontario, w ramach
      kryzysu.

      www.cbc.ca/news/interactives/cp-unemployment/

      www.cbc.ca/canada/toronto/story/2009/06/05/jobs-unemployment-may-canada.html
      Nie powiem, Ci co maja prace "pewna" na rzadowych posadach, w kryzysie sobie
      daja rade doskonale. Niektorzy nawet dostaja znaczne podwyzki.
    • dradam121 radze tez zagladnac na 19.06.09, 00:02
      bardzo stare dyskusje, juz w archiwum forum :

      forum.gazeta.pl/forum/w,23005,21885884,0,kupowanie_domu_mieszkania_w_Kanadzie.html?s=0
      forum.gazeta.pl/forum/w,23005,48850924,,Money.html?v=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,23005,57733905,,kupujac_dom_.html?v=2
      oraz warto miec w pamieci /uzyciu :

      www.tcalc.com/tvwww.dll?Save
      Informacje te sa dla osob,ktore nie sa znami od poczatku forum. Nasze archiwum
      ma wiele bardzo dobrych dyskusji , z ogromna wartoscia dla praktycznego, w
      Kanadzie, zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka