mila03
07.08.13, 18:48
Drogi Panie Janusu
bardzo prosze Pana o pomoc w mojej sprawie.Wlasnie wali sie moje małżenstwo ,zaczelo sie od bzdury a skonczylo stwierdzeniem meza ,ze cale zycie sie ze mna męczyl.bylam tym zaszokowana ,bo mysmy nigdy zadnych klotni nie mieli ,zylismy sobie bardzo fajnie z drobnymi problemami (pare lat temu maz mial romans w pracy )przerabialismy temat ,walkowalismy ,niby posklejalismy go ale ja gdzies w podświadomosci zawsze sie balam ,ze ponownie zacznie romansować z nia lub inna w pracy.potem zapewnial mnie ,ze mu na rodzinie zalezy i tylko mnie kocha itd.a tu ....chcialabym ratować to 20 letnie malzeństwo ale czy sie da...i czy ja sobie poradze i czy zaufam juz .moja data ur. 3.07.1972 a maz 23.07.1969
jak Pan to widzi?