Dzień dobry. Sporo tu przeczytałam, wyliczyłam piramidkę i wibracje imienne, ale niewiele z tego rozumiem niestety.
Problem: samotność z brakiem perspektyw na zmiany, emocjonalność, która zaczyna mnie już wykańczać, w tym szczególnie upierdliwa tendencja do odkładania wszystkiego na później i bezgraniczne lenistwo...
data 27.12.1979r., o ile czegoś nie pomieszałam, wyglądam tak:
11
11
3 3
12 27 8
6 1
5
1
imiennie wyliczyłam 8/3/2(11), wyszedł mi brak 7-ek.
A-8, I-1, J-1, K-1, L-1, M-2, N-3, O-3, R-1, S-2, T-2, W-1, Z-1
Mieszkam pod adresem wibrującym wdzięcznie 11 (biorąc z dowodu), a 9 pomijając imię w ulicy. Nie wiem do końca jak to z tą ulicą jest. Wiem, że adres ma mały wpływ, chociaż jak ktoś już do mnie z rzadka zajrzy, mówi o wyciszeniu i spokoju, zawsze. Coś ewidentnie z tym domem jest na rzeczy. Jakby doczepić O na drzwiach to mogłoby minimalnie pomóc?
Jak zsumuję PESEL też wychodzi 11.
Zainteresowały mnie wibracje imienne i możliwość wpływania na charakter/losy, bo pamiętam dużą zmianę, jaka się zadziała w moim życiu właściwie zaraz po bierzmowaniu - na gorsze, na dużo gorsze, szczególnie pod kątem emocjonalnym. Z nowym imieniem całość wychodzi 11... Może to przypadek a może nie. Dziwnym trafem zapamiętałam datę bierzmowania, a niektórych ważniejszych wydarzań nawet rocznikowo nie potrafię umiejscowić. Wcześniej wibracja brzmiała 9/1/1.
Czy zmiana imienna na 1/9/1, w kontekście mojego rozmemłania to dobry pomysł? Oczywiście uzupełniając 7. Czarne szczyty mam 1. Czy droga życia wskazuje na samotność po smutny kres..? Totalnie odrzuca mnie od aktywnego poszukiwania partnera, nie potrafię się przemóc. Poprzedniego poznałam w ogóle nie zawracając sobie tym tematem głowy. I to był jedyny związek w moim życiu

Czy ewentualne nowe imię musi być sensu stricto imieniem i figurować w jakimś spisie? Czy mogę sobie sama wymyślić, oczywiście tak, żeby mi się podobało i było wymawialne
Bardzo proszę o wskazówki w miarę wolnego czasu.