lokator_europy
13.03.09, 15:45
Drodzy Sąsiedzi – mam pytanie – czy ktoś może wie ile osób zaufało i zgodziło się, aby ich interesy w sporze z TBS reprezentował Radca Prawny - Pan Nieszczerzewski.
Swoją drogą także byłem zainteresowany współpracą z tym Panem, ale cennik, który zaproponował był nawet nie z księżyca, lecz z innej galaktyki, biorąc pod uwagę ilość osób oraz powtarzalność przypadków, w których się znaleźliśmy.
Wiem, że w jedności czy też (jak kto woli)w kupie siła, ale po głębokim zastanowieniu stwierdziłem, że mimo wszystko poszukam pomocy prawnej indywidualnie może nawet i po mniej atrakcyjnej cenie, ale z uczciwym podejściem do sprawy a nie z cynicznym wykorzystaniem sytuacji, w jakiej się aktualnie wszyscy znajdujemy.
I nie chodzi mi już o to, że radca został gorąco polecony przez naszego Prezesa Wspólnoty oraz to, że jest „być może” dobrym jego znajomym z Agencji Mienia Wojskowego (i obsługuje także nasze osiedle – pewnie wygrał przetarg), i nie chodzi mi o to, że za kwotę grubo ponad 60 tyś zł. (netto) byśmy mogli wynająć międzynarodową kancelarie prawniczą do sporządzenia opinii prawnych dotyczącą naszej sytuacji oraz do negocjacji z TBS-em co pewnie wywołało by większy efekt i na pewno wywarłoby mocniejsze wrażenie na TBS-ie.
Nie chodzi mi także o to, że nie zaprosiliśmy dla porównania innego radcy prawnego, aby mieć jakiś punkt odniesienia a także podstawę do oceny oferty, fachowości, podejścia do sprawy itp., lecz od razu prawie wszyscy rzuciliśmy się na niego jak na mesjasza niosącego dobrą nowinę.
Ponadto mam mimo wszystko jeszcze promyk nadziei, że biorąc pod uwagę skrajny brak zaufania do Pana Szarka (który chyba, każdy z nasz przejawia) to nie może on przekręcić sporej rzeszy policjantów-czyli członków NZZP, która także jest w grupie osób bez aktów i hipoteki.