pigulka1
19.04.07, 08:38
Witam! Mam usuniętą czwórkę z jednej strony, bo była taka konieczność do
założenia aparatu - dwójka była schowana za jedynką i za łukiem. Od początku
wiedziałam, że szczelina po czwórce nie będzie do końca zabudowana, bo tak
wychodziło z ustawienia zębów górnych i dolnych. Pomysłem orto było
dobudowanie trójki i piątki po kawałeczku, żeby szczelinę zakryć. A teraz
byłam na konsultacji u protetyka i pani protetyk powiedziała, że dobudowanie
zęba nie wchodzi w grę, trzeba podpiłować trochę dwójkę, trójke, piątkę żeby
powiększyć szczelinę i wstawić implant. Gdybym wiedziała, że trzeba będzie
wstawiać implant, to nie bawiłabym się w zakładanie aparatu, tylko usunęłabym
krzywy ząb (dwójkę)i wstawiłabym implant. Czy naprawdę trzeba aż tak
radykalnych i kosztownych środków żeby zakryć dwumilimetrową szczelinę? Nie
jestem przekonana do pomysłu z implantem, zwłaszcza, że nie było tego w
planie. Proszę o poradę, wiem, że trudno tak odpowiedzieć nie widząc pacjenta
i sytuacji zębów, ale czy Pan proponuje swoim pacjentom uzupełnianie szczelin
za pomocą implantów?