Dodaj do ulubionych

magdapik - prywata

12.03.05, 14:58
Obejrzałam sobie zdjęcia Twojej córuni. Jest śliczna. I ma takich przyjaciół
jak mój syn - Teletubisie w różnych odmianach towarzyszą nam już od dwóch latsmile
P.S. Jak się robi cóki? Bo u nas już drugi synek w drodze
Obserwuj wątek
    • magdapik Re: magdapik - prywata 12.03.05, 17:50
      Witaj Gosiu!
      Fajnie, że Ci sie moja Aga podoba. Tak naprawdę to w obu przypadkach
      celowaliśmy na dziewczynkę. Starania rozpoczynaliśmy na dwa-trzy dni przed
      owulacją i się udało. Co do Teletubisiów to ta fascynacja nimi jej nie
      przechodzi a wręcz się nasila. A może wiesz gdzie można kupić takie pluszowe
      Tubisie, bo mamy nadmuchiwane i obowiązkowo muszą z Agniesią spać. Ona jakoś to
      znosi, ale jak ja się z nią kładę wieczorem do łóżka to mnie aż ciarki
      przechodzą takie są zimne.
      Czytałam, że planujesz dać synkowi na imię Michał. Gdyby u nas był chłopiec to
      też byłby Michałek. Bardzo mi się to imię podoba. A na kiedy masz termin i skąd
      jesteś?
      Pozdrawiam. Magda
      • mamalgosia Re: magdapik - prywata 13.03.05, 10:41
        magdapik napisała:

        > Witaj Gosiu!
        > Fajnie, że Ci sie moja Aga podoba. Tak naprawdę to w obu przypadkach
        > celowaliśmy na dziewczynkę. Starania rozpoczynaliśmy na dwa-trzy dni przed
        > owulacją i się udało.
        My też celowaliśmy na dziewczynkę, ale przez 6 miesięcy nic i dałam za wygraną -
        wcelowaliśmy się w owu, no i był chłopczyk. Za drugim razem powtórka z rozrywki:
        pięć celowań na dziewczynkę uwieńczonych niepowodzeniem i jedno celowanie na
        chłopca - no i jestem czerwcówką. Chyba tak miało być...

        A może wiesz gdzie można kupić takie pluszowe
        > Tubisie, bo mamy nadmuchiwane i obowiązkowo muszą z Agniesią spać.
        Pluszowego mówiącego Tinky Winky kupiłam kiedyś w Realu, był taki czas, że były
        w sklepach w Polsce (to był rok chyba 2000, więc naszych dzieci jeszcze nie było
        na świecie, ale ja myślałam przyszłościowo i wydawało mi się, że ten stworek
        jest tak sympatyczny, że musi się spodobać mojemu dziecku. no i nie pomyliłam
        się - śpi z synkiem). Pluszowego Dipsy'ego kupiła moja mama w Anglii - ojczyźnie
        Tubisiów.
        Ale widziałam, że czasem pojawiają sie na Allegro. Raz nawet licytowałam
        pluszową mówiącą Laalę, ale strasznie wysoka cena już była i zrezygnowałamsad(
        No, a te nadmuchiwane jednak nie mają oryginalnego wyrazu twarzy (co dziecku i
        tak nie przeszkadza)

        Termin porodu mam na 13 czerwca, a jestem ze Śląska
    • sgosia5 Re: magdapik - prywata 12.03.05, 19:57
      Przepraszam, że się wtrącę, ale kiedyś moja koleżanka z pracy (mama trzech
      córeczek) stwierdziła, że "Trzeba mieć foremkę na dziewczynki!".
      i na razie widzę, że w bardzo wielu przypadkach "teoria foremek" się
      potwierdzasmile))
      U mie na osiedlu jest 5 przyszłych powtórnych mam majowo-czerwcowych i u
      wszystkich będzie "powtórka z rozrywki".
      Pozdrawienia dla Agi i mamy!
      • magdapik Re: magdapik - prywata 13.03.05, 08:29
        Wiesz Gosiu coś chyba w tej teorii foremek jest. Gdzie się nie obejrzę to
        wszędzie albo w drodze, albo już urodzona dziewczynka do pary. Pozdrawiam
        również Ciebie i Twoją śliczną Hanię. A propos czy Twoja córcia obecnie
        przechodzi jakiś okres buntu? Bo moja od kilku tygodni jest nie do zniesienia.
        I co najgorsze to cały czas postępuje i aż się boję myśleć co będzie np. w
        czerwcu.
        • sgosia5 Re: magdapik - prywata 13.03.05, 12:54
          Ooo, u nas to trwa juz gdzieś tak od wakacji. Najpierw był bunt dwulatka, teraz
          prawie trzylatka i nie widzę, aby to się kiedyś skończyłosad chociaż u nas to
          przychodzi falami, raz jest lepiej, raz gorzej. Na dodatek dość często wpada w
          okropną histerię, jak zacznie to nie może przestać beczeć i nie wiadomo jak ją
          uspokoić, i to z byle powodu, bo np. miś wpadł za kanapę albo coś jej się nie
          udało. Teraz ma fazę: "ja sama!" i nie wolno mi jej nawet zdjąć np. rękawiczek
          po spacerze, bo jest wrzask. A na dodatek mamusia nie może jej zniknąć z oczu
          na dłużej, bo nawet jak jest mąż w domu to zaraz mnie szuka. I też sobie nie
          wyobrażam, co będzie jak pójdę do szpitala...
          Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka