13.11.18, 08:46
Dzień dobry. To mój pierwszy post tutaj, więc witam wszystkich serdecznie. smile
Mam 57 lat, krótkowzroczność i zdiagnozowaną w październiku zaćmę podtorebkową tylną w obojgu oczach. Zabieg mam wyznaczony na 30 listopada (oko lewe). Dzięki pomocy finansowej rodziny mogłam zdecydować się na zabieg prywatny (w Kaliszu). Wybrałam do wszczepienia soczewkę dwuogniskową. Czy ktoś z Was miał już taki zabieg? Boję się okrutnie, pomimo zapewnień wszystkich wokół, że to nic nie boli, trwa krótko, itp. Nie potrafię pokonać lęku, gdy tylko pomyślę o TYM dniu, serce mam w gardle. Pytałam, czy podają jakiś lek na uspokojenie przed zabiegiem... Niestety nic. Zasugerowano tylko, żebym brała sobie już jakieś ziołowe tabletki uspokajające. Zaczęłam brać Valused i trochę mnie wyciszył, ale wciąż zamartwiam się, co będzie, gdy nadejdzie godzina W. sad Boję się, że zacznę się trząść jak galareta i w efekcie mi tego zabiegu nie zrobią... sad(
Bardzo proszę kogoś, kto przeszedł zabieg o jakieś informacje, własne sugestie i spostrzeżenia, które pomogłyby mi pozbyć się tego lęku, oswoiły z tym, co ma być.
Pozdrawiam,
Mirka
Obserwuj wątek
    • aseretka Re: Zaćma 15.11.18, 10:09
      Witaj Mirko smile Pierwszy zabieg zaćmy (na prawe oko) przeszłam podobnie jak Ty w wieku 57 lat (w 2013 r.) Oczywiście prywatnie, chociaż w państwowym szpitalu. Musiałam się zdecydować na płatny zabieg, bo jeszcze pracowałam, a termin z NFZ-tu wyznaczono mi na 2017 r. Nie mogłam tak długo czekać, bo wtedy byłabym już na emeryturze, a oko potrzebne było mi do pracy, którą wykonywałam. Przy wypisie stwierdzono u mnie początki zaćmy drugiego oka, więc profilaktycznie zarezerwowałam sobie zabieg państwowy, którego termin wyznaczono mi na listopad 2019 r. W 2016 r. zaćma w lewym oku tak się pogłębiła i ograniczała pole widzenia tak, ze bałam się prowadzić samochód, szczególnie po zmroku. O przyśpieszeniu operacji z funduszu zdrowia nawet nie było mowy. Chcę szybciej, to muszę zapłacić. "Cóż było mówić? Paweł ani pisnął, wrócił do siebie i czapkę nacisnął." Czyli wyskrobał kolejne 3 tys. zł na następną operację. Jak każdy człowiek i przed pierwszym i przed drugim zabiegiem miałam pewne obawy. ale naprawdę nie ma czego się bać. Operacja robiona jest w znieczuleniu, chociaż Cię nie usypiają i jesteś całkiem przytomna. Nie jest bolesny. Niedogodnością jest to, że dwa tygodnie po zabiegu nie można spać na tym boku, od którego było operowane oko. A człowiek wiadomo jest przewrotny i już od czasów biblijnej Ewy, najbardziej pragnie tego, czego mu zabraniają. smile Nie można też po operacji gwałtownie się schylać, ani podnosić ciężkich rzeczy. Patrz jednak na to pozytywnie, bo jeśli masz operację 30 listopada, to ominą Cię świąteczne porządki. wink Pozytywem po zabiegu jest jakość życia. Teraz mogę czytać bez okularów, bez obawy prowadzić samochód po zmroku.
      Powiem jednak tak... Pierwszy zabieg (mimo, że za pieniądze) miałam w szpitalu państwowym. Był to tzw. zabieg jednego dnia, więc wyszłam w drugiej dobie, czekając pod sekretariatem na wypis ze szpitala około 4 godzin. Drugi zabieg miałam w klinice prywatnej (cena nawet była o 200 zł niższa). W mojej ocenie był wykonany bardziej profesjonalnie. Wyszłam po godzinie od wykonania zabiegu. Komplikacji żadnych nie było.
      Dodam jeszcze, że coraz więcej klinik prywatnych dokonuje też zabiegi w ramach NFZ-tu i czas oczekiwania jest o niebo krótszy niż w państwowych szpitalach. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale popatrz np. tu:
      all-med.pl/2018/05/15/operacja-zacmy-na-nfz/
      maksymalny czas oczekiwania na operację zaćmy w ramach NFZ, to 2 miesiące.

      Jakieś dwa tygodnie temu dzwonili do mnie ze szpitala, gdzie byłam zapisana na zabieg na listopad 2019 r., że mogą mi przyśpieszyć termin o cały rok. Powiedziałam, żeby się gonili. smile

      --
      "Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej." (Ryszard Kapuściński)
      • 0mirka2 Re: Zaćma 15.11.18, 18:34
        Bardzo Ci dziękuję za obszerną odpowiedź. smile Przestraszył mnie ten zakaz spania na boku od strony operowanego oka. Teraz to fraszka, bo wszystko gra - operowane oko lewe, a ja zawsze śpię na boku prawym. Jednak gdy będzie zoperowane oko prawe, to będzie ciężko, bo nie zasnę na lewym boku - mam skrzywioną przegrodę nosową i duszę się, gdy próbuję zasnąć na tym boku. sad Pozostaje spanie na wznak, ale przypuszczam, że i tak w nocy obrócę się na prawy bok. I masz babo placek... crying
        Kusząco brzmi, że ominą mnie przedświąteczne porządki smile)

        Zabieg (a właściwie zabiegi) będę miała w szpitalu prywatnym. Skierowanie od okulistki miałam z adnotacją Cito, tak że gdy zadzwoniłam do szpitala, wyznaczyli szybki termin badań (mimo że wtedy jeszcze "szłam torem" Funduszu Zdrowia).
        Zrobiono je 19 października (piątek) i dostałam kartkę na zabieg z adnotacją Cito (bez daty zabiegu, mówili, że zadzwonią). Dawali też kartkę z tabelką o rodzajach soczewek i ich cenach, i numer telefonu pod który należało zadzwonić, gdyby pacjent zdecydował się na "prywatkę". W poniedziałek już wiedziałam, że więc zadzwoniłam. Pani 1 poinformowała mnie, że oddzwoni w ciągu trzech dni... Chodziło o sprawdzenie wyników moich badań, czy nie ma przeszkód w zainstalowaniu mi wybranej przeze mnie soczewki dwuogniskowej (średni pułap cenowy - 3.750 za całość, tzn. zabieg + soczewka). Po siedmiu dniach zadzwoniłam ponownie i inna pani 2, przepraszając za zwłokę, zapewniła, że zadzwoni jutro. Nie zadzwoniła, więc nazajutrz zadzwoniłam ja... I wtedy (31 października) zgłosiła się znów pani 1, oznajmiła, że "właśnie dziś miałam do pani zadzwonić"... i że tak, nie ma przeszkód (czyli jakichś innych chorób oczu), więc mogę mieć tę dwuogniskową i wyznaczyła termin na 30 listopada. Ale jednocześnie poinformowała mnie, że muszę dopłacić 500 zł, ze względu na Cito. Dziwi mnie to, bo moim skromnym zdaniem, gdy przeszłam na "tryb prywatny" zabiegu, to Cito nie ma znaczenia. Przecież ponoć zabiegi prywatne robi się szybko, bez kolejek... No, ale pogodziłam się z tym, nie będę się przecież biła z koniem, choć pięć stów to dla mnie dużo. Mam zamiar jednak zapytać o to panią, która będzie jeszcze dzwoniła do mnie tydzień przed zabiegiem, aby go potwierdzić.
        No nic, jeszcze dwa tygodnie i będzie po wszystkim. Nigdy dotąd nie miałam żadnej operacji, nie leżałam w szpitalu (nie licząc porodu 33 lata temu... wink), może więc stąd ten irracjonalny paniczny lęk. Ale chyba dam radę. Muszę, bo nie ma innego wyjścia. smile
        Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
        • aseretka-foto5 Re: Zaćma 15.11.18, 19:00
          Głowa do góry! Nie będzie źle. Ale może jeżeli jeszcze Cito nie przeszkadza warto by zaczekać dwa miesiące (lub mniej) i skorzystać z kliniki w Łodzi w ramach NFZ-tu. Z Kalisza do Łodzi nie tak daleko, bo ok. 100 km. Zadzwoń i zapytaj o termin. Możesz zaoszczędzić te kilka tysięcy. Mnie nikt się nie pytał o rodzaj soczewki i nie była od tego uzależniona opłata,chociaż robiłam to w innej łódzkiej klinice, niż ta podana w linku. Teraz okulistka stwierdziła u mnie wtórną zaćmę w tym prawym oku operowanym w szpitalu państwowym. Na razie ja nie widzę (nie czuję) pogorszenia widzenia, ale rozważam zapisanie się właśnie do tej kliniki w ramach NFZ-tu.
          • 0mirka2 Re: Zaćma 16.11.18, 11:23
            Aseretko, chyba jednak nie będę już zmieniać szpitala, zbyt wiele z tym zachodu. sad Najpierw musiałabym "wydostać" z mojego szpitala skierowanie od okulistki, wyników badań, które miałam u nich robione pewnie by nie wydali, więc musiałyby być robione ponownie w Łodzi, poza tym do Łodzi mam znacznie dalej niż do Kalisza, ech, nie mam już na to sił. sad
            Przykro mi, że dopadła Cię wtórna zaćma. A tak pięknie piszą, że te soczewki nowej generacji (nieważne, czy jednoogniskowe czy wieloogniskowe) zabezpieczają przed zaćmą wtórną. sad Wszystko na ulotkach i na stronach internetowych szpitali wygląda idealnie, ale często nie przekłada się to na stan faktyczny...
            Cóż, za dwa tygodnie już będzie po wszystkim. Przynajmniej taką mam nadzieję... Mam przyjechać na ósmą rano, ale pewnie zabieg będzie ok. południa... To chyba zależy, ile pacjentów będzie w danym dniu, czy lekarz będzie punktualny itp. A właśnie - jak długo zakraplają oko (znieczulają) przed zabiegiem? To jest jakoś rozłożone w czasie, czy zakraplają i po chwili już jest zabieg?
            Pozdrawiam w ten mroczny dzionek smile
            • aseretka Re: Zaćma 16.11.18, 17:22
              Zabieg jest po chwili. Gdy miałam operowane to drugie oko w prywatnej klinice, to byłam umówiona na konkretną godzinę. Wszystkie potrzebne wyniki badań oddawałam przed operacją. Przyjechałam z mężem, przebrałam się w piżamkę, jakieś tam wypełniane formularza i na salę operacyjną. Znieczulenie przez anestezjologa, sprawnie przeprowadzony zabieg (jakieś 20 minut). Potem jakieś 30-40 minut leżenia na łóżku i już! po niecałych 2 godzinach byliśmy z powrotem w domu. smile Następnego dnia wizyta kontrolna, też umówiona na konkretną godzinę, więc nie trzeba było czekać. W szpitalu państwowym (pierwsze oko) przyjęcie o 7 rano i oczekiwanie w kolejce na izbie przyjęć. Nie mam pojęcia dlaczego wszystkim kazali przyjść na jedną godzinę. Około 10:00 znalazłam się na sali chorych, gdzie przeleżałam do 15:00. Operacja trwała dłużej bo ok 40-50 minut i była w mojej ocenie gorszej jakości. Lekarz coś tam dłubał w oku, odchodził, znowu podłubał... znowu pogadał z kolegami... Wydawało mi się, że cała operacja wlecze się w nieskończoność. sad Następnego dnia badanie kontrolne ok. 9:00 i potem miał nastąpić wypis. Zadzwoniłam do córki, żeby po mnie przyjechała i biedna wyczekała się ze mną chyba ze 4 godziny. Myślałam, że coś mnie trafi, jak tak siedziała pod tym sekretariatem i czekałam na wypis i zwolnienie lekarskie. W domu byłyśmy koło 14:00, a ze szpitala do mnie jakieś 3 km. smile
              Czy Twój zabieg mimo, że prywatny będzie w państwowym szpitalu?


              --
              "Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej." (Ryszard Kapuściński)
              • 0mirka2 Re: Zaćma 18.11.18, 09:22
                Mój zabieg będzie w prywatnym szpitalu, z tyle że robią w nim też zabiegi, których koszt pokrywa Fundusz. Na wstępnych badaniach oczu było nas ponad 20 luda. Wszyscy na tę samą godzinę... Ciekawa jestem, ile osób jest umówionych na 30 listopada na 8... crying No nic, zobaczymy, jak to będzie. Dziękuję Ci bardzo za wyczerpujące odpowiedzi na moje pytania i podzielenie się swoimi przeżyciami. smile Odezwę się po zabiegu... smile
    • banitka51 Re: Zaćma 18.11.18, 04:54
      Mirko, zabieg jest prosty, z reguły szybki i też miałam przed pierwszym spore obawy, ale na drugi już szłam w podskokach. Przyszłam na wyznaczoną godzinę (klinika prywatna, tylko takie zabiegi robi, nie ma tam żadnych szpitalnych bakterii), pod pachą dzierżyłam teczkę z badaniami i zostałam zaproszona do salki, gdzie co jakiś czas (15 min) dostawałam do tego oka kilka razy krople.Potem dostałam fartuszek i czepek jednorazowy, także ochraniacze na buty, zmierzono mi ciśnienie i poczekałam kilka minut w sali przedoperacyjnej. Zaproszono mnie na łoże, wskoczyłam, przykryto prześcieradłem a anastozjolog polecił, bym się przez czas zabiegu nie poruszała. Zostałam przykryta prześcieradłem z dziurą na to oko do wymiany i choć widziałam, jak igła mi wlazi do oka i wysysa moją kochaną, choć niefunkcjonującą soczewkę, nic nie czułam. Potem wszczepili mi nówkę nieśmiganą, nie trwało to 5 min) i już. Zeszłam z tego wysokiego łóżka, zdarłam z siebie wszystkie jednorazowe opakowania i zalecono mi posiedzenie ok 30 minut, zanim wyruszę do domu.
      Po pierwszym zabiegu czułam się rewelacyjnie, pogoda była piękna, miałam u boku koleżankę, oko zaklejone - więc poszłyśmy piechotą. Po drugim oku (rok później) czułam się kompletnie nierewelacyjnie, doturlałam się taksówką i leżałam na kanapie cały dzień, a nawet następnego dnia samopoczucie pchało mnie do pozycji leżącej - więc bywa różnie. Dostałam plastikową osłonę na oko do zakładania na noc (by niechcący przez sen nie urazić świeżo krojonego oka) i sporo różnych kropelek ze ścisłym harmonogramem, które w jakich odstępach wlewać po kropli do oka oraz żel na noc. Kontrole - następnego dnia, po 7 dniach, po miesiącu i po trzech. Nt kropli - dostałam tylko instrukcje w jakich odstępach czasowych mam je brać, więc rozpisałam je sobie i ustawiłam na telefonie alarm z nazwą kropli, co by mi się nie pomyliły.
      Byłam/jestem jak Ty, Mirko, krótkowidzem, więc komfort widzenia (przy pierwszym oku tuż przed operacją przez zaćmę miałam -20) po operacji mam rewelacyjny. Moja okulistka odradziła mi soczewki dwuogniskowe, twierdząc, że zbyt często nie dają one efektów, są drogie a nie efektywne. Ze względu na nieco zdeformowane już bliskowzrocznością oko miałam do wyboru soczewki -2 lub +2, pewnie się domyślasz, że wybrałam -2, bo krótkowidz musi dobrze widzieć z bliska. Akomodacji soczewki już nie ma nie rozciąga się, jak naturalna, więc w ramach db funkcjonowania musiały u mnie być te -2. Kolory ożyłyi z reguły chodzę bez okularów, zakładam (albo soczewki kontaktowe), gdy idę do kina, wszak i nos i uszy przywykły do tego ciężaru od wielu lat. Ale w porównaniu, co widziałam (czy raczej nie widziałam) przed zabiegiem (pierwsze oko -20, drugie -8) to z -2 odróżniam bez problemów kota od męża i bród do sprzątania dostrzegam.
      Moja okulistka długo ze mną debatowała, jakie soczewki wybrać i poleciła mi te z filtrem, chroniące plamkę żółtą. Ponieważ nasza naturalna soczewka posiada taki filtr, a wiele sztucznych nie, więc się zdecydowałam, bo patrzenie, oglądanie i ogólnie widzenie świata bardzo mi się podoba (jak i prowadzenie samochodu, z czego musiałam zrezygnować przed zabiegiem) oraz sporo siedzę przed komputerem, więc każdy filtr, chroniący noje oczy bardzo sobie cenię.
      Nie wiem, czy ten Twój zabieg będzie wyglądał tak samo, ale z pewnością podobnie - przebrniesz przez niego bez kłopotów. Trzymam kciuki i nie denerwuj się, bo ciśnienie skacze - myśl cały czas przed i podczas zabiegu, jakie wspaniałości dostrzeżesz dzięki tym soczewkom! U mnie zabieg nie trwał 5 min, ale ja wybrałam ośrodek, gdzie spec to robił wyjazdowo (objeżdża 3 miasta i robi tylko zaćmy), obawiałam się szpitala i NFZ, gdzie mogłabym się dostać w ręce stażysty i byłabym przypadkiem pacjenta, na którym ktoś się uczy.
      Wroclaw pozdrawia Kalisz i uwierz - nie ma się czym stresować!


      --
      od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
      • 0mirka2 Re: Zaćma 18.11.18, 10:38
        Kurczę, napisałam długi post i nieopatrznie jakimś ruchem go skasowałam. sad Przede wszystkim - bardzo Ci dziękuję za wiadomości, obszerne i dowcipne. smile Moja okulistka, wręczając mi skierowanie, powiedziała "niech pani poprosi o lepszą soczewkę" (z Funduszu!). Teraz brzmi to jak żart, bo nie ma opcji "poproszenia" o lepszą soczewkę - albo wszczepiają standardową Funduszową, albo płacisz i możesz wybrać. Już po badaniach w szpitalu, który wybrała, wręczono nam kartki z tabelką o różnych "zestawach' soczewek i ich cenach. Po przewertowaniu internetu, zdecydowałam się na pakiet "Dwuogniskowa Extra", ale nie ma ona filtru żóltego dodatkowo chroniącego siatkówkę, choć np. pakiet "Jednoogniskowa Premium" taki filtr ma. To chyba jest ten filtr chroniący plamkę żółtą, tak? Czy chodzi o filtr UV chroniący przed promieniowaniem? (bo ten mają obie soczewki). Zgłupiałam już całkiem... sad Lekarka z którą rozmawiałam telefonicznie stwierdziła, że biorąc pod uwagę badania oczu wykonane u nich, nie ma przeciwwskazań "zamontowania" u mnie jakiejkolwiek soczewki. Ale nie doradziła nic. I teraz, po Twoich doświadczeniach, jestem w kropce - czy może popełniłam błąd w wyborze i czy nie lepiej wybrać tę Jednoogniskową Premium". I czy w ogóle będę mogła jeszcze zmienić swoją decyzję... sad Znów mam mętlik w głowie.
        Serdecznosci!
        • banitka51 Re: Zaćma 18.11.18, 12:55
          Wydaje mi się, że zmienić możesz, no bo właściwie jak się na nich wypniesz, nie pójdziesz - to co Ci zrobią??? Dla mnie ochrona plamki żółtej, czyli po prostu filtr (moja okulistka powiedziała, że skoro korzystam z komputera po kilka godz dziennie, to filtr ochroni i przy monitorze plamkę) był ważniejszy, choć wahałam się przy tej dwuogniskowej. Opinię sprawdziłam u okulistki w przychodni, pytając jej, jaką soczewkę poleciłaby swojej matce, która spędza czas przy kompie lub książce - czyli eksploatuje wzrok, do tego uwielbia spacery nad morzem, gdzie ilość słońca jest powiększona o odbicia od wody. Okulary zaczęłam nosić w wieku 14 lat, więc nie miałam nic przeciwko, żeby je czasami wkładać (i tak częściej wybieram soczewki kontaktowe - np na wycieczki czy plener fot), a opinia okulistki z prywatnej kliniki, gdzie ten zabieg robiłam, że nie mogę mieć gwarancji na bdb widzenie przy dwuogniskowej - przeważyła (no i stałe noszenie przyciemnionych okularów? ja nie z mafii..). Ja po prostu muszę dobrze widzieć i teraz jestem very happy. Chociaż gdy wróciłam do domu po pierwszym oku, to ilość różnych "niedoczyszczonych kątów" mnie przeraził - przed zabiegiem byłam pewna, że mój ekspres do kawy zżółkł ze starości, a okazało się, że był pochlapany kawą i teraz jest bielutki jak śnieg. Wszystkie kolory stały się niesamowicie intensywne. Wtórne zaćmy zdarzają się przy tych moich soczewkach bardzo rzadko. U mnie wszystko ok.
          Przegadaj to jeszcze z lekarzem, przeanalizuj sama, życzę wyboru bez późniejszych wątpliwości - bo jak wiesz, tej protezy nie uda się wymienić. Ja nie mam na razie żadnych zmian plamki żółtej, ale lek powiedziała, że z wiekiem i przy eksploatowaniu oczu (jak u mnie) przy soczewce bez filtra chroniącego plamkę ryzyko zaniku jest o wiele większe.

          Chciałam napisać tylko, jak konkretnie wygląda zabieg, ile trwa (sama byłam ciekawa przed swoim zabiegiem, ale nie miałam znikąd takich info) - a przy okazji zrodziłam u Ciebie wahanie. Nie było to moją intencją, ale zawsze, gdy pytasz, możesz spodziewać się takiego efektusmilesmilesmile.
          Daj znać, jak Ci poszło. Ja tu często zaglądam, choć rzadko piszę. Trzymam kciuki!

          --
          od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
          • banitka51 Re: Zaćma 18.11.18, 13:07
            Jeszcze jedno - są szpitale/kliniki, gdzie operują oba oczy w odstępie tygodnia-miesiąca. Moja lek z tej prywatnej kliniki (eyelaser, żadna reklama, podglądnij sobie) powiedziała, że u nich odstęp jest min. 3 miesiące. Po pierwsze ilość leków, którą się bierze po zabiegu (w kropelkach, ale jest tam sporo antybiotyków) dobrze, żeby nie była większa, po drugie - lepiej wiedzieć, że jedno oko jest zupełnie ok, zanim się zacznie zabawę z drugim.
            Leżenie (spanie) na "nie moim" boku jakoś mi wyszło (chyba instynkt samozachowawczy zwyciężył przez sen), a wszystko, co zakazane (tv, komp) robiłam po tygodniu, profilaktycznie zasłaniając jeszcze to operowane oko - jako jednooczka. Pochylanie, noszenie ciężarów, jak i gwałtowne ruchy głową mogą w efekcie opóźnić albo przeszkodzić prawidłowemu ułożeniu wszczepionej soczewki, wtedy widzenie może być nieostre, bo soczewka się "nieco" przesunie, tak wrośnie - no i klops..smile


            --
            od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
          • 0mirka2 Re: Zaćma 18.11.18, 14:27
            Ależ nie mam pretensji o wzbudzenie wahania, jeśli tak to zabrzmiało - przepraszam Cię. smile Lepiej, że dowiem się czegoś konkretnego teraz i mogę jeszcze zmienić decyzję, niż iść "pod nóż" o niczym nie wiedząc... A mieszkam w takiej pipidówce, w której ani okulisty, ani innego porządnego lekarza. sad Znikąd informacji czy porady.
            Powiedz mi jeszcze, proszę, czy to przed samym zabiegiem rozmawiała z Tobą lekarka? I to wtedy doradzała, odradzała? Czy rozmawiałaś z nią wcześniej? Bo u mnie to jakieś wszystko bezpłciowe - lekarz w tym szpitalu, w którym będzie zabieg, podczas badania kwalifikacyjnego, nie powiedział ANI SŁOWA do mnie (do innych pacjentów zresztą też). A wg mnie już na tym etapie powinien coś zasugerować, doradzić... Chociaż wtedy jeszcze wszyscy byliśmy pacjentami opłacanymi z Funduszu, więc po co miał się wysilać...) sad
            Może przed zabiegiem jest jeszcze jakaś rozmowa z lekarzem? Nie mam pojęcia, czy tak jest, bo nikt niczego nie objaśniał, o niczym nie informował.
            Też nie mam nic przeciwko noszeniu okularów, przyzwyczaiłam się do nich, bo tak jak Ty noszę je od dzieciństwa. A również sporo czasu spędzam przy kompie (oglądam masę filmów), czytam dużo książek, tak że obciążenie oczu jest niebagatelne. sad
            Bardzo, naprawdę bardzo, jestem Ci wdzięczna za wszystkie informacje.
            • banitka51 Re: Zaćma 18.11.18, 17:42
              Przed zabiegiem nie miałam żadnej konsultacji z lekarzem. Wiedziałam tylko, że jeśli mi skoczy wysoko ciśnienie (nerrrrwy!!) to zabieg zostanie przełożony. Rozmowę i szczegółowe badanie oczu miałam na ok miesiąc przed zabiegiem (trzeba zrobić badania, min.ekg, a u mnie się czeka na lekarza rodzinnego), termin sama podałam realny, żeby te badania zrobić. Przy drugim oku także najpierw szczegółowe badanie oczu, potem wyznaczenie terminu.
              W tej klinice można zamówić wizytę lekarską na NFZ i na niej określić, jaka soczewka i jeśli prywatnie, to jaki koszt. Tak było u mnie, bo wtedy kolejki były na 2020, a ja już miałam -20 (czyli ślepa byłam na jedno oko), na drugie lepiej, ale i tak chodzenie po schodach to jakiś cyrk był, schody mi latały jak u Harrego Pottera, więc już było niebezpiecznie. Dowiedziałam się też, że nie mogę dopłacić różnicy za soczewki NFZ (finansują 2700) a prywatną, więc nie miałam wyjścia, musiałam wytrząsnąć kasęsmile Potem poszłam na jeszcze jedną konsultację do przychodni, i usłyszałam potwierdzenie, że nie mogę czekać na operację, bo soczewka mi stwardnieje i nie będzie mogła być zrobiona metodą "wyssaj-zassaj" w 5 min, a trzeba będzie oko kroić.
              Kalisz niedaleko, przyjedź do Wrocławia, zaprowadzęsmile


              --
              od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
              • came_lia Re: Zaćma 19.11.18, 13:02
                Ja na tą chwilę nie mam większych problemów ze zwrokiem. Obecnie mam pierwsze okulary progresy do pracy na blisko i lekka korekta na dal.Prawie nie odczuwam,że je noszę .Czasem zapominam zdjąć i idę w nich do domu.Przy badaniu lekarz stwierdziła jakby początek zaćmy i jestem zapisana na zabieg który mogę przesunąć lub odwołać.Wasze wszystkie uwagi są cenne ,myślę że nie tylko dla mnie.Dużo moich znajomych miało operowane oczy i pozytywnie się wypowiadają.Nie wiedziałam,że soczewka jest wymieniana.Myślałam ,że tylko usuwane jest zmętnienie na soczewce.Myślę ,że w w moim przypadku zdecyduję się na zabieg w jak najpóźniejszym terminie .
                • aseretka Re: Zaćma 19.11.18, 19:12
                  Tak w uproszczeniu. Przy zaćmie wymieniana jest soczewka. Przy zaćmie wtórnej dokonywana jest laserowo korekta.

                  --
                  "Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej." (Ryszard Kapuściński)
              • 0mirka2 Re: Zaćma 20.11.18, 09:35
                Wyobraź sobie, że Wrocław był brany pod uwagę, jednak zwyciężył Kalisz ze względu na nieco bliższą lokalizację. smile
                Ta niemożność do dopłacenia za soczewki to jakiś kolejny w tym kraju absurd. Do 2016 bodajże była taka możliwość, i to było idealne wyjście dla takich średniaków finansowych jak ja - o ile dobrze wiem, Fundusz pokrywał koszt zabiegu, a pacjent, jeśli chciał soczewkę wyższej jakości, dopłacał za nią. Taka opcja nadal istnieje, gdy na zabieg wyjedzie się np. do Czech, ale w kraju jest niemożliwa. Paranoja po prostu!
                Coraz bardziej bolą mnie oczy, pobolewa głowa, a co dziwne - bardziej boli mnie oko prawe (to lepsze), tzn. nie samo oko, ale te kości wokół oczodołu, nawet gdy dotykam łuk brwiowy, to czuję lekki ból. Już nawet zastanawiałam się, czy lekarz podczas badania maszynerią nie uszkodził mi czegoś... Bo podczas badania pod sam koniec, ostre światło walnął do tego prawego oka i przez ułamek poczułam ostry, przenikliwy ból. Ale to chyba niemożliwe, żeby to był powód, że boli do tej pory, pewnie to oko "przejęło" większość widzenia i męczy się szybko. sad
                Zastanawiam się, co robią, gdy jak piszesz, skoczy ciśnienie i przekładają zabieg. Przecież przy kolejnym podejściu
                też ciśnienie może skoczyć... I co wtedy? Znów przekładają? Mam nadzieję, że mi nie skoczy... Mam z reguły niskie ciśnienie, ale kto wie. sad
                Popisałam trochę i już mi łupie w głowie.
                Jeszcze raz dziękuję Wam, Aseretko i Banitko, za zainteresowanie i otuchę. I tak jak pisze niżej came_lia, może ta nasza wymiana opinii przyda się i innym, którzy jeszcze przed... wink
                Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno! smile
      • 0mirka2 Re: Zaćma 20.11.18, 15:47
        Banitko, przeczytałam Twój post jeszcze raz i... ojej! -> "i choć widziałam, jak igła mi wlazi do oka i wysysa moją kochaną, choć niefunkcjonującą soczewkę, nic nie czułam."
        Czy nie ma się wtedy instynktowego odruchu chronienia oka np. przez ruch głową, wzdrygnięcie się? Trudno mi sobie to wyobrazić... sad(
        • banitka51 Re: Zaćma 20.11.18, 22:07
          Nie Mirko, nie ma żadnego odruchu, nie mrugniesz ani nie ruszysz okiem - tek jest znieczulone i unieruchomione. Ale za drugim razem nic nie widziałam - ciemnoszara magia... O tym, że wybór zabiegu podyktowany został odległością - no fakt, ja też wybrałam klinikę, gdzie można dojść piechotą, a nie zasuwać w korkach przez całe miastosmile Poważnie - kierowałam się tym, kto operuje, bo chciałam zaufać wprawnej ręce. A że w dodatku lekarz okazał się megasympatyczny (to on sprawdza oko następnego dnia po operacji, więc kontakt już bez maski chirurgicznej na twarzy) to tylko bonus, bo wiadomo, że profesjonalny lekarz nie musi być miłysmile Jeśli zmienisz zdanie i wybierzesz Wrocław - możesz liczyć na moją pomoc. Obojętnie gdzie - niechaj Ci się uda przez zabieg przebrnąć nienerwowo! Co do ciśnienia - jeśli za wysokie dostajesz tabletki na tydzień chyba, to jest klinika - zabieg, pól godziny/godzina odpoczynku i do domu, a nie szpital, gdzie mogą podać kroplówkę, więc zasady bezpieczeństwa nieco zaostrzone. Bądź dobrej myśli!

          --
          od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
    • 0mirka2 Re: Zaćma 05.12.18, 15:47
      Witajcie, kobietki kochane. smile Już jestem po zabiegu. Faktycznie nie ma się czego bać. Ale wiem to NA PEWNO dopiero teraz. wink Było nas ośmioro delikwentów, wszyscy przeżyliśmy perypetie przez zabiegiem, ja dodatkowo horror - ciśnienie w oku było zbyt wysokie, więc lekarz skreślił mnie z listy. Uratowała mnie pielęgniarka, prostym sposobem - podała dwie tabletki Diuramidu i ciśnienie spadło. Banitko, tydzień przed zabiegiem zmieniłam soczewkę na jednoogniskową (z filtrem żółtym). Widzę na odległość rewelacyjnie, ale do czytania będą konieczne okulary. Teraz mogę pisać i czytać tylko dzięki drugiemu oku, bo na to zoperowane nie widzę z bliska nic, a na odległość pośrednią, czyli np. na ekranie laptopa mogę obejrzeć film, ale czytanie idzie już kiepsko. Przepraszam za ewentualne błędy. Odezwę się później i opiszę dokładniej jak już będzie po wszystkim
      Ściskam Was! smile
    • ken-ya Re: Zaćma 14.12.18, 01:34
      Nie wiem jak jest z ludzka zacma. Ja natomiast mam troche doswiadczenia z zacma u psow. Ja bylam chodowca sznaucerow. Kiedys siedzialy moje psiaki na wersalce I spojzalam im w oczy ,a one wygladaly jak za mgla. Moj ojciec poradzil zakropic im po1-2 kropli do oka naparu z piolunu. [herbatki 2razy dziennie Juz po jednym dniu mialy spowrotem czarne oczy[ nie moglam uwierzyc. Ja nie mam katarakty [ bo wyprubowala bym ta herbatke na sobie. wiem ze oko potrzebuje witamine c , ale witamine c trudno podac bezposirednio do oka. Pamietam ze byly kiedys krople z witaminami do oczu , ale niestety zniknely z pulek.Za to okulary coraz drozsze.Wiem tez ze starych ksiazek ze wlasnie oczy maja najwiekrza ilosc wit C, wiecej niz wszystkie ludzkie organy. Oko jest w tak zwanej capsule I trudniej jest tam dostarczyc odpowiednia ilosc witamin.Tak jak pisalam wczesniej ,krople witaminowe do oczu zniknely z pulek. Do oczu najleprze ziolo to swietlik - ciezko dostac teraz nasiona. jak by Ci sie udalo [to sa na wage zlota pstaraj sie rozmnizyc i zaopatrz innych ludzi Niech ludzie rozmnazaja ta rosline jak pelargonie , zeby nie byc zaleznym od lekarza. Tu gdzie mieszkam to okulary juz potrafia kosztowac tysiac dolarow, a ja rete mam mala. jak kupie okulary to miesiec ,a nawet wiecej musze byc na glodowej diecie..Prosze pomagajcie sobie bo lekarze jakos nie zabardzo maja chec nam pomagac.
      • natla Re: Zaćma 21.01.19, 20:14
        Jak już o chorobach gadacie (beeee😆), to siem pochwlę, że oba oka w tym roku załatwiłam.
        Zainteresowała mnie zaćma psia. Mam od 1,5 roku 11letnią suczkę,
        ktora ma już mocną zaćmę na obu oczętach. Podobno nic się z tym nie da zrobić. A tu opium?

        --
        _____________________________________________________________
        Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!!wink
        Kobiety powinny wyglądać jak kobiety, a nie wytapetowane kości!
      • proost Re: Zaćma 03.02.19, 19:52
        Serio? Tylko piołun? Mamy Westa z zaćmą, lekarz tłumaczył, że zaćma to reakcja chemiczna i nie ma odwrotu...

        --
        Tarot. WrożbitaWojciech. Potwierdzenia sprawdzalności
        na wrozbitawojciech.blogspot.com
        1 pytanie od 2 zł, 1 godz rozmowy 35 z, wróżba roczna 30 zł
        Niedrogo, szybko, trafnie. Zapraszam !
    • karross Re: Zaćma 21.01.20, 20:19
      no mi się trafiła zaćma w dość młodym wieku i szczerze mówiąc długo szukałam odpowiedniego miejsca do leczenia. Zdecydowałam się na Optegrę i jestem mega zadowolona z wyboru. Super klinika, doskonali lekarze. Szczerze mówiąc lepiej trafić nie mogłam!
      • banitka51 Re: Zaćma 21.01.20, 21:42
        To forum nie ma ochoty na reklamy, także z tego powodu tu jesteśmy! Produkuj się na FB, Twitterze itp.

        --
        od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
    • came_lia Re: Zaćma 22.01.20, 15:46


      ken-ya Dziekuję za te cenne rady ,może czytasz ten post więc powiem,że uratowałas mi oczy.Miałam ciągle zapalenie spojówek i przez to soczewki po tych zapaleniach szybciej mętniały.W czerwcu miałam operację na zaćme jednego oka a drugie chciałam przesunąć w czasie.Po urlopie wróciłam do pracy i ponownie dostałam zapalenia spojówek.Moja siostra mówiła ,że nie może na mnie patrzeć bo jedno oko blade drugie ciemne i błyszczące a białka czerowne jak króik.Zdobyłam piołun i robiłam napary ,czasem godzinę leżałam z tym okładem.Teraz mam oczy piękne błyszczące i równy kolor.Tylko jak się zasiedzę w pracy lub przy komputerze budzę się z zapaleniem.Wiem więc że trzeba zioła zaparzyć i poleżec.
      • banitka51 Re: Zaćma 22.01.20, 17:04
        Jeszcze zimne okłady i koniecznie kropelki do oczu po siedzeniu przy kompie. Będzie ok, tego życzę!

        --
        od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
    • 0mirka2 Re: Zaćma 24.01.20, 12:07
      Dzień dobry po dłuuugiej przerwie. Jestem po zabiegach, oko pierwsze (lewe) 30 listopada 2018, oko drugie w styczniu 2019. Wszystko było ok. Widzenie na odległość bardzo dobre, natomiast do laptopa (odległość pośrednia) i czytania (do bliży) okulary. Kupiłam okulary tzw. biurowe (używam ich głównie do laptopa). Oraz jeszcze jedną parę - tylko do czytania (+2,5). Niestety jesienią zauważyłam, że gdy czytam książkę, coś jest nie tak... Okazało się, że na oko prawe (to robione później, czyli w styczniu 2019) nie widzę, wszystko się zamazuje, a już literki najbardziej. Wizyta w Kaliszu i i tak jak podejrzewałam - zaćma wtórna. Zamgleniu ulega torebka w której umieszczona jest soczewka (i ta "normalna" przed zabiegiem, i ta sztuczna, po zabiegu). I znów potrzebna jest interwencja lekarza, czyli wykonanie tzw. kapsulotomii - laserowego "pyknięcia" w tę torebkę. Jak nie urok, to... przemarsz wojsk. Miałam nadzieję, że już zawsze wszystko będzie ok. ale pech chciał, że trafiła mi się wtórna zaćma. To na razie wszystko. Pozdrawiam. smile
      • banitka51 Re: Zaćma 24.01.20, 16:18
        Nie masz się czym martwić, pykną i będzie po problemie. Bardzo często to się zdarza. Masz soczewki NFZ?


        --
        od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
    • muszkato Re: Zaćma 02.02.20, 11:34
      Pozbyłam się zaćmy w klinice Dr Nowosielska. Jeśli masz zaćmę, usuń ją. To straszna udręka, nie ma na co czekać. Jedynym skutecznym sposobem na pozbycie się zaćmy jest operacja. A robiąc ją prywatne, można wybrać rodzaj soczewki – dzięki temu można zredukować wadę wzroku!
      • banitka51 Re: Zaćma 02.02.20, 12:47
        Zgadza się, prywatnie jest lepiej, ale po co, dlaczego i co z tego masz, że na forum, na którym się nie udzielasz i nikt do Ciebie nie może mieć zaufania, wymieniasz jakieś nazwisko, znane być może w Pcimiu tylko? Robisz antyreklamę dr N, z pewnością chciałaś dobrze (za kasę czy charytatywnie), ale wyszło, jak wyszło.

        --
        od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka