Dodaj do ulubionych

Bójka w szkole

17.03.25, 22:36
www.o2.pl/informacje/bojka-w-szkole-w-lubaczowie-mamy-glos-z-sadu-7136108039547488a
Obserwuj wątek
    • hrasier_2 Re: Bójka w szkole 18.03.25, 00:03
      Gdzie te czasy, gdy piórnik był w użytku. I klęczało się na grochu. Albo ośla ławka. Trwa to nowoczesna szkoła Nowackiej.
      • pia.ed Bójka w szkole... 22.03.25, 01:41
        hrasier_2 napisał:

        Gdzie te czasy, gdy piórnik był w użytku. I klęczało się na grochu. Albo
        ośla ławka. Trwa to nowoczesna szkoła Nowackiej.


        Tylko że między tym co opisujesz, a "nowoczesną szkołą Nowackiej", wyrosło kilka pokolen
        i świat nie stoi w miejscu. Mlodzież ogląda przemocowe filmy, w telewizji widzi rzezie
        na tle etnicznym i masakry w szkolach USA.
        Czyżby to także wina Nowackiej?


        • hrasier_2 Re: Bójka w szkole... 22.03.25, 18:00
          pia.ed napisała:

          > hrasier_2 napisał:
          >
          > Gdzie te czasy, gdy piórnik był w użytku. I klęczało się na grochu. Albo
          > ośla ławka. Trwa to nowoczesna szkoła Nowackiej.

          >
          > Tylko że między tym co opisujesz, a "nowoczesną szkołą Nowackiej", wyrosło ki
          > lka pokolen
          > i świat nie stoi w miejscu. Mlodzież ogląda przemocowe filmy, w telewizji w
          > idzi rzezie
          > na tle etnicznym i masakry w szkolach USA.
          > Czyżby to także wina Nowackiej?
          >
          > Pewnie nie. Tylko coś trzeba zmieniać, nie narzucać. Jak walnęła o polskich nazistów, którzy budowali Auschwitz to masakra.
          Fajne to wychowanie i nauczanie a la Barbaria - ze szkół będzie wychodzić coraz więcej rozwydrzonych i niedouczonych przygłupów. Chyba chcą żeby prywatni korepetytorzy zarabiali. Tylko że rodziców pomału nie będzie stać na nic. Ja proponuje nawet, aby to uczniowie wystawiali oceny nauczycielom.
          • pia.ed Bójka w szkole... 22.03.25, 18:51
            hrasier_2 napisał:
            (...) Tylko coś trzeba zmieniać, nie narzucać (...)

            A co byś proponowal zmienić? Jak juz krytyka, to chociaz produktywna... wink

          • hana2 Re: Bójka w szkole... 23.03.25, 08:13
            Pomyliła się. Każdemu może zdarzyć się pomyłka. A dzisiejsza młodzież wychowywała się podczas 8 lat rządów PiS - jeżeli chcemy obwiniać polityków.

            Od września idą zmiany w edukacji.
        • uoia Re: Bójka w szkole... 22.03.25, 20:09
          pia.ed napisała:

          > Gdzie te czasy, gdy piórnik był w użytku. I klęczało się na grochu. Albo
          > ośla ławka. Trwa to nowoczesna szkoła Nowackiej.[/i]

          > Tylko że między tym co opisujesz, a "nowoczesną szkołą Nowackiej", wyrosło ki
          > lka pokolen
          > i świat nie stoi w miejscu. Mlodzież ogląda przemocowe filmy, w telewizji w
          > idzi rzezie
          > na tle etnicznym i masakry w szkolach USA.
          > Czyżby to także wina Nowackiej?

          Tak, to jest wina Nowackiej i tych lewackich hasel typu "robta co chceta"
          Mlodzi ludzie potrzebuja wyznaczenia granic i pewnej duscypliny.
          • hana2 Re: Bójka w szkole... 23.03.25, 08:05
            "Tak, to jest wina Nowackiej i tych lewackich hasel typu "robta co chceta""

            Przecież to hasło było modne w latach 90. Ponad 30 lat temu.
            • hrasier_2 Re: Bójka w szkole... 23.03.25, 14:30
              Teraz rośnie pokolenie kaleków. Wszystko zrobi za ucznia sztuczna inteligencja. Po co się uczyć języków jak można sobie wszczepić chip. I po krzyku. Kiedyś trzeba było zasuwać by coś osiągnąć. Teraz dużo nauki jest poza szkołą. W szkole tylko kartkówki.
              • uoia Re: Bójka w szkole... 25.03.25, 14:59
                hrasier_2 napisał:

                >... Teraz rośnie pokolenie kaleków. Wszystko zrobi za ucznia sztuczna inteligencja.
                > Po co się uczyć języków jak można sobie wszczepić chip. I po krzyku. ...

                Niektorzy poslowie, prawdopodobnie, od dawna maja wszczepione takie chipy. Jeden z nich chwalil sie, ze w Ameryce jest ze wszystkimi parlamentarzystami na "ju".
                • engine8t Re: Bójka w szkole... 26.03.25, 00:24
                  uoia napisała:

                  > hrasier_2 napisał:
                  >
                  > >... Teraz rośnie pokolenie kaleków. Wszystko zrobi za ucznia sztuczna inte
                  > ligencja.
                  > > Po co się uczyć języków jak można sobie wszczepić chip. I po krzyku. ..
                  > .
                  >
                  > Niektorzy poslowie, prawdopodobnie, od dawna maja wszczepione takie chipy. Jede
                  > n z nich chwalil sie, ze w Ameryce jest ze wszystkimi parlamentarzystami na "ju
                  > ".

                  A oni z nim na f "ju"?
                  • pia.ed Bójka w szkole... 03.04.25, 11:25
                    ... chwalil sie, ze w Ameryce jest ze wszystkimi parlamentarzystami na "You"...

                    engine8t napisał:
                    A oni z nim na "fuck You?"

                    Teraz chyba wszystko jasne? wink big_grin wink
                    • pia.ed Bójka w szkole... 04.04.25, 12:00
                      www.fakt.pl/wydarzenia/koszalin-skatowal-kacpra-za-niewielki-dlug-tak-zareagowal-na-wyrok/2nxkhcd

                      To wprawdzie nie byla bojka, a okrutne zmasakrowanie chlopca, ale ten 19-letni
                      wówczas Mateusz B.musial sie gdzies tego nauczyc... i na pewno nie w szkole
                      podczas kadencji pani Nowackiej!
                      • pia.ed Re: Bójka w szkole... 04.04.25, 23:49

                        Zamieszczam tylko linki, gdyby to kogos zainteresowalo, bez zadnych podtekstow politycznych.

                        www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/14-latek-zaatakowany-przez-rowiesnikow-w-szkole-pod-wroclawiem-proba-gwaltu/3sk4r2b

                        www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-dramat-w-prywatnej-szkole-9-latek-ciezko-pobity-kuratorium/mgf018x

                        www.fakt.pl/wydarzenia/polska/lodz/brutalne-pobicie-13-latka-w-lodzi-poplakalem-sie-z-bolu-i-strachu/djjrsbn
                        • hana2 Re: Bójka w szkole... 05.04.25, 17:57
                          Brakuje u nas w kraju chęci wprowadzania rozwiązań, umożliwiających pracującym rodzicom angażowanie się w życie swoich dzieci.

                          Rodzic chce iść na wiosenne warsztaty dziecka w przedszkolu - problem z urlopem/wcześniejszym zwolnieniem z pracy, chce się urwać z pracy, aby oglądać zakończenie roku szkolnego - problem, chce iść z dzieckiem na dzień otwarty do szkoły średniej - problem.

                          Często rodzice mają tak wyczerpujące prace fizycznie i/lub psychicznie, że po pracy są w stanie jedynie ogarnąć obowiązki na minimum. Do tego dochodzą bezsenność, uzależnienia różnego rodzaju, bo wloką się za nimi ich własne przykre doświadczenia z dzieciństwa, nigdy nie przegadane. A wypadałoby wziąć jeszcze na barki problemy własnego dziecka, które co jakiś czas wynikają w środowisku rówieśniczym czy też problemy ze zrozumieniem tematu lekcji i inne. Oby tylko nie dziś… myśli rodzic.

                          Brakuje w dzisiejszych czasach nie tylko kontroli rodzicielskiej, ale też przestrzeni na budowanie relacji, na tworzenie młodego, wrażliwego człowieka.

                          Można szukać pracodawców, u których system pracy jest tak zorganizowany, że da się nie zawodzić dziecka w momentach, gdy bardzo potrzebuje obecności rodzica. Problem w tym, że się nie mówi jak ta obecność rodzica jest ważna. Bo to by nakładało presję na pracodawców (i w odwecie ich wrogość), presję, aby uwzględniali, że rodzica trzeba czasem szybciej zwolnić, bo jego dziecko bierze udział w akademii, presję, że warto mieć w ofercie pracę na cześć etatu dla choćby młodych mam, presję, że wypada zatrudnić jedną osobę więcej, aby matki nie musiały oddawać dzieci do przedszkola na przeciwgorączkowych lekach i pędzić do pracy, ale spokojnie iść do pediatry po zwolnienie. I presję zwyczajnego szanowania człowieka, uwzględniając, że nie może on się pozbywać w pracy 100% swej mocy życiowej, bo tej mocy musi mu jeszcze starczyć po południu dla rodziny.

                          Wytykamy rodzicom, że dają swoim dzieciom tablety, aby mieć dzieci z głowy. A nie zastanawiamy się, że stworzyliśmy wspólnie kierat z wysokimi porzeczkami, w którym trudno dziś pogodzić wszystkie role społeczne: pracownika, rodzica, opiekuna schorowanych rodziców, itp.

                          Zamiast mówienia o tym, jak istotne są relacje matki z dzieckiem od najwcześniejszych lat życia dziecka, bardziej opłacalne dla systemu jest straszenie młodych mam, że gdy zostaną z dzieckiem w domu dłużej niż przewiduje urlop macierzyński, to będą już do końca życia nikim. Bo rzekomo po dwóch latach urlopu wychowawczego nie będą już zdolne wrócić na rynek pracy. A problemy z już starszym dzieckiem, wynikłe z braku stworzenia bezpiecznego przywiązania na najwcześniejszym etapie życia, naprawi przecież odpłatnie psychoterapeuta.
                          I tak dalej…
                          • uoia Re: Bójka w szkole... 05.04.25, 19:30
                            hana2 napisała:

                            > Brakuje u nas w kraju chęci wprowadzania rozwiązań, umożliwiających pracującym
                            > rodzicom angażowanie się w życie swoich dzieci.

                            Hana, ja mam wrazenie, ze Ty obwiniasz caly swiat za swoje problemy wychowawcze. To jak wychowujesz swoje dziecko i jakie macie relacje zalezy wylacznie od Ciebie. Bycie rodzicem nie jest latwe, dla mnie to jest nieakceptowalne, zeby matka mowila, ze jest zmeczona po pracy..." a wypadałoby wziąć jeszcze na b
                            arki problemy własnego dziecka, które co jakiś czas wynikają w środowisku rówie
                            śniczym czy też problemy ze zrozumieniem tematu lekcji i inne". Moze jestem dziwna, ale dla mnie problemy mojego dziecka byly zawsze najwazniejsze i pierwszoplanowe. Wychodzilam z zalozenia, ze dla dziecka mama i tata, to opoka, bezpieczenstwo, zrodlo wiedzy. To ktos, kto zawsze jest dla niego. Wierz mi, to procentuje do dzis.
                            Nie obwiniaj kraju, ktory nie wprowadza rozwiazan, pracodawcy, ktory niczego nie ulatwia i wszystkiego dookola. Zamiast dzobac w telefon, zacznij rozmawiac ze swoim dzieckiem, zawsze, kiedy tylko ono tego chce. To bywa meczace. przyznaje, moj ciagle chcial, ale warto.

                            • hana2 Re: Bójka w szkole... 06.04.25, 09:19
                              Jeżeli będziemy tak organizować społeczeństwo, że nie będzie w nim miejsca na uwzględnienie potrzeb dzieci, to przestaną się one rodzić. Tak się u nas w kraju dzieje. Oczywiście ta zasada dotyczy kraju rozwiniętego, w którym ludzie mają wpływ na przyrost naturalny. Temat rzeka. Mogłabym jeszcze dodać, że istotnym konkretnym czynnikiem umożliwiającym ludziom realizację potrzeb rodzicielskich jest poziom opieki, bezpieczeństwa gwarantowanej dzieciom podczas realizacji pracy zawodowej ich rodziców. I mam tu też na myśli bezpieczeństwo emocjonalne. Często jestem świadkiem (w pewnej placówce), gdy wymaga się od małych dzieci umiejętności ponad ich siły. Są strofowane, zawstydzane, te najmniej zwinne, a to się przecież w głowie odkłada. I każde dziecko ma prawo rozwijać się we własnym tempie.





                              • uoia Re: Bójka w szkole... 06.04.25, 15:39
                                hana2 napisała:

                                > Jeżeli będziemy tak organizować społeczeństwo, że nie będzie w nim miejsca na u
                                > względnienie potrzeb dzieci, to przestaną się one rodzić. Tak się u nas w kraju
                                > dzieje. Oczywiście ta zasada dotyczy kraju rozwiniętego, w którym ludzie mają
                                > wpływ na przyrost naturalny. ...

                                A moze "panstwo" powinno przestac niszczyc rodzine, promowac dewiacje seksualne, glosic teorie, ze sex sluzy wylacznie przyjemnosci a aborcja ratuje zycie. Nie ma tu mowy o milosci, odpowiedzialnosci. Robta co chceta... potem mamy obrazki tarzajacych sie w blocie nacpanych mlodziencow. Tak zyje sie latwo, ale do czasu. Instynkt zachowania gatunku, prokreacja to jeden z podstawowych instnktow.
                                Inna sprawa, ze nie jest powiedziane, ze czlowiek jako gatunek musi przetwac. Codziennie , od zawsze, znikaja oewne gatunki i powstaja nowe. Nic nie jest na zawsze.

                                < Mogłabym jeszcze dodać, że istotnym k
                                > onkretnym czynnikiem umożliwiającym ludziom realizację potrzeb rodzicielskich j
                                > est poziom opieki, bezpieczeństwa gwarantowanej dzieciom podczas realizacji pra
                                > cy zawodowej ich rodziców. I mam tu też na myśli bezpieczeństwo emocjonalne. Cz
                                > ęsto jestem świadkiem (w pewnej placówce), gdy wymaga się od małych dzieci umie
                                > jętności ponad ich siły. Są strofowane, zawstydzane, te najmniej zwinne, a to s
                                > ię przecież w głowie odkłada. I każde dziecko ma prawo rozwijać się we własnym
                                > tempie.

                                Mysle, ze na tym forum, wieszosc z nas jest rodzicami. Ty sie ciesz, ze nie wychowywalas dziecka 40 lat temu. Problemy z pracodawcami, przedszkolami, bezsenne noce (u mnie przeszlo rok), ciagle zmeczenie, kiepskie zarobki, problemy mieszkanowe byly takie same, dochodzily jeszcze braki w sklepach, wieczne kolejki, pranie pieluch, zdobywanie wszystkiego, nie bylo kaszek blyskawicznych, zupeki wszystkicjh ulatwien, ktore maja teraz mlode mamy. Na szcescie nie bylo telefonow, tabletow, mialysmy wiecej czasu dla naszych dzieci.
                                To, ze dziecku stawia sie wymagania nie jest czyms negatywnym, nie rozumiem, co znaczy "ponad ich sily". chyba koksu do piwnici wnosic nie musza. Pamietam jak moje dziecko przyszlo i powiedzialo, ze na jutro dzieci maja umiec wiazac sznurowala (rzepow wtedy jeszcze nie bylo). Usidlismy i zaczelismy petac wezelki, nastpnego dnia tylko moje dziecko to umialo i bylo bardzo z siebie dumne. Przedszkole, szkola nie wszystko zalatwia za Ciebie.
                                • hana2 Re: Bójka w szkole... 06.04.25, 16:59

                                  Kazde pokolenie ma swoje problemy. Żyjemy w czasach większego dobrobytu, ale w zamian mierzymy się z jeszcze większą fala chorob cywilizacyjnych. Jak to możliwe, że tyle utrudnień życia codziennego zostalo zlikwidowanych przez postęp, a ludzie są jeszcze bardziej zmęczeni i zestresowani (?) Starsi, doświadczeni nauczyciele mówią, że dzisiejsza młodzież jest bardziej delikatna niż kiedyś. Po prostu staram się zrozumieć skąd to się bierze.

                                  Ja nie widzę tych haseł nawołujących do swobody seksualnej. Ale chyba w każdym pokoleniu byli tacy buntownicy, którzy głosili swoje poglądy na przekór przyjętej ogólnie przyzwoitości. Pamiętam choćby teledyski z MTV sprzed 30 lat. Nikt się nie gorszył, że w ciągu dnia nadawane są filmy z treścią lekko pornograficzną. Przypomnijcie sobie teledyski Madonny, raperskie teledyski. Dziś ci twórcy sprzed dekad są oskarżani za przestępstwa na tle seksualnym.


                                  "Przedszkole, szkola nie wszystko zalatwia za Ciebie."

                                  Oby tylko nie psuli tego, co już wypracowałam. Mam tu na myśli mlodsze dziecko, którego rozwój wymagał większego zaangażowania niż standardowo.


                                  • uoia Re: Bójka w szkole... 06.04.25, 22:11
                                    hana2 napisała:

                                    >... Ja nie widzę tych haseł nawołujących do swobody seksualnej. Ale chyba w każdym
                                    > pokoleniu byli tacy buntownicy, którzy głosili swoje poglądy na przekór przyjęt
                                    > ej ogólnie przyzwoitości....

                                    Tak, ja jestem juz stara i bardzo zacofana. Nie moge (i nie chce) zrozumiec tych rozneglizowanych przebierancow na smyczy, symulujacych kopulacje. Dla mnie jest to wulgarne, zalosne i ponizajace czlowieka. Ja nie widze tego jako cos nowoczesnego, radosnego, kolorowego, odbieram to raczej jako...Okno Overtona.
                                    • hana2 Re: Bójka w szkole... 10.04.25, 18:27
                                      "zrozumiec tych rozneglizowanych przebierancow na smyczy, symulujacych kopulacje"

                                      Fuj. A gdzie ty takie rzeczy oglądasz?
                                      Nowoczesność to dla mnie nowe technologie wykorzystywane na przykład w programach terapeutycznych dla dzieci. Dla kogoś innego pewnie nowe funkcje w smartfonie. Ale to co obrazujesz, to zwykle dewiacje stare jak świat, a nie nowoczesność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka