Dodaj do ulubionych

Czy zaplanowaliscie juz...

16.01.05, 17:46
jakies podroze na 2005?
Duzo osob na tym Forum ma duzo wolnego
czasu (emerytura i zmniejszone obowiazki)
wiec napewno beda jezdzic czesciej na jakies
interesujace podroze. Emerytura jest wlasnie
czasem kiedy mozna podrozowac bez obawy ze
zabraknie urlopu...
Dla tych w Polsce Europa jest na wyciagniecie reki...

Ja jak zwykle planuje kilka parodniowych wycieczek.
Jak na razie mam na oku wycieczke pociagiem do Grand Canyon...
Obserwuj wątek
    • tesunia Re: Czy zaplanowaliscie juz... 16.01.05, 18:18
      Grand Canyon...alez tam cudownie,
      widzialam reportarz w TV....

      ja nic nie planuje,jak bedzie odpowiedni momet to wsiadam i jade ..smile)

      a tak naprawde to od wielu faktorow to zalezy
      i siedze na razie przyczajonawink)
      • mira54 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 16.01.05, 18:53
        Ja takze nic wczesniej nie planuje. Zawsze decyduje sie na jakis
        wyjazd w ostatniej chwili. Wczesniejsze plany raczej mi nie wychodza.
        Ale marzy mi sie wyjazd do Ciechocinka "Pod Teznie".
        Napewno bede miala wycieczke w kwietniu do Zakopanego i chyba miom
        Seniorom zorganizuje wycieczke do Swinoujscia.
        • tesunia Re: Czy zaplanowaliscie juz... 16.01.05, 20:12
          mira54 napisała:

          > Ja takze nic wczesniej nie planuje. Zawsze decyduje sie na jakis
          > wyjazd w ostatniej chwili. Wczesniejsze plany raczej mi nie wychodza.
          > Ale marzy mi sie wyjazd do Ciechocinka "Pod Teznie".
          > Napewno bede miala wycieczke w kwietniu do Zakopanego i chyba miom
          > Seniorom zorganizuje wycieczke do Swinoujscia.

          no wlasnie,mireczko,
          Ty masz szanse na wyjazdy czesciej,
          wynikajacej jakoby z funkcji pelniocej.
        • krista57 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 16.01.05, 22:08
          Tak,Mireczko pojedz koniecznie do świnoujścia.
          Z moim klubem KWADRANSOWYCH GRUBASÓW jedziemy w maju w okolice Elbląga na kanał
          ze śluzami/ponoć zabytek,poniemiecki/,potem Malbork.
          Z grupą Emerytów planujemy busem wyjazd na Sycylię-okolice wrzesnia
          Mi osobiście marzy sie Grecja lub Wyspy kanaryjskie...marzyć trzeba.
          Od czasu do czasu krotkie wypady po kraju/ Kołobrzeg,Kraków,Sopot /.
          Mieszkam blisko morza..wiec
          wyjazd ;Swinoujscie,Miedzyzdroje,Pobie rowo,Rewal...to tylko koszt 10,-zł.
          No i jeszcze coś......wakacje mam przez 12 miesięcy.
          • mira54 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 16.01.05, 23:07
            krista57 - mam nadzieje, ze jesli pojedziemy nad morze do Swinoujscia czy
            Kolobrzego, odwiedzisz nasza grupe. Widze, ze tez wspolpracujesz z Seniorami.
            Pozdrawiam.
    • pia.ed Re: Czy zaplanowaliscie juz... 16.01.05, 23:47
      Ja juz od kilku lat PLANUJE wyjazd do Kalifornii, ale pozostanie on tylko w
      stadium planow, bo podrozowanie samotnej osoby po USA jest absolutnie
      nieoplacalne. Wszystko liczone jest na cala rodzine i wtedy moze wychodzic
      bardzo tanio.
      • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 00:26
        Pia.ed,
        wydaje mi sie ze teraz masz okazje,
        dolar stanial, czyli wszystko taniej w USA
        dla was z Europy.

        Nie wiem czy tak wszystko taniej,
        masz raceje z pokojem ktory jest "double occupancy"
        czyli 1 lub 2 osoby placa te sama cene.

        Ale juz za jedzenie nie musisz placic na dwie osoby,
        tak samo za rozne atrakcje.
        Masz dodatkowy
        plus jak wszyscy tu podkreslaja, jestes wolna
        i mozesz jechac gdzie chcesz. Nikt ci nie mowi,
        jedz tu czy jedz tam.

        Mozesz tez jechac z wycieczka, gdzie jako
        grupa masz znizki...
        • pia.ed Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 01:33
          Problem jest w cenach pokoi, a jeszcze wiekszy jesli chodzi o wypozyczenie
          samochodu. Przeciez place tyle samo jadac sama, jak gdybym miala ze soba
          jeszcze 3 osoby dzielace koszty!
          No i ja nie pojechalabym na 3 dni, tylko na miesiac!
          Oblicz prowizorycznie jak "tanio" to wyjdzie, to z przyjemnoscia pojade!
          • amcapol Pia.ed - sluze autem i mieszkaniem 20.01.05, 21:29
            Pia, jak bedziesz w moich okolicach i dasz mi znac o wizycie pare tygodni
            wczesniej ( musze wziasc pare dni wolnych z pracy) to chetnie powoze Ciebie po
            okolicy, wlacznie z San Francisco. August moze potwierdzic ze zupelnie ladnie w
            moim rejonie. Zawsze mozesz sie spytac Clint Eastwood, Doris Day , Paul Anka,
            i paru innych co wybrali nasza wies do zamieszkania.
            Potem autobusem czy Amtrak mozesz jechac do Augusta.
        • maryna04 Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 01:36
          tez uwazam, ze osobie samotnej bardzo wygodnie jest zapisac sie na wycieczke
          grupowa, oczywiscie w tym i do USA. Zwlaszcza obecnie, kiedy dolar tak upadl,
          przeciez zawsze istnieje mozliwosc ze sie troche podniesie i bedzie drozej dla
          Europowiczow (to slowo mi sie napisalo od.. wczasowiczow). Na miejscu w Ameryce
          tez jest latwo zapisac sie na wycieczke, gdzie wiekszosc to ludzie w
          pojedynke. Ja po raz czwarty z rzedu zapisalam sie z milym, polskim biurem
          podrozy z Chicago na wycieczke do Ameryki Poludniowej. Duzo ludzi podobnie jak
          ja, nie konczy na jednej wycieczce na tamta polkule. To fascynujacy swiat, o
          ktorym tak po prawdzie nic nie wiemy. W tym roku wycieczka na poczatku maja
          obejmuje Ekwador i wyspy Galapagos, (to te wyspy, do ktorych doplynal Darwin,
          azeby potwierdzic teorie ewolucji - bo zachowaly sie na nich wskutek izolacji
          okazy fauny, ktorych juz nigdzie nie ma na swiecie). Oprocz tego chcialabym
          przyjechac do Polski i "zaliczyc" troche Skandynawie, ale to jest marzenie -
          omal nieziszczalne. Do Polski i nieziszczalne? Tak sie czasem sklada, nie - nie
          grozi mi zakucie w kajdanki w kraju.
          • pia.ed Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 02:52
            Bardzo chetnie wzielabym wycieczke po USA wykupiona w USA.
            Ale jak to zalatwic ze Skandynawii?

            Ze Szwecji jest 21 dniowa wycieczka po USA, ale program jej jest tak nabity,
            ze za zadne skarby na nia nie mam zamiaru pojechac!
            Gdybym miala 20 lat, to tak, ale nie w moim wieku.

            Kolezanka byla na takiej wycieczce, duzo zobaczyla, ale stwierdziala, ze drugi
            raz nie dalaby sie na takie cos nabrac nawet gdyby jej doplacali!
          • pia.ed Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 02:55
            Dodam jeszcze, ze kolezanka juz trzeci rok splaca pozyczke zaciagnieta na te
            21-dniowa wycieczke...
            • maryna04 Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 03:31
              Na poczatek podaje Ci pia.ed telefon "mojego" milego biura podrozy z Chicago.
              (773) 725-5940, biuro nazywa sie EXOTICA Travel, e-mail andrzejkulka@aol.com
              Zapytaj. W ich wycieczkach nierzadko biora udzial Polacy z Polski i...Europy.
              Mozesz sie np. dolaczyc do takiej wycieczki. Ja w Kalifornii plus Arizona
              Nevada bylam autem z siostra, wiec nie wiem jak to "idzie" na zbiorowej
              wycieczce. Podaje tez telefony z "moich okolic" biur organizujacych wycieczki,
              Biuro "Polonez" w NY, ono organizwalo grupy nawet bezposrednio z Polski, bylam
              na wycieczce polsko - polonijnej z nimi na Florydzie. Srednio , ale moze z
              powodu przewodnika, ale w planie bylo wszystko co potrzeba. Wiec podaje
              telefon "Polonez" - (718) 389-6001, lub Classic Travel w New Jersey, (800)774-
              6996 (bardzo profesjonalne biuro), ale nie wiem czy ten darmowy telefon dziala
              za granica, wiec podaje tez (973) 473-8253, pros zawsze o przeslanie programow.
              Nie bede podawac cen, ale sa one zawsze nizsze niz w amerykanskim biurze.
              Niestety programy sa zawsze dosyc napiete, ale naprawde do przetrzymania nawet
              dla nienajsilniejszej osoby. Wiele zalezy od osobistego nastawienia. Jesli
              bedziesz chciala wiedziec cos wiecej, w miare swojej wiedzy sluze.
              • natla Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 10:12
                Pia, a nie możesz po prostu skrzyknąć 3 znajomych i jechać? Gdybym tylko mogła,
                to już jadę w takim towarzychu. Natomiast nie mogę uwierzyć, aby nie ma biura
                podróży, które oferuje też mniej "pracowite" wyjazdy. W ciągu miesiąca można
                spokojnie wiele zobaczyc. Z ciekawosci popytam się u nas. Przyjaciółka była
                w Indiach miesiąc, zobaczyła i przeżyła multum i wcale nie narzekała na
                męczący, napięty program.
          • krista57 Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 10:34
            O tak ...Ameryka Południowa ,tam bym tez chciała pojecha....ale to
            nieziszczalne marzenie....jakie to szczęscie ze mam NATIONAL GEOGRAFIC i
            TRAVEL ,chociaz tak podrózuje i to nawet nie palcem na mapie.
            • natla Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 10:52
              Od najmłodszych lat bardzo lubiłam podróżować palcem po mapie. smile Nawet teraz
              często otwieram atlas, a w moim pokoju są 2 średnie globusy, które ogladam nie
              raz przed snem. wink
              • pia.ed Re: Czy zaplanowaliscie juz...Pia.ed 17.01.05, 17:03
                Nie, nie moge "skrzyknac" kilku znajomych, bo nikogo nie stac na wydawanie
                tylu tysiecy.

                Poza tym...........
                1.Czesc moich znajomych pracuje i urlop moze brac dopiero w lipcu,
                a wtedy ceny wycieczek osiagaja szczyt!
                2.Ta czesc znajomych ktora NIE pracuje, ma dzieci w wieku szkolnym i nie ma
                mozliwosci, bo zabranie dzieci na wycieczke latem kosztowaloby tyle co
                kupienie dobrego uzywanego samochodu.

                Gdyby ktos w USA pomogl mi zalatwic wycieczke, a przede wszystkim zalatwil
                mozliwosc zatrzymania sie paru dni przed i po wycieczce, chetnie w jakims
                wynajetym u prywatnej osoby pokoiku, to pojechalabym juz jutro!
              • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz...Krista i Natla 17.01.05, 17:05
                Krista,
                Dlaczego marzenie? W dzisiejszej dobie granice
                sa otwarte nie jak za danych rzadow.
                Jestes w dobrej sytuacji ze masz "ciepla emeryturke",
                wyruszaj w swiat.
                U nas w pracy jeden kolega odchodzi wkrotce
                na emeryture. Juz ma w planie przez pierwsze lata
                podrozowac z zona...
                Duzo ludzi tak robi.

                Natla,
                Ty tez przeciez planujesz emeryture...
                Jestes w bardzo dobrej sytacji. Nikt i nic cie nie wiaze
                wkrotce tez napewno bedziesz wyruszac w podroze..
                moze nawet zahaczysz tez o USA.
                • natla Re: Czy zaplanowaliscie juz...Krista i Natla 17.01.05, 18:17
                  Auguście, ja przez większość swojego życia podróżowałam, od 8 lat nie bo, nie
                  mogę zostawić ojca samego. Wprawdzie planowaliśmy wycieczkę ekskluzynym
                  okrętem "dookoła świata", ale obawiam się, że to nie wyjdzie. Ojciec trzyma sie
                  bdb, ale mimo opieki boi się dalszej podróży. Jeżeli moje podróże są ceną za
                  Jego życie, to nie chcę podróżować.
                  • ona44 Re: Czy zaplanowaliscie juz...Krista i Natla 17.01.05, 19:19
                    dzieci na studia i koniec urlopów
                    tylko krótkie niedzielne wypady
                    /Kazimierz,Nałęczów/
                    lubimy spacery do lasu i nad jeziorko
                    w tym roku chciałabym pojechać do Pragi


                    • natla Re: Czy zaplanowaliscie juz...Krista i Natla 17.01.05, 19:26
                      Gdybym miała Kazimierz i okolice pod ręką.....Cudo.
                      • ona44 Re: Czy zaplanowaliscie juz...Krista i Natla 17.01.05, 19:37
                        zawsze możesz wsiąść do pociągu byle jakiego
                        nocleg już maszsmile))))
                        • ona44 Re: Natla 17.01.05, 19:54
                          hmmmm i poszłosad

                          zapraszam
                          • natla Re: Natla 17.01.05, 21:07
                            Nie rozumiem, czemu się zmartwiłaś? Dzięki za zaproszenie, ale niestety
                            nierealna sprawa. Kazimierz musiałby być do 100 km ode mnie. smile
                            • august2 Re: Pia.ed 17.01.05, 21:44
                              Tak sobie pomyslalem..a moze szukaj osoby z ktora moglabys
                              sie zamienic mieszkaniem na ten okres podrozy.
                              Moze sa osoby ktore chca zwiedzac Szwecje?

                              Piszesz tez o pokoju do wynajecia... czy warto sie z tym
                              trudzic? Przeciez za pokoj tez trzeba placic a w hotelu lub motelu
                              (niektore sa tanie) masz swobode i prywatnosc.


                              • august2 Re: Natla 17.01.05, 21:52
                                Natla,
                                Widze ze ty tez jestes na "smyczy"...
                                ja mam swoja a ty swoja.
                                Jestem przekonany ze jeszcze kiedys pojedziesz tym statkiem
                                "dokola swiata"... Czy ten statek mial
                                tez cumowac w USA?
                                • kla-ra Re: Natla 17.01.05, 22:32
                                  U mnie w tym roku skromnie,corka ma pierwszenstwo.
                                  Napewno pare dni w gorach Kiry lub Bukowina jakies 5 dni nie wiecej.
                                  W sierpniu lasy lubuskie lub Dania /2-3 tygodnie/
                                  A pozostale wykrojone dni to dzialka.Postanowilisny posadzic pare
                                  drzew /jablonie,czeresnie,brzoskwinie ,morele,sliwy/,zrobic grzadke na warzywa i
                                  posadzic troche kwiatow tak wiec za lopate i do roboty.
                                  Ach jeszcze postanowilismy z mezem posadzic maliny.
                                  Jesienia posadzilismy 3 krzaki porzeczek i 4 agresty.To bylo moje pierwsze
                                  sadzenie i okropnie jestem ciekawa czy sie przyjma.
                                  A te drzewka to juz z mysla o przyszlych wnukach,jeszcze nie ma ich nawet w
                                  planie,ale drzewa tez musza urosnac,a pozniej owocowac.
                                  Juz nie moge doczekac sie wiosny.
                                  • august2 Re:Kla-ra 17.01.05, 22:40
                                    Podoba mi sie ta druga czesc twych planow..
                                    ta z tym ogrodem..ekonomiczna i rekreacyjna zarazem.
                                    Ciekawy jestem kto jest lepszym ogrodnikiem
                                    ty czy maz?

                                    A jezeli chodzi o wiosne.. to musze ci
                                    napisac ze u nas mozesz ja zobaczyc...
                                    Dzisiaj slonecznie..ponad 25 stopni..
                                    w samochodzie wlaczam klimatyzacje
                                    • kla-ra Re:Kla-ra 17.01.05, 23:04
                                      To Ci zazdroszcze u nas -10 stopni/teraz/.
                                      Jesli idzie o ogrod to ja jestem sila napedowa,a do spolki z mezem wykonawcza z
                                      wiekszym Jego udzialem.
                                      W ogrodniczych zapedach to nasze pierwsze kroki,choc dzialke mamy od 3 lat.
                                  • natla Re: Natla 17.01.05, 23:10
                                    Klaruś, a nie mogłabyś posadzic jeszcze jakiejś tony poziomek?? Dawniej
                                    jeździłam na nie do dol. Białego, przy wylocie, chyba do dziś to wnukowie
                                    prowadzą.smile
                                • natla Re: Natla 17.01.05, 23:07
                                  Myślę, że tak, bo wszysko to kwestia kasy. smile)
                                  • kla-ra Re: Natla 17.01.05, 23:12
                                    Podejmowalam taka probe,ale trawisko zagluszylo poziomki.
                                    • natla Re: Natla 17.01.05, 23:15
                                      ...no to zagoń "starego" do plewienia. smile))
                                      • kla-ra Re: Natla 17.01.05, 23:16
                                        Nie moge,bo musi mi wystarczyc na cala reszte zycia.
                                        • natla Re: Natla 17.01.05, 23:20
                                          Ta przecież gimnastyka mu świetnie zrobi!! A w ogóle, to sie nie migaj i sadź
                                          poziomki. smile))
                                          • kla-ra Re: Natla 17.01.05, 23:22
                                            Poziomki poczekaja,Najpierw drzewa bo dluzej rosna.
                                            Wszystko w swoim czasie.
                                            • natla Re: Natla 17.01.05, 23:23
                                              A idziesz Ty. ???? Poziomki sa najwazniejsze.!! smile)
                                              • lilimarlene1 Re: Natla 18.01.05, 01:35
                                                Natluś!
                                                poziomki sadzę co roku w skrzynkach za oknem balkonowym,
                                                bo mój kot bardzo lubi sie wnich wygrzewac na słoneczku i z ukrycia śledzic
                                                naigrywające się z niego ptaki.
                                                Kiedy kotka nie było,to zawsze się z filizaneczkę raz w tygodniu poziomek
                                                zebrało.
                                                • kla-ra Re: Natla 18.01.05, 08:39
                                                  Lili,
                                                  cudna sprawa kot w poziomkach!!
                                                  Zastanawialam sie nad posianiem kocimietki.W tamtym roku kupilam gotowa i kot
                                                  wyskubal ja do spodu.
                                                  Smiechu bylo wiele,kiedy podchodzil do roslinki:wyciagal sie,odgarnial lapkami,
                                                  kichal,widac bylo,ze roslinka sprawila mu wiele radosci.
                                                  Czy masz doswiadczenia z kocimietka?
                                                  • lilimarlene1 Re: Natla 18.01.05, 13:05
                                                    nie Kla-ro ale podsunełaś i pomysł,dzięki.
                                                    Oprócz dwóch skrzynek z poziomkami,będzie o jedną skrzynkę mniej z kwiatami.
                                                • natla Re: Natla 18.01.05, 09:53
                                                  Wiesz Kocico, ja w zeszłym roku zasadziłam truskawki na balkonie, bo nie było
                                                  juz poziomek. Radocha była ze zbiorów. W tym roku będę pilnować poziomek.
                                                  Ale takie poletko u Klarci do wyzarcia, to byłaby frajda. Widzisz tą zgraję
                                                  50-latków tratującą ogródek i minę Klary? smile)))))
                                                  Klaruś, nie zabij mnie za wizje.smile
                                                  • lilimarlene1 Re: Natla 18.01.05, 13:10
                                                    Truskawki na balkonie nawet te pnące coś mi nie rosną.
                                                    Może im za słonecznie,bo balkon od południa i słońce praży.
                                                    Natomiast corocznie świetnie rosną i plonują na plantacji(duży ogród) moich
                                                    rodziców.
                                                    Tylko to dość daleko aby tam codziennie bywać(ok 50km).
                                                  • krista57 Re: Natla/Klara 18.01.05, 21:07
                                                    Do głowy by mi nie przyszło,zeby na balkonie sadzić poziomki i truskawki.
                                                    Ciekawe co na to powie moja rodzina jak zacznę je sadzić.Tylko co ja powiem
                                                    przy zakupie;poprosze o sadzonki na balkon!A moze to specjalna odmiana .
                                                    Juz sie ciesze z poziomek !!!
                                                  • natla Re: Natla/Klara 18.01.05, 22:51
                                                    Nie miałam pojęcia o sadzeniu czegokolwiek, a co dopiero truskawek. Wlazły mi
                                                    w oko wiec kupilam i wsadziłam do ziemi. O podlewaniu sie domyslalam smile), a one
                                                    same rosły. smile))
                                                  • natla Re: Natla/Klara 18.01.05, 22:53
                                                    Zapomniałam, że kilka lat temu, zamiast doswiadczenie zrobic w szkole, zrobiłam
                                                    na swoim balkonie. Wsadziłam w donice kilka oczek ziemniaków. Wiesz jakie
                                                    wykopki były? A ile radochy? smile))
                              • pia.ed Re: Pia.ed do augusta 18.01.05, 23:17
                                Dobry pomysl z ta zamiana mieszkania! Moze wiec mi znajdziesz jakiegos
                                znajomego Amerykanina, ktory chce zwiedzic Szwecje!
                                • august2 Re: Pia.ed do augusta 19.01.05, 05:19
                                  ...moze poszukasz cos na Internecie w tej sprawie?
                                  • august2 Re: Decyzja zapadla... 20.01.05, 21:06
                                    Wczoraj po drodze z pracy zajechalem do
                                    agencji i....(niech sie dzieje co chce)
                                    zarezerwowalem miejsca na wycieczke
                                    (3 dni/2 noce)do Grand Canyon. Data zbiega
                                    sie 8 Marca... bedzie to wiec tez prezent dla
                                    mej zony....
                                    Ma to wygladac w skrocie tak: dojazd samochodem do Williams,
                                    obiad i nocleg w hotelu. Rano wyjazd pociagiem 100 km do
                                    Grand Canyon, na miejscu przesiadka do autobusu z przewodnikiem
                                    i zwiedzanie, lunch, wieczorem powrot pociagiem do hotelu, obiad
                                    i nocleg. Nastepnego dnia wyjazd do domu...

                                    Ponizej pare linkow
                                    www.thetrain.com/learnmore_area.cfm
                                    www.thetrain.com/home.cfm?dropSubNav=true
                                    • natla Re: Decyzja zapadla... 20.01.05, 21:30
                                      smile)))) Super
                                      A teraz słuchaj:
                                      1. oczywiście to niespodzianka dla żony - dowie się na miejscu gdzie jast?
                                      2. zadanie domowe - aparat cyfrowy - zdjęcia - forum.
                                      Zgadza się? smile)
                                      • natla Re:Auuuuguuuuust 21.01.05, 09:55
                                        zgadza się?????
                                    • pia.ed Grand Canion. 20.01.05, 23:11
                                      Zwiedzanie Grand Canion? Czy nie pisales, ze Twoja zona jest chora?
                                    • takanietaka Re: Decyzja zapadla... 21.01.05, 00:46
                                      Auguscie!!jak bardzo ci zazdroszcze!!Będziesz na własne oczy widział cos tak
                                      niezwykłego.Mnie dodatkowo tym zainteresował film "Wielki Kanion" amerykański
                                      bardzo dobry, rezyser-Kasdan (albo jakos podobnie)gdzie ten Kanion jest tez
                                      wielką metaforą...marzeniem kilku ludzi którzy nic nie robia aby je spełnic!W
                                      końcowych scenach jadą duża grupą..i staja na urwisku !bardzo piękne!!Pamietam
                                      to ,chociaz widziałm przed wilelu laty!
                              • amcapol Re: Pia.ed 20.01.05, 21:30
                                Ten pomysl z Home-exchange bdb. Jest taka strona i wiele osob korzysta z takiej
                                wymiany. Mialam pacjentow co caly swiat zaliczaja te metoda.
                                • pia.ed Re: Pia.ed 20.01.05, 23:04
                                  O tych katalogach slyszalam, widzialam programy telewizyjne pokazujace taka
                                  wymiane.
                                  Ale nie widzialam, aby wymiana dotyczyla samotnych osob.
                                  A czy Twoi pacjenci to byly samotne osoby, czy wyjezdzali razem z rodzina?
                                  • august2 Re: Pia.ed o Grand Canyon 21.01.05, 04:26
                                    Pia.ed napisala..
                                    Zwiedzanie Grand Canion? Czy nie pisales, ze Twoja zona jest chora?

                                    Czy wedlug ciebie choremu nic sie nalezy?
                                    Czy wedlug ciebie chora osoba to taka co lezy obloznie
                                    w lozku?
                                    Nie wiem czy wiesz ale sa setki czy nawet tysiace roznych
                                    chorob..

                                    Zreszta napisalem ze wszedzie bedziemy jezdzic...

                                    Czy to wyjasnienie wystarczy czy trzeba cos na pismie od lekarza?
                                    • kla-ra Re: Pia.ed o Grand Canyon 21.01.05, 08:27
                                      August nie musisz sie tlumaczyc.
                                      Najlepszym lekarstwem na chorobe jest,nie myslenie o niej.
                                      Ciesze sie,ze ruszasz z zona.
                                      Moje zapytanie o rower dot.tez Twojej zony.
                                      Kiedy bylam chora meczyly mnie dlugie spacery,ale nie dlugie jazdy na rowerze,
                                      oczywiscie po plaskim terenie.
                                      Jak zona zareagowala na wyjazd?
                                      • august2 Re: o Grand Canyon-Kla-ra 21.01.05, 14:39
                                        Kla-ra,
                                        napisala
                                        > Jak zona zareagowala na wyjazd?

                                        Gdyby mogla to podskoczylaby do gory,
                                        i..zaczyna liczyc dni w kalendarzu.

                                        Dziekuje Kla-ro za wsparcie
                                        • maryna04 Re: o Grand Canyon 21.01.05, 15:27
                                          August, z przyjemnoscia czytam Twoje posty, nie tylko znasz zycie i swiat, a
                                          takze jestes dobrym obserwatorem i wielce taktownym czlowiekiem. Pozdrowienia
                                          dla calej rodziny, ja tez lubie Las Vegas (oczywiscie nie za hazard, nie kazdy
                                          to lubi), ale za caly ten kiczowaty przepych, za odwage w jego realizacji (
                                          tak, tak, to nie prawdziwa Wenecja, czy wyspa skarbow - ale raz mozna nie
                                          wybrzydzac - to jest zupelnie cos innego), za swiatla, rozrywki ...i bardzo
                                          wazne - za demokracje w dostepie do tego.
                                        • lilimarlene1 Re: To nie o Grand Canyon 21.01.05, 15:40
                                          jestem cięzko chorującą osobą, mając 21 lat byłam chora na tę najgorszą.
                                          Leczenie trwało około 8 lat,przeszłam trzy operacje.
                                          Nigdy nie skorzystałam z propozycji renty nawet czasowej.
                                          Zmieniłam tylko zawód i rodzaj pracy.
                                          Żyłam tak jak chciałam,w dogodnym dla mnie rytmie.
                                          Pracowałam,studiowałam,wychowyw ałam dzieci,prowadziłam dom,podróżowałam.
                                          W międzyczasie leżałam w szpitalu.
                                          Obecnie nie zawsze mogę opuścić dom,czasami bezpieczniej abym w nim
                                          została.Wszystko dawkuję bo już wiem co mi szkodzi.
                                          Choroby komplikują mi życie ale ja wiem jak sobie z tym radzić,żeby go nie
                                          paraliżowały.
                                          Mam doły to prawda ale staram się je przeczekać bo wiem,że przygnębienie bólem
                                          minie.
                                          Kiedyś przed ostatnią operacją przechodziłam badania w Dolmedzie,przez mikrofon
                                          wzywano mnie do laboratorium bo wyniki były alarmujące -podejrzewano pomyłkę.
                                          Ja w tym czasie siedziałam przed komputerem gdzie odpowiadałam na różne pytania
                                          zależne od moich odpowiedzi.Ostatnie pytanie brzmiało:CZY MYŚLISZ O
                                          SAMOBÓJSTWIE?
                                          Moja odpowiedż:nie.
                                          Komputer nie miał więcej pytań.
                                          Moja odpowiedż była prawdziwa;nigdy nie myślałam o ostatecznych rozwiązaniach.
                                          Jestem zbyt ciekawa,co przyniesie jutrzejszy dzień.smile)
                                          • natla Re: To nie o Grand Canyon 21.01.05, 17:40
                                            Kocico jedna, szczęka mi opadła. Ty, taka pogodna, ciekawa świata i ludzi takie
                                            masz naznaczone życie? Aż mi się wierzyć nie chce. Twarda i mądra jesteś.
                                            Już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem założenia wątku o naszych chorobach.
                                            Przyszło mi to do głowy po ponad godzinnej rozmowie z kolegą z ogólniaka. Nie
                                            widziałam się z nim 30 lat i pierwsze nasze spotkanie to był monolog o jego
                                            chorobach. Trochę mnie to wkurzało, ale on najwyraźniej musiał się wygadać.
                                            Jestem dobrym słuchaczem, więc łatwo mu się zwierzało. I wtedy pierwszy raz
                                            pomyślałam o forum.
                                            Człowiek po prostu czasem musi się wygadać, w normalnej rzeczywistości to
                                            często nie jest możliwe, a tu wszystko jest możliwe. Wiele już było tematów
                                            chorobowych, badań itp. Myślę, że dobrze to zebrać na jednym wątku.
                                            • lilimarlene1 Re: To nie o Grand Canyon 21.01.05, 23:28
                                              Natlo!
                                              bynajmniej nie o choroby mi chodziło,żeby się licytować kto bardziej chory.
                                              Drażni mnie gdy ktoś uważa,ze choremu nic się nie należy,bo on chory.
                                              Fakt,dziś nawet obarczona wieloma schorzeniami jestem silniejsza niż wtedy gdy
                                              miałam 21 lat.
                                              Wtedy walczyłam o życie,dziś o funkcjonowanie bez zagrożeń,bez bólu,w dobrej
                                              kondycji-ważne aby jak najdłużej.
                                              To nic,że pewne leki muszę brać do końca życia.
                                              Niektórzy lekarze wówczas na pytanie"ile jeszcze"?
                                              i"czy ...?"odpowiadali,że "no cóż i w medycynie cuda się zdarzają".
                                              No więc zdarzył się cud.
                                              Ale żeby się wydarzył trzeba bardzo chcieć i dużo w tym kierunku robić.
                                              A żyjąc,trzeba brać poprawki na towarzyszące nam choroby i nauczyć sie z nimi
                                              żyć.
                                              I najważniejsza sprawa nie poddawać się,korzystać ze wszystkiego co jest
                                              w zasięgu naszych możliwości.
                                              A jeśli znajdziemy oparcie wśród bliskich to tym lepiej dla nas.
                                              Dlatego niech august zabiera żonę i syna na wycieczki-dla nich,jak i dla niego
                                              to wielka radość.
                                              Dla nich,bo maja nowe bodżce,oderwanie od choroby,od codzienności,
                                              dla niego satysfakcją jest to,że oni czują się kochani i szczęśliwi.
                                              Oby tylko opatrzność nad nim czuwała i dała mu dużo sił i zdrowia.
                                              • natla Re: To nie o Grand Canyon 21.01.05, 23:36
                                                Powtarzam: mądra i mocna jesteś i chwała Ci za to.
                                                Od początku łezka mi się w oku kręciła jak August delikatnie napomykał
                                                o chorobach żony i syna. Stara się jak może , żyje dla nich i ma z tego
                                                satysfakcję. Każde wyjście do restauracji, kazdy wyjazd jest pod kątem obojga.
                                                On ma swoje chwile na spacerach. A my nie? Dlatego musi też o siebie dbać.
                                    • pia.ed Re: Pia.ed o Grand Canyon 21.01.05, 15:31
                                      Nie masz sie o co obrazac, august!
                                      Ja jestem niby zdrowa, ale od najmniejszego chodzenia boli mnie krzyz
                                      i nogi, i na taka wycieczke jak na Grand Canion bym sie nie pisala.

                                      Kiedys wyraziles sie ostro o ludziach, ktorzy przyjezdzaja do jakiegos kraju
                                      i tylko "siedza w domu".
                                      Czy nie pomysles ze te osoby moga byc CHORE i dlatego nie jezdza
                                      na wycieczki???
                                      Co innego przejazd samolotem przez Atlantyk, jakos sie mozna przemeczyc,
                                      w koncu sie SIEDZI a nie stoi, ale potem nie ma sie ochoty na wyjazdy
                                      do Las Vegas, bo to wymaga wiecej niz siedzenia w samochodzie
                                      czy autokarze?

                                      Ja naleze faktycznie do ludzi, ktorzy na urlopie zadawalaja sie lezeniem na
                                      plazy (sa tego powody), a Ty o tym pisales z tak pogarda, bo przeciez jesli
                                      gdzies sie juz jest, to MUSI SIE ZWIEDZAC!

                                      Ja w zupelnosci zadawalam sie zmiana klimatu i nowym otoczeniem, to zawsze
                                      cos innego niz to co na codzien widzi sie w domu.

                                      Podroze mnie szalenie mecza i dlatego taka 21 dniowa wycieczka naokolo USA,
                                      na ktorej byla moja znajoma, bylaby dla mnie zabojstwem...
                                      Wstawanie o piatej rano, caly dzien na nogach, i kladzenie sie przed polnoca
                                      to nic dla mnie, chociaz jestem bardzo ciekawa swiata.

                                      Ale z tego powodu nie mam zamiaru rezygnowac z PODROZY do nowych miejsc,
                                      byleby byly tylko w moim tempie, i nikt mnie nie zmuszal do zwiedzania
                                      tylko dlatego, ze tak sie POWINNO robic!

                                      Spedzilam miesiac w NYC i wyobraz sobie nie bylam nawet na Pomniku Wolnosci!
                                      Uwazalam, ze duzo przyjemniej bylo usiasc w Battery Parken i patrzec
                                      na statki z ludzmi jadacymi na zwiedzanie, niz tloczyc sie z nimi w dlugich
                                      kolejkach, a potem w pocie czola wspinac sie po schodach!

                                      Nie zaliczylam zadnego muzeum, ale z przyjemnoscia siedzialam godzinami na
                                      schodach Library na Piatej Alei , studiowalam najprzerozniejsze typy ludzkie i
                                      wierz mi, to bylo dla mnie najwieksze przezycie!

                                      Moge z czystym sumieniem powiedziec, ze w Nowym Jorku NIC NIE ZWIEDZALAM,
                                      ale nigdy w zyciu nie zamienilabym mojego "niezwiedzania" na obowiazkowe
                                      wg Ciebie zwiedzanie.

                                      • kla-ra Re: Pia.ed o Grand Canyon 21.01.05, 22:46
                                        Auguscie i o to chodzi,
                                        aby zona do gory skakala z radosci!!!
                                        Nie wazne jest aby chodzic na dlugie wspolne spacery,wazne aby zmienic otoczenie
                                        i pobyc ze soba sam na sam w innej atmosferze.
                                        Jedno moze zwiedzac Canyon,a drugie siedziec pod pachnacym krzewem lub drzewem.
                                        Ciesze,sie ze zaszalales i podjales dobra decyzje.
                                        • lilimarlene1 Re: o Grand Canyon i nie tylko... 21.01.05, 23:30
                                          tez tak myślę Kla-ro.smile)
                                          • gabrysca Re: o Grand Canyon i nie tylko... 21.01.05, 23:34
                                            bardzo, ale to bardzo wspolczuje Twojej zonie Auguscie, a moze ja namowisz
                                            na "rozmowe" (tutaj na forum) z nami?
                                            • kla-ra Re: o Grand Canyon i nie tylko... 21.01.05, 23:40
                                              Oj tak,tak gabrysiu.Madrze mowisz.
                                            • natla Re: o Grand Canyon i nie tylko... 21.01.05, 23:46
                                              Gabryśka, dopiero wlazłaś, a już masz takie dobre pomysły. Super. smile))
                                              • august2 Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 22.01.05, 04:27
                                                Znam moja zone i wiem ze nie jest skora
                                                do pisania... zreszta nie chce tu wchodzic w szczegoly.
                                                Oczywiscie z obowiazku sie zapytalem ale odpowiedz
                                                byla NIE.

                                                Teraz inna sprawa. Postanowilem odetchnac od Forum.
                                                Macie tu dobry sklad. Bawicie sie dobrze i tak prawde
                                                powiedziawszy to wcale wam nie jest potrzebna moja osoba...

                                                Musze wam napisac ze ciesze sie, ze ludzie calkiem sobie obcy
                                                potrafili "sie ze soba dogadac".
                                                Internet to jednak wspanialy wynalazek.
                                                Powodzenia!!
                                                • natla Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 22.01.05, 09:53
                                                  Wielka szkoda Auguście. Mam nadzieję, że nie spowodowała tego nasza dyskusja
                                                  o Twoim życiu i że niedługo wrócisz. A kto będzie ze mną wiersze klecił? sad((
                                                  Zaglądaj chociaż czasem. smile
                                                  • gabrysca Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 22.01.05, 14:08
                                                    Natla jestem pewna ze August nie obrazil sie na nas, tylko chce wiecej czasu
                                                    spedzac z zona i chwala mu za to.
                                                    Ja rowniez pozdrawiam Cie Auguscie.
                                                  • kla-ra Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 22.01.05, 14:08
                                                    Coz moge napisac,powiedziec.Szkoda,ze Cie zmeczylismy.
                                                    Bylas z nami od pierwszego dnia tego forum.Twoje odejscie to zly znak.
                                                    Jesli Ty sie nami zmeczyles,bedac z nami tak dlugo,to co powiedza inni,kiedy
                                                    przyjda?
                                                    Przemysl swoja decyzje i nie rob nam przykrosci.
                                                  • mira54 Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 22.01.05, 15:55
                                                    Auguscie! Z przyjemnoscia czytalam Twoje wypowiedzi.
                                                    Mysle, ze nam wszystkim bedzie Ciebie bardzo brakowalo.
                                                    Odpocznij i wroc do nas. Jestes bardzo wrazliwym, cieplym czlowiekiem.
                                                    Podziwiam Cie za wszystko co robisz dla najblizszych.
                                                    Czy znasz mieszanke, ekstrat 26 ziol o nazwie ALVEO?
                                                    Produkowana jest w Kanadzie, wiem, ze ma niezwykle dzialanie
                                                    na organizm czlowieka. Ja zaczelam ja pic od tygodnia i widze duze zmiany
                                                    w swoim organizmie. U nas jest bardzo droga, bo w aptece mozna ja zamowic
                                                    za 175 zl, a u dystrybutora firmy AKUNA mozna nabyc ja taniej.
                                                    Jesli jej nie znasz, zainteresuj sie. Ziola jeszcze nikomu nie zaszkodzily,
                                                    a wrecz przeciwnie pomogly. Moze Twoim najblizszym powinienes je podac?
                                                    Jesli chcesz sie cos wiecej dowiedziec na temat tych ziol, napisz do mnie
                                                    na moja poczte: mira54@gazeta.pl . Zakres dzialania ziol jest bardzo szeroki.
                                                    Wielu chorym ludziom pomogly zyc. Uwierzylam w ich moc.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • tesunia Re: Auguscie....................... ... 22.01.05, 22:58
                                                    ale zmartwiles nas wszystkich "swym odpoczynkiem"

                                                    wiesz smutno bedzie tu be Ciebiesad(((((((((

                                                    szkrobnij jednak cos od czasu do czasu..

                                                    bedziemy czekac na Ciebie....

                                                    pozdrawiam cieplutko zyczac wszystkiego dobrego na kazdym planie..PA;..
                                                  • ewa556 Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 23.01.05, 18:05
                                                    Mira54
                                                    Przyjmuje te ziółka ALVEO, nie czuje żadnych zmian w organiźmie.
                                                    Co prawda....nic mi nie dolega, ale kupiłam by oczyścić organizm.
                                                    Czy Ty znasz działania tych ziół, na co pomagają?
                                                    Ewa
                                                  • tesunia Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 23.01.05, 18:27
                                                    ewa556 napisała:

                                                    > Mira54
                                                    > Przyjmuje te ziółka ALVEO, nie czuje żadnych zmian w organiźmie.
                                                    > Co prawda....nic mi nie dolega, ale kupiłam by oczyścić organizm.
                                                    > Czy Ty znasz działania tych ziół, na co pomagają?
                                                    > Ewa

                                                    jak jest zalaczona ulotka do butli
                                                    to miro podaj ja....na co jest toto dobre.-dzieki.
                                                  • mira54 Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 23.01.05, 22:48
                                                    Moje drogie panie, przesle wam informacje na watek o ziolach,
                                                    albo na wasza poczte.
                                                  • kla-ra Re: Natla, Kla-ra, Lilimarlene..i cale forum 08.02.05, 22:54
                                                    August,jak tam plany wycieczkowe.
                                                    Dalej aktualne.
                                                    Moje sie zmienily.
                                                    Napisze o nich jak sie odezwiesz.
                                                    Dalszy ciag godziny wspomnien.
                                                  • august2 Re: Klara 12.02.05, 03:52
                                                    Jak na razie zarezerwowane, zaplacone
                                                    i teraz czekam na poczatek Marca.
                                                    Nie moge sie doczekac na jazde
                                                    pociagem... ostatnio jechalem
                                                    w Polsce i to bodajze do Warszawy do ambasady.
                                                  • krista57 Re: wyjazdy 12.02.05, 17:24
                                                    Tez czekam na marzec a własciwie na Wielkanoc ,wyjeżdzam na brudny Sląsk.
                                                    Spotkania z rodzina ,wspolne spedzanie czasu ,wypady do Krakowa i Oświecimia
                                                    ...oby tylko była słoneczna pogoda.
                                                  • natla Re: wyjazdy - Krista 12.02.05, 17:47
                                                    Zaraz, co za brudny Śląsk!!!!!! Tu już jest czysto. Dawno nie byłaś?

                                                    To może wypijemy malutką kawkę. Gdzie masz rodzinę?
                                                  • krista57 Re: wyjazdy - Krista 12.02.05, 18:08
                                                    Katowice Bogucice a jestem tam często ,kilka bloków Huta Katowice wybudowała w
                                                    starej części miasta,gdzie jest bardzo,bardzo nieciekawie i naprawde brudno.
                                                    Kawe z Tobą wypije z przyjemnościa.
                                                  • natla Re: wyjazdy - Krista 13.02.05, 10:46
                                                    No to jesteśmy umówione.smile Ściągniemy jeszcze "oannę"wink)))
                                                  • august2 plany wyjazdowe 12.03.05, 05:22
                                                    ..jak wiecie w tym tygodniu obylem ma
                                                    zaplanowana wycieczke. Plan wykonany.

                                                    Teraz planuje wyjazd w kwietniu na pare dni.
                                                    Chce znowu odwiedzic jak w ubieglym roku rejon
                                                    Santa Barbara i San Luis Obispo.
                                                    Robie takie parodniowe wypady ze wzgledu na rodzine
                                                    i kieszen (jeden dochod).

                                                    Jak tam u was? Czy wasze plany ulegly zmianie?
                                                    Napewno teraz juz wszyscy maja zaplanowane wczasy, kuracje czy wycieczki...
                                                  • august2 Re: plany wyjazdowe 13.03.05, 17:41
                                                    Juz jestem bardzo blisko zarezerwowania
                                                    hotelu na pare dni w drugiej polowie kwietnia.
                                                    Ma to byc w miasteczku Cambria na oceanam

                                                    Musze jeszcze sie upewnic z datami. Znalazlem ladny hotelik, bardzo blisko
                                                    oceanu,
                                                    zbudowany w stylu wiktorianskim ktory oferuje tez wycieczke do niedalekich
                                                    winnic i kosztowanie wina. Dobra okazja dla mnie zeby sprobowac wina
                                                    i nie martwic sie o jazde samochodem.
                                                    Przy okazji w powrotnej drodze do domu
                                                    bede chcial pojechac sladami bohaterow filmu
                                                    Sideways (Bezdroza). Film ten krecili wlasnie w tych
                                                    okolicach gdzie jest mnostwo winnic.
    • hancza47 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 14.03.05, 18:56
      Jest, jest, jest plan. Za miesiąc 15 kwietnia planujemy równo z hejnałem wyjazd
      na Węgry. Tyłeczki w ciepłych źródłach pomoczyć i dobrego winka, obowiązkowo
      czerwonego, się napić. Dla zdrowotności oczywiście. Po drodze Bratysława, a
      dalej w kierunku południowym do Peczu. Najpiękniejsze jest to ,że plan nie jest
      sztywny i zawsze można go zmienić.
      • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 14.03.05, 20:59
        Widze ze nareszcie mamy nowy wpis.
        To fajnie ze jedziecie na Wegry.

        Chce wam zamedowac ze po sprawdzeniu dat
        i rozmowie z mym "agentem podrozniczym"
        przed chwila zmowilem hotel w drugiej polowie kwietnia.
        Po marcowej podrozy po bezdrozach Arizony
        bedzie to inna w stylu eskapada.
        Wiktorianski hotel nad Pacyfikiem
        i tour do czterech winnic.
        Piszecie tyle o tych winach ze i ja
        zdecydowalem sie na "winowa eskapade".

        Bedzie to dobry odpoczynek dla zony..

        Teraz musze myslec nad nastepnym wyjazdem...

        • toskania8 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 14.03.05, 23:15
          august2 napisał:

          > Piszecie tyle o tych winach ze i ja
          > zdecydowalem sie na "winowa eskapade".
          >
          > uzupełniając Hanczę powiem, że będzie to trasa przez winne drogi zachodniej
          Słowacji , wschodniej Austrii, i południowych Węgier. Wszędzie przewidujemy
          degustacje a i liczne zakupy. Podobno w Unii można 50 litrów na osobę ? No cóż,
          bagażnik mamy całkiem spory.

          Ale to dopiero początek naszych planów na 2005. Koniec maja to Puszcza
          Białowieska i chociaż kawałek Podlasia. Przełom sierpnia i września to ma być
          wędrówka po południowej Polsce, od Bieszczad po okolice Krakowa, z bazą
          najpierw w Racławówce koło Rzeszowa a potem w naszej ukochanej Wierchomli.
          No a w międzyczasie , jak nas znam, na pewno jeszcze coś wymyślimy, w końcu to
          dopiero początek roku.
        • kla-ra Re: Czy zaplanowaliscie juz... 14.03.05, 23:16
          Moje plany okroilam.W pierwszej polowie kwietnia tydzien w gorach.
          W czerwcu kilka dni w Bieszczadach,to bedzie wypad z okazji 30 rocznicy slubu.
          Na przelomie lipca i sierpnia lub w sierpniu /data ruchoma/wyjazd do Danii
          na rodzinny zjazd.
          Reszta wolnych cieplych dni w ogrodzie.
    • zakochana19 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 14.03.05, 23:59
      august2 napisał:

      > Duzo osob na tym Forum ma duzo wolnego
      > czasu (emerytura i zmniejszone obowiazki)

      jak to, emerytura w tym wieku ?
      • natla Re: Czy zaplanowaliscie juz... 15.03.05, 00:02
        Wcześniejsza, Kochliwa, wcześniejsza. wink))
      • regine Re: Czy zaplanowaliscie juz... 15.03.05, 02:08

        • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 26.03.05, 23:40
          Jeszcze nie zrealizowalem jednego planu
          (juz zaklepany na druga polowe kwietnia)
          a tu przy cotygodnowym sprzatniu
          wpadl mi do glowy nastepny..
          W tym roku mamy okragala rocznice slubu
          i wlasnie... zaczynam planowac wyjazd
          na wschodnie wybrzeze .. do Nowego Jorku!
          W przyszlym tygodniu skontaktuje sie z mym agentem
          podrozniczym..moze cos ciekawego wymysli.

          Czy wy tez organizujecie dla swych partnerow podroze-niespodzianki?
          • kla-ra Re: Czy zaplanowaliscie juz... 26.03.05, 23:53
            Tak,wyzej napisalam,ze robimy maly wypadzik w rocznice slubu.
            Sa to bardzo mile chwile.We dwoje bez dzieci,zwierzyny domowej,domowych
            obowiazkow,pracy.
            Dni tylko dla siebie tak jak po slubie.
            Takie wyjazdy 2-3 dniowe planujemu wspolnie kazdego roku,ladujemy dwa
            akumulatory na dalsze wspolne zycie.
            Polecam.
            • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 27.03.05, 00:09
              Brawo dla Klary ze takie cos
              robi...
              Napewno wiekszosc forumowiczow robi to samo.
              • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 06.04.05, 02:07
                Klara,
                jak tam z twym wyjazdem?
                Pisalas ze masz jechac w pierwszej polowie kwietnia..
                a moze juz jestes w drodze?
                • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 10.04.05, 17:48
                  ponawiam ptytanie..
                  • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 23.04.05, 18:16
                    ...
                    • kla-ra Re: Czy zaplanowaliscie juz... 23.04.05, 18:25
                      Niestety moje plany ulegly zmianie.
                      A to za sprawa mojej corki,ktora wypompowala i pompuje dalej moj portfel
                      na wyprawy narciarskie.
                      Nie przewidzialam,ze sezon narciarski w Polsce bedzie trwal tak dlugo.
                      Nie tak dawno zamykala sezon w Bialce,a tu znowu wyjazdy.
                      No coz dzieci maja pierwszenstwo.
                      Jednak przed nami maj i moze mi sie uda wyskoczyc na pare dni/3-4/.
                      Czerwiec zaklepany.
                      • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 23.04.05, 18:30
                        Nareszcie konkretna odpowiedz.
                        Udanych eskapad zycze!
                      • mira21 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 23.04.05, 20:09
                        A ja marzyłam o Krecie albo o Grecji, aż tu pojawiły się nowe obowiązki i chyba
                        będzie nad Pilicą koło Warki.
                        • regine Re: Czy zaplanowaliscie juz... 23.04.05, 20:22
                          Mój wyjazd ,kwietniowy uległ też przesunięciu.
                          Córka z wnuczką na lato 09.07-02.09 do Polski.
                          Prrzylatuje i dopiero 02.09 już razem wylatujemy,
                          Do Izraela.Przylatuje polskie lato podziwiać ,bo tam okropne upały
                          Lipiec -sierpień.Ale jadę od 05.05 do 10.o5 ,w swoje rodzinne strony.
                          posprawdzam co się zmieniło.Po tak długiej nieobecności
                          Zmiany szybko wpadają w oko.Więc plany są ,aby zdrowie dopisało .
                          Czego Wszystkim -wyjeżdzającym i planującym -życzę gorąco .
                          • mira21 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 24.04.05, 19:32
                            Gratuluję, to możesz na dużo opowiedzieć o Izraelu -cudnie! I dzięki za
                            życzenia.
                            • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 20.06.05, 21:03
                              Jak tam wasze plany wycieczkowe i wakacyjne?
                              Czy juz zrealizowane?
                              Czy jeszcze czekaja w kolejce na realizacje?
                              • mira21 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 20.06.05, 21:26
                                Dzień Dobry Auguście! W Polsce, w tej godzinie jest późny wieczór, ale jest b.
                                jasno, czekamy przecież na najdłuższy dzień w roku. Spieszę odpowiedzieć, że
                                uwielbiam podróże (małe i duże), w ubiegłym roku poszczęściło mi się byłam na
                                Korsyce, ale w tym roku jeszcze nie zaplnowałam wojaży, może Forumowiczki
                                podsuną mi, a i nie tylko mnie, jakiś pomysł? Miło, że podniosłeś wątek.
                                • wiktoria53 Ja- Bałtyk 20.06.05, 21:40

                                • takanietaka Re: Czy zaplanowaliscie juz... 20.06.05, 21:41
                                  JADE !Planowałam,przesuwałam,odwoływałam no i wreszcie jade na Bałkany..bede w
                                  róznych miejscach ,oczywiscie też i nad Adriatykiem ,(ale tam trudno znależć
                                  spokojne miejsce duzo ludzi)będę piła kawę w cieniu ,gadała z
                                  przyjaciółmi ,jadła ciastka wschodnie i arbuzy,pływała łodzia po Dunaju przez
                                  cały miesiąc...ech zycie będzie piekne i warte kontynuacji!Na razie walizka
                                  stoi na srodku pokoju!
                                  <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                                  • august2 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 21.06.05, 03:25
                                    Wiktoria nad Baltyk, Takanietaka nad Adriatyk
                                    a mnie pozostaje Pacyfik.

                                    Do mojego Pacyfiku mam 40 minut samochodem ale
                                    ja postanowilem spedzic pare dni w lipcu nad Pacyfikiem
                                    w rejonie San Diego a dokladnie w miejscowosci
                                    La Jolla( co znaczy po hiszpansku Klejnot).
                                    Nazywane jest tez "nadmorski klejnot", ma duzo roznych
                                    sklepow, galerii, resaturacji...

                                    W kwietniu mielismy pare dni na polnocy
                                    a teraz dla odmiany jade na poludnie. Nie moge robic
                                    duzych urlpow jak wy, gdyz jeszcze pracuje a i sytuacja
                                    rodzinna nie pozwala. Dlatego tez robie takie parodniowe
                                    wypady. Zawsze gdzie indziej wiec przy okazji zwiedzamy nowe tereny.

                                    Aha, dlaczego w lipcu? Tym razem to ja sobie funduje "niespodzianke"
                                    taka urodzinowa.
                                    • maria581 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 22.06.05, 00:55
                                      Za 10 dni wyjezdzam na cale lato na Kujawy.W sierpniu(to juz prawie pewne) jade
                                      na planowane od wielu lat i wielokrotnie odkladane spotkanie z grupa przyjaciol
                                      z czasow mlodosci.Ostatni raz w pelnym skladzie widzielismy sie w 1980
                                      roku.Mozna by o nas zaspiewac piosenke"Co sie stalo z nasza klasa".Rozrzucilo
                                      wiekszosc po swiecie(Kanada,Australia,Wlochy,Norwegia i Polska).Spotkamy sie na
                                      zaledwie 4 dni ale za to w pieknym miejscu ktore dla nas nastolatkow pierwszej
                                      polowy lat szescdziesiatych bylo tak niedostepne jak Ksiezyc.
                                      • mira54 Re: Czy zaplanowaliscie juz... 22.06.05, 10:01
                                        W lipcu prawdopodobnie wycieczka promem do Szwecji,
                                        w sierpniu dwa tygodnie w Swinoujsciu, a we wrzesniu
                                        tez dwa tygodnie w Ciechocinku.
                                        • danurn Re: Czy zaplanowaliscie juz... 22.06.05, 13:15
                                          My wyjeżdżamy 7. lipca na północ Polski, przez Golub Dobrzyń, potem Malbork,
                                          Frombork, Gdańsk, i spotkanie ze znajomymi na campingu w Łebie. Razem około 10
                                          dni. We wrzesniu planujemy objazdowo Turcję, pytanie czy wyjdzie, bo w tamtym
                                          roku też planowalismy Turcję, a nie wyszło. Mireczko masz bogate plany, życzę
                                          pogody i dużo radości ze zwiedzania.
                                          • tesunia Re: Czy zaplanowaliscie juz... 22.06.05, 13:39
                                            danurn....wlasnie odpisalam na moje plany urlopowe ,
                                            troszke sie zmienilo u Ciebie,ale ja moge sie przesunac do np.18 lipca.
                                            czy troszke pozniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka