Dodaj do ulubionych

Kto sie boi smierci?

21.09.09, 19:07
Z cyklu watkow filozoficznych. Ja sie nie boje. Moge umrzec teraz i dla mnie
to jest OK (no wiem, ktos bedzie po mnie plakal, ale dla mnie, dla
mnieto juz koniec. Bol zostaje z zywymi.
Boicie sie? Dlaczego?
Idealny watek na taki boski, cieply wieczor ;-D
Obserwuj wątek
    • fallen86 Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 19:19
      Śmierć...
      Ważne by nie bolało wink reszta się nie liczy.
      • martuha Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 20:34
        no wlasnie - mam wrazenie, ze sie nie boje smierci jako takiej, ale bardziej
        bolu, ktory moze jej towarzyszyc. kiedys zastanawialam sie nad tym, jak
        najlepiej umrzec (ale optymistyczne tongue_out) i wyszlo mi, ze we snie.
        faktem jest, ze latwiej ma ten, ktory odchodzi, gdyz to ci, ktorzy zostaja musza
        uporac sie ze strata.
        zastanawiam sie nad jednym, czy rzeczywiscie ludzie w obliczu smierci rozmyslaja
        nad tym, czego jeszcze nie zrobili/sprobowali/doswiadczyli, a juz nie zdaza?
        • fallen86 Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 20:41
          W "chwili umierania" nie myślą o tym czego nie zrobili lub zrobili...
          Względnie od rodzaju śmierci, ból powodowany przez czynnik uśmiercający powoduj
          iż nie myśli się o niczym innym jak tylko o tym by pozbyć się bólu a może raczej
          jest to panika?
          Natomiast mając świadomość że np. za 2h się umrze o takich rzeczach się rozmyśla
          - ale nikt nie zna dnia ani godziny tongue_out więc nie myśli się tongue_out
          • absurdka Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 22:07
            fallen86 napisał:

            > W "chwili umierania" nie myślą o tym czego nie zrobili lub zrobili...
            > Względnie od rodzaju śmierci, ból powodowany przez czynnik uśmiercający powoduj
            > iż nie myśli się o niczym innym jak tylko o tym by pozbyć się bólu a może racze
            > j
            > jest to panika?
            > Natomiast mając świadomość że np. za 2h się umrze o takich rzeczach się rozmyśl
            > a
            > - ale nikt nie zna dnia ani godziny tongue_out więc nie myśli się tongue_out
            >
            Lepiej nie wiedzieć na ten temat zbyt dużo i się nie zastanawiać tylko żyć z
            świadomością, że śmierć może przyjść w każdej chwili. Wydaje nam się, że na
            wszystko mamy czas i to jest najbardziej błędne przekonanie.
        • ipp2003 Re: Kto sie boi smierci? 24.09.09, 01:31
          ...nie wiem kto sie boi,ale nie boja sie pewnie juz ci co nie zyja...
    • wajego Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 21:09
      Śmierć od wibratora... Czyż może być coś piękniejszego... wink

      Nie, nie boję się. Ale kiedyś bardzo się bałem.
      Od śmierci dużo bardziej się boję inwalidztwa.
      pzdr.
    • cafe_girl Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 22:09
      Śmierci nie.
      Ale boję się tego, że mogłabym się obudzić w trumnie pod ziemią.
    • aglajaaa Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 22:13
      Jeśli wątek "filozoficzny" to i ja się podczepię z moimi pytaniami...

      Zastanawialiście się co po... śmierci(?)
      Czy śmierć postrzegacie jako koniec czy jako początek(?)
      NIe chodzi o dogmaty przeróznych religii... a o nasze wewnętrzne odczucia...
      • wajego Re: Kto sie boi smierci? 22.09.09, 08:43
        Tak, koniec. "Bo kto umarł, ten nie żyje".
        Jeśli początek, to tylko rozkładu truchła.
    • grzespelc Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 22:24
      Tak. Bo wiem, że to koniec.
    • tamten_ludzik Re: Kto sie boi smierci? 21.09.09, 23:48
      oj, nie...
      spalić wszystkie swoje zapiski, rozdać książki, znaleźć dobre ręce dla dwóch zwierzaków. wtedy mogę odejść

      nie boję się, ale jeszcze chcę TU pobyć. jeszcze zdarzy się coś fajnego. na pewno.
    • wajego A tak w ogóle 22.09.09, 09:23
      to była kiedyś niesamowita reklama. W łózku leżą on i ona, po czym
      on zaczyna monolog, że myśli o smierci.
      Zejebiste, ale jakoś nie mogę teraz znaleźć...
      • w_jak_wruda Re: A tak w ogóle 22.09.09, 10:26
        " Wydaje nam się, że na wszystko mamy czas i to jest najbardziej
        błędne przekonanie."
        Dokladnie. Wszystko odkladamy na jutro, jakby pewne bylo ze jutro
        nadejdzie, a moze wcale go nie bedzie.
        Zastanawialam sie skad bierze sie silny lek przed smiercia? Pomijam
        strach przed bolem (rozumiem to doskonale), ale przed samym
        odjesciem? Czy to strach przed nieznanym? Czy przywiazanie do zycia
        (czyli jednak jest niezle wink)?
        Kiedys mialam silne przekonanie, ze po smierci nie ma nic. I mysle
        ze tak jest, bo nawet jesli cokolwiek jednak jest pozniej to
        nieuczestniczy w tym zadna znana nam czesc "ja" i przekracza to
        pojecie jakiegokolwiek czlowieka. Smierc wydaje mi sie podobna do
        pelnej narkozy - to nie jest nawet sen, to jest totalna czarna
        dziura w czasie i przestrzeni, kazdy kto to przezyl wie o czym mowie
        wink.
        • wajego Re: A tak w ogóle 22.09.09, 10:49
          Z puntu widzenia nieboszczyka to nawet czarnej dziury nie ma. Bo nie
          ma już jego punktu widzenia.
        • pomysl.po.wypiciu Re: A tak w ogóle 22.09.09, 12:45
          w_jak_wruda napisała:
          "...to jest totalna czarna dziura w czasie i przestrzeni, kazdy kto to przezyl
          wie o czym mowie wink."

          dwa razy w zyciu tak sie upilem i wystarczy
        • wajego Re: A tak w ogóle 23.09.09, 09:15
          w_jak_wruda napisała:
          Smierc wydaje mi sie podobna do
          pelnej narkozy - to nie jest nawet sen, to jest totalna czarna
          dziura w czasie i przestrzeni, kazdy kto to przezyl wie o czym mowie


          Kiedyś interesowałem się NDE (near death experience) i doszedłem do
          jednego wniosku. Te wszystkie realacje są niewiarygodne z bardzo
          prostego powodu: wszyscy, którzy je głoszą ... przeżyli.
          Zatem śmierć kliniczna nie jest śmiercią, tylko przyjętym przez
          ludzi jakimś tam kryterium czegoś. A natura ma w dupie nasze
          definicje.
          pzdr.
          • w_jak_wruda Re: A tak w ogóle 23.09.09, 10:27
            Oczywiscie ze sa niewiarygodne. To tylko haluny umierajacego
            (niedotlenionego) mozgu.
            Napisalam o narkozie. A nie smierci klinicznej. To duza roznica ;-P. W
            narkozie nie ma sie ZADNYCH odczuc, wrazen, obrazow, nic.
            • wajego Re: A tak w ogóle 23.09.09, 10:45
              Nigdy nie byłem pod narkozą, a regularne kopiowanie metody opisanej
              wcześniej przez pomyśla jakoś nie przyniosło jak do tej pory
              podobnych efektów.
              • pomysl.po.wypiciu Re: A tak w ogóle 23.09.09, 10:51
                widocznie potrzebujesz innej dawki alkoholu niz ja
                • w_jak_wruda Re: A tak w ogóle 23.09.09, 12:18
                  Po alko tez jest inaczej big_grin
                  Ale rzyga sie podobnie po przedawkowaniu ;-P
                • wajego Re: A tak w ogóle 23.09.09, 12:30
                  Kopiowałem metodę, dawkę dostosowując do masywink
                  • pomysl.po.wypiciu Re: A tak w ogóle 23.09.09, 12:32
                    a czy mieszales alkohole? to jest prawie obowiazkowe
                    • wajego Re: A tak w ogóle 23.09.09, 12:47
                      O kurczę, zawsze waliłem sam etanol. Tylko pod róznymi postaciami:
                      piwo, wódka, rum...
                      To źle? wink
                      • w_jak_wruda Re: A tak w ogóle 23.09.09, 13:26
                        Sprobuj jeszcze pic ciepla wodke na czas tongue_out
                        • wajego Re: A tak w ogóle 23.09.09, 13:32
                          Zagryzając zimnym bigosem? wink

                          Kiedyś wypiłem na wieczornym ognisku pół litra (ciepłe) na trzy
                          ruchy. Umarłem. Kumpel mnie odnalazł w mrowisku bladym świtem, jak
                          poszedł się, siku znaczy. Ale byli zdziwieni, myśleli, że ja już
                          dawno do domu pojechałem.
                          brrrrrrrrrr
                          • w_jak_wruda Re: A tak w ogóle 23.09.09, 14:27
                            Bez zagryzki, bo to pozni tylko efekty ;-P
                            • wajego Re: A tak w ogóle 23.09.09, 14:38
                              U mnie ten numer nie przejdzie.
                              Mam ponoć mocną głowę, ale słaby zołądek. I jeszcze bez zagrychy?
                              Łeeeeeee.
                              • w_jak_wruda Re: A tak w ogóle 23.09.09, 15:09
                                o to chodzi - zygasz-pijesz-zygasz-pijesz i tak wkolko ;-P
                                az nastepuje moment upadku ;-P
                                • wajego Re: A tak w ogóle 23.09.09, 15:23
                                  To musimy kiedyś spróbowaćwink
                                  BTW
                                  • pomysl.po.wypiciu Re: A tak w ogóle 23.09.09, 15:32
                                    moge byc sekundantem
    • rrrmarek Re: Kto sie boi smierci? 23.09.09, 00:12
      jak powiedział [mniej więcej ] Woody Allen: to nie tak, że boję się śmierci, po
      prostu wolałbym, żeby mnie przy tym nie było

      wink
      • w_jak_wruda Re: Kto sie boi smierci? 23.09.09, 12:23
        Podoba mi sie ;-D
    • piorex12 Ja sie nie boję! 23.09.09, 15:31
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka