witam,
zalozmy, ze:
-macie 28 lat
-nigdy nie udalo sie wam byc z kims dluzej, niz kilka miesiecy/tygodni
-zastanawiacie sie, co z wami nie tak, ale z 2 str. pragniecie sie zakochac w kims z wzajemnoscia
-zarabiace 2000-2500 netto PLN - w Warszawie juz od 2 lat - musicie mieszkac w mieszkaniu z obcymi ludzmi, bo nie stac was na kawalerke
-znacie dosc dobrze jezyk angielski (byliscie juz "za granica", inne jez rowniez komunikatywnie)
pytanie:
-czy rzucilibyscie w diably prace, zycie, znajomosci i mieszkanie w Wawie, zeby wyemigrowac na min. 1-2 lata ?
-zakladamy, ze macie na miejscu pewna oferte pracy z pensja miesieczna:
a) 8000 netto PLN
b) 12000 netto PLN
c) 16000 netto PLN
d) 22000 netto PLN
ogolnie okazuje sie, ze miejsce nie jest ciekawe do zycia i poznawania nowych ludzi (nawiazywania znajomosci). rowniez nie bedziecie mieli co robic za bardzo "po pracy". wiec przyrzekacie sobie, ze napewno jedziecie na "jakis czas" i wrocicie.
tak wiec pytam Singli mlodszych i starszych - zgodzilibyscie sie tymczasowo na takie "zaplanowanie" najblizszych lat swojego zycia w waszym wieku ?
bo ja tak, ale z 2 str mam jakies hamulce ze "najlepsze lata zycia" (do 30stki

) mi przepadna....