md0512 10.01.05, 14:48 Cześć !! Czy wchodząc do czyjegoś domu zdejmujecie buty? Czy robicie to nawet pomimo nalegań gospodarzy? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
very_martini Re: Ściągaj buty! 10.01.05, 14:54 NIENAWIDZĘ TEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! U mnie w domu jest ZAKAZ zdejmowania butow, chyba że ktoś sam chce. Pamiętam, że kiedy za mlodych lar chadzalam do babci na tzw imieniny, to szlag mnie trafiał (choć lat mialam nie więcej niż 13), że trzeba zdejmować buty, które są, według mnie, bardzo ważnym elementem stroju. Nie po to staję przed lustrem przymierzając kolejne pary, żeby potem zasuwać w jakichś rozmemłanych kapciach. W dodarku za małych 16%VOL 22%VAT takie tam sobie forum homeopatia Odpowiedz Link
hispana Re: Ściągaj buty! 10.01.05, 15:08 trzeba tu moim zdaniem doprecyzowac 1) wizyta oficjalna np. obiad u cioci szwagra wujenki stryja babci siostry 2) impreza u znajomych 3) wpadniecie do sasiadki po szklanke cukru 4) wizyta kosmetyczno-poprawiajaca humor u kolezanki polaczona z ostrym piciem alkoholu nastepnie istotna jest pora roku ja nienawidze strasznie zdejmowac butow, ale w przypadkach 1 i 2 zazwyczaj staram sie miec buty na zmiane, jesli pogoda i gospodarze tego wymaga/ja. Odpowiedz Link
dziubkaa Re: Ściągaj buty! 10.01.05, 15:15 Buty sa istotnym elementem stroju i wyjatkowo smiesznie wyglada sie w wypracowanej kreacji oraz kapciach... dysonans estetyczny nawet dla ignorantow... Choc z drugiej strony gdy chlapa i ciapa na dworze nie mam serca pakowac sie w mokrych butach "na dywany" :o) Z wlasnych obserwacji wychodzi mi, ze to jaki mamy stosunek do kwestii sciagania butow wynika z szerokosci geograficznej na jakiej sie wychowalismy. Na przyklad w Finlandii nie budzi to zadnych emocji... w sytuacjach towarzyskich na skale przyjacielska buty sciagaja wszyscy. pozdrawiam Odpowiedz Link
very_martini Re: Ściągaj buty! 10.01.05, 15:52 No przeca wycieraczki są, coby dywanów nie zbezcześcić! A poza tym, jak akurat po drodze zrobiła mi się dziura w skarpetce...? 16%VOL 22%VAT takie tam sobie forum homeopatia Odpowiedz Link
konrado80 Re: Ściągaj buty! 10.01.05, 20:06 ja zawsze zdejmuje a jak ktos do mnie przychodzi to tez zdejmuje buty sa do chodzenia po dworzu a do chodzenia po domu sa kapcie Odpowiedz Link
md0512 A teraz moja opinia... 10.01.05, 20:10 Cześć !! Ja przychodząc do czyjegoś domu zawsze zdejmuję buty. Robię to bez względu na nalegania gospodarzy żeby nie zdejmować. Kiedyś czytałem, że poprzez zdjęcie butów wyrażamy szacunek dla domu. Odpowiedz Link
anisua Re: A teraz moja opinia... 10.01.05, 20:38 a u mnie to różnie zależy gdzie idę zależy kto do mnie przychodzi... raczej ściągam ale jak ktoś prosi ,żeby nie ściągać to się nie wykłócam.. robiąc małą imprezkę nie wymagam od znajomych by ściągali buty w końcu dom jest dla ludzi... Odpowiedz Link
md0512 Re: A teraz moja opinia... 10.01.05, 21:05 Cześć !! Ja też nie wymagam od kogoś kto przychodzi żeby ściągał buty. Chociaż w domu jest komplet ciapów (kapci) dla gości... Miałem takie zdarzenie: Przychodzę do jednego domu i przyjmująca mnie osoba (pani domu) prosi, żebym butów nie zdejmował. Była to jesień, na dworze chlapa i buty oczywiście brudne. Uparłem się i zdjąłem. OK. Wchodzę do pokoju, patrzę a tam piękny włochaty dywan i to na dodatek biały. Co by było gdybym butów nie ściągnął? Drugie zdarzenie. Przyszli do mnie fachowcy spisać liczniki zużycia ciepła (na klaoryferach). Oczywiście musieli obejść całe mieszkanie. No i żadnego pytania czy można w butach. Na dodatek jeszcze przez godzinę czułem, że byli (zastanawiałem się kiedy ostatni raz widzieli wannę). Odpowiedz Link
anisua Re: A teraz moja opinia... 10.01.05, 21:45 takie sytuacje też miewałam) dlatego nie mozna uogólniać nawet jesli o taką błachostke jak ściaganie butów chodzi... Odpowiedz Link
very_martini Re: A teraz moja opinia... 10.01.05, 21:49 To może dobrze, że butow nie zdjęli, bo byś czuł przez następne 5 godzin. 16%VOL 22%VAT takie tam sobie forum homeopatia Odpowiedz Link
very_martini Re: A teraz moja opinia... 10.01.05, 21:53 A tak swoją drogą, skoro ona tak Cię namawiala do pozostania w butach, to może na przyklad nie miala ochoty patrzec na Twoje skarpetki, bo ją krępują? Jak ktoś mnie prosi, żebym czegoś nie robiła, to nie uznaję tego za certolenie, tego nie robię. A bialy dywan? Skoro kazała Ci zostać w butach, to pewnie znaczy, że nie przeszkadza jej sprzątanie po Tobie? 16%VOL 22%VAT takie tam sobie forum homeopatia Odpowiedz Link
md0512 Re: A teraz moja opinia... 10.01.05, 22:21 Cześć !! Znam tych ludzi i wiem, że to było z grzeczności a nie z niechęci do oglądania moich skarpetek . Poza tym gdybym wlazł na ten dywan w buciorach to on zaraz by do pralni pojechał (raczej czyszczenie w warunkach domowych nie było możliwe). Odpowiedz Link
very_martini Re: A teraz moja opinia... 10.01.05, 23:37 Ee, wiesz co, ja to nie lubię, jak mi ktoś tak "z grzeczności" robi aluzje. Brrr... Co to jest za problem powiedzieć wprost, o co chodzi? Wprost to wcale nie znaczy chamsko - można przecież kogoś o coś grzecznie ładnie kulturalnie poprosić. Łale ja nie z tego świata troszku 16%VOL 22%VAT takie tam sobie forum homeopatia Odpowiedz Link