anula001 11.01.05, 15:21 godzina 15 z hakiem, a tu pustki..Czyzbysie wszyscy stan singlowski na inny zmienili??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zoskaanka Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 15:40 nie no, Ania, dobrze mi w moim stanie, nie zamierzam tego zmieniać)) a towarzystwo albo takie zapracowane albo rozleniwione ja zaraz uciekam, jako dobra ciocia idę po dziecko do przedszkola, bo mamusia się nie wyrobi, a potem idę sobie zrobić dobrze... tzn idę zrobic dobrze moim pleckom))) Odpowiedz Link
anula001 Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 15:44 ja tez zaraz uciekam. Stan zmieniam niedlugo, bo mi sie uczen dzis oswiadczyl teraz zbiera na pierscione, znaczy sie jeszcze ze 3 lata z Wami popisze)) Odpowiedz Link
jumar1 Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 15:50 A mnie bola do ciężkiej cholery plecy!......gdybym miał tylko czas to taki masażyk jak pisze zooska...hmmmmmmm A tak zostaje sobie ze swoim bólem...choc może mnie na zebraniu prezes za wyniki pomasuje po pleckach) Pzdr. Odpowiedz Link
anula001 Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 15:51 ah, jak sie punktuje u prezesa))))))))) Odpowiedz Link
jumar1 Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 15:54 Haaaaaaaaaloooooo...to nie ja go mam masować,ale on MNIE)))) Pzdr. Odpowiedz Link
anula001 Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 15:56 ale zeby on Cie pomasowal, musiales sie wykazac, bo na pieszczoet PREZESA trzeba zasluzyc)) Odpowiedz Link
hispana na bol plecow 11.01.05, 16:05 polecam mniej gadac a wiecej robic 1) rozluznienie - kocie grzbiety - wykonane bardzo powoli i bardzo porzadnie, tj. bardzo gleboko i wysoko 2) rozciaganie - usiadz po turecku i na prostych plecach zginaj sie do przodu, poloz glowe na ziemi, teraz mozesz zgiac plecy i palcami biegnij jak najdalej po podlodze, by jak najmocniej wydluzyc kregoslup 3) rozciaganie - stan tylem do sciany (w odleglosci 1 m) i dotknij sciany dlonmi i schodz po scianie dlonmi do max swoich mozliwosci 4) stan w rozkroku na szerokosc bioder, lekko zgiete nogi i poczawszy od glowy, zaokraglaj plecy wykonujac sklon do dolu, bardzo powoli i pozniej bardzo powoli podnos sie, na koncu prostujac glowe taka sesja rozluznianie, rozciaganie, rozciaganie rozluznianie spowoduje, ze nie bedziesz potrzebowal sie uzalac [no chyba, ze to mialobyc uzalanie sie nad soba z podtekstem z masazem w tle] Odpowiedz Link
anula001 Re: na bol plecow 11.01.05, 16:11 podziwiam Cie, ze chcialo Ci sie to pisac.... Odpowiedz Link
hispana Re: na bol plecow 11.01.05, 16:16 e tam od razu podziwiac, pisze z racji zawodu dosc szybko, mam powazny problem z kregoslupem wiec smiertelnie powaznie podchodze do tego, a to, ze bardzo duzo cwicze i sportuje sie sprawia, ze nie mam trudnosci z pisaniem o prostych cwiczeniach, ktore przynosza ogromna ulge Odpowiedz Link
jumar1 Iiiiiiiiiiiiii tam!! 11.01.05, 16:15 Jakbym juz naprawde był zdesperowany,to poocierałbym sie plecami o futryne) Pzdr. Odpowiedz Link
hispana Re: Iiiiiiiiiiiiii tam!! 11.01.05, 16:19 czego nie napiszesz to mi sie od razu z moim kotem feliksem kojarzy, np. dzis rano w ramach desperacji wskoczyl mi do wanny po tym, jak poocieral sie o futryne i po tym, jak bardzo glosno zamiauczal do lazienki zebym go wpuscila ... kapiel podzialala na niego ze tak powiem pobudzajaco Odpowiedz Link
mort_subite Re: Iiiiiiiiiiiiii tam!! 11.01.05, 18:48 Cóż biednego futrzaka do takiej desperacji przywiodło? Rodzina miała kiedyś kota o wdzięcznym imieniu Pimpuś Sadełko. Kocisko było (mało oryginalnie) fanem ryb. Ze szczególnym uwzględnieniem (tu już nieco bardziej oryginalnie) świątecznego karpia. Nie można było ryby "przechowywanej w stanie żywym" w wannie spuszczać z oka, bo kot - jeśli tylko nadarzyła się okazja - wskakiwał do wanny (jak by na sprawe nie spojrzeć - pełnej wody), wyrzucał karpia na podłogę łazienki i zaciągał go w jakiś zakamarek, żeby sprawdzić, czy aby na pewno jest świeży... )) Odpowiedz Link
hispana Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 15:49 ja na przyklad kontempluje przeszlosc, www.aiw.cad.pl/p.html Odpowiedz Link
jumar1 Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 15:52 Hispi.....ta strona wciąga kurde no)...poczytam głebiej w nocy Miłego Dnia Pzdr. Jumar Odpowiedz Link
mort_subite Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 18:43 Heh, z pewnym rozrzewnieniem odbyłem dzięki Twojej lince krótką podróż w czasy młodości... Ciekawe, że wspomnienia z - nie tak znowu sympatycznej przeszłości - jakoś mimo wszystko dziwnie miłe są. Może dlatego właśnie, że to przeszłość? PS.1. Brrr... Do dziś mną wstrząsa na sama myśl o płynie Lugola... Jak to wtedy mawiano? Dzieci piją płyn Lugola, bo to ruska Coca-cola. PS.2. A "Pogoria" to świetna łajba. Miałem okazję być załogantem podczas dwutygodniowego rejsu po Morzu Śródziemnym (pętla Genua-Monte Carlo-Bastia-Livorno-Porto Venere-Genua). Pięęęęęknie było... Odpowiedz Link
zoskaanka Re: NIE DO WIARY!!!:))) 11.01.05, 21:13 Hispana, wielkie dzięki, fantastycznie się czyta i wspomina))))))) Odpowiedz Link