Dodaj do ulubionych

przychodza...

07.04.05, 21:57
Wam czasem takie glupie pytania do glowy, w stylu dziecka poznajacego
swiat "co by bylo gdyby" albo "jakby bylo gdyby"... mnie ostatnio
przesladuje "jakbym wygladala lyso i jakby reagowali na to ludzie?" albo "co
by bylo gdybym wrzasnela w tym zatloczonym autobusie?" mam ich jeszcze troche
np. "jakby to bylo i co bym robila gdyby wszyscy staneli w miejscu jak w
zatrzymanej klatce filmowej a ja jedynie moglabym sie poruszac?" etc.
i prosba "jakbyscie uznali mnie za wariatke to mi o tym nie piszcie!"...
Obserwuj wątek
    • emzecik Re: przychodza... 07.04.05, 22:01
      wariatką nie jesteś smile też mam podobne myśli, choc łysy juz byłem i ludzie reagowali zupełnie normalnie big_grin
      ... a jesli jestes, to witaj w klubie wink)
      • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:04
        ja tak mam cale zycie... i to bardzo lubie tongue_out lubie tez sobie wyobrazac np. pan
        przechodzi na ulicy a ja go widze jako pipi, albo kobieta jak ten ze startrecka
        z tym badziewiem na oczach... o koledzy z ufo nadlatuja...
        • eevvaa Re: przychodza... 07.04.05, 22:07

          Dziewczyno to Ty z taką wyobraźnią powinnas książki pisać. smile
          ewa
          Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
          • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:08
            a kto powiedzial ze nie pisze... smilerobie tez inne rzeczy... bo ja
            utalentowana ;P
            • eevvaa Re: przychodza... 07.04.05, 22:17

              nie wolno talentów marnować, bo nas potem rozlicząwink
              ewa
              Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
              • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:19
                hmmmm... nie marnuje... niektore sa uspione aktualnie na korzysc tych
                drugich... wink
        • emzecik Re: przychodza... 07.04.05, 22:10
          zapalniczka, za dużo jarasz zielonego ;-PPP
    • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 22:03
      Wariatkatongue_outPPPPP
      ale taka fajnabig_grin
      • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:05
        tez Cie lubie biedroneczko... smile
    • hoki_yamoki Re: przychodza... 07.04.05, 22:04
      Ad.1 Nie mam pojęcia jak wyglądasz bez fryzury, gdzyż z fryzurą też nie wiem smile
      A ludzie chyba już się zdążyli przyzwyczaić do ogolonych smile
      Ad.2 Gdybyś wrzasneła w zatłoczonym autobusie - wszyscy by się odwrócili w
      drugą stronę
      Ad.3 Dała byś buzi Clooney'owi, gdyby przypadkiem stał obok.
      Ad.4 Wszystką z Tobą w normie smile
      • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 22:06
        > A ludzie chyba już się zdążyli przyzwyczaić do ogolonych smile

        ja powiem nawet ze ogolone sa fajniejsze tongue_out
      • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:07
        ufffffff... nie jestem sama... im freak but i like it...
    • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 22:05
      ja czesto zadaje sobie pytanie idac ulica i widzac jakas fajna laske:

      "ciekawe czy dostalbym w pysk jakbym ja zlapal za dupe, a jesli tak to jaki
      bylby interwal czasowy pomiedzy zlapaniem jej za dupe a dostaniem w pysk?"
      • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:06
        no wlasnie czemu Wy nie umiecie sie powstrzymac z tym chwytaniem za dupe...
        ostatnio przez cala noc scigalam takiego po imprezie zeby mu
        sie "odwdzieczyc"...
        • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 22:07
          ja w sumie wole poklepac niz lapac... chociaz... sam nie wiem tongue_out moze jednak lapac?
          • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:11
            to bylo ochydne...wjechal se tym lapskiem... czulam sie fatalnie... chcialam mu
            zrobic krzywde ale ludzi za duzo a i tak nie wiem dokladnie jak wygladal... ale
            to chyba regula, nie pierwszy i nie ostatni... macajcie se swoje...
            • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 22:13
              haha

              nie napisze nic wiecej tongue_out
              • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:15
                i dobrze... tongue_out
        • hoki_yamoki Re: przychodza... 07.04.05, 22:08
          O przepraszam...ja nie łapię...przynajmniej tak od razu...poznałem juz kiedyś
          jak nieznaczny jest interwał czasowy poruszony wcześniej - choć chwyt był
          zupełnie niezamierzony smile
      • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 22:08
        zrób to, to się dowiesztongue_out

        no właśnie, czy poza wyobrażaniem sobie takich rzeczy ktoś coś takiego zrobił???
        • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 22:12
          poki co rozwazam dwie kwestie:
          - czy to ktora reka dostane w pysk zalezy od tego z ktorej strony laski bede
          szedl (czyli czy zlape ja za dupe prawa czy lewa reka)
          - jesli nie, i zawsze sie dostaje reka uzywana zwyczajowo, to jak poznac czy
          laska lewo czy praworeczna, co by wiedziec w ktora strone unik wykonac...

          zna ktos odpowiedzi?
          • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 22:14
            weź jeszcze pod uwagę, że laska może być oburęczna i wtedy nie przewidzisz,
            która ręka polecitongue_outPP
            • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 22:16
              nie no ktoras reka musi byc w przewadze, inaczej to nienaturalnie jest tongue_out

              a kontynuujac motyw, to jakby wykonal dobry unik, biorac pod uwage ruch obrotowy
              tulowia laski, mozna by sprawdzic swoja zrecznosc i probowac za cycki jeszcze
              zlapac tongue_out
              • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 22:20
                przwidujący jesteśsmile
                wykorzystać okazję na maksa

                aha, dziękuję Ci bardzo za komplement, Ball:
                "nie no ktoras reka musi byc w przewadze, inaczej to nienaturalnie jest tongue_out"
                u mnie obie są w przewadzetongue_outPP
                • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 22:22
                  a co to kurna, ying-yang? ktoras musi byc w przewadze i koniec
                  • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 22:25
                    chciałbyśtongue_outPPPPP
          • hoki_yamoki Odpowiedź 07.04.05, 22:26
            Może by zapytać...
            O bogini miłości cudem na ziemię opadła - czyż sługa twój niegodny azaliż
            dostąpi zaszczytu ulokowania dłoni swej marnotrawnej na krągłościach twych o
            panii....smile
            • zapalniczka odpowiedz tej pani... 07.04.05, 22:28
              takiegooooooooooo! <gest kozakiewicza>
            • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:30
              no i popłakałam się ze śmiechusmile))))))
              • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:32
                Widać trzeba jeszcze popracować nad wymową smile
                • zapalniczka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:33
                  tak jakby chwytanie za to i owo bylo praca... tongue_out
                  • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:34
                    Niektórzy sobie liczą 300 PLN za godzinkę smile
                    • zapalniczka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:36
                      ehehehhehhehe... ale chyba tego nie robisz? wink
                      • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:39
                        Nie lubię zastrzyków - a myślę, że do tego trzeba dużo testosteronu brać,albo
                        viagrę wiadrami - a ja proszków też nie lubię...smile
                        • zapalniczka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:41
                          nie kapuje... ale co tam...
                          • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:46
                            No...taki facet...co tak zarabia na życie...to on musi z każdą co przyjdzie,no
                            nie...no i dlatego,no tego....no nie każda mu się będzie podobać,i nie zawsze
                            mógłby,więc....smile
                            • zapalniczka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:46
                              aaaaaaaa... no to 300 zl to stanowczo za malo wink
                • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:35
                  Hoki, ja mam bujną wyobraźnię, która szczególnie intensywnie pracuje, jak coś
                  czytambig_grin
                  więc nie sil się już na dykcję, wymowę tudzież mimikę i grę aktorską... jak dla
                  mnie obrazek jest do posikaniatongue_outPP
                  • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:37
                    Hmmm, no nie wiem, przyjąć hołdy, czy jeszcze poczekać smile
                    • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:40
                      zależy co chcesz osiągnąć?
                      • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:46
                        Samozadowolenie i nagły przyrost IQ smile
                        • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:52
                          hoki_yamoki napisał:

                          > Samozadowolenie i nagły przyrost IQ smile


                          o to pierwsze nie trudno i nie zależy od otoczenia, czasem wystarczy spojrzeć w
                          lustro, żeby się zachwycić...

                          to drugie... no cóż, jeśli stałeś w kolejce po urodę jak rozdawali rozum, to
                          już niewiele da się zrobićtongue_outPP
                          • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:56
                            No masz, a ja myślałem, że skoro medycyna takie postępy...Ale może jeszcze nie
                            wszystko stracone ? smile
                            • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:59
                              wiesz, czyją matką jest nadzieja?
                              bez obrazytongue_outPPP
                              • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:03
                                No na końcu kolejki nie było napisu za czym się stoi...smile
                                To co teraz - tylko rowy mi zostały ? smile
                                • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:06
                                  no rowy, to raczej nie, tak źle nie jest
                                  ale na Nobla bym nie liczyłasmile
                                  • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:07
                                    No tak,przez płot też juz nie ma co, bo to ograne...
                                    To może jakieś koronki...smile
                                    • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:08
                                      rany kota, jakie koronki???
                                      pijesz coś???
                                      ja piję, więc może moje zdolności rozumienia słowa pisanego nieco się stępiłysad
                                      • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:10
                                        No jak Nobel nie dla mnie, to może koronkowe stringi dadzą mi sławę i szczęście
                                        doczesne smile
                                        • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:12
                                          już ktoś to wymyślił... sorrytongue_out
                                          • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:13
                                            Ale może chociaż miarę będę mógł brać ...smile
                                            • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:16
                                              Marzycieltongue_outPP
                                • ballbreaker Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:10
                                  > To co teraz - tylko rowy mi zostały ? smile

                                  cholera, nie wiem czemu, ale pierwsze co mi sie nasunelo na mysl to "tak,
                                  zwlaszcza lizanie" big_grin

                                  ps. tak naprawde wiem czemu tongue_out
                                  • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:13
                                    jakbym Cię troszkę nie znała, Ball, to też bym była zdziwiona, dlaczego Ci to
                                    przyszło do głowybig_grin
                                    • ballbreaker Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:15
                                      myslisz ze przestaje byc tak subtelny jak kiedys ze swoim "ruchasz sie odrazu
                                      czy trzeba z toba pochodzic?" ??
                                      • zoskaanka Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:17
                                        jesteś niezmiennie niezwodny w swojej subtelnościtongue_out
                                        • ballbreaker Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:19
                                          kurde, widze ze pora na kolejne przemeblowanie w zachowaniu, bo zaczynam sie
                                          przewidywalny robic uncertain
                                  • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 23:16
                                    Język sobie sodą poparzyłem na myśl....
                                    E nie skończę to CISCO w takim razie - rowy stanowczo nie dla mnie sad
            • ballbreaker Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:40
              ja na jej miejscu pewnie bym sie spojrzal z przynajmniej dziwnym grymasem na
              twarzy i spytal "pojebalo cie?"

              big_grin
              • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:47
                Ale morda cała smile
                • ballbreaker Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:49
                  ja patrze na to z innej strony - nic nie zamacalem a i tak wstyd na ulicy tongue_out
                  • hoki_yamoki Re: Odpowiedź 07.04.05, 22:52
                    No z tego punktu widzenia to faktycznie porażka smile
                    To może już macać z przysiadu ...smile
        • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:12
          ja poszlam tak ryczec... ale do lasu... swietne odstresowanie... bycia lysa byc
          sie boje tongue_out a zatrzymac wszystkich nie potrafie sad
        • herezja Re: przychodza... 07.04.05, 22:13
          Kiedyś na imprezie jeden (bip) tak zrobił, a kiedy się odwróciłam
          krzyknął: "tylko nie w okulary!".
          Czy ja naprawdę aż tak groźnie potrafie wyglądać? smile
          • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 22:15
            <rotfl>

            dostał w te okulary, czy mu darowałaś?
            • herezja Re: przychodza... 07.04.05, 22:25
              Upiekło mu się smile Rozbawił mnie do łez, a przez łzy mogłabym trafić w niewinną
              jednostke stojącą obok, zamiast w niego big_grin
              • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 22:28
                dobresmile

                jak byłam w liceum, to mojej koleżanki matka-milicjantka kazała nam mówić, że
                za uderzenie osoby w okularach grodzi do 3 lat, w razie gdyby ktoś nas chciał
                napaść albo za bardzo gdzieś bysmy narozrabiały
                oczywiście obie jesteśmy okularnicamibig_grin
                • herezja Re: przychodza... 07.04.05, 22:40
                  Właśnie zaczynam się bać, czy panowie nie podłapią tego sposobu na
                  bezkarne "podłapywanie" uncertain Nagle wszystkim facetom zepsuje sie wzrok big_grin
                  • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 22:44
                    mam nadzieję, że nie
                    toż to jakaś sierota musi być, co tak mówitongue_out
                    • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 22:48
                      tak sobie wlasnie mysle... (Twoje slowa mnie nachnely - ale wazelina tongue_out) ze
                      podszedlem do problemu z niewlasciwej strony wlasnie! pierwsza napotkana na
                      ulicy fajna laske (sama koniecznie, lub ew. w grupie towarzyszek tej samej plci,
                      inna ewentualnosc trzebaby koniecznie dopracowac od strony logistycznej) zlape
                      za dupe, po czym wypne dumnie piers (swoja) do przodu i bohatersko przyjme na
                      siebie wszelakie konksekwencje! jak na prawdziwego mezczyzne przystalo!

                      o! taki bede big_grin
                      • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 23:01
                        to ja chcę to zobaczyćtongue_out
                        • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 23:02
                          zapraszam do gdanska big_grin
                          • herezja Re: przychodza... 07.04.05, 23:04
                            powiedz gdzie i kiedy masz zamiar dokonać tej próby - na pewno będę smile)
                            • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 23:08
                              to bedzie calkowity spontan - musialabys non-stop za mna lazic, ew. jak chcesz
                              moge Ci powiedziec ktoredy chadzam na codzien i sie mozesz podstawic do lapania tongue_out
                              • herezja Re: przychodza... 07.04.05, 23:18
                                Zdecydowanie chodzenie za Tobą krok w krok nie jest na tyle interesującym
                                zajeciem smile
                                Tak się właśnie zastanawiam...
                                Właściwie, to na klepanie po 4 literach dziewczyny powinny odpowiadać rewanżem,
                                tylko może nieco mocniejszym... i raczej z drugiej strony... hi hi budzi się we
                                mnie sadystka smile
                                • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 23:20
                                  wlasnie stracilas szanse na zalapanie sie do klepania tongue_out
                                  • zoskaanka Herezja... 07.04.05, 23:21
                                    ... i jak Ty to przeżyjesz???
                                  • herezja Re: przychodza... 07.04.05, 23:23
                                    No teraz to mnie zraniłeś dopiero...
                                    I co ja teraz zrobię?
                                    tongue_out
                                    -
                                    • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 23:33
                                      no wlasnie tez mnie to zastanawia... ale nie placz, jak nie ja to moze ktso inny
                                      Cie za dupe zlapie tongue_out
                                      • herezja Re: przychodza... 08.04.05, 00:02
                                        ktoś inny? hmmm... właściwie to juz nawet wiem komu bym pozwoliła tongue_out
                          • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 23:07
                            no już rozważam przeprowadzkę do 3miasta, jeszcze trochę i dojrzeję do
                            wykonania tego ruchusmile
                            • ballbreaker Re: przychodza... 07.04.05, 23:09
                              zanim Ty dojrzejesz to ja przekwitne i tyle z tego bedzie tongue_out
                              • zoskaanka Re: przychodza... 07.04.05, 23:14
                                spoko, nie bój nictongue_out
                                zdążęsmile
                      • herezja Re: przychodza... 07.04.05, 23:07
                        ballbreaker napisał:

                        > tak sobie wlasnie mysle... (Twoje slowa mnie nachnely - ale wazelina tongue_out) ze
                        > podszedlem do problemu z niewlasciwej strony wlasnie! pierwsza napotkana na
                        > ulicy fajna laske (sama koniecznie, lub ew. w grupie towarzyszek tej samej
                        plci
                        > ,
                        > inna ewentualnosc trzebaby koniecznie dopracowac od strony logistycznej) zlape
                        > za dupe, po czym wypne dumnie piers (swoja) do przodu i bohatersko przyjme na
                        > siebie wszelakie konksekwencje! jak na prawdziwego mezczyzne przystalo!

                        Gorzej jak trafisz na dziewczyny wracające z treningu karate big_grin
                  • zapalniczka Re: przychodza... 07.04.05, 22:46
                    alez oni to robia bezkarnie... bo ile razy przechodzi sie kolo jednego a
                    drugiego w scisku... to nie nie potrafi "przesunac" Cie za boczek, za ramie,
                    tylko przewaznie chwytaja za cztery litery... dobrze ze jeszcze przy
                    tym "przepraszam" mowia... ciezko im potem cos zarzucic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka