Dodaj do ulubionych

Mistrzyni tras rowerowych ;P

30.07.05, 14:24
Termin: 2005-07-30
Czas: 11:00 - ...
Miejsce startowe: dowrzec Gdańsk Wrzeszcz
Stacja docelowa: Jezioro Otomińskie
Uczestnicy: Herezja, Prawdziwyja, Tamara
Środek transportu: rowery
Poziom trudności: wysoki, biorąc pod uwagę kondycję i doświadczenie 2
pierwszych na liście uczestników

Nooo, to sobie powycieczkowałam. Najpierw problem z przerzutkami [nadmienię,
że jechałam rowerem brata - pierwszy raz w życiu, bo mój się rozłożył stojąc
w rowerowni; nie jeździłam rowerem 3 lata z górką], potem pierwsza większa
[dla mnie] przeszkoda w postaci górki - mała zadyszka ;P [oni też zipali, ale
wjechali na rowerach hihihi]. Powiem wprost - jestem totalnie nie stworzona
do jazdy na rowerze!!! Kurczę, zupełnie nie rozumiem, jak to jest że mogę
śmigać na rolkach 2 godziny tak szybko, że wyprzedzam rowerzystów [nie tylko
dziadków na składakach ;P], albo 2 godziny pływać krytą żabką bez odpoczynku
i nie stanowi to problemu, a tu taki zonk!? Fakt, że przy jednym i drugim
sporcie jaki uprawiam najczęściej pracują zupełnie inne mięśnie niż na
rowerze, ale kurczę zdawałoby się ogólna dobra kondycja powinna załatwiać
sprawę... a tu okazuje się doopa sad Powiem wprost, żeby juz prawdziwyja i
herezja nie musieli owijać w bawełnę - tragiczny rowerowy cienias ze mnie :
(((( Zostają mi tylko 2 wyjścia: kupić rower i ostro trenować zanim umówię
się z nimi następnym razem na przejażdżkę, albo zrezygnować z roweru zupełnie
i wrócić do tego w czym jestem naprawdę dobra smile))))Jeszcze nie podjęłam
decyzji...

P.s. Nie wspomnę już o tym, że krocze i tyłek bolą mnie tak, jakbym co
najmniej zrobiła trasę Gdańsk - Warszawa [jeździłam w sumie ok 2,5 godziny -
od momentu rezygnacji z wspólnej wycieczki pojechałam sobie nad morze i
bulwarem do kamiennego potoku i spowrotem do domu].
Ja się tak nie bawię - nieprędko wsiądę na rower buuuuu sad(((((((((
Obserwuj wątek
    • anula001 Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 30.07.05, 15:41
      nie rycz mala, grunt to robic co sie lubismile ja np. tanczesmile
    • konrado80 Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 30.07.05, 15:50
      jezeli boli, to oznaka ze dawno nie jezdzilas, albo przynajmniej tak dlugo
      musisz czesciej jezdzic, ale zaczynaj od mniejszych dystansow
      pomysl o nabyciu siadelka zelowego, lub spodenek na rower (sa ze spacjalna
      wkladka z gabki)
      • tamm Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 30.07.05, 19:02
        taki własnie jest ten świat... ja z pływaniem nie bardzo ( szybko sie męczę, nie
        umiem uregulować oddechu) ale roooweeer mhm... uwielbiam. Wróciłam właśnie z
        wycieczki, krótkiej 3,5h i mało mi sad Trzymaj się tami jutro będzie lepiej smile
        • tamara_t Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 30.07.05, 19:10
          Poza tym, że mnie tyłek boli to i dziś jest dobrze smile)))) Właśnie wychodzę na
          zakupy i do kina smile

          p.s. zapomniałam dodać, że tuż przed domem zauważyłam, że mam odkręcony pedał
          [było widać ok 2 cm gwintu, więc chyba już niedaleko do wypadnięcia?] - nie
          wiem jakim cudem to się stało, ale stało się smile))
          Chyba szybko na rower nie wsiądę - mam traumę hihihiih smile)))))))))
          • herezja Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 30.07.05, 20:04
            Tamara, nie przesadzaj z tą samokrytyką smile)
            Pojeździsz trochę i od razu będzie lepiej, tylko rower zaprowadz do
            serwisu... smile
            Z jazdą bez hamulców i pedałów może być ciężko smile)
            • tamara_t Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 30.07.05, 23:51
              Hihihi smile dzięki za miłe słówko, ale pojeżdżę póki co sama [o ile dam radę
              usiąść na siodełku, a moja pupa się nie zbuntuje - nienawykła do takich
              atrakcji hihihi smile)))))], bo na Waszych trasach i z waszym tempem, to za każdym
              razem będę kończyła tak samo ;P
              Rozważam zakupienie nowego roweru [mój jak już wspomniałam umarł]. Ale
              zobaczymy jeszcze. Nadal nie jestem pewna, czy rower to MÓJ sport hahahaha smile))
              Może lepiej zostanę przy rolkach, albo wrócę do uprawiania sportów
              ekstremalnych - już niedługo omówię to z zawodowym paralotniarzem - z takim
              towarzystwem powaznie się zastanawiam smile))) Jak się okazuje mam też niedaleko
              rolkarzy ekstremistów, którzy uprawiają moją ulubioną odmianę - rolkarstwo
              terenowe, jak zobaczyłam u nich takie cudo na kołach o średnicy 180mm to o mało
              się nie posikałam z zachwytu smile))) na szczęście zwieracze działają i zostaje
              teraz odkładać kaskę na sprzęt smile)))))))))
              • micca73 Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 31.07.05, 12:33
                Nic nie bój, ja po latach rowerowej abstynencji wybrałam sie z dwójka starych
                wyjadaczy na wcale nie lajtową wycieczke po lasach i borach na koszmarnym złomie
                z siodełkiem "z tytanu"...winkoj, bolało...tez miałam watpliwosci...i kiedy jednak
                postanowiłam kupic sobie rower postawiłam jeden warunek- siedzisko ma byc na
                sprężynach i basta. Tak mała rzecz a komfort jazdy nieporównywalny...Kup sobie
                rowerek przyjazny uzytkownikowi i bedziesz zasuwać az miło! smile Powodzenia!
    • dzika_zdzicha Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 30.07.05, 21:12
      nie przejmuj się! ja też tak miałam na początku - mięśnie nienawykłe do
      wysiłku. wink)))))) na początek krótkie dystanse, no i nie śpiesz się
      nigdzie. wink))) aha, i dobrze mówi Konrad o tym siodełku. radzę też pić napoje
      izotoniczne i energetyczne (ale nie przesadzać wink ). pozdro.
      • tamara_t Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 31.07.05, 00:16
        radzę też pić napoje
        > izotoniczne i energetyczne (ale nie przesadzać wink

        To nie będzie możliwe, a na pewno niewskazane - robi mi się od nich
        niedobrze.. uncertain
        • dzika_zdzicha Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 31.07.05, 00:19
          oj, to niedobrze z tymi napojami.

          no to chociaż pij soczki i mleko. smile zalecane jest spożywanie produktów o
          wysokiej zawartości białka. możesz sobie kupić np. odżywkę wysokobiałkową w
          sklepie kulturystycznym. smile
          pozdro.
          • tamara_t Re: Mistrzyni tras rowerowych ;P 31.07.05, 01:04
            A potem będę wyglądała jak kulturystka? smile)))) to ja podziękuję, ale nie
            skorzystam smile)))
            Nie muszę wyglądać jak kulturystka - dobra forma mnie satysfakcjonuje smile))))
    • prawdziwyja Pierwsze koty za płoty 31.07.05, 11:11
      Pozwolę sobie wyjaśnić kilka sprawy:


      > kupić rower

      Oj kupić, kupić, bo z tym, który masz, jest jak z moim - do wymiany kwalifikuje
      się wszystko poza ramą (u mnie nawet sztyca jest do bani!). Inna sprawa, że ja
      poświęcam co tydzień kilka godzin na regulację swojej maszyny, dlatego działa
      dość sensowne.


      > ostro trenować

      Wystarczy jeździć z nami, to jest ostry trening tongue_out


      > zrezygnować z roweru zupełnie i wrócić do tego w czym jestem naprawdę dobra

      A nie można by tych rzeczy pogodzić? Na rolkach do lasu nie pojedziesz...
      • tamara_t Re: Pierwsze koty za płoty 31.07.05, 13:11
        > Oj kupić, kupić, bo z tym, który masz, jest jak z moim - do wymiany
        kwalifikuje
        > się wszystko poza ramą (u mnie nawet sztyca jest do bani!). Inna sprawa, że ja
        > poświęcam co tydzień kilka godzin na regulację swojej maszyny, dlatego działa
        > dość sensowne.

        To zbyt optymistycznie - ten który mam nie jest mój, a że mój brat lada moment
        wraca do Polski [a to też zapalony rowerzysta], to będę sobie mogła pojechac w
        wyobraźni [swoją drogą - on zapewne lepiej pasowałby na Wasze wycieczki, ja
        wolałam nie wiedziec co on wyprawia na swoim rowerze i jakie trasu oskakuje -
        wystarczy mi, że raz widziałam i dziękuję smile))]

        > Wystarczy jeździć z nami, to jest ostry trening tongue_out

        Tak, jak juz wspomniałam, jeśli w ogóle dojdzie do zakupu, to najpierw pojeżdżę
        sama, a jak dojdę do wprawy - zgłosze się do Was ponownie smile Ech, gdzie te
        czasy kiedy jechało się 30km tylko po to, żeby się wykąpać w jeziorze...

        > A nie można by tych rzeczy pogodzić? Na rolkach do lasu nie pojedziesz...

        Nie czytałeś uważnie prawdziwek - od lat choruję na rolki terenowe - to są
        właśnie takie, którymi DA SIĘ pojechać do lasu i po nim jeździć smile))) właśnie
        znalazłam współzapaleńców smile))))) jak znajdę w necie coś o nich - podeślę Ci,
        żeby nie było, żem gołosłowna smile))))
        • prawdziwyja Re: Pierwsze koty za płoty 31.07.05, 13:40
          > mój brat lada moment wraca do Polski

          Jak brat wróci, przyślij go do nas. Jeśli okażemy się za ciency, to zawsze
          możemy go skontaktować z jeszcze lepszą ekipą smile))


          > gdzie te czasy kiedy jechało się 30km tylko po to,
          > żeby się wykąpać w jeziorze...

          Wczoraj smile


          > Nie czytałeś uważnie prawdziwek - od lat choruję na rolki terenowe -
          > to są właśnie takie, którymi DA SIĘ pojechać do lasu i po nim jeździć smile

          Czytałem uważnie (jak zwykle zresztą). IMHO to ściema i nie da się, no chyba, że
          po udeptanej, równej ścieżce. Ale jak dla mnie to już nie las. Wiem, wiem - nie
          zgadzasz się. Kup te rolki, a empirycznie zweryfikujemy, kto ma rację. Założysz
          się ze mną?
          • tamara_t Re: Pierwsze koty za płoty 31.07.05, 13:45
            Tak jest, o wszechwiedzący, juz się z Tobą nie spieram.
            • prawdziwyja Re: Pierwsze koty za płoty 31.07.05, 14:04
              Zamiast się boczyć, lepiej pokaż, że się mylę smile
              • tamara_t Re: Pierwsze koty za płoty 31.07.05, 14:28
                Ale ja nie widzę powodu dlaczego miałabym Ci udowadniać, że wielbłąd nie jest
                zebrą - widziałam na własne oczy i mnie przekonywać nie trzeba. Ty wolisz
                rowery - żyjemy w demokratycznym kraju, gdzie nie ma jedynej i
                niekwestionowanej prawdy. Mam nadzieję, że jesteś w stanie przejść do porządku
                dziennego nad tym, że ktoś woli inny sport niż Ty? smile
                Pozdrówka
      • tamara_t Re: Pierwsze koty za płoty 31.07.05, 13:22
        Tak to mniej więcej wygląda:
        www.zico-skating.com/images/coyoteb.jpg
        Dużą wadą jest waga [każdy but waży ok 3 kg] i brak na polskim rynku
        odpowiednich spręzarek do pompowania kół.
        Poniżej lepsze rozwiązanie - dużo lżejsza konstrukcja, ale słabiej usztywniona
        kostka, co przy pokonywaniu przeszkód w postaci korzeni może być mało
        bezpieczne.. co mnie oczywiście nie odstrasza smile))) kask i ochraniacze tutaj
        niezbędne smile))))
        www.terraskates.co.uk/Home.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka