Dzięki za zajrzenie na mój wątek. Często czytam to forum. Tak jak większość z Was, jestem
singielką. Od ponad roku - wybór własny. Odeszłam od męża, bo czułam, że nie było to "TO" czego
chciałam, czego wydaje mi się, że szukam.... i cały czas mam nadzieję znaleźć. Dzieci nie mam.
Jestem ponoć atrakcyjna. Niby wszystko pięknie, ale.... No właśnie..... Czas leci nieubłaganie, minął
przeszło rok a ja nadal sama. Jasne, że wolę samotność niż bycie z facetem "byle by być". Owszem,
jestem wybredna. Kto nie jest?.... Ale przyznaję się bez bicia, że mimo iż jestem generalnie
szczęśliwą kobietą, tęsknię czasem BARDZO za tą drugą, kochaną osobą.... za miłą świadomością, że
ktoś za mną tęskni..... za jego obecnością także fizyczną.... za seksem.... Boże..... tyle czasu nikt
mnie nie dotknął..... Czasem mam wrażenie, że faceci są mną onieśmieleni... nie wiedzieć, dlaczego.
Czy myślicie, że taka kobitka jak ja (możecie zajrzeć na moją "wizytówkę" klikając na mój nick) ma
jeszcze szansę na ułożenie sobie z kimś fajnym życia?....
Pozdrawiam wszystkich samotnych z wyboru. Uszy do góry!! Gdzieś jest ktoś, kto na nas czeka, kto
nas sobie wymarzył dokładnie takimi jakie/jacy jesteśmy - trzeba się tylko spotkać..... Powodzenia!!