Dodaj do ulubionych

According To The Singiel

16.07.06, 10:57
Anula popraw proszę jeśli coś skrewiłam

Tak mi przyszła do głowy zabawa w zdefiniowanie Singla. Nie chcę go
uprzeciętnić wrzucić do szufladki i nie wyjąć ale pobawić się chcę tylko.

Na podstawie ostatnich postów -

--> Singiel to ktoś kto ma wiecznie niedokończone mieszkanie (vide:
Pulsarkowy i Mort Subite, i Emi-i-kot tongue_out Mort być może pisał o tym na
zaprzyjaźnionym forum)

smile

Obserwuj wątek
    • anula001 Re: According To The Singiel 16.07.06, 10:59
      singiel to ktos, kto poznaje ciagle, ale nieodpowiednich facetow.
      Nie samotny. Po prostu sam, w sensie bez pary.
      I ma strasznie spore wymagania.
      • 4in5 Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:03
        Singiel to ktoś, kto je dziwne rzeczy i o dziwnych porach
        Ser żółty z dżemem tongue_out
        • pulsarkowy Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:07
          4in5 napisała:

          > Singiel to ktoś, kto je dziwne rzeczy i o dziwnych porach
          > Ser żółty z dżemem tongue_out

          z truskawkowym... mniami smile

          ja mysle sobie, ze singiel to takze ktos, kto (choc w niektorych przypadkach moze to byc w pewnym sensie perwersja, a nawet masochizm) w jakis sposob jest zadowolony z tego stanu rzeczy. byc morze z jednej strony szuka kogos, oczywiscie nie wyklucza, ze kiedys, cos... ale - z roznych przyczyn - do pewnego stopnia woli, przynajmniej na razie, byc sam...
      • voy3 Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:14
        Z tymi facetami to ja się jeszcze zastanowię wink
        • anula001 Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:31
          ale dlaczego?tongue_outPP
          • voy3 Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:36
            Bo aż tak bardzo na sparowaniu mi nie zależy tongue_out
            • anula001 Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:41
              ale w sensie, ze nie widzisz dla siebie odpowiedniego faceta?tongue_out
              • voy3 Re: According To The Singiel 16.07.06, 13:20
                W sensie, że nadal nie szukam ;>
      • ernest-wampir Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:15
        strasznie spore?
        w sensie bez pary?
        Ty pisz już lepiej po angielsku :-pppppp
        • czarny.onyks i singiel bardzo często jest 16.07.06, 11:21
          czepialski i upierdliwy;PPP
          • ernest-wampir Re: i singiel bardzo często jest 16.07.06, 11:23
            czy ja wiem... nie nazwałbym Cię czepialską :-pppp
            • czarny.onyks Re: i singiel bardzo często jest 16.07.06, 11:46
              chcesz w łeb???;P
              • ernest-wampir Re: i singiel bardzo często jest 16.07.06, 11:54
                ja mam milusią główkę, taką do przytulania... Babolu!
                :-ppp

                PS. dlaczego dzisiaj wszyscy chcą mnie bić?
        • anula001 Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:32
          nawet bardzo wysokie mam wymaganiatongue_out
    • monikson Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:26
      Singiel to ktoś, kto nie dość że ma wiecznie niewykończone mieszkanie to jeszcze
      nic nie musi... nie musi myć okien na święta, nie musi gotować obiadu z dwóch
      dań w niedzielę
      i może godzinami rozmawiać przez telefon smile)))

      to moje obserwacjesmile
    • 4in5 Re: According To The Singiel 16.07.06, 11:42
      Singiel ma na liczniku w komputerze jakieś niestworzone np. 7h35`01 wink
      • 4in5 chodzi mi o net o licznik w necie 16.07.06, 11:55
        i jest bywa Anula jak to się mówi po angielsku że jest uzależniony? addicted to.
        no właśnie. A zamiast do lustra bywa że pije do komputera smile
      • singielka_1976 Re: According To The Singiel 16.07.06, 13:36
        W tygodniu to może i 7h ale w weekend to na moim liczniku bywa nawet 14hsad((
        co nie znaczy, że wlasnie tyle siedzę przed kompem.
    • jmx Re: According To The Singiel 17.07.06, 02:37

      Singiel (z lektury tego forum, bo wcześniej nie byłam świadoma) wstydzi się sam
      chodzić do kina...
      • m_yyz Re: According To The Singiel 17.07.06, 07:09
        jmx juz wiem ze jestes Kobieta wink swoja droga definicja dobra sprawila ze
        pojawil sie od rana rogal na mojej twarzy o taki big_grin

        a tak swoja droga...singiel to ktos kto jest sam (poprosze o brawa!) z wyboru
        badz tez z koniecznosci...z koniecznosci to nie fajnie...z wyboru hmmm...to
        ktos komu z wiekiem oprocz brzuszka rosnie masa przyzwyczajen, ktorych ciezko
        sie pozbyc z kazdym rokiem bycia samym i stad nie moznosc zaakceptowania
        przyzwyczajen drugiego czlowieka (singla?), stad nie moznosc bycia w zwiazku
        (niemoznosc z wyboru)...chyba wink
        • jmx Re: According To The Singiel 24.07.06, 02:21

          big_grin ale, że ktoś czytam moje dawne posty... fju, fju smile.

          Rozumiem o czym piszesz. O tym "wrośnięciu" w swoje życie, sprawy,
          przyzwyczajenia się, że jest jak jest... Myślę, że umiejętność bycia samemu z
          sobą to warunek konieczny do stworzenia z kimś związku, ale nie wystarczający.
          Trzeba jeszcze umieć zrobić miejsce obok siebie, 'wpuścić' kogoś do swojej
          codzienności. Ale czy to się zrobi automatycznie (wiadomo: miłość) czy trzeba
          nad tym pracować - nie wiem, jeszcze nie wiem...
          • pulsarkowy Re: According To The Singiel 24.07.06, 07:26
            tak sobiemysle, ze z ta miloscia, to ez roznie moze byc - bo niekoniecznie dzieki niej mozna "zrobic miejsce obok siebie", czasem oczywiscie tak, ale czasem moze byc tez tak, ze jedna, lub obie strony nie tyle "robia miejsce" ile przestaja widziec ze tego miejsca "nie zrobily"... a wtedy jest troche niehalo...
            • feliciae Re: According To The Singiel 24.07.06, 07:58
              pulsarkowy napisał:

              >czasem moze byc tez tak, ze jedna, lub obie strony nie tyle "robia miejsce"
              ile przesta ja widziec ze tego miejsca "nie zrobily"... a wtedy jest troche
              niehalo...

              Pulsarkowy, pliiizsmile... Ja przed drugą kawa, wstałam przed 5.00, jeszcze nie
              pracuje na pełnych obrotach.... o wyjaśnienie prosze, co autor miał na myślismile
              • czarny.onyks Re: According To The Singiel 24.07.06, 08:06
                no nie wiesz??
                jedna osoba nie chce drugiej udostepnić połowy szuflady na bielizne;DDDDD
                • jmx Re: According To The Singiel 24.07.06, 16:00

                  to też jest ważne ;D
            • jmx Re: According To The Singiel 24.07.06, 15:59

              Może tak być... Ale jeśli "brak miejsca" jest faktem, to czy można mówić, ze to
              miłość...? Miłośc to nie tylko nazywanie kogoś swoim kochaniem, ale czyny.
              Zauważanie pragnień, potrzeb drugiej osoby - i - nie zapominanie o własnych.

              A czy "to" (robienie miejsca) dzieje się samo z siebie czy trzeba nad tym
              pracować - ?...
              • feliciae Re: According To The Singiel 24.07.06, 16:05
                jmx napisała:

                > A czy "to" (robienie miejsca) dzieje się samo z siebie czy trzeba nad tym
                > pracować - ?...

                Wydaje mi się, że dużo zależy od tego, jak długo pozostajemy w stanie
                singlowymsmile... Kiedyś przeczytałam, ze osoba, ktora przez 6 lat pozostaje sama,
                nie potrafi stworzyć zwiazku... Bzdura, powiedziałabym... ale zastanowmy sie,
                ile w nas przez ten czas tworzy sie przyzwyczajen, ile egoizmu w nas narasta.
                Zatem - wg mnie - im kto dłuższy ma staż singlowy, tym bardziej musi pracować.
                Ale wychodze z załozenia, ze dla chcącego...smile... Bo wszystko można. A
                przynajmniej bardzo, bardzo wiele - jeśli się tylko mocno chce.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka