Dodaj do ulubionych

mam dość

09.07.07, 15:25
Mam już dosyć słuchania / czytania wszędzie ze wybrałam karierę zamiast
rodziny. Że pracuję 20h na dobę 7 dni w tygodniu i w związku z tym jestem
sama. Pracuję do 16 - po godzinach siedzę rzadko o weekendach to nawet nie
wspomnę (w weekendy nie pracujęwink. Po pracy często wychodzę z domu w
celach "różnych". Po prostu jakoś tak mi się życie układa, ze do tej pory nie
spotkałam faceta z którym chciałabym zostać na dłużej. Ale wszyscy na około
wiedzą lepiej - jestem sama bo robię karierę i nie mam czasu na rodzinę i
już.

Ale w związku z "głosami znawców" mam pytanie: ile osób spośród Was
rzeczywiście wybrało tzw. karierę i świadomie zdecydowało się na bycie
singlem? Może to faktycznie ja jestem "inna".
Obserwuj wątek
    • mergy74 Re: mam dość 09.07.07, 15:29
      nie jestes inna..ja pracuje po 10 -11 godzin dziennie bez weekendow.
      wszyscy moi znajomi zostali we wroclawiu, tutaj jakos nie potrafie sie odnalezc
      mimo ze zaczela sie 5 lato w wawie.
      Ze spotykaniem to jest tylko kwestia szczescia a ze spotkasz to jest pewne!
      wszystkie fajne dziewczyny zawsze dostaja to co chca...a ze trzeba czasem
      troche poczekac - coz...ale warto!
      wracajac do watku...nie wybralam, pracuje bo nie mam nic innego do roboty - nie
      spiesze sie do domu - bo tam nikt na mnie nie czeka...a prace swoja lubie .
      • lled Re: mam dość 09.07.07, 16:11
        To dokladnie masz jak ja. Do domu sie nie spiesze bo po co? Prace swoja lubie
        wiec czasami siedze dluzej. W weekendy nie pracuje.
        smile
        • mergy74 Re: mam dość 09.07.07, 16:17
          tylko kolo sie zamyka - pracujesz dlugo i naprawde nie masz sily zeby zwiedzac
          kluby w weekendy - w pracy same barany i jak mowi moj dobry kolega z czasow
          studiow PAMIĘTAJ MAŁA NIGDY D...Z JEDNEJ GRUPY, co jest prawda bo sytuacji
          rozejscia sie partnerow zyciowych wink nie ma dziwnych sytuacji w pracy.
          i siedzisz w weekendy w domu, ogladasz przez okno tych szczesliwcow z
          rodzinami , którzy BTW zazdroszcza Tobie , bo nic nie muszisz.
          A TY na domiar zlego CHESZ musiec...no totalny odjazd.
          Ale wiesz co,...bedzie kiedys super fajnie ! ZOBACZYSZ!
          Jade na wakację, głowa do góry.
          M.
          • dobrotka06 Re: mam dość 09.07.07, 16:51
            Bo to najłatwiej gadać, że tyyylu facetów do wzięca a baby tylko karierę robią!
            Ostatnio miałam wątpliwą przyjemnośc poznać właśnie takie cudo. Nich to szlag!
            Wolałabym do końca życia w tym urzędzie siedzieć i na zmiany pracować niż
            spędzić choć trochę czasu z tym ekstra kawalerem!

            Pracuję w urzędzie. Nie dlatego, że chcę tylko dlatego, że chwilowo nie mam
            wyjścia. Ale pracuję również nad tym. Godziny pracy pn-pt 8-16. I ani minuty
            dłużej - takie mam założenie, niektórzy zostają. Tyle, że mieszkam ponad 80 km
            od miejsca pracy więc jakieś pięć godzin dziennie spędzam na dojazdach. No,
            niby moja ciotka poznała swojego małżonka w tramwaju. W drodze do pracy.
            Spędzili ze sobą ponad czterdzieści lat smile)
            Ciągle słyszę, że powinnam się gdzies ruszyć. Mam tylko pytanie - skoro kluby
            mnie nudzą a ich zawartość jeszcze bardziej to co podciągnąć pod
            hasło "ruszanie"? Ostatnio wpadłam na pomysł żeby się w wojsku zatrudnić. Tam
            przynajmniej dużo chłopa, może się co znajdzie smile))
            • anula36 Re: mam dość 09.07.07, 17:08
              uwazaj na tych wojskowych, to najliczniejsza grupa zawodowa ( na rowni z policja) stosujaca przemoc domowa.
            • chinski.smok Re: mam dość 09.07.07, 19:04

              >
              > Ostatnio miałam wątpliwą przyjemnośc poznać właśnie takie cudo. Nich to
              szlag!
              > Wolałabym do końca życia w tym urzędzie siedzieć i na zmiany pracować niż
              > spędzić choć trochę czasu z tym ekstra kawalerem!
              >
              Też miałam takie doświadczenie ostatnio. Zareklamowany jako: stateczny, na
              stanowisku, odpowiedzialny.
              ŁoMatko! Tylko Ja, Ja, Ja i Mój Szef.
              Niby wszystko OK, no urodny nie był, ale nie można mieć wszystkiego.
              Tylko, że po jakimś czasie nabrałam podejrzeń, ze on w zasadzie nie zauwazył,
              że się spotykamy. Czy do mnie, czy do lustra ta gadka - jemu chyba za jedno
              było.
    • altu Re: mam dość 10.07.07, 08:37
      cóż.. ja swego czasu też wybrałam karierę, prestiż, stanowisko i te inne
      duperele. praca nielimitowana czasowo. fajnie było.
      ale też wiedziałam, że nie samą pracą człowiek żyje. wiedziałam, co jest dla
      mnie ważne: rodzina i przyjaciele.
      miałam też faceta, ktory rozumial to co robię, wspierał mnie.

      mogę teraz, po paru latach powiedziec, ze kariera to nie wszystko.
      czasami żałuję, że jak byłam piękna i młoda, to nie urodziłam dziecka, bo były
      po temu i warunki finansowe i mogłam to pogodzić organizacyjnie (opieka nad
      dzieckeim itp).

      teraz - z pracą przystopowałam. już nie lecę za kasą, za karierą, siedzę 8
      godzin w robocie i staram się nie narzekać. i zaczynam kombinować, w którym
      momencie mogę sobie pozwolić na rodzinę, na posiadanie dzieci, budowę domu itp.

      bo niestety, czas płynie na niekorzyść. a pracować dla obcych (ba, pracować w
      ogóle..) powoli mi się nudzi.wink
      • violeta01 Re: mam dość 10.07.07, 09:02
        Ja w zasadzie nie dokonałam żadnego wyboru. Faceta nie miałam, dostałam pracę.
        Tak to czasami jest w życiu. To nie jest świadomy wybór, to jest zrządzenie losu.
        • raknor Re: mam dość 10.07.07, 10:48
          Nie wiem na ile w moim wypadku to wybór a na ile zrządzenie losu, nie jest to
          wynikiem świadomej decyzji ale z drugiej strony jakoś bardzo nie staram się tego
          zmienić. Nie narzekam, dobrze jest big_grin
          • mar_go7 Re: mam dość 10.07.07, 15:43
            Hmmmm... Jestem sama bo tak jest i nie zamierzam słuchać innych, którzy
            pracują tyle samo co ja a wytykają mi samotność. Czasami słyszę że moja praca
            jest dla mnie ważniejsza od ex związku - ale to mówią tylko osoby które nie
            znają sytuacji. Pozatym jestem grzeczną dziewczynką biegnącą z pracy do domu na
            ura bo tam czeka futro. Jak więc widzicie to nie zawsze trzeb asiedziec po 12h
            w pracy żeby być singlem wink
            • nice.dreamex Re: mam dość 10.07.07, 16:49
              Jestem sam bo tak wyszło, nie zaluje choc mam nadzieje ze niedługo ten stan
              zmienie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka