Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka do Warszawy.

30.07.07, 08:44
I stało się.
niby awans sie to nazywa. Jeszcze nie został przyjęty, powiedziałam, ze dam
odpowiedź do 16 sierpnia.

I teraz pojawia sie pytanie: przenosić życie do warszawy? Jest tutaj ktoś,
kto tak zrobił? jakieś rady? Moze ceny zycia? wynajęcia mieszkania?

Poradźcie co robic...smile)
Obserwuj wątek
    • pomysl.po.wypiciu Re: Przeprowadzka do Warszawy. 30.07.07, 08:49
      ja tam sie nie przeprowadzalem ale z tego co wiem to drogo tu
    • altu Re: Przeprowadzka do Warszawy. 30.07.07, 09:04
      ja tak miałam.
      to, że znalazłam sie w Warszawie - to właśnie był awans. na wyższe stanowisko,
      na lepszych warunkach i finansowych i samej pracy wink po iluś-tam latach - nie
      żałuję..
      ale było ciężko.. brak znajomych, nie było do kogo na początku gęby otworzyć,
      nie miał mnie kto przytulić, nie było z kim iść na piwo.. zdarzało się, ze w
      srodku tygodnia jechałam do domu rodziców - tylko po to, żeby zjeść z nimi
      kolację, przespać się w swoim łóżku, a rano wstawałam bladym świtem żeby byc w
      pracy.
      telefon podtrzymywał moje życie towarzyskie..

      a potem - pojawili się znajomi, wyłonił się facet.. a potem to jakoś poleciało..
      jest dobrze..
    • altu Re: Przeprowadzka do Warszawy. 30.07.07, 09:09
      a rady? smile
      rób to, co czujesz, że powinnaś robić. nie rób niczego na siłę..
      wybierz mniejsze zło. zobacz, gdzie masz więcej plusów.

      koszty życia - porównywalne. ja przynajmniej nie odczuwam różnicy między
      Warszawą a innymi miastami.. oczywiście jeżeli chodzi o normalne, niewypasione
      życie..
      no, jeżeli zaczniesz jadać w restauracjach, odwiedzać namiętnie w ramach
      relaksu kina, dyskoteki i teatry, jeździć taksówkami i chodzić co drugi dzień
      do fryzjera - wtedy życie robi się bardzo drogie..

      wynajęcie mieszkania - hm.. tutaj może pojawić się problemwink bo mieszkanie jako
      takie jest drogie. kawalerki już od 700 zł plus opłaty - zależy od dzielnicy,
      lokalizacji itp. z kolei można, a przynajmniej początkowo, mieszkać u kogoś na
      stancji - wtedy już od 400 zł bez dodatkowych opłat.
      tutaj - zalezy ile masz na to kasy i jest jak bardzo zależy ci na świętym
      spokoju..
    • aleola1 Re: Przeprowadzka do Warszawy. 30.07.07, 09:25
      ja jestem z tad ale mam sporo znajomych i to bardzo bliskich z np Lodzi albo
      Szczecina, albo z innnych miast... i to co mowia ze fakt na poczatku czuje sie
      ze tu sie zyje szybko (a moze takie zawody maja) i ze ciagle na nic nie ma
      czasu, ale jak juz sie zaklimatyzuja to kochaja to miasto. Chyba nigdy tak
      radyklane zmiany nie sa latwe. Da sie tu przezyc za 1200 wynajmujac pokoj.
      zalezy ile bedziesz zarabiacsmile

      p.s. ja od sierpnia/wrzesnia mam do wynajecia swoja kawalerke smile
      • anula36 Re: Przeprowadzka do Warszawy. 30.07.07, 09:48
        zabrzmialo to dramatycznie - a Warszawa to nie Sydneytongue_out Jezyk ten sam, miasto nie tak duze, 3-4 godziny i jestes w domu. Jeszcze mozna sie rozejrzec za lepsza praca na miejscu, jakby awans nei spelnil oczekiwan.
        ja bym sie raczej zastanawiala z czym sie wiaze ten awans - czy awans finansowy idzie w parze ze wzrostem odpowiedzialnosci, czy nie bedziesz musiala tam zasuwac po 12H na dobe, czy firma np zwroci za dojazd dodomu 1x w miesiacu- zwyczajnie czy to sie oplaci.
        • ardiss odpowiem zbiorczo:) 30.07.07, 10:09
          awans: w sumie awans dostałam niedawno w odziale w Trójmieście, ale jako, że
          według mojego szefostwa, bardziej bym sie przydała w Warszawie, bo większy
          rynek, a ja gadać potrafię, wiec zapytali jak bardzo jestem zwiazana z
          Trójmiastem...

          O techniczno-logistycznych warunkach jeszcze nie rozmawialismy, poki co próbuję
          sama przetrawić temat możliwej przepowadzki. Prawda jest taka, ze pakuję swoje
          10 lat życia w walizki i przenosze do Warszawy. Na tyle komfortowo, ze nie mam
          dzieci, które trzeba przenosić ze szkoły do szkoły, ze mąz nie musi zmieniac
          pracy: wtedy pewnie byłoby cięzko... a tak..

          Myślę, że tyrać po 12 godz na dobę nie będę, co najwyzej po 9smile Moja praca
          będzie polegać na budowaniu wizerunku firmy i dbaniu i dobre relacje z
          klientami, którzy już są. ogólnie mi to pasismile to samo robię teraz, z tą
          róznicą, ze na mniejszym rynku i za mniejsze rzecz jasna pieniądze.

          Mój wniosek z rozmyślań poki co jest podobny: czy to mi sie będzie po prostu
          opłacac. Bo jeśli zapłacą mi 1500 zł wiecej niz tutaj, to dokładnie tyle wydam
          na samo mieszkanie w Warszawie, nie mówiąc już o innych sprawach.

          A problem braku bliskich, przyjaciół... Fakt to jest dla mnie problem.
          ale moze do odważnych swiat nalezy, Warszawa to nie koniec świata, do awansu
          dokładają auto, wiec bedę jeździc jakby co i to dla mnie jednak szansa...?

          metlik mam, oj duży...smile

          • anula36 Re: odpowiem zbiorczo:) 30.07.07, 13:42
            NIe oczekiwalam odpowiedzi na forum - raczej wlasnego przetrawienia, ja bym Trojmiasto ( tak samo jak moj zapyzialy Krakowek) zamienila na Warszawe tylko za bardzo duze pieniadze, splendory awansu mnie nie podniecajawink
            Mam to szczescie ze pracuje w warszawskiej firmie, z oddelegowaniem do Krakowa.
      • ardiss kawalerka:) 30.07.07, 10:10
        a jakieś blizsze szczegóły? smile
        • aleola1 Re: kawalerka:) 30.07.07, 10:12
          wysle na @ smile
          • ardiss Re: kawalerka:) 30.07.07, 10:13
            supersmile
            • aleola1 Re: kawalerka:) 30.07.07, 10:37
              uff juz wyslalam (chyba 2x) ale jakby nie doszlo w ciagu 30 min to daj znac i
              wysle z innego emaila.
              • ardiss Re: kawalerka:) 30.07.07, 10:48
                doszło x2wink

                poczytam i bedę myslec. kurka wodna, czy to musi być tak trudne?wink
                • aleola1 Re: kawalerka:) 30.07.07, 10:52
                  musi smile
                  i w zasadzie nie musi smile
    • glos_z_offu Re: Przeprowadzka do Warszawy. 30.07.07, 11:02
      Co zrobić? Przyjechać do Wwy. Najwyżej wrócisz.
      Bogatsza o jakieś doświadczenia. Jest szybko, głośno,
      o ludziach mówi się, że w większości napływowi.
      Samo miasto jest tak jak zwierzę albo człowiek -
      do oswojenia. Będziesz miała swoje "trasy", swoje
      miejsca.

      P.S. Do dobrego tonu należy jednak załatwienie Tobie
      mieszkania przez firmę. Nie zrobią tak? I powinni płacić
      chociaż przez pół roku za nie (dane od dalekiej kuzynki,
      prawnika, która przywędrowała do Wwy z Gdańska)..
    • garsc_piachu ale Warszawa szczesci nie daje 31.07.07, 10:30
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4352275.html
      • glos_z_offu Re: ale Warszawa szczesci nie daje 31.07.07, 10:36
        "Stolica zajęła ósme miejsce od końca, w dziedzinie "jakość usług medycznych".

        Badanie, naukowcu, niemiarodajne tongue_out
        Nie dotyczy Pojedynczych Osób Mieszkających Solo.
        Nie chcę kusić, ale ardiss zapewne dostanie kartę do jakiegoś Enel-Med-u itp., z
        pakietem usług i nie będzie narzekać. A co powiesz o legendarnym w Krakowie
        smoGu? smile
        • garsc_piachu Re: ale Warszawa szczesci nie daje 31.07.07, 10:40
          smog widzialem i czulem kiedys w kraku smile
    • ollle Re: Przeprowadzka do Warszawy. 31.07.07, 10:53
      > Moze ceny zycia? wynajęcia mieszkania?

      wyższe niż gdzie indziej. kawalerka to min. 900-950 zł/m, ale musisz mieć
      ogromne szczęście, żeby taką zaleźć i jej położenie/ stan na pewno będzie
      pozostawiał dużo do życzenia. Samodzielny pokój od 550 zł/m, (nie biorąc pod
      uwagę przechodnich i tych właściwie poza -wą). Ogólnie, trudno coś
      odpowiedniego znaleźć.

      I to jest - moim zdaniem - najbardziej problematyczny aspekt życia w stolycy.
      Poza tym: da się żyć... wink pozdrawiam
      • anula36 Re: Przeprowadzka do Warszawy. 31.07.07, 12:30
        krakowski smog na szczescie tylko w krakowskiej niecce czyli w centrumsmile
        a samochodow w stolicy rowniez dostatek.
    • ardiss i postanowiłam:) 03.08.07, 14:45
      przeprowadzam sięsmile postanowiłam spróbować: macie rację, zawsze mozna wrócić i
      chyba tak do tego podchodzę. że kiedyś wróce. a może warszawa mnie pokocha.. i
      ja Warszawę również... kto to wiesmile

      ...jeszcze nie ustaliłam wszystkich warunków, ale wewnętrznie chcę... i szukam
      mieszkania...smile)))
      • pomysl.po.wypiciu Re: i postanowiłam:) 03.08.07, 14:49
        no coz.. witam w stolicy smile
        • ardiss Re: i postanowiłam:) 03.08.07, 14:50
          hm.. no coz?

          rozumiem, ze nie popieraszsmile
          • koss.ania Re: i postanowiłam:) 03.08.07, 15:09
            Z czasem wsiakniesz w to miasto jak wiekszosc z nassmile

            Witamy w warszawskich progachsmile
          • fleshless Re: i postanowiłam:) 08.08.07, 12:40
            ardiss napisała:

            > hm.. no coz?
            >
            > rozumiem, ze nie popieraszsmile

            Grunt, że Ty popierasz,
            poza Tobą to tak naprawdę to nikt tu nie ma nic do popierania ;]
      • aleola1 no bravo:) 03.08.07, 15:11
        a od kiedy?

        jakby co to wiesz smile
        • ardiss Re: no bravo:) 03.08.07, 15:15
          smile dzięki ania.koss, dzięli aleolasmile

          najprawpododobniej od 1-go wrzesnia...

          jakby co to pamiętamsmile))) w srode będę juz wiedziała co i jak na 100%smile))))
          • koss.ania Re: no bravo:) 03.08.07, 18:16
            Zapraszam na Ursynówwink
    • ancia_m Re: Przeprowadzka do Warszawy. 04.08.07, 22:54
      W przeprowadzkach mam spore doświadczenie. Robiłam to parę dobrych razy
      przeprowadzając się w Polsce oraz swego czasu pomieszkując za granicą. Ma to
      swoje plusy, przynajmniej dla mnie, bo ciężko mi żyć codziennie w tym samym
      miejscu - stagnacja nie do końca jest dla mnie (na szczęście chyba już mi sie to
      odmienia).
      Jak się przeprowadziłam do stolicy to było ciężko, ale dlatego, że zaczynałam
      wszystko od nowa, dopiero poszukiwałam pracy, zastanawiałam się nad tym co
      dalej. Ale teraz czuje się jakbym zawsze miała być właśnie tu. I mimo, że wiele
      rzeczy wkurza mnie w tym mieście, to analizując to wszystko ciężko byłoby mi je
      zostawić (nie umiałabym żyć bez takiego bogatego życia kulturalnego!).
      A znajomi? W dobie dzisiejszej techniki nie jest to żaden problem. Był czas, że
      częściej widywałam się ze swoją przyjaciółką z Londynu niż ze znajomymi z
      Warszawy, bo ciągle coś komuś nie pasowało, tak więc nie patrz na to smile
      • samotne_miau_miau Re: Przeprowadzka do Warszawy. 08.08.07, 11:57
        Ardiss, ja przeniosłam się do Wawy rok temu. Ma swoje plusy:lepsza praca,
        teatry, zawsze coś się dzieje. Natomiast bardzo ciężko tutaj o nowe relacje.
        Jestem wyjątkowo towarzyska i kontaktowa (jest tu jakiś kontakt?) ale bardzo
        trudno o głębsze relacje z ludźmi. Ludzie pracują długo, do tego powrót
        korkolandią i już jest 20...Ludzie są bardzo zamknięci, zaganiani, mają swoje
        rodziny, swoje paczki i jest ciężko.
        Jestem tu tylko dlatego, że rozwijam się zawodowo.
        No ale witamy w zasmrodzonej Warszawcesmile
        • aleola1 Re: Przeprowadzka do Warszawy. 08.08.07, 12:24
          to fakt ale,
          wielu moich znajomcyh jest z poza warszawy (ja jestem tu od
          urodzenie z tego co kojarze) i mi sie zawsze wydawalo ze ludzie nie
          sa tu zamknieci tylko zapracowani.
          Ale gdziekolwiek nie pojade to ludzie jednak sa bardziej otwarci i
          po prostu mili. Ale nie powiedzialabym ze rodzimi warszawiacy sa
          gburowaci i nietowarzyscy.
          W zasadzie mam wrazenie ze nie pisze tu skladnie ani rozsadnie wiec
          sie zamkne wink
        • fleshless Re: Przeprowadzka do Warszawy. 10.08.07, 11:07
          Oj już bez przesady Miau Miau,
          Warszawa nie jest taka straszna,
          a już na pewno nie zasługuje żeby tak na nią kwękać, ostatecznie każdy se może
          przeca poszukać miejsca gdzie indziej,

          po co się katować?
          • alo_ha Re: Przeprowadzka do Warszawy. 10.08.07, 12:08
            Prawdę mówisz smile Dla higieny psychicznej zmieniajmy to na co mamy
            wpływ. A otoczenie albo akceptujemy takie jakie jest albo szukamy
            innego. Medali za samoumartwianie się nie dają wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka