Dodaj do ulubionych

po rozstaniu, sposoby na depresję..?

14.08.07, 16:21
Obserwuj wątek
    • coffe77 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 14.08.07, 16:24
      no i tak za szybko kliknęłam..
      właśnie zakończył mi się kolejny związek i jakoś tak ogólnie czuję
      się zniechęcona do życia. Nic mi się nie chce, jest mi wszystko
      jedno. Właściwie to nawet nie rozpaczam ale czuję się dziwnie
      zobojętniała..
      Jakie są Wasze sposoby na tego typu depresję?
      • color Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 14.08.07, 16:53
        skoro tak, to powinnas przez najblizszy czas cieszyc sie z bycia singlem wink)
      • mar-tsin Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 14.08.07, 17:28
        Ja ostatnio na melisie lecę, ale raczej nie pomaga. Może czas pomoże.
        • imgw Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 14.08.07, 21:56
          L72 - czy tak jakos, homeopatyczne.
          Pomaga smile
          Z czasem mija, mnie po roku smile ale juz po wszystkim
      • damian1982 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 25.08.07, 14:09
        banca głowa do góry dasz radę smile ja się jakoś 3mam ale jest ciężko jak cholera!
        dobrze, że mam 12 godzinne zmiany w pracysmile pozdrawiam!
        • banca Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 25.08.07, 14:39
          u mnie dochodzi jeszcze obawa przed alkoholizmem wink codzienne wszak
          wino czy drinki...
          pozdrawiam smile
    • nadijka1 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 14.08.07, 22:33
      czy jest w ogóle jakiś dobry sposób?? Ja staram sie zapomnieć od 4 lat,teraz
      jeszcze mój najlepszy przyjaciel opuścił mnie i chyba pogrążam się zupełnie sad
      Depresja to choroba a ja mam coś ,czego nie potrafie nazwać.
      • bellisprimum Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 15.08.07, 13:09
        a próbowaliście robienie czegoś, co zawsze, ale to ZAWSZE sprawiało
        Wam przyjemność?
        albo weźcie się za coś co od daaawna chcieliście robić
        ja jakiś czas temu wzięłam się za spinnig no i normalnie moja miłość
        życia smile hehe naprawdę daje mi to tyle radości i energii, że jest to
        po prostu nie do opisania wink
        teraz jest czas na to... i nic nie może Wam w tym przeszkodzić
        a jak coś nie gra to patrz sygnaturka wink
        • bellisprimum Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 15.08.07, 13:12
          spinning miało być wink
          • nadijka1 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 15.08.07, 14:11
            to znaczy .....łowisz rybki ?
            • bellisprimum Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 15.08.07, 14:53
              jazda na rowerze smile specjalny stacjonarny rower i jazda w rytm
              bardzo szybkiej muzyki smile
              • nadijka1 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 15.08.07, 15:08
                hihih misunderstanding, smile podobało mi się.Nie wiedziałam,że to się tak
                specyficznie nazywa.Ja tez właśnie ide na rower,ale taki "ruchomy" wink i muzykę
                tez będę miała( słychawki na uszach)
                Pozdrawiam i życzę super spinningu( bez wędki ) wink
                • felerynka Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 15.08.07, 17:02
                  muzyka..na mnie działa łagodząco, pomaga pomyśleć pomarzyć i złapać kroplę
                  optymizmu.
                • bellisprimum Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 15.08.07, 17:17
                  polecam super zabawa smile)))))))))))
                  www.fit.pl/akademiafitness/spinning,36,2,2,82,84,85,167,0.html
                  a tu jeszcze fajniej in english opisane wink
                  en.wikipedia.org/wiki/Spinning_(cycling) z wiki oczywiście big_grinbig_grinbig_grin
                  • nadijka1 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 15.08.07, 23:30
                    obejrzałam,całkiem fajna rzecz.Ale czy cos takiego jest we Wrocławiu?? Nie mam
                    pojęcia,nic nie słyszałam.
                    • bellisprimum Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 16.08.07, 00:07
                      na pewno jest tylko wiem że w różnych miastach czasem nosi to różne nazwy,
                      jakieś power bike, cycling albo coś w tym stylu, ale podejrzewam że gdzieś u
                      Ciebie we Wrocławiu jest smile
    • matysia_k Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 16.08.07, 12:38
      Nie po prostu jest gorzej niz najgorzej..
      poszłąm na pielgrzymke, przemysle i pooukladac siebie a wrociłam
      zpoczuciem ,ze powinnam isc do zakonusmile
      zalatwilam sobie lewe zwolnienie i juz jestem spakowana zeby bryknac
      nad morze a tu.. jutro ma byc 15 stopni..
      czy mzoe byc gorzej? jestem tak zdesperowana,ze pojade sama,
      wszystko mi jedno.Sama pojade i bede sie cieszyc samotnosci..albo
      wyc z tego powodu, predzej wyc..
      NIe wiem, czy to nie głupota wsiasc do samochodu za godzine ,
      pojechac do Krynicy morsiej samej i tam siedziec na plazy gdy temp
      ma 15 stopni.. moze mnie kto przyganire? alnbo pojecdzie z emna?
      • nadijka1 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 16.08.07, 18:38
        no nie zazdroszczę.Ja kiedyś pojechałam sama do Mielna.Cały tydzien
        padało.Rozchorowałam się i z gorączką musiałam szukac sama apteki.Fantasyczne
        wakacje uncertain
        Chyba nie odważyłabym się na drugi taki wyjazd.Ale to pewnie dlatego,że nie
        byłam oswojona z faktem,ze jestem sama.A każdy ma przeciez inne potrzeby.Może
        akurat będzie fajnie....no ciekawa jestem.
        • mar-tsin Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 16.08.07, 18:45
          ja właśnie szukam sposobu. Myślałem że mi przeszło, ale pewne wydarzenia z
          wczoraj trochę mnie dobiły. A co do wyjazdu - czekają mnie za miesiąc pierwsze
          wakacje bez Niej. nie wiem czy się cieszyć czy nie
          • nadijka1 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 16.08.07, 23:08
            co takiego się stało??? Co Cię dobiło? Będzie dobrze,zobaczysz.
    • damian1982 Re: po rozstaniu, sposoby na depresję..? 25.08.07, 11:35
      ja to po 4 latach związku od 3 miesięcy nie mogę się podnieść i wstać, tak ta
      miłość daje się we znaki ludziom!
      • banca po rozstaniu.... 25.08.07, 12:19
        ja ucieklam w prace,oddalam sie jej zupelnie.pracuje od rana do
        nocy,trzeba mnie wyganiac z biura wink w efekcie weekendy staly sie
        ciezkim zjawiskiem,ktory staram sie po prostu jakos przetrwac - byle
        do poniedzialku. zawsze bylam z kims,zawsze brakowalo czasu na
        wszystko,co chcialo sie,lub planowalo,zrobic. teraz okazuje sie,ze
        wszyscy wokol,choc przyjaciol i znajomych sporo,maja swoje
        zycie,swoja codzienna gonitwe,swoich partnerow,z ktorymi spedzaja
        wolne chwile,jako ze w tygodniu pracuja i zaniedbuja przez to swoje
        zwiazki. od miesiaca walcze ze smutkiem,ktory nie pasuje do mnie i
        nigdy sie na niego nie zgodze.
    • glos_z_offu Po rozstaniu. 25.08.07, 12:54
      Uciekam, jak banca, ale nie w pracę.
      Uciekam, zanurzam się (w czytanie, ale czasem kiepsko
      to idzie, w wodzie), szukam relaksu (zabieg na ciało u
      kosmetyczki nietania rzecz, ale co tam smile , wróciłam
      z jednych wakacji, za kilka dni zasuwam na drugie.

      Boli, że całkiem bezpodstawnie na twarz spadło poczucie
      własnej wartości. Bo jeden mężczyzna, który uznał, że coś
      ze mną nie tak a) nie musiał mieć racji b) nie stanowi
      o zdaniu wszystkich, nie był wyrocznią. A na pewno nie powinien wpływać na nasze samopoczucie. Może to z nim coś nie tak smile

      --staram się poznawać innych ludzi. czysto towarzysko.
      ludzi w różnym wieku. rozmowy, śmiech - dają odpoczynek
      udręczonej głowie
      --jak mówiła bellisprima - robić coś, na co zawsze miało
      się ochotę.

      a dziś trochę smutno, sprzątam, piorę, wyjdę, wrócę, napiję
      się wina. a kiedyś ktoś mnie znajdzie. i już.

      powakacyjnie sobie słucham:

      www.youtube.com/watch?v=pBUS_iwRW5E
      dziwne, bo dostałam od koleżanki, potem od razu usłyszałam
      w radio w autobusie po wyjściu z lotniska, potem przy wyjeździe.

      Kiedy czwarty raz?

      smile
      • banca Re: Po rozstaniu. 25.08.07, 13:36
        a wakacje sama spedzasz? ja z przerazeniem stwierdzilam,ze nie
        potrafie byc teraz sama ze soba,bo wlacza mi sie myslenie
        pesymistyczne,musze byc wsrod ludzi,musze cos robic,co angazuje moja
        glowe na tyle,ze nie mam czasu na refleksje
        • glos_z_offu nie do końca 25.08.07, 14:39
          tydzień z ojcem i siostrzenicą (my w roli opiekunek
          rozbrykanej małej), ale drugi tydzień chciałam być
          całkiem sama i myślę, że byłoby jeszcze lepiej.

          na plaży obserwowałam czasem dwie singielki. poniekąd
          zazdrościłam. jedna taka trochę starsza singielka, po 40,
          Niemka, opalała się topless (aseksualne to jakoś smile, zbierała w morzu przy brzegu kamyki, wyglądała na kobietę lubiącą być solo.
          nie poznałam jej raz gdy była umalowana. nie wiem, czy była szczęśliwa.

          drugiej zazdrościłam zamyślenia, wewnętrznego uśmiechu, które w głośnym towarzystwie jest całkiem niemożliwe.
          byłam na plaży późnym wieczorem. wpatrywała się w horyzont, zrelaksowana na leżaku. a ja słyszałam "chodźdźdźmyyy już
          stąd". (nacji nie ustaliłam)

          inny punkt obserwacji: cztery Włoszki, apetyczne i chudy
          chłopak w kapeluszu. nie udało mi się ustalić, czy facet którejś.
          strzelam, że brat. rozśpiewane, fajne. i chyba wcale nie nieszczęśliwe.
          odpowiadając na Twoje pytanie: całkowita samotność, którą
          wyznawałam kiedyś - nie, ale potrzebuję dużo czasu na osobiste
          myśli, a może po prostu na spokój. zgiełk świata i ludzie
          na chwilę.

          głupie może, ale leżenie w słońcu (jak ustaliłyśmy wczoraj
          z candycandy) zabiera z głowy śmieci i daje szczęście.
          też tak masz?
          • bellisprimum Re: nie do końca 25.08.07, 14:46
            ja też tak mam
            ja po prostu czasem lubię uciec od zgiełku, usiąść pomyśleć jakie mam szczęście
            w życiu, jakich wspaniałych ludzi w życiu spotykam
            cieszę się tym co mam...
            a jak ma przyjść to przyjdzie
            uczę się pokory i cierpliwości wink
            • glos_z_offu Re: nie do końca 25.08.07, 16:22
              to ładne, prawda? dziękować Bogu albo po prostu,
              że mamy fajnych ludzi przy sobie.

              cierpliwość mą ostatnią zaletą wink
          • banca Re: nie do końca 25.08.07, 14:56
            jeszcze chyba dla mnie za wczesnie zeby cieszyc sie sloncem i
            beztroska.zal mi samej siebie,bo jakos tak zmienil sie moj odbior
            swiata.wszystko co kiedys bylo zrodlem radosci,teraz rozwala na
            lopatki,wrecz wk.... mielismy zaplanowany urlop w portugalii,wlasnie
            teraz lezalabym na plazy na cyckach i miala ten glupawy usmiech na
            twarzy pt " jakze mi fajnie..." dzisiejsze slonce w krakowie tylko
            mnie wiec irytuje. posprzatalam mieszkanie,chociaz,hmmm... co tu
            sprzatac po jednej babie,ktora wszystko odklada na swoje miejsce i
            praktycznie w domu nie mieszka? wink pranie samo sie wlasnie robi...
            wieczorem umowilam sie ze znajomym na rzutki i modle sie,zeby dla
            niego to tez bylo tylko nic nie znaczace wyjscie.
            • glos_z_offu Rozstaliście się niedawno? 25.08.07, 16:15
              Przytulam.
              I rozumiem, że może nie cieszyć niemal nic.
              I może wku radość innych.
              Poopalajmy się, co? Zaplanowałam tę przyjemność
              na jutro. Woda będzie z węża ogrodowego, a facet
              obok z czystej wyobraźni. Będziemy rozrabiać
              na trawie.

              Miłego wieczoru, Banco.
              • glos_z_offu z Krakowa są: 25.08.07, 16:24
                anula36, czarny.onyks, sudione i pewnie jeszcze inni.
                odezwą się, spokojnie.
                ale jutro się opalamy smile
                • banca dajmy czas czasowi... 25.08.07, 16:57
                  moj case swiezy,sprzed miesiaca
                  trudniejszy od fizyki kwantowej
                  a jutro... - umowa wink
                  • funny.groupie Re: dajmy czas czasowi... 25.08.07, 20:04
                    Ja też na świeżo - próbuję sobie zająć czas czym się da, ale unikam
                    chwilowo znajomych, którzy chcą o tym gadać. Wawa niby duże miasto a
                    ja się czuję zajebiście sama.
                • anegdocia Kraków Kraków Kraków 25.08.07, 20:34
                  Czy tam sie znajdzie dla mnie miejsce...? wink W sumie zawsze
                  sama..ale kilkudniowe spotykanie sie z NIM, potrafilo mnie
                  dobic...rada? Opalanie sie i O. Pamuk wink Przede mna jeszcze 500
                  stron..moze czas zabije..to jakis tydzien smile a moze sie odezwie? A
                  musialam pobeczec, bo sie jeszcze nazbieralo..smile
                  • banca dla wszystkich starczy miejsca :) 26.08.07, 00:43
                    czytalam teraz ksiazke o tym,jak radzic sobie po stracie
                    kogos/czegos i dowiedzialam sie,ze nie wolno byc twardym jak
                    krewetka,nie wolno karcic sie za lzy i udawac,ze nic sie nie
                    stalo.bo stalo sie i ponoc potrzebna jest taka zaloba,bo trzeba
                    pozegnac przeszlosc,swoje odzalowac,zeby moc rozpoczac nowy etap.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka