Dodaj do ulubionych

Samotne wyjście

09.11.08, 19:22
Czy sądzicie, że samotne wyjście singielki do klubu jest czymś
dziwnym, czymś nie na miejscu? Nigdy nie wychodzę sama do takich
miejsc, ale ostatnio 'tak wyszło'. Wybrałam się na zlot fanów
zespołu muzycznego do jednego z klubów. Tak się składa, że nikt z
moich znajomych nie słucha tekiej muzyki, a że bardzo chciałam sie
pobawić, postanowiłam pójść sama (nawet tak chciałam, żeby sprawdzić
jak to jest). Było OK. Jak można się było spodziewać, przyczepiło
sie kilku podchmielonych innych fanów, ale 'dałam rade'. Wszyscy za
to byli niezwykle zdumieni, że przyszłam sama i stwierdzili, że
jestem niezwykle odważna. Czy sa jakieś singielki, które mają
podobne doświadczenie?
Pozdrawiam wszystkich singlismile
Obserwuj wątek
    • gerdaa Re: Samotne wyjście 09.11.08, 20:50
      Nie uważam że jest to czymś dziwnym ani nie na miejscu. Sama się nad
      tym zastanawiałam, ale jakoś jak na razie nie odważyłam. Nie mam
      problemu z samotnym wyjściem do kina, na wystawe itp, ale jakoś do
      klubu ... mam opory. Chociaz czasami szlag mnie trafia, jak jest
      fajna impreza, a znajomych ciężko wyciągnąć...
      A było na tyle ok, że zamierzasz to jeszcze powtórzyć? W każdym
      razie - gratuluję odwagi smile
      • beata.1968 Re: Samotne wyjście 09.11.08, 21:46
        do klubu jeszcze mi się nie zdarzyło,ale często chodzę sama do opery.nie znam
        nikogo kto też lubi chodzić,podobnie z kinem czy teatrem.moje dawne koleżanki to
        w większości mężatki.nie powiem że ta sytuacja jest dla mnie komfortowa
        przyjemniej iść z kimś,potem wstąpić gdzies na kawę,podzielić się wrażeniami z
        przedstawienia, ale cóż...też uchodzę za odważną bo podobno kobiecie samej nie
        wypada,ale nie przejmuję się tym.
      • asza9 Re: Samotne wyjście 09.11.08, 22:17
        Tak, może sie jeszcze wybiorę, jeśli to będzie jakaś konkretna
        impreza, a nie typowa dyskoteka. Ja mam właśnie problem wyjść sama
        do kina.
        • kawamija Re: Samotne wyjście 11.11.08, 11:50

          Mam ten sam problem, ale na razie tez nie przełamałam sie i nie poszłam do klubu
          sama, choc........mam ochote, bo bardzo lubie tanczyc. Do kina , teatru, na kawe
          , obiad nie mam zadnych oporów,ale tanczyc......no cóz - ja juz sie wybiore to
          napisze smile

          GG - 10865293
          • miaaa2 Re: Samotne wyjście 11.11.08, 12:51
            ja tez mam ten problem, mieszkam w wawie od niedawna, czuje sie nieco samotna,
            ale nie pojde sama ani do kina ani do klubu sad podziwiam osoby, ktore ida same i
            sie nie przejmuja.
            • czarna.kotka.psotka Re: Samotne wyjście 12.11.08, 10:40
              miaaa2 napisała:
              >podziwiam osoby, ktore ida same i sie nie przejmuja.

              Miło mi, że mnie podziwiasz wink. A co może mi się stać, jeżeli do
              kina/klubu/na koncert/zawody sportowe pójdę sama? Bo może też
              powinnam zacząć się bać?
              Ps. Do biblioteki i na kursy też chodzą sama. To chyba straszne,
              prawda? smile tongue_out
    • lacido Re: Samotne wyjście 12.11.08, 15:47
      to jeszcze może bym zrobiła ale np na pójście samej do knajpy bym się nie odważyła
    • odd.perfect.number dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 18:58
      a co może się Wam przytrafić jak wyjdziecie same na miasto?

      no dramat jakiś z tą bezradnością i niesamodzielnością...

      a ja miałem nadzieję, że żyję w XXI wieku, kiedy kobiety są
      samodzielne i bywają równorzędnymi partnerami w życiu. nie wymagają
      prowadzenia za rączkę big_grin
      skoro to jest wygórowane wymaganie - to co się dziwić, że jestem
      sam big_grin

      gdzie do cholery są te rzutkie i śmiałe feministki???
      • alienor_81 Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 20:35
        Ale tu nie chodzi o bezradność i brak samodzielności, czy broń Boże!!! strach
        przed wyjściem na ulice. Myślę, że właśnie w takich codziennych sytuacjach jak
        kino, czy wyjście do knajpy odzywa się w nas potrzeba bliskości drugiej osoby.
        Może jest silniejsza u kobiet niż u mężczyzn.I tyle. smile
        A rzutkie i śmiałe feministki wybrały kobiety za partnerki/partnerów smile
        • odd.perfect.number Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 21:37
          no niech Ci będzie - wytłumaczenie wiarygodne.

          chociaż niepokojące.
          bo w takim razie świat istnieje tylko wtedy, gdy jest człowiek z
          którym go dzielicie (wy=kobiety)?

          i to więcej (mniej?) niż dzielicie - ten człowiek staje się jedynym
          łącznikiem między światem a kobietą?

          to jakaś perwersyjna odmiana solipsyzmu big_grin

          a tak serio - wg mnie to zbyt wielkie uzależnienie...
          ale co ja tam wiem o potrzebach emocjonalnych - łażę swoimi
          ścieżkami i od ludzi najczęściej potrzebuję, by się odsunęli, bo
          rzucają za duży cień...
          • alienor_81 Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 22:21
            Nie martw się odd.number - do uzależnienia jeszcze baardzo daleko smile
            Ale czy jest coś złego z tym, że czasami brakuje nam=kobietom kogoś bliskiego w
            pobliżu?
            Jeżeli go nie ma to świat się nie zawali. Jest mnóstwo rzeczy które można robić
            w pojedynke, ale np. do kina fajnie jest pójść z kimśsmile
            pozdrówka
            • kawamija Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 22:37

              E tam...ja widze róznice między wyjściem gdziekolwiek a do klubu o
              23 by potańczyc, może napić sie drinka...itd. Czułabym sie nieswojo
              i juz. Mówie to teoretycznie, bo nie próbowałam ale skłaniam sie ku
              temu by spróbowac smile. Czy czegoś konkretnego bym sie
              bała.......nie - wiele złego moze sie wydarzyc jak wynoszę smieci.
              Po prostu czułabym sie nieswojo ...moze to jakies zaszłości, może
              podświadomośc, może wychowanie, ale....ucieszyłam sie ze został
              poruszony ten temat. Jak pójde obiecuje ze napisze co i jak.....
              i nie widze związku z feminizmem.....raczej z samodzielnościa i
              nawet mniejszy zwiazek z płcią....czy faceci lubia sami chodzic do
              klubów? Ci , których znam raczej nie.
      • altra_volta Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 21:13
        No cóż. Z mojego doświadczenia wynika że to mężczyźni mają częściej problem ze
        podejmowaniem za siebie decyzji. Ale może jeszcze zbyt młoda jestem i za mało wiem.
        • juicyblue Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 22:07
          a Ty Oddzie (czy to od nieparzystego znaczy singla czy od
          dziwaka wink)? chadzasz sam do knajp? Nie powiem żeby w XXI wieku było
          to jakiejs wybitne szaleństwo ale o ile do kina można pójśc na film,
          do galerii na wystawę, to do knajpy raczej wybitnie w celu
          towarzyskim. Także czynności, które zawierają same w sobie cel z
          przyjemnością można czynić samemu ale knajpa kojarzy mi się z
          miejscem wymiany słów między ludzmi a o to w pojedynkę raczej
          trudno. Alkoholizować się można w domu a przysiadanie się do obcych
          osób wydaje mi się z lekka dziwne, no chyba, że żyjemy w miasteczku
          a'la przystanek Alaska smile
          • grzespelc Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 22:53
            Także czynności, które zawierają same w sobie cel z
            > przyjemnością można czynić samemu ale knajpa kojarzy mi się z
            > miejscem wymiany słów między ludzmi a o to w pojedynkę raczej
            > trudno. Alkoholizować się można w domu a przysiadanie się do obcych
            > osób wydaje mi się z lekka dziwne,

            Nieraz mi się zdarzało iść do knajpy samemu. Mnie akurat picie w domu wydaje się
            bez sendu. A w knajpie czasami można kogoś poznać, a jak dobra muzyka to i
            potańczyć można bez pary i jest ok. Lepsze to niż siedzenie w domu.
      • lacido Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 12.11.08, 23:03
        nie chodzi o samodzielne wyjście w miasto ale o samodzielne wyjście w celach
        rozrywkowych smile kilka razy spotkałam się z opinią, że kobieta która sama
        wychodzi do knajpy ma ochotę na przygodę (czyt niezobowiązujący seks z pierwszym
        lepszym) co więcej to właśnie mężczyźni tak twierdzili.Poza tym samej pójść i
        co? Liczyć że barman bedzie rozmowny?
        • czarny.onyks Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 13.11.08, 21:52
          lacido napisała:

          > nie chodzi o samodzielne wyjście w miasto ale o samodzielne wyjście w celach
          > rozrywkowych smile kilka razy spotkałam się z opinią, że kobieta która sama
          > wychodzi do knajpy ma ochotę na przygodę (czyt niezobowiązujący seks z pierwszy
          > m
          > lepszym) co więcej to właśnie mężczyźni tak twierdzili.Poza tym samej pójść i
          > co? Liczyć że barman bedzie rozmowny?


          dokładnie tak
      • asza9 Re: dziewczyny, wy tak na serio..? 14.11.08, 15:40
        hej odd.number, jesteś raczej 'odd' to faktsmile Znam niewielu
        mężczyzn, którzy mają takie jak Ty, twierdzisz wygórowane wymagania.
        odnoszę wrażenie, że śmiałość i rzutkość kobiety są ostatnimi na
        liście cechami pożadanymi przez mężczyzn. Często myślą, 'po co ja
        jestem potrzebny skoro ona taka niezależna?'A mężczyźni czują się
        męsko podając rączkę i ochraniając. Cóż, może spotkałam tych
        nieodpowiednich. Ale jak widać, jest światło w tunelusmile I zapeniam
        Cię, że są kobiety, które same jeżdżą do mechaników samochodowych,
        powiem nawet więcej, potrafią same naprawić usterkę, żałatwić to i
        owo. Ale to nie chodzi tu o umiejetnośći robiena tego czy tamtego i
        finanse, lecz umiejętność polegania na sobie i niezależność
        myślenia. Wiesz, to jest tak, że wiele kobiet musi do tego dojrzeć i
        nauczyć się tego. O ile oczywiście tego chcą. Ale to jest temat na
        dłuższą polemikę. Mnie właśnie zastanowiło to, że mimo swojej
        niezależnośći miałam jakieś wątpliwośći (jak byłam mlodsza sama
        chodziłam na koncerty i nawet nie myślałam czy to jest ok, a teraz??)
        I przyznam, że to było mi przyjemnie z tą śmiałością. I to nie
        powinno być 'odd'smile
    • niewinnyczarodziej Re: Samotne wyjście 13.11.08, 09:06
      Nie wiem jak z wypadami do klubu, ale uważam, że krępowanie się przed samotnym
      wyjściem do kina/teatru/na koncert itp. jest pozbawione sensu. Dlaczego ma nas
      ominąć dobry film czy koncert? Czasami lepiej jest iść w pojedynkę, o czym
      przekonałem się po rozstaniu z dziewczyną. Kiedy chciałem ją wyciągnąć w ciekawe
      miejsce to często nie miała czasu, ochoty lub nie słuchała konkretnej muzyki. Ze
      znajomymi bywa podobnie. Teraz chodzę sobie sam i jestem zadowolony smile
      • jedzoslaw Re: Samotne wyjście 13.11.08, 09:28
        Mnie przyświeca pewna sentencja: "Są takie rzeczy, które fajniej jest robić z
        kimś". Niestety, mnie nie bawi samotne chodzenie do kin, teatrów, na wystawy czy
        do lokali. Zawsze istnieje potrzeba podzielenia się wrażeniami i przemyśleniami
        na temat obejrzanego filmu czy sztuki, zaś co do lokali to miejsce to samo w
        sobie dla mnie narzuca potrzebę zwykłego pogadania z kimś. Zresztą, ktoś już to
        wcześniej powiedział, że takie miejsca wręcz zachęcają do tego, by odwiedzać je
        z Kimś i do spotkań z owym Kimś najlepiej się nadają.
        • czarny.onyks Re: Samotne wyjście 13.11.08, 21:02
          od wczoraj próbuję to samo napisaćsmile
          o ile czasem bycie samej sprawia mi przyjemność
          to jednak wolę grupowe wypady do knajpy, do kina ...
          picie samej drinka w knajpie jak dla mnie wygląda żałosnie
          a samotna kobieta na imprezie....szuka towaruwink

          ale ja starej daty jestem;P
      • asza9 Re: Samotne wyjście 14.11.08, 15:45
        Kiedy już się przekonałam, że nie ma w tym nic dziwnego i było
        sympatycznie, myslę że nie będę się zastanawiać dwa razy czy iśc
        samej czy nie. Najważniejsze to czuć się dobrze z samym sobą. smileNo i
        można poznać ciekawych ludzismile
    • fresh_active Re: Samotne wyjście 13.11.08, 10:00
      Nie, nie ma nic dziwnego w samotnych wyjściach gdziekolwiek. Chociaż mi się nie
      zdarzyło wyjść wieczorem samemu (poza basenem), ale to wynika raczej z faktu, że
      mi ogólnie nie chce się wychodzić.

      Natomiast jakiś czas temu zapisałem się sam na kurs tańca towarzyskiego big_grin
      Trochę dziwnie było na początku, bo każdy miał swoja parę i na mnie patrzono jak
      na kosmitę. Podczas kursu okazało się, że nawet ruszam się jak kosmita, więc
      dystans miedzy mną a reszta się pogłębił. Przez miesiąc chodziłem na ten kurs w
      stresie, w drugi miesiąc zacząłem chwytać podstawowe kroki i powoli przestałem
      być kosmitą. W trzeci zrezygnowałem, bo już zaczęło się to robić nudne i przede
      wszystkim nie miałem odpowiedniej partnerki smile

      Dla mnie było to ciekawe doświadczenie,no i nauczyłem się trochę wywijać
      kulasamismile i teraz wiem, że warto, baaa nawet trzeba robić coś dla siebie nie
      przejmując się opiniami, spojrzeniami otoczenia. Moim zdaniem tych opinii tak
      naprawdę nie ma, a do spojrzeń trzeba się przyzwyczaić big_grin
      • alienor_81 Re: Samotne wyjście 13.11.08, 10:20
        Ha Hasmile
        Z tym tańcem to naprawdę świetny przykład. Ja też skorzystałam z tej
        formy spędzania czasu, ale wybrałam belly dance smile Dlatego też nie
        mam i nie miałam żadnego problemu z szukaniem partner.
        • salsa13 Re: Samotne wyjście 13.11.08, 10:58
          nie przełamałam się i nie poszłam sama nigdy
          ani do kina ani do klubu
          ochota była ale na tym się skończyło
          opory zwyciężyłysad
        • fresh_active Re: Samotne wyjście 13.11.08, 19:24
          z pewna nieśmiałością przyznam, że wybrałem towarzyski bo:

          1. zazwyczaj tam same baby są.
          2. sądziłem, że jak już będę znakomitym tańcerzem to uwodzenie dziewcząt będzie
          mi przychodziło z łatwością smile
          3. potrzebowałem ruchu.

          No i właściwie to tylko 3-eci mi wyszedł big_grin
          • alienor_81 Re: Samotne wyjście 13.11.08, 19:42
            Zaciekawiło mnie to bardzo smile
            Przecież facet na takim kursie tańca to ma do wyboru do koloru partnerek. Zawsze
            Wam zazdrościłamsmile Ile razy ja chciałam się wybrać na kurs tańca towarzyskiego,
            żaden nie chciał ze mną iść!
            • fresh_active Re: Samotne wyjście 13.11.08, 20:15
              a ja zawsze takie szczęście mam. wink
              • anelkaa Re: Samotne wyjście 13.11.08, 20:19
                Fresh(ku) wink to pójdziemy TEŻ potanczyć tongue_out
                • fresh_active Re: Samotne wyjście 13.11.08, 20:33
                  byle nie tango bo zadepcze wink
          • czarny.onyks może nie powinnam tego pisać, ale... 13.11.08, 21:08
            doprowadasz mnie czasem do łez freshu;DDDDD
            nie znam Cię i nie widziałam...ale mam bogatą wyobrażnię ;D
            • anelkaa Re: może nie powinnam tego pisać, ale... 13.11.08, 21:23
              czarny.onyks napisała:

              > doprowadasz mnie czasem do łez freshu;DDDDD
              > nie znam Cię i nie widziałam...ale mam bogatą wyobrażnię ;D


              Yyykhmmm, nie Ty jedna masz bogatą wyobraźnię... wink
              • czarny.onyks Re: może nie powinnam tego pisać, ale... 13.11.08, 22:23
                taka bogata wyobraznia jest baardzo niebiezpieczna;P
                • fresh_active Re: może nie powinnam tego pisać, ale... 14.11.08, 16:25
                  dajcie spokój dziewczyny smile nie warto tongue_out
      • lacido Re: Samotne wyjście 13.11.08, 15:56
        dziwne bo na kursie tańca zwyczaj jest więcej pań bez partnera
        • odd.perfect.number Re: Samotne wyjście 13.11.08, 17:38
          > dziwne bo na kursie tańca zwyczaj jest więcej pań bez partnera

          skoro tak - czas się wybrać na kurs tańca smile
          czy ktoś zna szkołę/kurs, na którym jest ZDECYDOWANIE więcej pań bez
          partnera? big_grin
          • kawamija Re: Samotne wyjście 13.11.08, 18:36

            che,che.......sprawdz najbliższą Twojego miejsca zamieszkania - na
            pewno Ta Szkoła Tanca spełni to kryterium.....pytaj o taniec
            towarzyski smile smile
          • lacido Re: Samotne wyjście 13.11.08, 22:15
            w mojej skromnej mieścinie tak właśnie jest, dziewczyna powinna mieć osobistego
            tancerza bo szanse na to że przyjdzie jakiś "jedynak" są marne, poza tym z tego
            co zauważyłam to raczej kobiety maja pęd do nauki tańca.
          • asza9 Re: Samotne wyjście 14.11.08, 16:57
            Tak, salsa w Katowicach w GCK. Myślę, że jeszce Torres to prowadzi.
            Chodziłam tam 2 lata temu, byłam przerażona tą ilością par. Dużo
            dziewczyn w pojedynkę też byłosmile
        • fresh_active Re: Samotne wyjście 13.11.08, 19:05
          tez tak myślałem wink
          • lacido Re: Samotne wyjście 13.11.08, 22:18
            to się naciąłeś smile))
    • magdalaena1977 Re: Samotne wyjście 13.11.08, 11:15
      asza9 napisała:

      > Czy sądzicie, że samotne wyjście singielki do klubu jest czymś
      > dziwnym, czymś nie na miejscu?
      Ja bym nie poszła.
      Zdarza mi się chodzić samej do kina, teatru czy na wystawy, bo to takie "celowe"
      wyjścia, człowiek idzie, żeby zapoznać się z pewnym konkretnym dobrem kulturalnym.
      W dodatku na takie wyjścia łatwiej znaleźć towarzystwo - na film czy sztukę
      można iść z mamą czy przyjaciółką, a w dodatku kina i wystawy są dostępne też w
      środku dnia, więc łatwiej zorganizować takie damskie wyjście ze sparowaną
      koleżanką nie powodując zazdrości jej małżonka wink

      Ale na samotne wyjście do klubu jakoś nie mam ochoty. Rzadko bywałam w takich
      miejscach i zawsze bawiłam się tylko z osobami, z którymi przyszłam, tak jak
      inne grupy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka