Gość: zoom
IP: 89.229.54.*
26.11.09, 12:09
Witam, zmarły brat taty zawarł na siebie wiele umów kredytowych. Nie
chcąc informować swoich najbliżzych umowy mi i mojemu tacie
powierzył tą tajemnicę, Dodatkowo jeszcze będąc częstym goście dawał
pieniądze i prosił o regulowanie należności. Jednak gdy zmarł,
rodzina jak to zwykle bywa, stwierdziła, że te kredyty brał dla mnie
i że ja mam je spłacać, strasząc sądem. Rzeczywiście z 4 kredytów, 1
wzięliśmy po połowie, ale na niego. Z resztą nie miałem nic
wspólnego!! Do tego jednego rodzinie cozywiście się przyznałem i
spłaciłem go. Nie wiem co mnie opętało, ale pozostałe spłaciłem
całkowicie. Teraz jednak chciałbym domagać się od nich zwrotu tej
zapłaconej gotówki. Rodzina osiągnęła po nim pieniądze, a ja z tatą
mam poważne problemy finansowej, także z tego powodu. Każdy blankiet
jest podpisany czytelnym moim naziwskem. Czy ktoś mógłby mi coś
doradzić?? Słyszałem coś o świadczeniu regresowym.