czuk1
19.02.06, 17:15
Banki zastawiają hipoteczne pułapki
18.02.2006 08:49
/ AFP
Chcesz przenieść się z kredytem mieszkaniowym do innego banku? Uważaj. Niższe
opłaty za wpis hipoteki i zbliżający się szlaban na kredyty we frankach
sprawiają, że banki walczą o klientów. Ale i zastawiają coraz więcej pułapek -
ostrzega "Gazeta Wyborcza".
Banki ruszyły w ostatnich dniach na nową wojnę o kredyty hipoteczne. Bój idzie
nie tylko o tych, którzy dopiero chcą kupić dom lub mieszkanie. Łakomym
kąskiem są też osoby, które już mają kredyt hipoteczny i można je "podkupić"
od konkurencji. Są nawet cenniejszym nabytkiem ze względu na sprawdzoną
wiarygodność i historię kredytową w dotychczasowym banku.
Kilkanaście dni temu mBank, Bank Millennium i BGŻ wprowadziły specjalne
oferty, w których kuszą niskim oprocentowaniem, ograniczonymi do minimum
kosztami związanymi z przeniesieniem kredytu. Podobną ofertę szykuje BZ WBK,
narady wojenne trwają w kilku innych bankach.
Pretekstem do wojny o hipotecznych klientów są niższe opłaty sądowe związane z
założeniem księgi wieczystej i wpisaniem hipoteki. Do tej pory opłaty były
uzależnione od wartości nieruchomości (oznaczało to wydatek rzędu 1-2 tys.
zł). Od marca będą ustalone ryczałtowo - każdy zapłaci po 200 zł. Koszty
zmiany banku będą więc mniejsze - pisze dziennik.
Drugi powód ofensywy to zbliżające się ograniczenia w udzielaniu kredytów we
franku szwajcarskim. Nadzór bankowy proponuje, by od kwietnia każdy, kto chce
wziąć kredyt walutowy, będzie musiał zadeklarować 30-proc. wkład własny.
"Jeśli więc zmieniać bank na tańszy, to tylko teraz" - kuszą bankowcy.
Według szacunków Banku Millennium w Polsce tylko 12 proc. kredytów
hipotecznych stanowiły kredyty refinansowe (czyli takie, które idą na spłatę
wcześniejszych), podczas, gdy np. w Wielkiej Brytanii aż 43 proc. Na Wyspach
klient przenosi się z banku do banku średnio trzy razy - czytamy w "Gazecie
Wyborczej".
(PAP/Gazeta Wyborcza)
-
-------------------bez komentarza
m