Dodaj do ulubionych

przelew który nie doszedl

26.11.07, 10:56
Mam dłużnika. Twierdzi, że wykonał przelew na moje konto i że bank zaksięgował
otrzymane polecenie. Minął tydzień, a na moje konto w mBanku nie wpłynęła
żadna kwota. Gdy go o tym fakcie poinformowałam, napisał mi, żebym "lepiej
sobie sprawdziła swój bank". Czy rzeczywiście to ja powinnam przejąć teraz
odpowiedzialność za przelew, który nie doszedł? Czy to leży w gestii mojego
dłużnika?
Obserwuj wątek
    • krzysztofsf Re: przelew który nie doszedl 26.11.07, 11:23
      nana_79 napisała:

      > Mam dłużnika. Twierdzi, że wykonał przelew na moje konto i że bank zaksięgował
      > otrzymane polecenie. Minął tydzień, a na moje konto w mBanku nie wpłynęła
      > żadna kwota. Gdy go o tym fakcie poinformowałam, napisał mi, żebym "lepiej
      > sobie sprawdziła swój bank". Czy rzeczywiście to ja powinnam przejąć teraz
      > odpowiedzialność za przelew, który nie doszedł? Czy to leży w gestii mojego
      > dłużnika?

      Niech ci przesle potwierdzenie wykonania przelewu.
      Przelew powinien dojsc najdalej na nastepny dzien roboczy.
      moze pomylil numer konta, zeby zaczac od najniewinniejszych watpliwosci.
      • nana_79 Re: przelew który nie doszedl 26.11.07, 12:09
        Dzięki wielkie za wskazówki. O potwierdzenie zamierzam go poprosić, co nie
        zmienia faktu, że chciałabym mieć szerszą wiedzę na temat odpowiedzialności
        (przede wszystkim dlatego, że sprawa ze spłatą długu ciągnie się już pół roku i
        mogłabym napisać książkę nt. wykrętów i tłumaczeń; stąd mam podstawy
        przypuszczać, że to kolejny z nich - niestety).
        • michal.macierzynski Re: przelew który nie doszedl 02.12.07, 22:46
          nana_79 napisała:
          > Dzięki wielkie za wskazówki. O potwierdzenie zamierzam go poprosić, co nie
          > zmienia faktu, że chciałabym mieć szerszą wiedzę na temat odpowiedzialności
          > (przede wszystkim dlatego, że sprawa ze spłatą długu ciągnie się już pół roku i
          > mogłabym napisać książkę nt. wykrętów i tłumaczeń; stąd mam podstawy
          > przypuszczać, że to kolejny z nich - niestety).

          Nalezy poprosic go o wyciag papierowy, nie elektroniczny.W przypadku tego
          pierwszego jest pieczatka banku, a jesli ja podrobil, moglby miec juz problemy
          prawne. Elektroniczny - latwiej podrobic, chociaz pewnie i tutaj moglby byc
          pociagniety do odpowiedzialnosci.
          To dluznk ma obowiazek przedstawienia dowodu w przypadku, kiedy pieniadze do
          Pani nie przyszly. Prawidlowo wypelniony przelew (w tym momencie bardzo trudno
          pomylic sie z numerem rachunku - w praktyce to jak wygrac cos w totka) powinien
          przyjsc na Pani konto w ciagu jednego dnia roboczego (maksymalnie 3 dni
          robocze). W praktyce zlecony rano do 13-14 powinien byc tego samego dnia w
          drugim banku.
          Moim zdaniem dluznik znowu Pania oszukal.
          • xorcio Re: przelew który nie doszedl 30.12.07, 20:20
            jestem tego samego zdania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka