kaha1
02.12.09, 10:36
od kilku dni mój pies się krztusił. Ponieważ w niedzielę zjadł kość wołową
pomyślałam, że pewnie kawałek utkwił mu w gardle. Poszłam z nim do weterynarza
i tu okazało się, że piesek ma powiększone węzły chłonne, czerwone gardło
(zapalenie) i być może krtań. Na oskrzela nie zeszło. A to co brałam za
ksztuszenie się, było najprawdopodobniej kasłaniem.. Dostał antybiotyk. Teraz
leży w domu.
Moja córka ma grypę. Prawdopodobnie pozarażali się nawzajem..