Dodaj do ulubionych

Lab z dużą ochotą....

04.01.10, 16:09
Witam.Od jakiegoś czasu mój Nero upodobał sobie moją nogę i
sztucznego psa(pierwszy pies w naszym domu) jako obiekt seksualny i
w dogodnych sytuacjach atakuje.Dodam ,że dopiero kończy 4 miesiące i
chyba trochę za szybko na takie zachowanie?
Ze mną spędza dużo czasu a sztuczny pies spodobał mu się od razu.
Czy ktoś miał podobny problem?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Lab z dużą ochotą.... 04.01.10, 18:14
      To nie zachowanie seksualne a sposób na zdominowanie ciebie czy sztucznego psa.
      O ile ze sztucznym psem (jaki to? pluszak?) niech sobie robi co mu sie zywnie
      podoba, o tyle na gwałcenie nóg stanowczo nie pozwalaj, skarć i odeslij na
      miejsce. Błyskawicznie i z upierdliwa konsekwencją. Oraz zacznij pracowac, jesli
      tego jeszcze nie robisz, nad szkoleniem i wychowaniem psa, nowymi
      umiejetnościami, posłuszeństwem itd.
      • tenshii Re: Lab z dużą ochotą.... 04.01.10, 18:24
        Moja 3 miesięczna suka też próbuje gwałcić, ale to nie musi być dominacja, to również sposób na rozładowanie emocji.
        Co nie znaczy że należy na to pozwalać na sobie.

        I słowo "dominuje" autorze wątku nie znaczy, że Ty natychmiast musisz zdominować jego, bo inaczej jutro zeżre Cię całego.
        Po prostu duuużo pracy musisz w niego włożyć. Pozytywnej pracy
        • semi-dolce Re: Lab z dużą ochotą.... 04.01.10, 19:04
          > I słowo "dominuje" autorze wątku nie znaczy, że Ty natychmiast musisz zdominowa
          > ć jego, bo inaczej jutro zeżre Cię całego.

          No nie znaczy. Znaczy, że na razie szczenię próbuje ile mu wolno. Porównywalnie
          do ludzkiego roczniaka czy dwulatka mniej więcej. I należy pokazac mu gdzie są
          granice, nauczyć co wolno, czego nie wolno, po prostu wychować trzeba.
          • tenshii Re: Lab z dużą ochotą.... 04.01.10, 19:15
            semi-dolce napisała:

            > > I słowo "dominuje" autorze wątku nie znaczy, że Ty natychmiast musisz zdo
            > minowa
            > > ć jego, bo inaczej jutro zeżre Cię całego.
            >
            > No nie znaczy. Znaczy, że na razie szczenię próbuje ile mu wolno. Porównywalnie
            > do ludzkiego roczniaka czy dwulatka mniej więcej. I należy pokazac mu gdzie są
            > granice, nauczyć co wolno, czego nie wolno, po prostu wychować trzeba.

            Dokładnie tak! smile
            • 1.maksik Re: Lab z dużą ochotą.... 09.07.10, 09:25
              Witam mój Maks ma rok i od miesiąca też to robi z pluszakiem ale
              tylko w tedy gdy żona jest w domu .Gdy wszyscy jesteśmy w domu to
              piszczy a gdy tylko ja wyjdę z domu to odrazu to robi co robić .
              • tenshii Re: Lab z dużą ochotą.... 09.07.10, 10:43
                Wykastruj. Przestanie cierpieć
        • czaro-nero Re: Lab z dużą ochotą.... 04.01.10, 19:17
          Dziękuję za odpowiedzi.Według mnie jest to chyba chęć rozładowania
          emocji właśnie.Pies nie pcha się pierwszy przez drzwi wie,że nie
          wolno włazić mu na łóżko,czeka też na "swoją"kolej na posiłek.
          Na spacerach puszczam go wolno gdy jest ku temu okazja i nie oddala
          się daleko a na przywołanie przybiega.
          Wiem, że dużo pracy i cierpliwości muszę włożyć w jego wychowanie,
          pracuję nad tym.
          To mój pies i chętnię poświęcę mu czas bo wiem ,że to z czasem
          zaprocentuje a efekty już widzę.Kilku znajomych sugeruje mi zbyt
          dużą pobłażliwość dla Nero i proponują "bardziej twarde wychowanie"
          lecz ja nie jestem zwolennikiem takiego wychowania i nie zamierzam
          go karcić.(poza tym widzę po jego oczyskach, że mnie rozumnie)
          • tenshii Re: Lab z dużą ochotą.... 04.01.10, 19:21
            I dobrze, że chcesz go wychować pozytywnie. Bicie psa nie przynosi żadnych dobrych efektów.
            Na pewno zacznie się buntować niedługo, ale musisz wytrwać.
            A z tym przechodzeniem przez drzwi to trochę bujda wink

            Teoria dominacji została obalona.
            Staram się nie używać tego słowa. Pies nie dominuje jako tako.
            Pies jak każda żywa istota w nowym miejscu, próbuje wytargować jak najepsze dla siebie warunki życia, i to od nas należy na ile mu wytargować pozwolimy
          • semi-dolce Re: Lab z dużą ochotą.... 04.01.10, 22:09
            Wychowanie nie musi być "twarde". Musi być konsekwentne. Tzn. pewnych rzeczy nie
            wolno i koniec. Ale to ty i tylko ty ustalasz co w twoim domu wolno. Nie pies,
            ale i nie znajomi, książki itd.

            Nie mam labradora, lecz wedle mojej wiedzy to pies dośc wrażliwy psychicznie,
            więc za twardo i za brutalnie do niego podchodzic nie wolno. No a poza tym to
            pies potrzebujący zajęcia, więc trzeba mu zapewnić jakąś pracę.

            A karcenie nie oznacza bicia. Skarcic psa mozna słownie i to normalnym tonem
            głosu, bez krzyku. Po prostu wyraźnie, stanowczo mówisz, że czegoś nie wolno, z
            niezadowolonym wyrazem twarzy, jednoczesnie przerywając ową czynność i najlepiej
            odsyłajac psa na miejsce by sprawe przemyślał. Traumatyczne dla psa to nie jest.
            Ja akurat nie popieram wychowania poprzez wzmacnianie czynności pożądanych i
            całkowite ignorowanie nieporzadanych. Uwazam, że nalezy zaznaczać co jest
            niepożądane, nalezy na to reagować natychmiast i konsekwentnie. Z jednej
            przyczyny - może być inny niż własciciel czynnik wzmacniajacy niepożądane
            zachowanie. To wszystko nie znaczy jednak, że trzeba psa bic, krzyczeć itd.
            • tenshii :) 04.01.10, 22:29
              Są zachowania, których nie chcemy, które można ignorować, ale są takie których zignorować się nie da.
              Ja wychowuję psy jak najbardziej się da wg zasady "nagrodzone zachowanie bedzie powtórzone, nienagrodzone nie zostanie powtórzone" i ignorują jak najwięcej się da.
              Ignoruję kiedy pies uporczywie szczeka, kiedy próbuje wyciągnać mi coś z kieszeni albo kiedy skacze itd. Ciężko mi natomiast zignorować gryzienie kabli, mebli czy moich rąk, rwanie firanki itd. Wówczas mówię NIE i odwracam uwagę psa, a jak zajmie się czymś innym chwalę go.
              Pamiętać jednak należy, że czasami zwrócenie uwagi na psa (nawet jeśli za chwilę mamy go skarcić) już samo w sobie jest dla niego nagrodą.
              Dlatego np nie należy sprzątać przy psie siuśków i kupek
              • semi-dolce Re: :) 05.01.10, 08:35
                > Dlatego np nie należy sprzątać przy psie siuśków i kupek

                W ogóle?! wink
                • tenshii Re: :) 05.01.10, 11:43
                  PRZY psie wogóle wink
                  • semi-dolce Re: :) 05.01.10, 11:57
                    Jezu, a ja przeczytałam nie "przy" a "po" i dlatego mnie to tak rozbawiło, bo o
                    co ci chodzi to wiem smile
                    • tenshii Re: :) 05.01.10, 12:06
                      Hehe big_grin
                      No przy przy big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka