Dodaj do ulubionych

czy labradory są rzeczywiście takie spokojne....

05.01.10, 20:42
cierpliwe,usłuchliwe ,mądre i ułożone ?
Czy mają cierpliwość dla małych dzieci? Nie chodzi mi oczywiście o
jakieś męczenie psa ...
Mam zamiar kupić biszkoptowca smile i chciałabym aby podzieliliście się
swoimi opiniami i radami smile
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 05.01.10, 21:22
      RASOWY labrador jest cierpliwy i bardzo mądry
      Ale nie sam z siebie. Labradora trzeba szkolić, uczyć, zapewnić odpowiednią dawkę ruchu.
      Szczeniaki bywają nieznośne. Tak jak moja 3 miesięczna suka. Będzie usłuchana mądra i ułożona za jakiś rok.
    • almuszka Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 05.01.10, 22:39
      to może odpowiadając dookoła wink polecam dokładnie poczytać:
      labradory.info/viewtopic.php?t=11684

      jeżeli po lekturce jesteś przekonana że TAK i to TEN pies - witamy w klubie smile

      Pozdrawiam
      • uleczka.pl Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 05.01.10, 23:47
        smile
        dzięki
      • uleczka.pl Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 05.01.10, 23:47
        smile
        dzięki
    • mampka Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 06.01.10, 07:38
      One z natury są szalone! Ale jak popracujesz to będą takie jakie
      sobie "zrobisz". Mój jest cierpliwy do dzieci bardzo, jak ma dość to
      poprostu odchodzi, ale nie ma cierpliwości do ćwiczeń, bo nagrodę
      chciałby już i najchętniej robi "połebkach". Jak wymuszam dokładne
      wykonanie ćwiczenia to strasznie się niecierpliwi.
      Ale nie możesz oczekiwać, że on będzie tylko się wylegiwał w domu i
      nic nie psocił... Musisz na to popracować spacerami i wybieganiem
      psa. Wtedy masz szansę na odrobinę spokoju.
      Musisz jeszcze uważać, bo są mało zgrabne t.j czasem są jak czołgi
      czy tarany i trzeba uważać, żeby nie zrobił niechcący krzywdy, nie
      nadepnął, kiwnął ogonem mocniej (a one są bardzo silne i uderzenie
      może boleć) czy nie zrzucił dziecka z kanapy (bo akurat się zawadził
      o nóżkę).
      A tak ogólnie, nie zamieniłabym na żadnego innego !
    • gramarka Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 06.01.10, 08:31
      Ja odpowiem tak: Labradory to bardzo kochane i mądre psy,
      genetycznie pozbawione wszelkiej agresji ale nie rodzą się grzeczne
      i ułożone. Trzeba w ich wychowanie włożyć bezmiar serca, czasu,
      cierpliwości i konsekwencji. Był okres w żcyiu naszej labki Sissi,
      że mówiliśmy na nią wariatka. Obecnie dobija do 15 miesiąca i jest
      bardzo kochanym psem ale jeszcze takim "psim dzieckiem". Niektórzy
      mówią, że laby są dorosłe dopiero w wieku ok. 2-3 lat. Pozdrawiamsmile)
      • clicers87 Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 06.01.10, 08:56
        Nasz ma 10 m-cy. Na spacerach dostaje czasem fioła. W domu również mu się zdarza
        głupawka. Ale uwielbia się uczyć,za smakołyka zrobi wszystko.Żaden pies sam się
        nie wychowa, potrzebuje sporo pracy. Efekty przyjdą,tylko trzeba cierpliwości.
    • joanna_poz Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 06.01.10, 10:25
      > cierpliwe,usłuchliwe ,mądre i ułożone ?
      > Czy mają cierpliwość dla małych dzieci?

      nasz labrador ma wielką cierpliwość do małych dzieci i jest to jego
      największy, bezdyskusyjny atut. mówię to jako matka małego dzieckasmile
      poza tym nie jest za bardzo ułożony, średnio usłuchliwy i żartujemy
      sobie, że lubi udawać głupka, bo jest to dla niego wygodniesmile
    • semi-dolce Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 06.01.10, 11:48
      Nie mam laba co prawda, ale powiem ci coś innego. To duży pies, który wymaga ogromu pracy, czasu, cierpliwości. To, czy kupienie go teraz jest dobrym pomysłem, zalezy od kilku rzeczy. Od twojego obycia z psami, świadomości czego pies potrzebuje, gotowości na poniesienie pewnych strat i umiejetności wychowania psa. Od tego, w jakim wieku masz dziecko i jak dobrze to dziecko jest wychowane jesli chodzi o relacje ze zwierzetami. Od czasu, który możesz poswięcić tylko i wyłącznie psu. Zasadniczo kupienie jakiegokolwiek psa, a dużego psa tym bardziej, przez osobe mająca zerowe doświadcznie z psami i zerowe pojęcie "z czym to się je" do domu, gdzie jest małe dziecko - tak do 2-3 lat co najmniej, tylko dlatego, że "zawsze marzyłam a poza tym labrador to taki miły rodzinny pies" jest wielkim błędem. Zazwyczaj kończy się gehenna i psa i jego włascicieli. Wzięcie do domu psa, zwłaszcza pierwszego psa, zwłaszcza do domu z małym dzieckiem, powinno być bardzo dobrze przemyślana, świadomą decyzją. Z drugiej strony dobrze wychowane psy + dziecko przy nich wychowujace się od urodzenia lub starsze, ale też dobrze wychowane = cudowny, wspaniały, fantastyczny układ.
      • uleczka.pl Semi :) 06.01.10, 12:13
        Dzieki ,wiem że wszystko co piszesz to 100 % racja ,wiem że hodujesz
        też psy smile
        Ale powiem Ci tam , to nie mój pierwszy pies ,w dzieciństiwie miałam
        2 psy ,niestety odeszły zmozone przez choroby w wieku kilku
        lat ,miałam je mieszkając w bloku i wiem oczywiście jaka to
        odpowiedzialność.
        Teraz też mam psa-suczkę rasy kundel wink ,ma ona już 10 lat i
        mieszkała też ze mną od szczeniaczka do 3 lat w bloku ,teraz
        mieszkamy w domu.
        Dużo wiem ,dużo rozumiem o psachwink.Ona jest mała i
        bezproblemowa ,raczej bo nie lubi obcych ...
        Dzieci mam 3 smile,syn duży nie będę o nim dyskutować ,wie jak
        postępować ze zwierzęciem ,córka średnia też doskonale
        wie,absolutnie nie jest dokuczliwa itp ,kocha zwierzęta ...
        Mam jeszcze najmniejszą (niecałe 9 miesięcy )i właśnie ... chodzi mi
        o to że jak np pociągnie psa za ucho czy ogon,zacznie biegać ,czy
        pies nie będzie się rzucał, podejdzie mu do jedzenia to jak on się
        zachowa ?itp ... ,wiadomo mi że dużo zależy od jego wychowania ,ale
        chodzi mi właśnie czy te psy są takie cierpliwe i czy faktycznie są
        pozbawione agresji ?Bo bądź co bądź to właśnie duże i silne psy ...
        pozdrawiam smile
        • tenshii Re: Semi :) 06.01.10, 12:20
          Będzie łagodny jeśli od pierwsze dnia w domu będziecie go uczyć, że ludzka ręka przy jedzeniu nie jest zagrożeniem ( ja akurat przechodzę ten etap i idzie super!). Labradory nie powinny bronić jedzenia, ale nie warto pozostawiać tego losowi, i lepiej przyzwyczajać psa do takich zachowań.
          Na początku jednak może być ciężko z gryzieniem nie tylko przy jedzeniu, ale wogóle, bo szczeniaki gryzą. Moja gryzie niemiłosiernie, do krwi.
          Dwa, że musisz kupić psa RASOWEGO, z rodowodem, z dobrej hodowli, żeby mieć pewność że to labrador.
          Moja poprzednia suka, bez rodowodu, identyczna jak labrador (ludzie nie chiceli wierzyć, że to kundelek), w maleńkości przejawiała agresję przy misce, na posłaniu itd. Pracowałam z nią cieżko wiele miesięcy żeby takie zachowania odczynić, ale do końca pozostała nieufność, zawsze pilnie ją obserwowałam i byłam w pobliżu gdy bawiła się z jakimiś dziećmi itd.
          Kilka miesięcy temu suka zachorowała, stała się zagrożeniem dla zdrowia i życia człowieka i niestety musiałam ją uśpić.
          Dlatego moja obecna suka ma rodowód. Metryka leży głęboko w szufladzie, hodowlanki nie planuję bo i warunków do tego nie mam, ale pies ma rodowód, bo ja chcę mieć pewność CO MAM w domu.
          • clicers87 Re: Semi :) 06.01.10, 12:39
            Rodowód nie daje 100% pewności co do charakteru psa. Jeśli nie będziesz
            pracowała z psem to nie wiadomo co z niego wyrośnie. I odwrotnie. Mój nie ma
            metryki,za to mają jego rodzice. Jest mądrym,wesołym psiakiem,jak na labka dość
            spokojnym.
            A hodowle też bywają różna,niestety. Trzeba poświęcić trochę czasu,żeby znaleźć
            dobrą i uczciwą.
            • tenshii Re: Semi :) 06.01.10, 12:41
              Tak, ale daje większą pewność, jeśli dobrze wybierzemy hodowlę.
              Dlatego napisałam, że z dobrej hodowli.
        • joanna_poz Re: Semi :) 06.01.10, 12:38
          > Mam jeszcze najmniejszą (niecałe 9 miesięcy )i właśnie ... chodzi
          mi
          > o to że jak np pociągnie psa za ucho czy ogon,zacznie biegać ,czy
          > pies nie będzie się rzucał, podejdzie mu do jedzenia to jak on się
          > zachowa ?itp ... ,wiadomo mi że dużo zależy od jego
          wychowania ,ale
          > chodzi mi właśnie czy te psy są takie cierpliwe i czy faktycznie

          > pozbawione agresji ?

          uleczka, u nas pies pojawił się jak synek miał 1,5 roku.
          różne historie się miedzy nimi zdarzały, w których pies ucierpiał...
          nie było to celowe, po prostu dzieciom rózne pomysły do głowy
          przychodzą, czasem są to przypadki... nigdy przenigdy pies nie
          okazał cienia zniecierpliwienia wobec małego, wybacza mu po prostu
          wszystko. gdy coś się dzieje - albo nie ruszy się w ogóle, w
          extremalnej sytuacji - ucieknie. ale generalnie mały może z nim
          zrobić wszystko. i pomimo wszystkiego pies najbardziej z całej
          rodziny kocha właśnie syna.
        • semi-dolce Re: Semi :) 06.01.10, 13:18
          Wiesz co mój syn ma 14 miesięcy, no 15 prawie smile Od poczatku z psami oczywiscie, ale nie o tym. Tak jak obserwuje jego i psy to moja rada jest taka, żebys poczekała z zakupem szczeniaka az najmłodsza będzie pewnie chodzić. Wtedy jakoś tak bezpieczniej wyglądaja te zabawy z psami, ze szczeniakami. Tak mi się wydaje, a i szczeniaki miałam ostatnio u siebie i na szczęście moje dziecie już chodziło, więc mogło sobie zawsze pójść od szczeniora usiłujacego go zacałowac na śmierć. Przy jeszcze raczkujacym byłby pewnie ciagły ryk mojego dziecka, bo on nie lubi być całowany przez psy.

          Poza tym problem jest ze szczeniakiem sikającym w domu - z dwojga złego lepiej żeby dziecko weszło w siki stopami niż całym sobą. A najlepiej to kupic szczeniaka juz troche podrosnietego, raz że mniejszy "głupek" z niego, w sensie troszkę spokojniejszy, dwa że może już bedzie nauczony sikania na dworze. Kolejna rzecz - nie teraz. Jakiego szczeniaka byś nie kupowała, poczekaj na wiosnę, aż będzie cieplej, żeby nie latac na dwór 20 razy w ciągu dnia w mróz.

          Jak to jest z ciągnięciem za uszy czy ogon to nie wiem, bo mój syn tego nie robi, nie ma takich zapędów. Natomiast gdy psy jedza to podchodzi do miski i im wyjada. Moje psy sa jakie sa i przychodza wówczas do mnie "na skargę". Poczatkowo możesz karmic szczeniaka poza zasiegiem dziecka i uczyć, że człowiek ma święte prawo zabrac mu jedzenie zawsze (oraz że jak grzecznie odda to będzie nagroda). Na biegające dziecko szczeniak rzucać się nie powinien, raczej bedzie biegał i bawił się z nim. Duży pies szybko rosnie i może to dziecko wkurzac, że na nie skacze, przygniata.

          Ważne jest tez to, jak zachowuje się wobec najmłodszej córki twoja suczka. Bo ona, oprócz was oczywiście, będzie szczeniaka ustawiac i uczyć co wolno czego nie. Tak jest między psami. Więc jesli ona jest wobec dziecka ok, to i szczeniaka powinna utemperować.
    • gramarka Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 08.01.10, 10:34
      Może dodam jeszcze to zdjęcie - do czego są zdolne labradory -
      fakt - był to jednorazowy indcydent - no ale był. Wówczas Sissi
      kończyła prawie rok i była przed pierwszą cieczką. Bo tak ogólnie
      to jest bardzo kochana i mądra psinasmile)
      www.garnek.pl/gama1/7630485/niespodzianka-dla-panci
      • uleczka.pl Re: czy labradory są rzeczywiście takie spokojne. 08.01.10, 14:59
        gramarka napisała:

        > Może dodam jeszcze to zdjęcie - do czego są zdolne labradory -
        > fakt - był to jednorazowy indcydent - no ale był. Wówczas Sissi
        > kończyła prawie rok i była przed pierwszą cieczką. Bo tak ogólnie
        > to jest bardzo kochana i mądra psinasmile)
        > www.garnek.pl/gama1/7630485/niespodzianka-dla-panci


        surprised

        Dzięki za odpowiedzi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka