Dodaj do ulubionych

Labradorka :)

18.01.10, 18:29
Witam smile
Latem ma z nami zamieszkać czekoladowa labradorka ( taki jest plan wink), stąd
nasuwa mi się kilka pytań do Was, jako znawców tematu smile

1. Czy labradory łatwo zaprzyjaźniają się z innymi 'nieludzkimi' domownikami?
Mamy już dwie świnki morskie, bardzo oswojone i dużo czasu spędzające poza
klatką i trochę się martwię żeby nie stały się celem do polowania uncertain
2. Czy między labradorem a goldenem istnieją również jakieś różnice jeśli
chodzi o zachowanie, temperament, 'podejście' do dzieci, chęć uczenia, łatwość
'układania' etc.?smile)
3. Czy często wśród przedstawicieli tej rasy trafiają się takie 'urwisy' jak
Marley? big_grin
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Labradorka :) 18.01.10, 18:54
      kazusek napisała:


      > 1. Czy labradory łatwo zaprzyjaźniają się z innymi 'nieludzkimi' domownikami?
      > Mamy już dwie świnki morskie, bardzo oswojone i dużo czasu spędzające poza
      > klatką i trochę się martwię żeby nie stały się celem do polowania uncertain

      Nie staną się celem do polowania w sensie chęci mordu.
      Mały labradorek może je podgryźć podczas zabawy uważając je za doskonałego kompana do zabawy, albo lekko łapą przywalą.
      Nie będzie jednak na pewno chęci mordu i zewu krwi smile




      > 2. Czy między labradorem a goldenem istnieją również jakieś różnice jeśli
      > chodzi o zachowanie, temperament, 'podejście' do dzieci, chęć uczenia, łatwość
      > 'układania' etc.?smile)

      Czytałam w jednej ksiażce, i słyszałam od kilku osób, że goldeny o wiele częściej wykazują agresję przy jedzeniu.
      Poza tym to oba są retrieverami. Kochają wodę, kontakt z człowiekiem, dzieci, zabawę i brojenie smile

      > 3. Czy często wśród przedstawicieli tej rasy trafiają się takie 'urwisy' jak
      > Marley? big_grin

      Labradory są bardzo ale to bardzo energicznymi psami. Moja niespelna 4 miesięczna suka jest niezmordowana. Ciągle się bawimy, szkolimy i ciągle chce jeszcze. Nie niszczy jakoś tragicznie, ale to dlatego, że poświęcamy jej dużo czasu. Labrador pozostawiony samemu sobie znajdzie sobie zajęcie. Musicie się liczyć z tym, że będzie Wam zajmował duuuużo czasu. Dodatkowo trzeba go wybiegać. Dorosły labrador, jeśli ma odpiednią ilość ruchu, w domu dużo śpi.
      Ważne jest też szkolenie pozytywne, broń Boże szkolenie awersyjne, brak bicia, przemocy itd.

      No i pamiętajcie, że warto kupić psa rodowodowego, z dobrej sprawdzonej hodowli. Inaczej możecie trafić dobrze, ale możecie też trafić bardzo źle i mieć później problem.
      Dodatkowym atutem wzięcia psa z prawdziwej legalnej hodowli będzie to, że będziecie mogli zobaczyć poprzednie dzieci danej pary, czy jednego z rodziców, ocenić ich charakter.
      Możecie też wybrać psa po rodzicach niepracujących, spokojnych itd
      • kazusek Re: Labradorka :) 18.01.10, 19:17
        Dziękuję za szybką odpowiedź wink
        Cieszę się, że są jednak widoki na przyjaźń świnek i labki big_grin

        Oczywiście pieska chcemy wziąć z hodowli.Pomijając już kwestię zdrowia i
        wyglądu, labka będzie towarzyszką dzieci i był to jeden z argumentów, dlaczego
        zdecydowaliśmy się na tę właśnie rasę...nie chcemy więc żadnych 'innych genów' wink
        Poszperam na forum, mam nadzieję, że znajdę tu jakieś polecane hodowle....ale
        jakby ktoś chciał mi jakąś polecić, to będę wdzięczna big_grin

        I jeszcze jedno....myślę o sterylizacji suczki. Jak to jest, bo różnie na ten
        temat czytałam- czy zabieg wykonuje się po pierwszej cieczce czy przed? Jak jest
        lepiej/ bezpieczniej?
        • tenshii Re: Labradorka :) 18.01.10, 19:24
          Skąd jesteście?
          Postaramy się dobrać jakaś hodowlę bliżej smile

          Co do sterylizacji.
          Mój weterynarz jest za sterylizacją przed pierwszą cieczką i tydzien temu wysterylizował swoją 7 miesięczną sukę - przez pierwszą cieczką.
          Moja poprzednia suka była sterylizowana po pierwszej cieczce.

          Mój wet mówi, że jeśli ktoś boi się sterylizować przed pierwszą cieczką, to trudno (chociaż to elimnuje ryzyko raka sutka), ważne natomiast aby przed drugą cieczką, bo zgodnie z badaniami sterylizacja przed drugą cieczką zwiększa ryzyko wystąpienia raka sutka do około 8 procent, natomiast sterylizacja po 2 cieczce nie daje już żadnej pewności czy rak sutka wystąpi czy nie, ale często wystepuje.
          • kazusek Re: Labradorka :) 18.01.10, 19:34
            Jesteśmy z okolic Warszawy smile

            tenshii napisała:
            > Mój wet mówi, że jeśli ktoś boi się sterylizować przed pierwszą cieczką, (...)

            czy ryzyko zabiegu jest wtedy większe niż po cieczce?
            • tenshii Re: Labradorka :) 18.01.10, 19:42
              Nie.
              Ryzyko jest zawsze takie same, jeśli mówimy o młodej, zdrowej, silnej suce.
              Ryzyko związane z narkozą, z umiejętnościami weterynarza.
              Samo ryzyko zmniejsza narkoza wziewna, a także specjalność chirurgiczna weterynarza. To że wet jest wetem nie znaczy, że dobrze robi operacje. Tak samo jak i u ludzi chirurg raczej lepiej wytnie wyrostek niż laryngolog.

              Z tym terminem sterylizacji jest tak, że suki niesterylizowane dość często zapadają na starość na raka sutka.
              Badania wykazały, że jest to związane z hormonami wytwarzanymi przez jajniki. Im ich mniej tym ryzyko wystąpienia raka piersi maleje.
              Dlatego jeśli sterylizacja wykonana jest przed pierwszą cieczką ryzyko wystąpienia raka sutka wynosi jakieś 0.02% czyli praktycznie wogóle.
              Sterylizacja przed 2 cieczką wznosi to ryzyko do poziomu 8%.
              Sterylizacja po 2 cieczce, niezależnie od wieku psa, czyli po 5, 6, 10 cieczce to już zawsze loteria. Wówczas to działa już tak jakbyśmy suki wogóle nie sterylizowali i chroni jedynie przed ropomaciczem, ciążą urojoną, niechcianą ciążą.

              Na zachodzie suki sterylizuje się przed pierwszą cieczką i nie słyszałam, żeby to miało jakiś zły wpływ na ich zdrowie.
              W Polsce często jeszcze mówi się, że suka musi dojrzeć płciowo w czasie tej jednej cieczki, bo inaczej będzie głupia i szalona przez cale życie.
              Ba! Mówi się, że suka musi mieć młode chociaż raz bo inaczej na starość zwariuje, a to kompletna głupota.
              • aisza786 Re: Labradorka :) 18.01.10, 21:05
                Witam! My do zakupu labradora przymierzaliśmy się ok.roku.Również mamy
                czekoladową labradorkę.Tak naprawdę to przez cały czas wyobrażaliśmy sobie,że
                nasz psiak będzie właśnie taki jak Marley i chyba przez to tak długo
                podejmowaliśmy decyzję.Myślę,że to dobry sposób-nastawić się psychicznie na
                najgorsze.Później możemy być mile zaskoczeni.Tak było z nami.Trafił nam się
                wspaniały pies.Spokojny,który nie zniszczył zupełnie nic w mieszkaniu,prawie
                wcale nieszczekający i od praktycznie czwartego miesiąca w ogóle nie
                załatwiający się w domu(kupę zrobiła tylko raz).Jednak jest tak jak powiedziała
                Tenshii- Trzeba psu poświęcić dużo czasu.Ja mam to szczęście,że zajmuję się
                dziećmi i domem,więc mogłam poświęcic Amber praktycznie cały dzień.Jeśli chodzi
                o integrację z innymi zwierzakami w domu to myślę,że będzie dobrze.Jedyny
                problem,to gabaryty naszych psiaków.One sobie nie zdają sprawy ze swej siły i
                mogą zrobić krzywde podczas zabawy.Tak samo jest z dziećmi.Jeśli są małe,trzeba
                uważać by podczas zabawy pies nie przewrócił dzieciaczka.Ale trzeba być dobrej
                myśli.Co do sterylizacji to ja też jestem za zabiegiem przed pierwsza
                cieczką.Bardzo długo tą kwestię analizowałam wraz z weterynarzem i doszłam
                właśnie do takiego wniosku.Co prawda u nas też sie ta sterylizacja nie odbyła
                przez chorobe Amber,ale to juz niestety nie było zależne od nas.Zabieg
                przeprowadzimy więc po pierwszej cieczce. A tak poza tym-gratuluję wyboru.Za
                jakiś czas bedziecie zastanawiać sie jak mogliście żyć bez tych 40 kg brązowego
                szczęścia.Pozdrawiam i życzę powodzenia.Asia,Artur,Miki,Staś,Amber
                • tenshii Re: Labradorka :) 18.01.10, 21:20
                  Zazdroszczę tej ciszy smile
                  Moja szczeka strasznie smile

                  I czemu aż 40 kg? Aż taka duża będzie? big_grin
                  • aisza786 Re: Labradorka :) 18.01.10, 23:40
                    Ha,ha! To 40 kg to takie maximum podałamsmile Mam nadzieję,że Amber nie będzie tyle
                    ważyła,ale takie 40 kilówki też się przecież zdarzają.Pozdrawiam
                    • kazusek Re: Labradorka :) 19.01.10, 00:11
                      A możesz powiedzieć z jakiej hodowli masz swoje Cudo? smile
                      • aisza786 Re: Labradorka :) 19.01.10, 09:45
                        Ta hodowla znajduje się w Puszczykowie k.Poznania.Nazywa się "Kociokwik".Ale
                        chyba bliżej Warszawy też macie kilka znanych w Polsce hodowli.Warto dokładnie
                        przejrzeć kilka zanim się zdecydujecie.Pozdrawiam
                        • tequ-illa Re: Labradorka :) 20.01.10, 00:09
                          Hej!

                          1.krzywdy raczej nie zrobią, to znaczy nie zjedzą, ale przy mojej
                          dla przykładu, z jej apetytem na zabawę bałabym się czy by mi czasem
                          świnka na zawał nie zeszła.
                          2. czytałam, że goldki są nieco bardziej zrównoważone.
                          3.Liczyłam na to, że nie ale się przeliczyłamsmile
                          Jak masz w sobie tyle samozaparcia, żeby od małego szkolić to będzie
                          super. Bo te psy to niewyczerpalne pokłady energiismile
                          pozdrawiam



                          www.garnek.pl/teqilla/a
    • meciula Re: Labradorka :) 20.01.10, 09:42
      ad.3 - ooo takwink
    • tilllate Re: Labradorka :) 20.01.10, 16:25
      Ad.1. J.w. Laby zaprzyjazniaja sie chyba ze wszystkim co sie ruszasmile aczkolwiek
      kilkunasto/dziesiecio kilowy szczeniak moze niechcacy (w zabawie) "uszkodzic"
      malego kolege.

      Ad.2. Jak pisala Tenshii. Mam dwoch znajomych ktorzy maja goldeny i obydwa
      wykazyja min. agresje przy jedzeniu. Chociaz moj lab tez warzcy na inne psiaki
      przy misce, na ludzi wogole nie reaguje (mozna glowe do miski wlozyc big_grin).

      Ad.3. Czy czesto ? Z tego co widze po znajomych to tylko urwisy smilesmile
      • ddb2 Re: Labradorka :) 20.01.10, 22:03
        Obok Bory w domu mieszka 20 letni zolw stepowy, lazacy luzem.
        Niestety Bora nie chciala sie z nim zaprzyjaznic, choc on do niej
        pedzi ilekroc ja zobaczy. Wyraznie brzydzi sie go, otrzasa ze
        wstretem lapy (och, jak smiesznie wtedy wyglada!) i ucieka przed nim.
    • kazusek Re: Labradorka :) 21.01.10, 20:51
      Wielkie dzięki wszystkim za odzew. Właśnie oglądałyśmy z córką zdjęcia Waszych
      "pupilków"...dziecko piszczało z zachwytu. Straszne słodziaki, jak stwierdziła-
      pod czym i ja się podpisuję smile Tenshii, Tequilla, Tillate, macie cudowne
      psiaki!!! Już i ja nie mogę się doczekać tego wesołego domownika smile

      Aha! Mam jeszcze jedno pytanie wink Ile czasu mniej więcej trwa nauka psiaka,
      załatwiania się w ukhm, bardziej cywilizowany sposób czyt. poza domem? big_grin
      Pozdrawiam smile
      • tenshii Re: Labradorka :) 21.01.10, 20:55
        Zależy od szczeniaka
        od Waszej konsekwencji
        od metod
        od tego w jakiej częstotliwości jesteście w stanie wychodzić
        od tego czy będzie się Wam chciało wyjść czasami nawet koło 5-6 rano i 23-24 wieczorem

        Dzięki za komplement kiss
        • tenshii Re: Labradorka :) 21.01.10, 20:56
          PS. Teyla ma niecałe 4 miesące i już piszczy że chce wyjść
          szczególnie jak chce kupę
          • tequ-illa Re: Labradorka :) 24.01.10, 00:39
            Tequilę wzięłam jak miała 3 miesiące. Nie potrafiła nic. Ale jak
            Tenshii napisała, zależy od szczeniaka. Ja moją może ze 3 razy
            wyniosłam sikającą z domu na rękach, sikała mi po rękach dosłownie
            (mieszkam na parterze). Dosikała na dworze i za każdym razem dostała
            psiego kabanosa. U mnie jak ręką odjął. Ale moja ani nie piszczała
            ani nie szczekała, żadnych znaków. Ja poprostu co chwila z nią
            wychodziłam i jak był sik to był kabanos, a jak nie trafiłam w
            temat, to właśnie reagowłam, jak wyżej napisałam. I wiesz myślę, że
            sęk tkwi w tym, żeby raz często na począku wychodzić, dwa jak za
            każdym razem jak sobie utrwali, że za sik na dworze jest coś super
            to będzie moment!
            Dziękujemy za komplement.

            www.garnek.pl/teqilla/a
            • kamala00 Re: Labradorka :) 05.02.10, 14:36
              Witamsmile
              Tez jestem na etapie kupowania labradorka, właściwie to nie zdecydowalam sie
              jeszcze na kolor ale raczej samca. mam pytanie jakie sa roznice w temperamencie
              pomiedzy samcem i suczka? to prawda ze suczki sa bardziej oddane?
              Czy zna ktoś moze sprawdzone hodowle tych psów? jestem z krakowa. Warto kupowac
              psa z rodowodem?

              z góry dzięki za pomocsmile
            • zakreconablondynka Re: Labradorka :) 05.02.10, 20:06
              U mnie z uczeniem psa załatwianiem się na dworze był mały problem... Jak zaczął
              załatwiać się w domu, mówiłam głośno i stanowczo "Quattro nie!" a jak załatwiał
              się na dworze (to tak jak w przypadku tequ-illi) dostawał psie ciasteczko...
              Tyle, że pózniej się zcwanił, jak byliśmy na dworze, wysiusiał się i przychodził
              siadał przede mną i czekał na ciasteczko (wszystko ok), tyle, że za chwile
              odchodził, sprawdzał czy patrzę na niego, przykucał (nie siusiał, ale myślał, że
              dam się nabrać) i przychodził po następne ciasteczko... To jeszcze nic, on tak
              potrafił do 5 razy!! surprised
              • tenshii Re: Labradorka :) 05.02.10, 20:15
                Robiłaś dwa błędy:
                1) nagradzałaś oszukiwanie ( o ile dobrze zrozumiałam)
                2) karcisz psa jego imieniem. Pytanie brzmi: po co nadajesz psu imię. Głównie po to, aby na nie reagował i PRZYCHODZIŁ gdy go zawołasz.
                Możesz nadać psu imię TĘPAK albo IDIOTA i on się za to nie obrazi, bo on nie zna znaczenia słów. To my nadajemy znaczenie słowom, które do niego wypowiadamy. Dlateg mówiąc AZOR NIE albo AZOR NIE WOLNO nadajemy słowu AZOR i słowu NIE znaczenie komendy karcącej. Dla psa AZOR jest znakiem, że robi źle. Który pies wróci do Pańci na dworze, kiedy usłyszy komendę karcącą AZOR?

                Na moję Teylę mówimy EJ jak coś źle robi - EJ zostaw, EJ nie itd
                Imię zastępcze.
                • zakreconablondynka Re: Labradorka :) 05.02.10, 20:47
                  Póki się nie zorientowałam na początku, że oszukuje to fakt, dostawał ciastko,
                  ale pózniej wydawało mi się to podejrzane i zaczęłam baczniej obserwować czy
                  faktycznie siusia, skończyło się na jednym ciasteczku po faktycznym siusianiu smile
                  Nie zaprzeczam, że popełniam błędy, ale pierwszy raz mam psa w domu i cały czas
                  się uczę (razem z piesiorem ) smile na tym to przecież polega. W każdym bądz razie
                  piesior reaguje na imię jak go wołam i przybiega do mnie smile
                  • tenshii Re: Labradorka :) 05.02.10, 20:53
                    No to super !! smile Cieszę się, że wraca smile
                    Buziaczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka