Dodaj do ulubionych

Dysplazja - badania

05.11.06, 10:54
Już cały tydzień mieszka z nami nowy czarny członek rodziny. Chciałabym
zapewnic maluchowi jak najlepsza opieke.
W zwiazku z tym pytanie zwiazane z ryzykiem dysplazji:
w hodowli z której pochodzi uslyszalam deklaracje ze rodzice sa wolni od
dysplazji, tak samo ze wsrod rodzenstwa przypadkow dysplazji nie bylo.
Niestety hodowla nie zrobil a\na mnie dobrego wrazenia, nie widzialam tez
zadnych badan.
Rozmawialam na ten temat z weterynarzem, rekomenduje RTG stawow przed
ukonczeniem 3, miesiaca zycia (czyli juz). Nie chodzi o pieniadze ktore
kosztuje lekarz i badanie smile ale o to, ze RTG musi byc dokonane w pelnej
narkozie.
Narkoza to zawsze ryzyko, skrocenie psiego zycia. Mitoam sie bo z jednej
strony nie chcialabym zeby Nero mial potem klopoty a z drugiej strony nie
chce go niepotrzebnie narazac.
Oczekuje porady doswiadczonych.
dzieki
Obserwuj wątek
    • paenka Re: Dysplazja - badania 05.11.06, 11:16
      Hmmm moj kaiser mial RTG w wieku okolo roku zdaje sie. Samo RTG w zasadzie nie
      wyleczy ci psa, gdyby nie daj boze byl chory. Tak czy siak na szczeniaka czy
      jest chory czy nie, czy ma potencjal w ktorakolwiek ze stron to i tak na stawy
      malucha musisz uwazac. WIec moze lepiej poki co oszczedzic maluchowi stresow.
      Oczywiscie nie doradzam bagatelizować ale pamietam gdy ja mialam szczeniaka na
      poczatku chuchalam i dmuchala na wszystko, dlatego nie odradzam ci tego.
      Dodatkowo szczeniak to jeszcze nie jest wyksztalcony pies pod wzgledem
      fizjologicznym wiec tak samo jak juz gdzies ktos pisal: W przypadku jaderek,
      maja one prawo zejsc do ok 6 miesiaca zycia psiaka i do tego momentu nie ma
      potrzeby sie stresowac. Tak samo moze dopoki psiak nie bedzie juz w pelni
      rozwinietym psem pod wzgledem ukladu kostnego to nie ma sensu robic tego? Jesli
      nie ma jakichs niepokojących symptomow to po prostu ciesz sie z pieskasmile
      • nero1234 Re: Dysplazja - badania 05.11.06, 11:25
        zacytuję weterynarza: układ kostny ni ejest w pełni rozwinięty natomiast
        skłonności do dysplazji daje się już wyraźnie zobaczyc. Jesli cos niepokojacego
        by wyszlo, to do 3. miesiaca zycia mozna przeprowadzic stosunkowo prosty zabieg
        modyfikacji ksztaltu / polozenia miednicy (nie wiem czy troche nie przekrecilam
        ale na pewno chodzi o miednice smile). Jesli dysplazja badz sklonnosc do
        dysplazji wyjdzie w pozniejszym wieku, kiedy uklad kostny jest juz
        uksztaltowany, zabieg jest o wiele bardziej skomplikowany, ryzykowny i
        zakonczony dluga rehabilitacja.

        Caly czas jestem skolowana bo nie chce niczego zlekcewazyc ale z drugiej strony
        robienie niezbyt obojetnych badan "na wszelki wypadek" ...

        A szczeniaczkiem ciesze sie bardzo smile Jendak niekoniecznie kiedy co noc chce
        sie bawic pomiedzy polnoca a druga nad ranemsmile
        • paenka Re: Dysplazja - badania 05.11.06, 16:53
          Hmm no nie wiem, mi czegos takiego weterynarz nie sugerowal. Moze cie ten
          weterynarz chce hmmm..naciagnac troszke coo?? Zaden z moich znajomch nie robil
          takich rzeczy. A tak naprawde to nie wiem skad jestes ale z tego co mi wiadomo
          to uprawnienia i w ogole luudzie znajacy sie na dysplazji sa we Wroclawiu i
          niestety przecietny weterynarz moze zrobic ci co najwyzej RTG ale to tez nie do
          konca w odpowiedni sposob i od razu nie masz pewnosci czy zdjecie jest dobre.
          Bo z tego co mi wiadomo to akie zdjecie trzeba umiec zrobic. Takze jesli sie
          juz zdecydujesz to polecam jednak jechac do tego Wroclawia.
        • techmaster2004 Re: Dysplazja - badania 05.11.06, 19:11
          Hymmm.... stoję przed takim samym problemem. Pies skończył 3 miesiące, rodzice
          wolni od dysplazji (widziałam dokumenty). Przy ostatnim szczepieniu wet nie
          wspominał o tym badaniu. Chyba sobie odpuszczę. Nie będę podejmować ryzyka
          związanego z narkozą.
          Pozdrawiam
          Anna
          -------
          Paco
          good-times.webshots.com/photo/2350502980053905289eaPZJH
          • excellentlabs Re: Dysplazja - badania 05.11.06, 22:31
            Jesli pies na przodków wolnych od dysplazji to nie ma sensu robić prześwietleń
            przed ukończeniem 1 roku zycia. W metryczce jest anpisane np HDA przy ojcu i
            przy matce.
            Nawet jeśli ktoś z przodków miał dysplazję np dziadek HDA a babcia HDC( jest to
            łagodna dysplazja) to ich dzieci i wnuczeta równie dobrze mogą mieć dysplazję
            albo byc od niej całkowice wolni.
            No chyba,że pies ewidentnie kuleje i nie może chodzić wówczas wykonuje się
            zabieg zespolenia polegający na przecięciu mięsni w taki sposób by własciciwie
            ukształtowały się panweki.
            Jeśli właściciel widzi, że maluch kuleje to jak najbardziej powinien zrobić RTG
            nawet u szczeniaka ale nie przez ukończeniem 16 tyg.
            Zazwyczaj prześwitelnia potwierdzające stawy wolne od dysplazji wykonuje się u
            psów powyżej 15 miesiąca.
            Nie należy panikować a gdy pies skończy 5 miesięcy można profilaktycznie
            podawać np ARTRESAN z apteki po 1 kapsułce dziennie profilaktycznie.
            Po 3 miesiacach robimy miesiąc przerwy i potem znów podajemy przez 3 miesiace.
            • mawgocha Re: Dysplazja - badania 06.11.06, 12:14
              Kulejacy maly labek nie jest oznaka ze pies ma chore stawy, dysplazje. Bardzo
              czesta choroba szczeniakow jest tzw zapalenie kosci. Objawia sie to m.in.
              kulawizna. Nie ma na to lekarstw, zazwyczaj wet przepisuje srodki przeciwbolowe
              i zastrzyki antyzapalne. Czesto taki stan trwa do ok roku kiedy układ kostny
              sie rozwija. Nie wolno wtedy forsowac psa. Wiem to, bo moj labek mial to w
              wieku ok 6 miesiecy i trwalo to do ok. 10 miesiaca. Rozmawialam tez na
              szkoleniu ze szkoleniowcami i innymi wlascicielami labow i potwierdzili to, ze
              bardzo czesto sie to przytrafia.
              Jezeli chodzi o dysplazje, to czytalam ze jest to glownie choroba dziedziczna,
              wiec jesli maly labek dobrze sie czuje a jego rodzice byli wolni od dyzplazji
              to mysle, ze powinnas poczekac z przeswietleniem. Nie forsuj malca, nie pozwol
              mu chodzic po schodach, ani slizgac se po podłodze. Moj labek ma juz skonczone
              19 miesiecy i dopiero teraz mysle o przeswietleniu. Vigo moze juz zostac
              reproduktorem, ale nie chce dopuki nie bedzie wynikow badan.
              Nie tylko we Wroclawiu umia i maja do tego uprawnienia. Ja jestem z Warszawy i
              mam lecznice gdzie robia takie badania z uprawnieniami do wpisu do rodowodu.
              Aha, nie zawsze badanie jest pod calkowita narkoza. Czesto stosuje sie
              takze "glupiego jasia".
              Zajrzyj na strone: www.vetserwis.pl/dysplazja.html
              • nero1234 Re: Dysplazja - badania 06.11.06, 18:32
                dzieki Wam wszystkim za odpowiedzi.
                Nerusia nie forsuje, oczywiscie.
                Lobuz nie kuleje, wszystko wyglada OK.
                Z jego rodzicami to mam problem: jedyne co wiem to wiem na podstawie ustnej
                deklaracji pani z hodowli sad bo niestety po Psa pojechal malzonek i dokumentow
                rodzicow nie ogladal. I tak chyba jednak te wpisy robi sie na podstawie badan
                genetycznych - a wiem ze ich nie mieli robionych.
                • nero1234 Re: Dysplazja - badania 06.11.06, 18:37
                  Aha, no i w artykule o dysplazji wyczytalam jeszcze ze zeby zdjecie byulo
                  prawidlowe MUSI byc wykonane w narkozie.
                  Chyba jednak zrezygnuje i poczekam na rozwoj zdarzen. Po prostu sie boje i tyle
                  • paenka Re: Dysplazja - badania 07.11.06, 12:12
                    glupiego jasia mozna stosowac ale to juz u dojrzalych psow, bardzo spokojnych.
                    Maluch bedzie sie za bardzo wiercikl i zdjecie moze wyjsc źle.
                    Zadzwon do hodowli i popros o ksero rodowodówsmile albo zadzwon do ZK smile
            • mekej Re: Dysplazja - badania 11.12.06, 19:07
              aha, rodzice pieska wolni od dysplazji!
          • inkapek Re: Dysplazja - badania 12.12.06, 15:17
            może pójdz jeszcze do jakiegoś innego weterynarza albo nawet dwóch.nie mów że
            byłas juz u innego i co tamten powiedział tylko oprostu powiedz że przyszlas
            sprawdzic ogólny stan zdrowia twojego psiaka i nabąknij coś o stawach czy
            wszystko jest ok.ja zawsze chodze do dwóch wet.jesli drugi potwierdza to co
            pierwszy to wiem na czym stoję.ale jeśli piesek nie wykazuje żadnych
            niepokojących dla ciebie objawów to ja bym go nie stresowala
            niepotrzebnie.dawaj witaminki,dobra karme,nie pozwól nadmiernie skakac i jeśli
            to możliwe to znoś go po schodach(ja znosiłam ją do 6 miesiąca ciężko było ale
            stawy ma ok)bo taki wysiłek dla szczeniaka nie jest dobry dla jego
            stawów.pozdrawiam
        • mekej Re: Dysplazja - badania 11.12.06, 19:06
          nero1234 mój weterynarz stwierdził dokładnie to samo, co Twój i mój piesek miał
          robione zdjęcie, bo moim zdaniem lekarz wie co mówi, a jeśli Ty nie ufasz
          swojemu lekarzowi to może warto go zmienić...
    • ines321 Re: Dysplazja - badania 12.12.06, 10:18
      Moja Goldenka miala to przeswietlenie robione jak konczyla 4 miesiac. Uwazam,
      ze jest to bradzo wazne badanie nawet jezeli hodowca zapewnia, ze rodzice byli
      wolni od dysplazji. Psa sie poddaje narkozie, ale zaraz po przeswietleniu byla
      juz przytomna a otumanienie narkoza przeszlo jej calkiem po 2-3 godzinach. Samo
      badanie nie wygladazbyt milo, ale lepiej wiedziec wczesniej czy z psem jest
      wszystko w porzadku czy trzeba zastosowac jakis zabieg zapobiegajacy rozwojowi
      dysplazji.
    • czarnykluch Re: Dysplazja - badania 27.12.06, 13:53
      ja bym na Twoim miejscu poszła do lekarza uprawnionego przez ZK do robienia
      zdjęć rtg bioder i poprosiła go o zbadanie szczeniaka, jeżeli wszystko jest ok
      to często nie ma konieczności wykonywania zdjęcia

      druga sprawa to to że zdjęcie robi się na głupim jasiu a nie narkozie,
      przynajmniej mój tak miał, zdjęcie było robione 3 razy a pies należy do baaardzo
      ruchliwych labów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka