Dodaj do ulubionych

MOJ BOCZEK PISZCZY

17.12.08, 23:25
boczysław zeswirowal, piszczy od mniej wiecej tygodnia. nie bez przerwy, ale
jak wczesniej nigdy to teraz w nocy przez chwile, i z rana, i w ciagu dnia.
no tak ok 2 godz dziennie. takie blagajacy, proszacy pisk.
oczywiscie wychodzenie, siku, jedzenie nic nie ma do rzeczy. zastanawiam sie
czy to robaki czy cos mu odbija. mieliscie cos takiego?
Obserwuj wątek
    • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 17.12.08, 23:35
      W jakich sytuacjach piszczy?
      Kaiser od czasu do czasu równiez popiskuje, gdy mu zamknę drzwi od pokoju przed
      nosem big_grin...czasem mam wrażenie, że piszczy sobie ot tak sobie...albo mam jakieś
      omamy słuchowe. I mogłoby to się nawet sprawdzić kiedyś, zanim pojawiłl się u
      nas Kaiser a po śmierci poprzedniego psa miałam omamy słuchowe, że mój Irys
      stuka pazurkami chodząc po kafelka...
      • labinek Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 17.12.08, 23:53
        Witam smile mam Labiego od miesiąca i jak na początku piszczał z
        tęsknoty za matką i rodzeństwem tak obecnie od ok 3 dni również
        popiskuje, nie są to jakieś konkretne sytuacje... ot chodzi i
        piszczy sad i nie wiem o co mu chodzi?? myślałam że coś go boli ale
        mam już porównanie np do bolącego brzuszka po zatruciu sad z
        pewnością ból fizyczny nie wchodzi w grę ale nie jestem znawcą i
        mogę sie mylić. Paenka, omamy są wykluczone! ;D
        • inessta Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 18.12.08, 08:56
          Nie martwcie się, już za tydzień psiaki wam powiedzą co ich gnębismile))))
    • tenshii Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 18.12.08, 11:12
      A zorientuj się czy jakaś suka w okolicy nie ma akurat cieczki...
      • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 18.12.08, 12:52
        tenshii napisała:

        > A zorientuj się czy jakaś suka w okolicy nie ma akurat cieczki...

        TAK! I wykastruj.

        Tenshi, zastanów się nawet jeśli to co będzie chodził od drzwi do drzwi albo
        zaczepiał kazego człowieka z psem na spacerze i pytał o to bo jego Boczek
        piszczy? A może lepiej niech sobie przyczepi kartkę na czole albo plecach "Mój
        Boczek piszczy, szukam winowajczyni...która ma cieczkę? Zgłoszenia na adres
        boczek@poczta.pl"
        • tenshii Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 18.12.08, 13:12
          Matko kochana ! Paenko smile Zaczynam się o Ciebie martwić.
          GDZIE w moim poście widzisz cokolwiek o kastracji ?!?!?!

          Poza tym autor pyta dlaczego może piszczeć, więc podaję jeden z możliwych powodów.
          Nie bierz wszystkiego tak na poważnie bo Ci pompka pęknie.
          • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 18.12.08, 19:34
            Ja czytam między wierszami big_grin Po prostu od jakiegoś czasu, gdy ktoś miał jakiś
            problem to w wielu przypadkach panaceum wg ciebie była kastracja...więc się nie
            dziw, że teraz sobie jaja z tego robię.
          • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 18.12.08, 19:36
            Gdybym brała na poważnie to rzeczywiście pękła by mi pompka (cokolwiek ona ma
            utożsamiać big_grin). Jeśli do tej pory uważałaś, że osoby o odmiennych poglądach
            irytują się z tego powodu...to współczuję...ucz się ode mnie dystąłsu big_grin
            • dagmara-k Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 19.12.08, 14:58
              paenka, dystansu do czego? kogo? nie widze jakiego moznaby sie dystansu od
              ciebie nauczycwink

              moja pioerwsza mysl podobna, moj mlody piszczal bez powodu wydawaloby sie jeden
              raz, jak jego kumpela miala cieczke. zakochaniesmile
              • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 19.12.08, 17:18
                do siebie moja droga do siebie...no i innych oczywiście...po co brac wszystko
                tak na poważnie....nie ma innych problemów w życiu?
                • tenshii Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 19.12.08, 19:14
                  Więc Paenko, nie masz innych problemów w życiu niż moje podejście do kastracji, o którym i tak NIE wspomniałam?
                  Może zamiast posiadania dystansu do siebie uzbrój się w dystans do mnie i moich wypowiedzi?
                  • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 19.12.08, 23:26
                    Jakbym się nie dystansowała to bym się przecież z tego nie śmiała tylko bym Ci
                    tu awanturę robiła ;p
                    • labinek Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 20.12.08, 19:15
                      Kobietki sprawy między sobą załatwiajcie proszę na privie, a tu
                      chciałabym uzyskać jakieś sensowne wyjaśnienia dot. piszczenia
                      psiaków. Moze macie jeszcze jakies inne pomysły?? Sąsiadka z cieczką
                      odpada wiec może jakaś tesknota albo za małe zainteresowanie
                      labiakiem?? Kombinuje i rozkładam rece.
                      • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 20.12.08, 23:13
                        No właśnie nie ma co kombinować dopóki michał się nie odezwie i nie napisze w
                        jakich sytuacjach pies piszczy.
                        • labinek Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 21.12.08, 20:12
                          Racja co do Michała ale ja tez napisałam podobnego posta czyli mam
                          rozumieć że traktujecie jakby go nie było?? Skoro on się nie odzywa
                          moze jakieś rady dla mnie przy tej okazji??
                          • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 21.12.08, 21:53
                            Nie doczytałam, żebyś tez miała ten problem..wybaczsmile
                            A twój w jakich sytuacjach piszczy?
                            • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 21.12.08, 21:53
                              sprawdzalas jego brzuszek?
                              może ma kolki?
    • labinek Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 22.12.08, 19:46
      Ależ wiele ciekawych rzeczy sie dowiedziałam tongue_out dzięki
      • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 22.12.08, 19:58
        No trudno żeby móc ci coś doradzić skoro nic na temat tego piszczenia nie wiemy,
        telepatą nikt tu nie jest. Idz do weterynarza i będzie jasne.
        • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 22.12.08, 20:02
          może mu się po prostu nudzi? po zabawie do utraty tchu tez piszczy?
          • labinek Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 22.12.08, 22:02
            Paenka, kochanie gdybyś czytała uważniej to nie musiałabyś być ani
            jasnowidzką ani wróżką big_grin Baw się dobrze mądralo big_grin big_grin big_grin Przez
            takich jak Ty odechciewa sie korzystania z porad internautów, a
            myślę że wiele ludzi ma dużo ciekawego do powiedzenia...(Ciebie do
            nich nie zaliczam oczywiście)
            • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 22.12.08, 22:20
              hrhrhr jaki mądralo? czytam uważnie ale mam krótką pamięć big_grin bardzo krótką big_grin
              zamiast pytać internautów o takie rzeczy to lepiej pytaj weterynarzy...ja bym
              tak zrobiła <foch>
            • paenka Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 22.12.08, 22:27
              W sumie to ja się czasem zastanawiam co tacy ludzie (między innymi jak ty)
              oczekują od forumowiczów? Piszesz, że ci pies piszczy bez powodu, w zadnej
              konkretnej sytuacji i sie dziwisz ze ci nikt nie odpisuje i jeszcze sugerujesz
              ze nie trzeba byc telepata zeby to wiedziec?? To po co pytasz? Nie będzie mi żal
              jeśli odechce Ci się....mnie się też odechciewa jak co rusz przychodzi taki albo
              siaki i tysięczny raz pyta o to samo co już 999 razy było wałkowane. Lenistwo po
              prostu lenistwo. Internet nie jest lekiem na całe zło.
              • labinek Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 23.12.08, 17:29
                Święta racja....tongue_out mądralo smile)))))))))))))))))))))
    • ewa.c3 Re: MOJ BOCZEK PISZCZY 23.12.08, 23:18
      Mój labek miał w życiu też takie chwile, że chodził zagubiony, piszczał.
      Wystawał w oknie opierając łapy na parapecie, niewiele jadł. Na spacerach tylko
      nos w ziemi. Zachowywał się jak śmiertelnie zakochany. Powodem były oczywiście
      cieczki okolicznych panien. Trudno powiedzieć czy i Twój kawaler zakochał
      się.Jeśli nie ma innych niepokojących objawów, to nie zaszkodzą dłuższe spacery
      tak, żeby po powrocie padł na legowisku. I tak do następnej cieczki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka