Witajcie...
Jak to jest z tymi parzystymi weekendami?...Sąd w tym tygodniu wydał
wyrok co do kontaktów ojca z dziećmi i określił je jako "parzyste
weekendy w miesiącu, od piatku do niedzieli", czyli jak to jest, ten
weekend jest jego? Słuchajcie, normalnie się pogubiłam, dostałam
rozwód po 1,50 roku walki, szczególnie walki o dzieci (niektórzy
może pamiętają moje wątki) i jeszcze to do mnie tak naprwdę nie
dotarło, jestem jakaś rozkojarzona itp. Najbardziej się cieszę, że
mam opiekę nad 2 dzieci w każdorazowym moim miejscu zamieszkania

)
(a chciał mi odebrać dzieci wrrr;/). dzięki za
odpowiedzi...pozdrawiam ciepło