Dodaj do ulubionych

parzyste weekendy

18.09.09, 16:14
Witajcie...
Jak to jest z tymi parzystymi weekendami?...Sąd w tym tygodniu wydał
wyrok co do kontaktów ojca z dziećmi i określił je jako "parzyste
weekendy w miesiącu, od piatku do niedzieli", czyli jak to jest, ten
weekend jest jego? Słuchajcie, normalnie się pogubiłam, dostałam
rozwód po 1,50 roku walki, szczególnie walki o dzieci (niektórzy
może pamiętają moje wątki) i jeszcze to do mnie tak naprwdę nie
dotarło, jestem jakaś rozkojarzona itp. Najbardziej się cieszę, że
mam opiekę nad 2 dzieci w każdorazowym moim miejscu zamieszkania smile)
(a chciał mi odebrać dzieci wrrr;/). dzięki za
odpowiedzi...pozdrawiam ciepło
Obserwuj wątek
    • ivone7 Re: parzyste weekendy 18.09.09, 16:17
      parzyste weekendy to 2, 4 weekend miesiaca
      w miesiącu wrzesniu byłyby to 11-13, i 25-27
      • sauber1 Coś mi tutaj nie pasuje ? 18.09.09, 17:49

        Jak często widzimy kobiety wnosząc do sądów w uzasadnieniach tych ojców swoich
        dzieci malują jako tyranów pozbawionych uczuć w stosunku do potomnych, a jak
        praktyka dowodzi to za wszelka cenę chciały by co poniektóre całkowicie ich
        pozbawić kontaktów z nimi. Ktoś tu pisał, że czas goi rany, inny z kolei, że do
        wszystkiego trzeba umieć dorosnąć, dzieci rosną wyjątkowo szybko, a gdy dwoje
        dorosłych zwaśnionych ludzi nie potrafi się doporozumieć to i ten kalendarz taki
        jakiś ni w piłkę ni w oko, jakby to nie mogło być samych nieparzystych tygodni
        ... ?wink
        • jarkoni Re: Coś mi tutaj nie pasuje ? 18.09.09, 19:30
          Nie rozumiem jak dwoje dorosłych ludzi może sądownie walczyć o prawa i czas
          widywania się z własnymi dziećmi.
          Przecież to ICH dzieci.
          Czemu ma służyć taka walka?
          Widujemy się jak to sobie uzgodnimy, po co sąd?
          • ivone7 Re: Coś mi tutaj nie pasuje ? 18.09.09, 20:56
            ależ ja Ci to zaraz wyjasnię..
            zdecydowanie wolę jak kontakty mojej młodej sa ustanowione sądownie
            bo:
            1.wprowadza to plan i porządek, wszyscy wiemy że w środowe
            popoludnie jedzie do taty, więc żadnych zajęć dodatkowych w ten
            dzień,
            2.jak nie byly ustalone sadownie, to zdarzalo się że byłam na
            zakupach..a musiałam pędzić bo tata właśnie teraz natychmiast chciał
            zobaczyć dziecko
            3.i ten co drugi weekend, który mogę sobie zaplanować..
        • ivone7 Re: Coś mi tutaj nie pasuje ? 18.09.09, 20:58
          no tak..jasne..ale ja też chce spedzac z dzieckiem wolny czas, nie
          tylko szkoła i obowiazki ale również kino, teatr czy basen..
          mysle ze sprawiedliwy jest podział co drugi weekend i dla ojca i dla
          matki
          • beata407 Re: Coś mi tutaj nie pasuje ? 18.09.09, 21:11
            Hm, a nie będzie to parzysty weekend w ciągłości roku?? Przecież mogłoby się
            okazać, że wypadną dwa kolejne pod rząd licząc tak jak zaproponowała
            przedmówczyni ( przedpisowczyni?? wink))
            • majkel01 Re: Coś mi tutaj nie pasuje ? 19.09.09, 14:03
              Założycielka wątku wskazała że chodzi o parzyste weekendy w miesiącu, a nie w
              roku. Tak zresztą orzekają sądy. W ujęciu miesięcznym. Wprowadzenie weekendów w
              ujęciu rocznym mogłoby spowodować niezły zamęt pod koniec roku, kiedy nie zawsze
              od razu łatwo wyliczyć czy dany weekend jest parzysty czy nieparzysty.

              Owszem takie ujęcie miesięczne powoduje pewne nieścisłości bowiem w niektórych
              miesiącach są 4 weekendy a w niektórych 5. W dodatku jest problem jak traktować
              weekend kiedy 1. dzień miesiąca przypada w niedzielę, czyli w połowie weekendu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka