kobieta306 11.10.09, 17:36 zainspirowana wątkiem o teściowej pytam - komu teściowa, tak jak mnie, zniszczyła małżeństwo i zmieniła rozwód w piekło?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maza15 Re: teściowa 11.10.09, 18:37 a gdzie ten wątek z dowcipami o teściowej??? na chwilę odeszłam i już zniknął,a pośmiać się chciałam) Odpowiedz Link
mola1971 Re: teściowa 11.10.09, 18:51 OZ chyba usunął... Choć szczerze mówiąc nie rozumiem dlaczego Odpowiedz Link
lalu81 Re: teściowa 11.10.09, 22:16 moja tesciowa jest FAŁSZYWA!!!broni swojego chorego umyslowo synalka.relanium mu do herbaty wrzucala zeby sie uspokoil,przy niej mnie wyzywal a ta sie slowem nie odezwala.W ciazy wtedy bylam i wrocilam po tygodniowym pobycie na patologii ciazy.chora rodzina Odpowiedz Link
kk-666 Re: teściowa 12.10.09, 11:43 jakbym czytała siebie, moja była teściowa kiedyś jak eks- mąż mnie uderzył to nic nie zrobiła, wrzeszczał i nic!!!! a kiedy przy teściu była podobna sytuacja i pojawiły się siniaki to on powiedział że je sama sobie zrobiłam Wtrącali się na każdym kroku, mamusia synusiowi majci kupowała, koszuleczki dezodoranciki, a jak ja go chciałam zabrać na zakupy to powiedział że mu nie trzeba bo mama mu kupiła. Teściowe to takie żmije.... że aż !!!! Odpowiedz Link
pisklatko12 Re: teściowa 12.10.09, 00:23 No właśnie przeczytałam już stwierdzenie jednej z pań która napisała a za kogo wyszłaś... i powiem, że to nie jest takie proste... Mieszkaliśmy u teściów - cała góra nasza ale ona i tak miała zawsze pretekst żeby przyjść i... źle wieszasz pranie, co ty robisz na ten obiad, ja zawsze robię tak, za mało czasu sprzątasz, nie podoba mi się to tamto po prostu k...wa wszystko... A cymbał pan ex (jeszcze przed rozwodem czekam na wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy)nie zwracał na to uwagi ale jak się wyprowadziłam wraz z córką to przyznał, że mamusia miała zawsze rację i że nie żałuje swojej decyzji - postanowił że zostaje z mamą. I jak tu wierzyć, że będzie lepiej.... Odpowiedz Link
plujeczka Re: teściowa 12.10.09, 07:53 dołacza do tego grona, tesciowa stworzyła mi poekło na ziemii, wiecznie była niezadowolna, a to źle gotowałam, a to źle zajmowałam się dzieckie, źle wieszałam pieluchy itc ale chyba najwiekszą "zbrofnia" jaka dokonałam to było to ,ze wyszlam za mąż za jej synusia co to był "krowa dojna" dla rodzinki a tutaj taki pech, zona i jeszcze na dokładkę dziecko.Utrudniala zycie na wszytskie posoby efekt moja brawurowa uczieczka z dzieckiem od niej.Nigdy nie zakcpetowąła wnuczki wręcz jej nie lubiła. Jej smierc była dla mnie wybawieniem ale pałęczkę przejeło rodzeńtwo po mamusi.Zrobiiła jeszcze jeden numer ale o tym nie moge jeszcze wAM NAPISAC. cOZ W UZASADNIENIU WYROKU ROZWODOWEGO CYT"...POZWANA POWINNA ZBLIZYC SIĘ DO RODZINY POWODA..." POZOSTAWIAM BEZ KOMENTARZA Odpowiedz Link
eutherpe Re: teściowa 12.10.09, 08:41 Nie chciała mnie wpuścić do swojego mieszkania na prośbę jej syna a mojego męża, ktory w tym czasie siedział u matki, poniewaz nie chciał wracać do nerwowej i impulsywnej żony(byłam w 6 miesiacu ciazy).Zadzwonila z awantura, po pierwszej klotni z jej synem.Wiedziala o wszystkim co dzieje sie u nas, z relacji mojego meza.Mam wielki zal..... Odpowiedz Link
malgolkab Re: teściowa 12.10.09, 10:58 moja pewnie się nie będzie wypowiadać w ogóle, tak jak i przez cały okres naszej znajomości. Fakt - nigdy się nie wtrącała, nie pouczała, więc nie jest źle, ale, żeby jakieś bardziej towarzyskie kontakty to też nie (z reszta nie tylko w stosunku do mnie - taki typ człowieka). Na pewno będzie ukrywała najdłużej jak się da przed całą rodziną i znajomymi (zawsze tak robi), bo nie wiem czy uwierzą, że biedny synuś po raz drugi miał pecha jak żonę wybierał. Generalnie przy Waszych moja teściowa nie jest zła tylko zimna i oschła... Odpowiedz Link
ania7718 Re: teściowa 12.10.09, 18:27 Moja była teściowa jest identyczna jak Twoja malgolkab, też teraz miesiąc po rozwodzie ukrywa przed swoją rodziną że syn się rozwiódł. Przed pierwszą rozprawą w czerwcu powiedziała do mojej mamy że u nich się małżeńtwo szanuje,a tak się szanuje że syn pozew złożył a mnie o nim poinformował sms,w dodatku w pozwie same bzdury i kłamstwa ale ponoć rozwód uzgodniliśmy tak powiedział mamusi a ona w to uwierzyła. Rodzina mojego ex to taka w której o problemach jakie by nie były czy błache czy poważne się nie rozmawia bo po co kłopot robić lepiej pod dywan zamieść, ex teściowa w dodatku jest zniewolona przez męża (byłego policjanta) nawet decyzji o tym czy iść do kościoła na mszę z okazji 1 rocznicy nie mogła samodzielnie podjąć bez wiedzy męża. Odpowiedz Link
knokkelmann1 Re: teściowa 12.10.09, 12:18 e tam... mi moja ex tesciowa jeszcze chodzenie zepsula. wtracala sie doslownie do wszystkiego - od mojej fryzury poczawszy na wyborze pracy skonczywszy. obrabiala moich rodzicow, ich firme, moja siostre itp. mam wrazenie ze zamiast onkologa, bardziej przydal by jej sie psychiatra. nie dosc ze rozwlalila mi zwiazek z panna ktora kochalem to jeszcze dostalem list w ktorym pisala ze opatrznosc obronila jej rodzine przede mna. czuby....jej corka (27 lat) byla tak zmanipulowana ze nosila zdjecie swojej mamy na tapecie komorki...powiedziala mi jakis czas temuy ze chcial aby do mnie wrocic ale jej mama nei pozwolila Odpowiedz Link
kobieta306 Re: teściowa 12.10.09, 14:53 Poprzedni wątek o teściowych został przez założycielkę wykasowany,bo spodziewała się innych wypowiedzi. W stylu, "teściowa jest dla mnie jak druga matka" a tymczasem życie i brutalna prawda madame teściową dobiły. I zamiast dzielnie stawić czoła i bronić honoru tych czarownic teściowych to wątek został wykasowany. Ja na swoją teściową nie mogę patrzeć. Teściowa jest ostatnim złem !! Skrzywdziła synka, bo wychowała go na sierotę. Ja to miałam wręcz wrażenie, że rozwodzę się z nią, że ona siedzi za pulpitem sterowniczym i pociąga za sznurki, a na końcach tych sznurków ten niezgóła ex ( Odpowiedz Link
majkel01 Re: teściowa 12.10.09, 18:22 Ponieważ wyjątkowo jestem w poetyckim nastroju i wydaje mi się, że wszystkie ćwierki do mnie ptaszkają (2 nawet zbombardowały przednią szybę mojego auta....niedoczekanie ich, jak dorwę wszystkie pióra z pewnej części ciała powyrywam) rzucę wierszem (wczoraj opublikowanym w skasowanym wątku o teściowych).... Szła teściowa przez las pogryzły ją żmije Żmije pozdychały, a teściowa żyje... )) Odpowiedz Link
kotkamamrotka1 Re: teściowa 12.10.09, 21:02 majkel- Twój poemat mnie rozwalił )) chciałam pisać o swojej szanownej teściowej ale jak przeczytałam tą przecudną wprost sentencję to już nie mam takiej potrzeby , dziękuję za spowodowanie że myśląc o swojej teściówce usmiałam się przednie po raz pierwszy od niepamiętnych czasów ) Odpowiedz Link
sonia_30 Re: teściowa 12.10.09, 21:46 O cie chlorek, jaki wierszyk śliczny Że też ja nie mam teściowej, wysłałabym z pozdrowieniami Odpowiedz Link
nangaparbat3 świekra 12.10.09, 21:32 Ta tesciowa to sie nazywa świekra. Co ja mam powiedziec? Miesiac temu Ex z obiema córkami odwiedzil rodzicow swoich. Moja córka bardzo sie cieszyła z wizyty u dziadkow - za to po powrocie w ubraniu wskoczyla pod koldrę, naciągnęla ją na glowę i wybuchla płaczem. Ma 18. Jej piecioletnia siostra wrocila do domu w pelnej histerii. Myślicie, ze babunia krzyczala, bila, dokuczala? Nie - ona tylko patrzy i sie nie odzywa. Wystarczy. Odpowiedz Link
tarantula007 Re: świekra 13.10.09, 00:01 Tak się zastanawiam ....hmmm... chyba ja już stara jakaś jestem i dystans mam inny... Moja jeszcze wciąż teściowa ... nic dobrego w życiu mi nie zrobiła, w niczym nie pomogła, pana nibymęża buntowała, o jakies tam pieniądze dzwoniła, żebym mu oddała ... Nie ma we mnie specjalnej sympatii, ale nie ma też zapiekłej nienawiści, nawet chyba niechęci nie ma ... raczej współczucie, bo ja bym się takiego syna wstydziła mówiąc prawdę ... Nie dziwię się natomiast i Wy się swoim teściowym nie dziwcie, że broni/nią swego syna ... Każda matka broniłaby, broni... To ich synowie, ich dzieci... matki kochają nawet swoich synów morderców ... więc ... cóż każda teściowa to matka swego dziecka ... więc czasem trzeba je trochę zrozumieć ... A i chcę dodać, że nie jestem teściową jeszcze ))) i dłuuugo jeszcze nie będę ... żeby kto nie pomyślał Odpowiedz Link
to.ja.kas Re: świekra 13.10.09, 08:04 Moje małzenstwo rozwalił mąż doopek. Teściowie zwyczajnie nie reagowali albo go wspierali. Ale to nie oni robili rzeczy które do rozwodu doprowadziły. Ba, nawet jeśli go nie wychowali to to był chłop przed 30-tka jak za niego wychodziłam, swój rozum miał. Zdecydowanie moje małzeństwo rozpadło sie bo on był wyrywny, ja mało tolerancyjna i do tego młoda i goopia martwiłam sie moim wizerunkiem w oczach teściów i wszystkich w koło. Duuużo błedów popełniłam. Jakbym miała obecne doświadczenie, to on nie tknąłby mnie palcem (no moze raz), z tesciami bym miała rewelacyjne układy (czyli takie ze nic by mnie nie ruszyło) i dużo rzeczy wyglądałoby inaczej...ale stało sie jak sie stało i jest dobrze Odpowiedz Link