28.03.10, 16:31
mąż wniósł pozew o rozwód mam dwoje dzieci materialnie nie jestem ustawiona
ale wiem że dam radę.powiedziałam sobie trudno mógł przecież umrzeć
zostawiając mi długi kredyty . coś było coś się skończyło coś się zacznie
innego.ale problem mam , wspólny dom .czy ktoś wie jak wygląda podział takiego
domu czy to dzielone jest metrażowo bo przecież po rozwodzie nie będziemy
gotować w jednej kuchni
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anka_spiewak Re: rozwód 30.03.10, 00:58
      niestety nie wiem nic o podziale domu.
      Jesli nie macie rozdzielności to dom oczywiscie wspólny.
      Jedno zostaje i splaca tego drugiego, albo sprzedajecie i dzielicie zysk na pól.
      Chodzi Ci o zamieszkiwanie - teraz - w jednym domu?

      Napisalam żeby może i inni cos Ci maznęli.
      Ja nie mam pojęcia o podziale majatku bo sama sie nie dorobiłam wiele, ale zycze Ci wszystkiego dobrego.
      cokolwiek z tym domem nie zrobisz.

      p.s.
      moj nie umarl ale tak jakby, bo kredyty na mnie smile i co ja, bidna, mam zrobić? smile
      najważniejsze uśmiechnięte buziole dzieci i Twoje serducho, w całości...
    • plujeczka Re: rozwód 30.03.10, 07:31
      jesli dom jest wspólny to albo jedno spłaca drugie albo ( i to
      najlepsze) sprzedajecie dom , pieniadze na pół i kazdy idzie w inną
      stronę.Dobierasz kredyt( albo nie musisz , nie znam cen mieszkan w
      twoim mieście) kupujesz mieszkanie dla siebie .A jak wygląda zycie
      po rozwodzie w domu, może sąd wyznaczyć wam kto z jakich pomieszczń
      korzysta ale kuchnia jest wspólna. Nieststey przy wspólnym
      zamieszkiwaniu nie ominie cię spotykanie się z ex mężem w kuchni,
      łazience itp. Zycze powodzenia ale radze do podiału majatku wziąśc
      adwokata, uwierz ze sa takie kruczki prawne , których nie znasz a
      moga ZADZIAŁAC NA TWOJA NIEKORZYŚC DO TEGO SPRAWA OPŁAT ZA WSPÓLNE
      KORZYSTANIE Z DOMU I TYM PODOBNE.
    • causakp Re: rozwód 30.03.10, 18:14
      Przede wszystkim musi Pani określić co dla Pani oznacza podział domu? Czy
      mieszkanie w nim nadal połączone z wyprowadzką męża czy wspólne zamieszkiwanie z
      podzieleniem poszczególnych pomieszczeń?
      Sąd może orzec różne sposoby podziału majątku lub korzystania ze wspólnego domu,
      ważne jednak by zdawać sobie sprawę z tego czego Pani oczekuje po rozwodzie,
      jakiej sytuacji z technicznego punktu widzenia.
      W razie konieczności zapraszam na indywidualną konsultację, proszę pisać na
      maila: causakp@wp.pl
      Pozdrawiam i życzę powodzenia
      • redstiletto ciekawe... 30.03.10, 18:38
        Jestem w podobnej sytuacji.
        Mój mąż chciałby już teraz sprzedać mieszkanie.Nie zgodziłam się.
        Z połowy kwoty za nasze mieszkanie nowego nie kupię,zdolności kredytowej nie
        mam,więc spłata małżonka też nie wchodzi w rachubę.
        wynajem tez odpadł a do moich rodziców się nie wyniosę choć wiem że w razie
        sytuacji podbramkowej przyjmą mnie z dziećmi pod swój dach...
        tyle że to będzie rozwiązanie doraźne i szkodliwe na dłuższa metę...

        Myślałam nad wzięciem kredytu pod zastaw hipoteki mieszkania moich
        rodziców,rozmawiałam już z nimi o tym,ale nie mam pojęcia czy jest w ogóle taka
        możliwość??
        Zresztą chciałabym żeby dzieci mieszkały w obecnym domu jak najdłużej...może
        nawet do czasu kiedy będę w stanie spłacić męża...
        Zastanawia mnie też to co będzie jak w sądzie zeznam że nie ma się gdzie
        wynieść...Czy sąd może zakwestionować moje,nie wiem jak to określić,możliwości
        do zapewnienia dzieciom dobrych warunków??Czy może kwestionować moje zdolności
        do opieki nad nimi????

        .....

        czasami się po prostu załamujęsad
        • plujeczka Re: ciekawe... 30.03.10, 21:50
          pamietaj o jednym sadu nie obchodzi twoja zdolnośc kredytowa oraz
          to ,ze po sprzedazy nic nie kupisz za otrzymane pieniadze, jesli nie
          dojdziecie do porozumienia to sad zasadzi sprzedaz poprzez komornika
          a to oznacza ,ze lwia częśc zabierze komornik a wy dostaniecie
          ochałpy a wówczas tez nic nie kupoisz. Dzieci w podziale nie
          uczestniczą bo nie wytwarzały majatku. Wybacz brutalna prawde ale
          tak to wyglada w sądzie. Podział majatku nie ma nic wspólnego z
          prawem do opieki nad dzieckiem. Rozwaz na spokojnie czy nie lepiej
          byłoby sprzedać i wówczas razem z rodzicami dobrać kredyt hipoteczny
          i kupic sobie samodzielne , małe mieszkanko.To najlepsze
          rozwiazanie.
          • redstiletto Plujeczko 30.03.10, 22:10
            Ja to wiem.Wiem, że sądu to nie obchodzi gdzie i jak będę mieszkać.
            Tylko czy to jest podstawa do ograniczenia moich praw rodzicielskich??
            tego się najbardziej boję...
      • jarkoni Re: rozwód 30.03.10, 18:51
        Causakp, witam serdecznie na naszym forum.
        Czyżbyś był/była następczynią naszego forumowego prawnika, którego wszyscy
        cenimy, ale nie ma go z różnych względów ostatnimi czasy..
        Byłoby niezmiernie miło i z pożytkiem dla wszystkich korzystać od czasu do czasu
        z porad prawnych fachowca..
        Pozdrawiam serdecznie i, w miarę możliwości, proszę u nas pisać..
        • misiuwa Re: rozwód 01.04.10, 09:31
          Moim zdaniem absolutnie nie wyprowadzaj się z mieszkania, to będzie
          najgłupsze co możesz zrobić w takiej sytuacji, bo już do niego nie
          wrócisz i zostaniesz "na lodzie". Mąż Cię nie wyrzuci, musiałby
          dostać eksmisję dla Ciebie i dzieci, a i to nie jest powód, zeby Cię
          wyrzucić, bo musiałabyś dostać inne zastępcze mieszkanie o tym samym
          standardzie. Zresztą jesteś współwłaścicielką, więc niby na jakiej
          podstawie eksmisja?

          Zostań w tym mieszkaniu i niech mąż się martwi, niech on coś
          proponuje. Przecież to Ty zostajesz z dziećmi, przeciez to Ty musisz
          mieć gdzie z nimi mieszkać.

          Nie śpiesz się z jakimiś kredytami, nie radźcie jej tego, to tylko
          zadłużenie, problem. Jak mąż nie będzie miał na alimenty, to jej po
          prostu nie zapłaci, a ona będzie płacić kredyt z jego powodu.
          Czekaj na ruchy męża, nie ruszaj się stamąd i mieszkaj, bo to tak
          samo Twoje, jak i jego.
          Najlepsze dla Ciebie byłoby, gdyby to mąż się wyprowadził, i
          zostawił Cię w tym domu w spokoju z dziećmi. Wielu byłych mężów tak
          robi, zostawia byłe żony z dziećmi po rozwodzie we wspólnym
          mieszkaniu, czy domu. Nie "goni" byłej żony do spłacenia części
          mieszkania, bo przecież dzieciom też się część mieszkania należy.
          Dziecku też trzeba coś zapewnić na przyszłość. Mężowi mów, że dom
          zostawiasz dla dzieci. Nie staraj się o nic za szybko, niech to mąż
          proponuje, a Ty nie zgadzaj się na wyprowadzkę, pogorszych sobie
          jakość życia, standard. On chce rozwodu, więc to niech on się
          wyprowadza. A co sąd zasądzi, to się dopiero okaże. Realizacja to
          dopiero druga sprawa.
        • causakp Re: rozwód 01.04.10, 16:30
          jarkoni napisał:

          > Causakp, witam serdecznie na naszym forum.
          > Czyżbyś był/była następczynią naszego forumowego prawnika, którego wszyscy
          > cenimy, ale nie ma go z różnych względów ostatnimi czasy..
          > Byłoby niezmiernie miło i z pożytkiem dla wszystkich korzystać od czasu do czas
          > u
          > z porad prawnych fachowca..
          > Pozdrawiam serdecznie i, w miarę możliwości, proszę u nas pisać..

          Witam serdecznie Jarkoni
          Owszem, jestem prawnikiem, ale kolegi, który tu wcześniej bywał nie znam.
          Całkiem niedawno odkryłam to forum, a skoro specjalizuję się w prawie rodzinnym
          to od czasu do czasu mogę w czymś pomóc.
          Pozdrawiam serdecznie
          • jarkoni Re: rozwód 01.04.10, 18:17
            Dziękujemy, causakp, witaj w klubie i czuj się u nas dobrze..
            Odwdzięczymy się aż tak dobrym słowem i podziękowaniami, że będziesz mogła to
            spokojnie dołączać do swojego CV smile
            Pozdrawiam serdecznie
            • causakp Re: rozwód 05.04.10, 22:30
              Jeśli podziękowania będą skutkować tak obficie i jeszcze daj Panie i Partio
              uwidoczni się to na koncie, to chyba się opłaca taki geszeftsmile
              pozdrawiam poświątecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka