Dodaj do ulubionych

irracjonalny stres

10.05.10, 15:14
złożyłam pozew o rozwód. w sumie powinien być z wnioskiem o
ustalenie winy męża, ale zależy mi na szybkim załatwieniu
formalności i pozbyciu się faceta z mojego życia. mieszkam od
jakiegoś czasu już bez niego. chyba poukładałam sobie już to
wszystko w głowie, przemyślałam sprawę z każdej strony i jestem
pewna, że nie chcę i nie umiem już z nim być. wydaje sie więc, że
wszystko powinno być już teraz proste. niestety, nie jest. okazuje
się, że mam problem z komunikacją z mężem - musimy jeszcze pozamykać
wiele spraw, jest dziecko - i tatuś bardzo rzadko je odwiedza. i
przy każdej jego wizycie, przy każdym telefonie odczuwam
niezrozumiały i irracjonalny stres. czuję jak ogarnia mnie
kompletnie nieznane dotąd zdenerwowanie, nad którym nie potrafię
zapanować. mam jednak świadomość tego stanu i próbuję mu zapobiec,
niestety bez skutku. to powoduje, że nie mogę z mężem normalnie
rozmawiać, mówię nieprzemyślane rzeczy, nie tak jak sobie wcześniej
zaplanowałam. wielu tematów po prostu zapominam poruszyć..... niby
wiem, że powinnam podejść do wszystkiego z większym luzem, z
dystansem. przecież wszystko już sobie przerobiłam w głowie..... ale
nie daję rady!!!! strasznie mnie to denerwuje, że nie mam kontroli
nad swoimi emocjami i uczuciami. nie chcę się tak czuć a się czuję.
to beznadziejne. powiedzcie, czy ktos z Was poradził sobie z takimi
stanami w jakiś konstruktywny sposób ??? może mogłabym tu uzyskać
jakieś rady ? nadmienię jeszcze, że od około roku moje małżenstwo
sie rozpada.
Obserwuj wątek
    • eutherpe Re: irracjonalny stres 10.05.10, 15:20
      Zawsze będą nam towarzyszyły emocje, mniej lub bardziej wyeksponowane, zależne
      od natury człowieka. Kiedy mąż przychodzi do Dziecka, staraj się poświęcić ten
      czas dla siebie, weź do łapy fajną książkę, poczytaj gazetę, masz na pewno swoje
      babskie przyjemności. Nie prowokuj, nie wyciągaj spraw, staraj się milczeć.Puść
      dobrą muzykę i pośpiewaj pod nosem wraz ze słowami w tlesmile
    • evela1982 Re: irracjonalny stres 10.05.10, 18:16
      Mam to samowink i pracuje nad tym, a raczej nad sobąwink Zawsze jak nie
      moge sie w środku uspokoić mówię w myślach " moje ciało i umysł
      ogarnia spokoj, harmonia i równowaga", "moje ciało i umysł ogarnia
      spokoj , harmonia i rownowaga" i tak kilka razy, wyobrazam sobie, ze
      tak jest i wierze w to. I powiem Ci, ze pomaga!wink
      • bogatka1 Re: irracjonalny stres 10.05.10, 20:37
        " moje ciało i umysł
        > ogarnia spokój, harmonia i równowaga", "moje ciało i umysł ogarnia
        > spokój , harmonia i równowaga"

        ...spróbuję, jak u mnie ta autosugestia zadziała.
        Z forum Pysi mam i40.tinypic.com/2kk21z.jpg i to mnie trochę uspokaja, to coś w rodzaju "dasz radę".
        Gdy kilka osób na tym forum wsparło mnie i napisało tak dosłownie: "- Trzymaj się, dasz radę" - bardzo mi to pomogło.

        Ciągle ten strach powraca i tak będzie chyba do zakończenia procesu, ale ważne, aby go zdławić, żeby nie wpadać w apatię, uczę sie tego. To bardzo trudne, czasem pomaga mi ogłupiająca gra w kulki, ale nie na długo.
        Czytam to forum i inne, które mogą pomóc i im więcej orientuję się w zawiłościach prawa, tym rzadziej dopada mnie niepokój. Bo najbardziej niepokoi niewiadoma, coś, co nagle zaskakuje i serce dostaje natychmiast łomotu.
        Na realne groźby też jest sposób, można zgłosić na policji. Ale i tak pozostaje obawa.
    • plujeczka Re: irracjonalny stres 11.05.10, 07:29
      strach podobnie jak smierc towarzyszy człowiekowi od momentu urodzin
      do zgonu.Twój strach minie po zamknieciu sprawy riozwodowej ale
      pojawi się nowy strach zwiazany z bytem, utrzymaniem rodziny, pracą
      itp.Trzeba sobie umieć z nim poradzić choć łatwo nie bedzie. jesi
      przy okazji wizyt meza zapominasz co masz mu do powiedzenia to pisz
      wszystko na kartce w punkach a potem się tymi informacjami posiłkuj,
      nie rozgrzebuj przeszłości,staraj się być lakoniczna i zwiezła w
      swoich wypowiediach a jesli jakaś tematyka jest dla ciebie
      szczególnie trudna to po prostu jej nie poruszaj, Zyczę ci siły,
      wytrwałosci ,powolutku wszystko się ułozy.
      • iiona Re: irracjonalny stres 11.05.10, 09:41
        nie wiem czy to strach. ale napewno stres. spinam się cała, nawet
        chwilami robi mi się ciemno przed oczami no i czuję, że nie myślę
        rozsądnie w takich chwilach. że myśli gdzieś mi uciekają. wolałabym
        go juz nigdy nie spotkać, najgorsze, że to jednak nieuniknione.
        • evela1982 Re: irracjonalny stres 11.05.10, 10:08
          Stresujesz się, bo sie boiszsmile Musisz byc bardziej pewna siebie! I
          stosuj autosugestię, by doprowadzic się do rownowagi, ewentualnie
          mozesz wziać persen fortewink Pozdrawiamkiss**
    • undeadly Re: irracjonalny stres 11.05.10, 13:48
      Z "drugiej strony barykady" wygląda to podobnie.
      U mnie kontakt z byłą bliską/bliskimi osobą/osobami
      wywoływał silne i przykre emocje i uczucia (ale tylko w części
      nazwałbym to stresem, zdenerwowanie pojawiało się na pewno).
      W zasadzie jak sięgnę pamięcią ostanie lata małżeństwa i
      pierwsze półtora roku od rozstania to było nasilanie się
      tego stanu. Oczywiście próbowałem sam sobie tłumaczyć
      racjonalnie, że takie emocje i odczucia nie mają sensu
      ale wcale to nie pomagało. Jak z rzeczami, które są dla
      nas przykre najlepszym rozwiązaniem okazało się ograniczenie
      do minimum kontaktów. Było w tym stanie coś ze spalania
      świecy, pod sam koniec płonęła szczególnie jasnym płomieniem.
      I zgasło... uczucia i emocje zniknęły przerodziły się w obojętność.
      Wszyscy dookoła mówili stary potrzebujesz czasu...
      kiwałem głową i sam siebie pytałem kiedy to nastąpi ?
      Ten truizm o czasie, który musi się przetoczyć
      okazał się prawdziwy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka