iiona
10.05.10, 15:14
złożyłam pozew o rozwód. w sumie powinien być z wnioskiem o
ustalenie winy męża, ale zależy mi na szybkim załatwieniu
formalności i pozbyciu się faceta z mojego życia. mieszkam od
jakiegoś czasu już bez niego. chyba poukładałam sobie już to
wszystko w głowie, przemyślałam sprawę z każdej strony i jestem
pewna, że nie chcę i nie umiem już z nim być. wydaje sie więc, że
wszystko powinno być już teraz proste. niestety, nie jest. okazuje
się, że mam problem z komunikacją z mężem - musimy jeszcze pozamykać
wiele spraw, jest dziecko - i tatuś bardzo rzadko je odwiedza. i
przy każdej jego wizycie, przy każdym telefonie odczuwam
niezrozumiały i irracjonalny stres. czuję jak ogarnia mnie
kompletnie nieznane dotąd zdenerwowanie, nad którym nie potrafię
zapanować. mam jednak świadomość tego stanu i próbuję mu zapobiec,
niestety bez skutku. to powoduje, że nie mogę z mężem normalnie
rozmawiać, mówię nieprzemyślane rzeczy, nie tak jak sobie wcześniej
zaplanowałam. wielu tematów po prostu zapominam poruszyć..... niby
wiem, że powinnam podejść do wszystkiego z większym luzem, z
dystansem. przecież wszystko już sobie przerobiłam w głowie..... ale
nie daję rady!!!! strasznie mnie to denerwuje, że nie mam kontroli
nad swoimi emocjami i uczuciami. nie chcę się tak czuć a się czuję.
to beznadziejne. powiedzcie, czy ktos z Was poradził sobie z takimi
stanami w jakiś konstruktywny sposób ??? może mogłabym tu uzyskać
jakieś rady ? nadmienię jeszcze, że od około roku moje małżenstwo
sie rozpada.