kamila77
28.04.04, 09:45
Witam,
Z ojcem mojego syna rozwiodlam sie trzy lata temu. Mlody ma osiem lat, za
kilka tygodni ma I Komunie, w zwiazku z tym, byl i jest intensywnie edukowany
religijnie w szkole (no i w domu, sila rzeczy).
Jakis czas temu uczyl sie m.in. 10 przykazan. Po kolei tlumaczylam mu, czego
poszczegolne przykazania dotycza, ale jak doszlam do "Nie cudzoloz", to sie
zacukalam. A mlody mowi "O, to tata zlamal to przykazanie". Zastrzelil mnie
tym zupelnie. A znowuz przegladajac jego sprawdzian z religii, zobaczylam
zadanie, ktore polegalo na przyporzadkowaniu poszczegolnych przykazan, do
zachowan, ktore je lamia. Szostego dotyczylo zdanie "Tata opuszcza rodzine i
odchodzi do innej pani".
Nie wiem, czy mam jeszcze z mlodym poruszac te kwestie. Z jednej strony nie
chce, zeby uwazal ojca za wielkiego grzesznika i wiarolomce, z drugiej - nie
chce go uczyc relatywizmu wobec Dekalogu. Jak to wygladalo u Was? Mieliscie
jakies dylematy natury religijnej co do swoich rozwiedzionych rodzicow?
Pozdrawiam