22.07.11, 13:04
U mnie dziś nowa rocznica....rozwodu. Pierwsza.
Jest dobrze, a czasem nawet bardzo dobrze. Żyje mi się spokojniej , bardziej radośnie.
Chociaż przestałam wierzyć w siebie , bo zostałam zdradzona i porzucona, to teraz nie wiadomo skąd uwalniają się we mnie pokłady radości życia. A może sprawiają to ludzie, którzy mnie otaczają? W pracy, w sąsiedztwie, w internecie smile)))))))))

Tym, którzy są na początku, chciałam napisac banał, w który jeszcze niedawno nie wierzyłam:
Będzie dobrze!!!!!!
I chyba przyszedł czas, żeby zmienić sygnaturkę!!!!
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Rocznica 22.07.11, 13:22
      Gratuluję. Najlepszego smile
    • mola1971 Re: Rocznica 22.07.11, 17:07
      Kategemi, zmieniaj tę sygnaturkę! Ino migiem big_grin
      Bardzo się cieszę, że jest dobrze. A będzie jeszcze lepiej. Uwierz tej 2 lata po rozwodzie i 3 lata od rozstania.
    • altz Re: Rocznica 22.07.11, 19:57
      Za 49 lat to dopiero będzie fajnie, równo 50 lat od rozwodu, może sobie nawet z Byłym jakąś wspólną imprezkę zrobicie! big_grin
    • kartopaka Re: Rocznica 22.07.11, 22:30
      Dzięki za takie optymistyczne słowa- ja właśnie jestem na początku i nie wierze, że może być dobrze. Zazdroszczę, że jesteś już po i patrzysz na wszytko z perspektywy...
    • ekscytujacemaleliterki Re: Rocznica 23.07.11, 14:09
      Kategami,
      kiedyś Molka mi napisała, że najtrudniejszy jest pierwszy rok. Trzeba przetrwać samemu każdą porę roku, święta, wakacje, urodziny, imieniny, wszystkie rocznice.
      Przetrwałaś!
      A teraz idź otwórz szampana i świętuj! Bo teraz już będzie tylko lepiej!
      • jarkoni Re: Rocznica 23.07.11, 15:54
        A ja o dziwo pamiętam tylko datę ślubu: 16 kwietnia.
        Rozwód był jakoś między 2004-2006
        Nie pamiętacie dat ślubu?
        • errormix Re: Rocznica 23.07.11, 18:18
          Ożeniłem się pod koniec sierpnia. Dokładnie 26. 1995 r.

          Rano zaczęło padać. Od razu mi się przypomniało, jak ktoś gdzieś kiedyś mówił mi o tym, że to zły znak w deszczu przed ołtarz pójść. Ale na godzinę przed ślubem przestało. Zza chmur wyszło piękne słońce i tęcza. Wiedziałem, że mnie pech nie dosięgnie.

          Po latach okazało się, że słońce, deszcz, tęcze i inne bzdury nijak się mają do tego co nas w życiu czeka.

          Gdy się rozwodziłem miałem uczucie, że zawsze w rocznicę ślubu będę kupował sobie butelkę wódki i wspominał swoje dotychczasowe życie upijając się przy okazji do nieprzytomności.

          Niestety, choć rocznica ślubu przypadła mi niespełna pół roku po rozwodzie przegapiłem ją. Kilka dni wcześniej jeszcze pamiętałem, jeszcze wiedziałem, żeby choć przed samym sobą ostentacyjnie się poumartwiać, uronić kilka łez nad tym, jaki to ja nieszczęśliwy jestem i na koniec zwyczajnie się urżnąć.

          Ale przepadło.

          Niedługo kolejna rocznica. Ciekawe czy sobie przypomnę.
        • jagienka_2 Re: Rocznica 23.07.11, 22:05
          > Nie pamiętacie dat ślubu?
          Pamiętam. 10 sierpnia.
          Fatalnie się czułam w roli panny młodej, uwierał mnie cały ten ślubny sznyt, chociaż było tak skromnie, że bardziej się nie dało.
          W przeddzień ślubu obcięłam włosy na krótko, zamiast bukietu z róż - jarzębina...
          Ale byłam szczęśliwa i wierzyłam, że będę nadal.
          Nie udało się.
        • glasscraft Re: Rocznica 29.07.11, 13:35
          Ja pamietam, bo rozwod sie uprawomocnil wlasnie w rocznice slubu tongue_out
      • ada828 Re: Rocznica 23.07.11, 21:29
        Właściwie ja do Moli: jeszcze rok nie upłynął, od kiedy podjęłam decyzję o rozstaniu. Teraz jestem w innej rzeczywistości, choć rozwodu nie mam. Ze względu na to, że moje dzieci maja się dobrze (tez ze ze względu na ich tatę), ja tkwię w nicości siebie.
        • takandrynka Re: Rocznica 28.07.11, 22:21

          Czekam i ja tego dnia. Na razie czekam na pierwsza i mam nadzieje ostatnia rozprawe.
          Za to, za pare dni kolejna rocznica slubu,czyli trzeba gdzies wyjechac...
        • mola1971 Re: Rocznica 28.07.11, 22:33
          Teraz dopiero tu zajrzałam.
          Ada, ja patentu na rację nie mam, mogę tylko dzielić się swoim doświadczeniem.
          Każdy człowiek jest inny i w swoim tempie dochodzi do siebie po rozwodzie. Ja doszłam relatywnie szybko, ale może dlatego, że po prostu szkoda życia mi było na użalanie się nad sobą. Mamy tylko jedno życie, drugiego nikt nam nie da. Banał, ale prawdziwy.

          A a propos nicości przypomniało mi się to smile
          Jakieś dwa lata temu to oglądałam i wtedy stwierdziłam, że jestem mężczyzną big_grin
          Na szczęście jakiś rok temu do utraconej kobiecości powoli zaczęłam wracać a obecnie moja kobiecość ma się całkiem dobrze wink
    • zjm1111 Re: Rocznica 31.07.11, 18:09
      Miło czytać coś takiegosmile Wszyscy dookoła mi to powtarzają i staram się w to wierzyć, chociaż nie zawsze mi się udaje...

      Oby tak dalej!!!! Powodzonka i wszystkiego najjjjjjjjjjjjjjjsmile

      Ja czekam na rozwód, termin 23.08smile
    • andawie Re: Rocznica 01.08.11, 08:06
      Czasami rocznice się nakładają,ja w ten dzień dostałem pismo z sądu o podział majątku,mimo to wysłałem eks życzenia i podziękowania za wspólne lata,oczywiście bez odzewu,pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka