Dodaj do ulubionych

rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód

07.08.11, 18:06
...z deszczu pod rynnę. Tak bym określił swoją sytuację. Myślałem, że wreszcie znalazłem szczęście...a znalazłem alkoholiczkę, która doprowadza mnie do szału gdy jest nachlana. Upija się co drugi, co trzeci dzień i potrafi być wtedy nie do zniesienia. Na ogół chleje w nocy, wyrzucając z siebie agresję, chamstwo i pijacką zaczepność za pośrednictwem komputera, na portalach społecznościowych. Nad ranem ma już dość i zaczyna wszczynać awantury w domu. Atakuje mnie za brak kasy, choć sama zarabia 2 tys., z czego połowę wydaje na alkohol. Atakuje mnie za to, że mam córkę i zarzuca mi, że to jej wysyłam wszystkie pieniądze, a córkę bez ogródek nazywa kurwą. Gdy wytrzeźwieje, udaje że nic się nie stało i jest bardzo kochającą żoną. Nigdy za nic nie przeprasza. O leczeniu nie chce słyszeć. Jesteśmy niewiele ponad miesiąc po ślubie, a moja psychika już siada na maxa. Zaczynam rozumieć Leppera...
Obserwuj wątek
    • satoja Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 18:18
      To nie użalaj się nad sobą i nie strasz ludzi samobójstwem tylko składaj pozew, do awantur i pijaństwa wezwij policję żeby mieć dowody złóż pozew, wyprowadź siebie lub ją/czyje mieszkanie/.
      Działaj.

      ps. Przed ślubem się nigdy nie upiła?
      • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 18:24
        nikogo nie straszę, ale trzeci raz zaczynać życie na nowo to ja już siły nie mam. Czy ktoś wie czy istnieją prawne mozliwości do przymusowego leczenia alkoholimu?
        • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 18:27
          ...a zresztą kichał pies, co będzie to będzie. sam sobie zgotowałem ten los
        • satoja Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 18:30
          Zadzwon do urzędu miasta/gminy/mopsu bo w każdym praktycznie jest poradnia uzależnien gdzie wszystko ci powiedzą.


          Nie wiem w jaki sposób nic nie zauważyles wczesniej. Po co tak nieprzemyslanie się żenisz.
    • negentropia Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 18:43
      Żona to beata-12345??
      • szizumami Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:04
        -rozumiesz leppera!
        to z tobą nie tak żle-----skoro stać cie na żart na temat kontrowersyjnego samobójstwa









        • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:13
          nie wiem gdzie tutaj widzisz żart, nie mam już siły ...ale ok śmiej się
          • szizumami Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:18
            nie smieje sie
            ja raczej mysłałam że ty sie nabijasz

            a takich co po 2 rozwodach są
            • szizumami Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:26
              ja nie bede taka miła
              zapytam sie --dlaczego wiec ożeniłeś sie z nią ,skoro wiedziałeś że pije
              bo nie wierze że nie wiedziałeś ,..chyba że
              u niej nie bywałeś ,nie spałeś,nie spedzaliście wielu godzin ze sobą--
              bo jesli byłeś długo-to musiałeś widzieć--butelki,checi,zapach,,bełkot przez telefon..oczy..
              • szizumami Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:35
                niecały miesiac po slubie pan chcesz prawne środki przymusu stosowac
                a moze ubezwłasnowolnic od razu

                coś mi tu nie tylko alkoholem waniajet..saszka
                • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:57
                  jasne że wiedziałem, bo przed ślubem mieszkalismy ze sobą przez 2 lata. Piła, ale nie tyle i nie tak często. Poza tym chciała sie leczyć, razem szukaliśmy terapauty. Ale teraz okazuje się że każdy terapeuta był wscibskim idiota. Poza tym to przecież napisałem, że sam sobie zgotowałem ten los
                  • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:59
                    najlepiej doszukiwac się spisku, nie życzę ci zycia z alkoholikiem
                    • nangaparbat3 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 21:45
                      Sasza, uzaleznienie od alkoholu leczy się najpierw w szpitalu. Tutaj żadne czary mary prywatnego terapeuty nie pomogą. W ogóle strzeglabym się prywatnych magików od uzależnień.
                      • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 22:17
                        ...to znaczy gdzie, w psychiatryku? do jakiego lekarza specjalisty miałbym pójść, aby dostać skierowanie? I jak ją przekonać do leczenia? Może ja bym najpierw poszedł sam? Dostałbym skierowanie do szpitala gdy pójdę bez żony?
                        • tricolour Tak, w psychiatryku... 07.08.11, 22:26
                          ... idziesz, opowiadasz i zaczynasz terapię jako współuzależniony. Gdy już się "naumiesz" to zdecydujesz co robić ze sobą dalej.
                        • nangaparbat3 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 22:59
                          Tobie skierowania dla niej oczywiście nikt nie da. Ale możesz zaszantażować - leczenie albo walizki. Może podziała. Poza tym to co pisze Tri - skoro mieszałeś z nią już przez dwa lata, to grupa dla współuzaleznionych jak najbardziej Ci sie należy.
                          Alkohol daje bardzo silne uzależnienie fizyczne - to poważna, grożąca śmiercią choroba i trzeba najpierw chorego odtruć w szpitalu, bo odstawienie jest zwyczajnie niebezpieczne. W mojej rodzinie był pan, który przechodził detoks w domu, pod opieką lekarza, i umarł. To bardziej niebezpieczny detoks niż w przypadku opiatów. po odtruciu dopiero mozna zacząć psychoterapię.
                          Był o tym film, nie widziałam go, ale podobno dobry, o mężu alkoholiczki/ Kiedy mężczyzna kocha kobietę. Widziałeś?
                        • ruda_445 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 08.08.11, 11:05
                          sasza-12345 napisał:

                          > ...to znaczy gdzie, w psychiatryku? do jakiego lekarza specjalisty miałbym pójś
                          > ć, aby dostać skierowanie? I jak ją przekonać do leczenia? Może ja bym najpierw
                          > poszedł sam? Dostałbym skierowanie do szpitala gdy pójdę bez żony?
                          .....
                          Witam.
                          Nie masz szans na skierowanie bez zgody żony. Oczywiście mówimy o sytuacji gdy jeszcze leczenie miałoby miec charakter dobrowolny. Wszystko, absolutnie wszystko, jest uzależnione od jej decyzji.
      • adaria38 no właśnie 07.08.11, 19:27

        negentropia napisała:
        > Żona to beata-12345??


        siedzi na portalach internetowych to na pewno mąż zna jej nick smile wiec?
        • sasza-12345 Re: no właśnie 07.08.11, 19:45
          znalazłem jej posty i na szczęście nie, za dużo niezgodności. moja córka ma 16 lat i była na naszym weselu. Mówie na szczęście po z tego co ona wypisuje to wynika, że jest jeszcze bardziej po.... niż moja zona
    • plujeczka Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:05
      chłopie nie wazne czy jest to 2-3 małżenstwo, bierz nogi za pas i zwiewaj, mówi ci to zona alkoholika z niechlubnym stazem ponad 20 letnim.Alkoholik musi chcieć się leczyć a to rzadkie przypadki choc takie bywaja, możesz próbować ale rezultat nigdy nie jest oczywisty natomiast to ,ze bedzie piła to mniej wiecej 80% pewności.Pamietaj o jednym jej poziom agresi bedzie wzrastał.To ,ze pojełes za zone alkoholiczkę to nie grzech , alkoholicy umieją doskonale się maskowac i to przez wiele lat, pózniej hamulce puszczają i jest taka mniej wiecej sytuacja jak u Ciebie.Ja radze wiej i choc zapewne inni beda cię przekonywac ,ze to nie humanitarne, nieludzkie, ze slubowałeś wiernośc i miłośc po grób w zdowiu i chorobie to niedługo sam odczujesz skutki tej choroby na sobie, bedzie osoba współuzalezniona od zony alkoholiczki a to nieststey objawy , które nastałe zostaja w naszej psychice, współczuje ale radzę to co radzę bez wzgledu na wiadro pomyj, które za chwilę co niektórzy wyleją na mnie.Przezyłam pieklo alkoholizmu i disiaj wiem ,ze to "woja z wiatrakami" a skutki długofalowe nie zawsze dajace się nawet zaleczyć.
    • nangaparbat3 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:12
      Zbyt łatwo się ożeniłeś. I popełnisz kolejny błąd, jeśli nie dopuścisz do siebie myśli o samotnym zyciu.
      A teraz albo poszukaj grupy wsparcia dla małżonków osób uzależnionych (jeśli żone kochasz i chcesz z nią być) albo bierz nogi za pas, czyli po prostu sie wyprowadź, a potem się rozwiedź.
      • kajda28 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 19:42
        > A teraz albo poszukaj grupy wsparcia dla małżonków osób uzależnionych (jeśli żo
        > ne kochasz i chcesz z nią być) albo bierz nogi za pas, czyli po prostu sie wypr
        > owadź,

        Jedno drugie nie wyklucza.

        Co do przymusowego leczenia to jeżeli alkoholik nie ma ochoty go podjąć to nikt go nie zmusi, choć czasem takie zastraszenie pomaga i kilkoro zaczeło na nim trzeźwo myśleć.
      • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 20:09
        wyprowadź? łatwo powiedzieć to jest dom po moich rodzicach, pół życia na niego pracowali, mam zostawic dom na pastwe alkoholiczki
        • zatracony72 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 20:27
          to wystaw jej walizki za drzwi
          • nangaparbat3 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 21:42
            To nie jest juz chyba takie łatwe jak zamkniecie drzwi za sobą.
            A ona ma dokąd sie wynieść?
            Moze ultimatum: terapia natychmiast albo walizki za drzwiami?
            • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 22:12
              łatwo powiedzieć walizki za drzwi, ale to jest moja żona i kocham ją, a gdyby była chora na raka to też miałbym ją wyrzucić? Ona nie pije ze złej woli. Jej pierwszy mąż wraz córką zginęli w wypadku samochodowym, odtąd zagląda do kieliszka.
              • tricolour Sam jesteś chory, bo współuzalezniony... 07.08.11, 22:21
                ... i stąd wypisujesz głupstwa.

                Rzecz jest prosta: pomoc alkoholikowi nie polega na chronieniu tylko na zepchnięciu w jego przepaść: na odebraniu komfortu picia. Ty natomiast dajesz ten komfort tłumacząc alkoholizm jakimś wypadkiem, od którego wcale nie trzeba uciekać w uzależnienie. Alkoholika ratuje się wypychając siłą na terapię. Gdy to nie pomoże, to wyrzuca na ryj z domu kopem kierując na terapię. Gdy to nie pomoże, to odchodzi od niego by ratować własne życie.

                Innej drogi nie ma.
                • sasza-12345 Re: Sam jesteś chory, bo współuzalezniony... 07.08.11, 22:34
                  ...ja nie pije alkoholu i nie mam takich ciągotek. Gdzie taką terapię znależć. W internecie są strony różnych ośrodków, ale który wybrać. Ktoś tu pisał że terapeuci to oszuści i najlepiej umieścić ją w szpitalu. Nie chce trafić zle, bo drugi raz może mi się nie udać umiescic ją gdziekolwiek
                  • tricolour Najpierw sam pójdź na terapię... 07.08.11, 22:40
                    ... zacznij od wklepania "zakład psychiatryczny" w swoim mieście.

                    Zacznij od siebie, bo nawet nie wiesz z czym masz do czynienia. Słowa "ja nie pije alkoholu i nie mam takich ciągotek" mówią, że jesteś jak dziecko we mgle - jesteś współuzależniony.
                  • nangaparbat3 Re: Sam jesteś chory, bo współuzalezniony... 07.08.11, 23:05
                    Zajrzyj tutaj:
                    www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=30&Itemid=197 to o zasadach leczenia
                    A odpowiedni ośrodek w Twojej miejscowości znajdziesz tutaj:
                    www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=5&Itemid=10
                    W ogóle polecam gorąco stronę PARPy, to po prostu fachowcy.
                    I szukaj pomocy jak najprędzej, teraz, krótko po ślubie, macie większe szanse niż za rok, czy dwa.
                  • rybak Re: I nie bierz tu raka do porównań! 08.08.11, 12:11
                    Bo jak się ma raka, to się człowiek CHCE wyleczyć. Chce jak diabli!
                    Logika, chłopie!
                    Powtarzam - miej odwagę wreszcie pokochać swoją żonę MĄDRZE!
                    Krótko do niej mów: pijesz? Nie idziesz na terapię i nie odstawiasz alkoholu w każdej postaci od dziś, od teraz, zaraz - do końca życia? To czekają cię teraz, po kolejnych twoich trzech upiciach się połączonych z awanturami trzy wezwania do twoich awantur domowych po alkoholu, odpowiednio udokumentowane, także z towarzyszeniem świadków, niebieska karta, walizki za drzwi, rozwód z twojej winy i wymeldowanie w nieznane. No chyba że się opamiętasz. Natychmiast.
              • panda_zielona Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 22:52
                Dokąd będziesz ją i jej picie tłumaczył nic się nie zmieni, i ona sam musi chcieć. Niekiedy nawet oddział zamknięty nie pomoże. Akurat jestem na bieżąco, moja kuzynka /zmuszona przez rodzinę/ właśnie niedawno skończyła terapię na takim oddziale i wiesz co zrobiła zaraz po wyjściu, kupiła sobie flaszkę i się nachlała, i po terapii.
                • kajda28 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 23:56
                  > Dokąd będziesz ją i jej picie tłumaczył nic się nie zmieni, i ona sam musi c
                  > hcieć
                  . Niekiedy nawet oddział zamknięty nie pomoże. Akurat jestem na bieżąc
                  > o, moja kuzynka /zmuszona przez rodzinę/ właśnie niedawno skończyła terapię na
                  > takim oddziale i wiesz co zrobiła zaraz po wyjściu, kupiła sobie flaszkę i się
                  > nachlała, i po terapii.


                  Bardzo często tak jest, mam też kumpla który poszedł na przymusowe leczenie, przez 3 m-ce myślał, marzył o alkoholu, o tym jak się napije gdy tylko wyjdzie. Od ok 14 lat jest trzeźwy, w międzyczasie się okajtał, rozwiódł - i dalej jest trzeźwy.


                  Jak się ma alkoholika w rodzinie najlepszą dla niego pomocą jest samemu wyjść współuzależnienia, samemu sobie pomóc, chodzić na terapię - od tego powinno się zaczynać. Są też przypadki nie uleczalne - tu nic nie pomoże sad.
              • kajda28 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 23:59
                > łatwo powiedzieć walizki za drzwi, ale to jest moja żona i kocham ją, a gdyby b
                > yła chora na raka to też miałbym ją wyrzucić?

                Bardzo dobry podałeś przykład.
                Co byś zrobił gdyby miała raka?
                Przynajmniej większość z nas zaprowadziłabym taką osobę do lekarza, wymagałaby od niej by się leczyła, słuchała zaleceń lekarza - ty pewnie też. Więc wyobraź sobie że alkoholizm to rak i postępuj tak jakby to była ta choroba.
              • plujeczka Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 08.08.11, 08:37
                nmam 3 koleżanki, które straciły swoje dzieci w tym jedno 2 dni przed matura powiesiło się =żada nie pije=twoja zona tylko znajduje powód do picia a kazdy jest dobry. Wiec prz\estań ją tidiotycznie tłumaczyć , niech zapije się na smierc i nie da spokój innym a tuy co najwyżej wybudujesz im rodzinny grobowiec.Z tego wniosek ,że dobrze wiedziałeś o jej uzaleznieniu wiec albo jesteś kompletnym idota albo despretatem,. Sorry za ostre słowa ale brakuje mi słów na taką głupotę, piła przed slubem i pić będzie dalej.Moesz jej pomóc ale za wyniki nie ręczę.|sam się stoczysz przynajmniej psychicznie bedziesz wrakiem, już trzesiesz tyłkiem ,że ci nie wyszło a co bedzie dalej?
              • rybak Tri ma rację - jesteś współuzależniony 08.08.11, 11:58
                niestety. I tego Ci nie zazdroszczę.
                Jeśli nie macie dzieci w twoim nowym związku - sprawa jest prosta - dom jest twój - wniosłeś go do małżeństwa. Rozumiesz? A ona przecież gdzieś wczesniej chyba mieszkała, nieprawda?
                Każde kochanie może być mądre i głupie. Kochanie alkoholika polegające na POZWALANIU mu dalej pić i rozwalać w efekcie nie tylko swoje, ale i CUDZE życie - bez ponoszenia za to pełnych konsekwencji - jest skrajnie głupie.Bo ani alkoholika nie wyleczysz w ten sposób ani sobie nie pomożesz. Będzie tylko gorzej. Padło tu zdanie - walizki za drzwi, albo natychmiastowa terapia. I słusznie padło.
                Jeśli twoja nowa żona pije, bo musi (a musi, jak widać) - a Ty ją NAPRAWDĘ kochasz - musisz być teraz twardy. I to twardy za dwoje. Bo to szczera prawda - alkoholik jeśli nie sięgnie dna - nie przestanie pić.
                Masz wybór - próbować uratować jej życie (a swoje tym samym uratować na pewno) - albo przegrać i jej życie, i swoje. Też na pewno.
                Tyle.
    • panda_zielona Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 07.08.11, 22:38
      Przed ślubem nie wiedziałeś, że jest alkoholiczką? Zaczęła chlać nagle po ślubie? nie wierzę.
      Zanim psychika siądzie Ci zupełnie, weź panią za frak i albo się leczy /jeśli chcesz z nią być/ albo won.
    • polifonia1983 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 08.08.11, 00:08
      Porozmawiaj z dzielnicowym. Mogą założyć jej niebieską kartę i skierować na leczenie. Nie wiem, czy tak jest w całej Polsce, czy zależy od dobrej woli policjantów, ale znam przypadek przymusowego skierowania alkoholiczki na leczenie przez dzielnicowego właśnie. może zablefował, żeby pomóc rodzinie, nie wiem, musisz sam się dowiedzieć.
      Użalanie się nad alkoholikiem nic nie da, musi stracić wszystko, dopóki ma cokolwiek co daje jej złudzenie, że się jej upiecze, nie zrobi z sobą nic. Zapije się, a przy okazji zniszczy ci życie. Współczuciem, że straciła rodzinę w wypadku, jej nie pomożesz.
      • nangaparbat3 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 08.08.11, 00:16
        Co innego nie usprawiedliwiać picia utratą rodziny, a co innego nie wspołczuć, że utraciła.
        • polifonia1983 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 08.08.11, 09:16
          Wiem, napisałam niejasno, ale o to mi chodziło.
    • rarely Ty nie ją lecz tylko siebie 08.08.11, 07:17
      bo to z Toba coś jest nie tak
      • szizumami Re: Ty nie ją lecz tylko siebie 08.08.11, 09:52
        czasem zastanawiam sie czy piszac o psychiatryku macie pojecie jakiekolwiek co oni tam z ludzmi robią
        bo ja wiem że w naszych psychiatrykach faszeruje se ludzmi psychotropami --i to jest podstawa leczenia.
        tam sie nikt nie bawi w znajdywanie podstaw-przyczyn zalewania traumy
        tam niema czasu na leczenie ran
        jesli kochasz choć troche ta kobiete--TO SZUKAJ TERAPII--najpierw sam
        i nie sugeruj sie dyplomami,a kieruj doświadczeniem osoby

        jesli chce sz jeszcze wiecej na temat wyzwalania sie z przeszłości to napisz na maila gazetowego,mam "przy" sobie kobiete która wyzwoliła sie z nałogu po wielu latach
        a i jeszcze o czymś--o czym tu na forum pisac ryzyko..
        napisz
        [ps--mój 1-y tez miał problem z alkoholem]







        • panda_zielona Re: Ty nie ją lecz tylko siebie 08.08.11, 11:49
          szizumami napisała:
          bo ja wiem że w naszych psychiatrykach faszeruje se ludzmi psychotropami --i to
          > jest podstawa leczenia.
          > tam sie nikt nie bawi w znajdywanie podstaw-przyczyn zalewania traumy
          > tam niema czasu na leczenie ran

          Mylisz się, są oddziały specjalnie przystosowane do leczenia z alkoholizmu i leczenie nie polega na podawaniu psychotropów.
          • nangaparbat3 Re: Ty nie ją lecz tylko siebie 08.08.11, 12:32
            Niestety różnie bywa. Wiem że w moim mieście jest prywatny oddział detoksykacji, gdzie chorym podaje sie bardzo duzo lekow, tak że wychodzą czasem uzależnieni i od nich.
            Naprawdę przestrzegam przed prywatnymi specjalistami/instytucjami od uzależnień.
            • yoma Re: Ty nie ją lecz tylko siebie 09.08.11, 18:18
              Przede wszystkim należałoby sprawdzić, czy dany prywatny ośrodek działa legalnie...
              • nangaparbat3 Re: Ty nie ją lecz tylko siebie 09.08.11, 19:01
                Tyż prawda. Ci o których pisze jak najbardziej legalnie i nawet mają umowę z NFZ, o ile się orientuję.
                Ale na przykład bratanka koleżanki "leczył" nefrolog, po prostu przepisując mu metadon. Nie mam nic przeciwko metadonowi, ale nie pokątnie.
        • nangaparbat3 Re: Ty nie ją lecz tylko siebie 08.08.11, 12:33
          szizumami napisała:

          > tam sie nikt nie bawi w znajdywanie podstaw-przyczyn zalewania traumy
          > tam niema czasu na leczenie ran

          Z tego co się orientuję żadna terapia uzależnień nie polega (i nie powinna polegać) na szukaniu "przyczyn zalewania traumy".
          • noemi123 Re: Ty nie ją lecz tylko siebie 08.08.11, 12:49
            Terapia nie polega na szukaniu przyczyny picia ale to zagadnienie jest bardzo mocno maglowane podczas terapii alkoholikòw, tak samo poruszany ten temat jest na terapii dla wspòłuzależnionych, DDA.
            Wiem to z własnych doświadczeń, ròwnież znajomych.
    • noemi123 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 08.08.11, 12:17
      Jako żona niepijàcego już alkoholika sam ci tylko jednà wskazòwkę:
      www.niepije.pl
      Wejdź na strefę problem forum i czytaj, czytaj, czytaj...a otworzysz oczy.
      Jest tam bardzo wielu pomocnych ludzi.
      • sasza-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 09.08.11, 08:12
        ...no i wyszło na to, że to ja jestem chory, małżonka sama sobie wystawiła walizki bo robię z niej alkoholiczkę. Co teraz czuję? owszem żal i przygnębienie, ale też ulgę. Nie wiem jeszcze co zrobię, ale wiem czego napewno nie zrobie - nie upije się z rozpaczy
        • mayenna Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 09.08.11, 09:30
          Sasza, pomyśl o terapii dla siebie. Może psycholog? Myślę, ze jej wyprowadzka nie zakończy twoich problemów. Poza tym, moim zdaniem, ona jeszcze wróci...
        • plujeczka Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 09.08.11, 15:05
          alkoholik to świetny manipulant i jak widac po twojej zonie-nim jest.Broń Boże nie wstawiaj tych walizek z powrotem do domu.Zamknij z ulga dzrwi za zoną i zanies pozew o rozwód=trudno .Lepiej pózno niż wcale, nie namawiam do ratowania za wszelką cene bo za rok napiszesz i bedziesz w jeszcze bardziej dramatycznym stanie niz dzisiaj.Idx na terapię i przestan tak szybko wchodzić w dziwne związki a od kobiet lubiacych alkohol chłopie ucziekaj. I jeszcze jedno kobiety trudniej wychodza z nałogu i jesli zaryzykujesz pomoc dla niej to zyczę ci powidzenia bo bedzie ci diabelnie potr\ebne tylko po co? szkoda czasu, zdrowia i pieniedzy a przede wszystkim własnego zdrowia.A dla ciebie to nauczka na przyszlość jesli piła przed slubem a ty naiwnie sadziłeś ,że ją zmienisz to masz to co masz-i przestan się nad sobą uzalac, a teraz zabierz się do roboty i napisz ten pozew do sądu o rozwód to to panienkę nauczy rozumu choć watpię.
          • nangaparbat3 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 09.08.11, 17:29
            Plujeczka - on pisze, że ją kocha. Jest dojrzałym mężczyzną, więc może wie, co mówi? A jeśli kocha, to dlaczego dla ratowania jej nie miałby poświęcić swego czasu, siły, części życia?
        • panda_zielona Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 10.08.11, 16:38
          Poczekaj i pod żadnym pozorem nie proś aby wróciła.
    • mrsnice Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 10.08.11, 14:24
      Re: "rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód"

      do trzech razy sztuka!
    • beata-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 14.08.11, 03:21
      Troll smile) Nie karmić trolla smile)
    • beata-12345 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 14.08.11, 03:36
      Ha, jakiś troll się do mnie przyczepił smile) Dużo rzeczy się zgadza, wyszłam za mąż półtora miesiąca temu, mój mąż ma córkę, dorosłą, płaci na nią za dużo - moim zdaniem. Reszta - wymyślona smile Nie jestem alkoholiczką, a mąż mi walizek nie wystawił, ponieważ mieszkamy w moim mieszkaniu. Chyba wiem, kto jest tym trollem smile)
      • noemi123 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 14.08.11, 07:33
        Świeżo upieczona mężatka o 3 nad ranem przy kompie?
        To nie wròży zbyt dobrze temu zwiàzkowismile
      • noemi123 Re: rozwiodłem się i czeka mnie następny rozwód 14.08.11, 07:36
        Świeżo upieczona mężatka o 3 nad ranem przy kompie?

        To nie wròży zbyt dobrze na przyszłość smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka