1 listopada.bardzo lubie ten dzien. groby odwiedzam wczesniej,ten dzien spedzam w domu, ew. wieczorem wyjscie do kina.od rana sprzatam i slucham "trojki" . tyle skomasowanej w jednym dniu,mojej ulubionej muzyki dawno nie mialam okazji sluchac. do tego wspomnienia o znanych, ktorych juz nie ma. nie jestem sentymentalna, a jednak w tym dniu zawsze sie wzruszam...ale pozytywnie